Porcja żurku z białą kiełbasą i jajkiem waży 380 g.
Skład: zakwas, wędzony boczek, biała kiełbasa, jajko, tarty chrzan, czosnek, marchew, pietruszka, seler, cebula, por, śmietana 18 %.
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 porcji
| w 100g | w 1 porcji (380g) | |
|---|---|---|
| Energia | 108kcal | 410kcal |
| Białko | 5.2g | 19.8g |
| Tłuszcz | 7.7g | 29.3g |
| Węglowodany | 4.8g | 18.2g |
| Błonnik | 0.4g | 1.5g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







Dużo kalorii, ale na święta być musi! Serdecznie dziękuję za zważenie, jesteście wspaniali!
Bleee nienawidzę tej zupy prawie tak jak białej kielby :/ jakoś muszę sie z niej jutro wywinac :/
410! o rany! ja zawsze swój studencki żurek traktuję raczej jako lekkie, dietetyczne danie: kostka rosołowa, woda, zakwas, łyżka żurku w proszku, jajko i voila! Liczę, że kalorii ma co najmniej o połowę mniej. No, ale biała kiełbasa pewnie robi swoje ;)
Haruka ja już od tygodnia kombinuje jak uniknąć tego paskudztwa… obawiam się jednak że jak wszyscy zasiądą do stołu to ciężko mi będzie się pozbyć białej kiełbasy…
Ale tak w ogóle to Wszystkim życzę Wszystkiego Najlepszego na te Swięta ;))
Zmuszają Was do jedzenia żurku? Ja go nigdy nie jadłam, dodatkowo teraz jestem wege, to tym bardziej. Ja nawet nie jem większości rzeczy ze święconki, bo tylko jajko i chrzan. ;p No i czasem ten czerstwy chlebek. :D
Ale dobrą alternatywą jest zupa chrzanowa. Właśnie taką będę jutro jadła.
A ja będę jadła żurek z kiełbasą, ale drobiową i podsmażoną na teflonie, więc wytopi się trochę tłuszczu, a będzie dodatkowo chrupiąca. No i 2 kiełbaski drobiowe na gar zupy (wprawdzie to tylko dla mamy i mnie, ale starczy na 3 dania, czyli z 6 porcji), a samą zupę robimy z żurku instant. Do niego tylko ta kiełbasa i oczywiście jajo – i voila. Poza tym ja na śniadanie pewnie dużo tego żurku nie zjem, bo taki talerz nieźle mnie zapcha, a na stole przecież nie będzie tylko zupa, tylko jeszcze jajka, sałatki różnego rodzaju, śledzie… mmmm :)
@Monte może mnie siła nie zmuszają ;) ale… Jak nie nie zjem choć troche to potem jest gadanie, ze psuje nastrój swoimi dziwactwami, ze nawet w święta nie moge zrobić tego co wszyscy itd. wiec ostatecznie zjadam tego po troche żeby wykład sie skończył i żeby nie było ze taka skończona wypisują jestem :|
u mnie jest dosłownie to samo… jak bym mogła to bym sobie osobno obiad i wgl wszystkie przekaski na te swieta przyniosła sama;] ale cóż ja moge zrobic jak sie w swieta schodzi pare osob z najblizszej rodziny i rodzice tylko patrza czy jem zeby pozniej nie bylo ze wydziwiam… wiec chcac nie chcac tez po troszku wszystkiego zjesc musze
a jem barszcz biały z samym jajkiem… mam nadzieję, że to znacznie obniża kaloryczność :P i śmietana 12%.
Mnie się już przestali czepiać…ale wiem, denerwujące to jest. :)
zaraz idę na świąteczną nasiadówkę u rodziny. Przypuszczam, że zjem trochę czegoś rybnego lub jarzynowego no i na pewno JAJO! Za żurek grzecznie podziękuję :)
kiełbasa winowajczynią :-)
Niby dość sporo, bo to tylko zupa ale za to ile ma białka i dzięki kiełbasie i jajku bardzo syci.
Nie wierze, ze to jest az tak kaloryczne.