Steki drobiowe do hamburgera

Stek drobiowy do hamburgera waży 50 g.

  100g na zdjęciu (50 g)
Energia 272 kcal 136 kcal
Białko 9,3 g 4,7 g
Tłuszcz 22,3 g 11,2 g
Węglowodany 8,6 g 4,3 g
Błonnik 2,4 g 1,2 g

Steki drobiowe do hamburgera kalorie w 100g: 272kcal

Zobacz więcej: 50g sztuka drobiowy hamburger stek

Ostatnia aktualizacja: 2015.04.19

Ważenie dodano: 2012.07.23 w kategorii Mięso, wędliny i dania mięsne

Dzienne zapotrzebowanie

Porcja ze zdjęcia dla 2000 kcal
pokaż dla mojego zapotrzebowania

Skład: mięso z kurczaka (27 %), woda, mięso oddzielone mechaniczne z kurcząt (25 %), białko sojowe, skrobia ziemniaczana, mąka pszenna (gluten), tkanka łączna drobiowa, błonnik roślinny, wzmacniacz smaku E 621, maltodekstryna, glukoza, sól, pieprz, sojowy hydrolizat białkowy, aromaty naturalne, tłuszcz drobiowy, sól, przeciwutleniacz, E 326, stabilizatory E 450 (i), E 450 (iii), substancje konserwujące E 250, E 261.

Mamy 54 opinie na temat ważenia - napisz własną

  • Kto je to świństwo?
  • aleksandra. 2012/07/23 22:44
    Brzydzi mnie tam fakt dotykania tego :(
  • jak można jeść takie śmieci ;/
  • Dajcie sobie spokój z tymi komentarzami. Nikt nie umrze jak czasem zje takiego hamburgera. Przerażają mnie coraz bardziej święciciele kiełków ślepo zapatrzonych w zdrowe odżywianie. Trzeba mieć głowę na karku, wybierać produkty wartościowe, ale na Boga! Wykluczanie całej reszty? Jeśli ktoś ma ochotę i nie przesadza z produktami "wątpliwie zdrowymi" niech zjada i takie ale w stosownych ilościach. Drogie Panie/Panowie! Trochę ROZSĄDKU!!!
  • Nikt nie jadł hamburgera kupnego? Kto pierwszy jest bez winy/bez takiego czegoś choć raz w życiu na swoim koncie niech rzuci kamieniem.
  • Raz w zyciu jadłam hamburgera w Macu, miałam wtedy chyba z 7-10 lat...
    Mam nadzieje, że nigdy nie będę musiała tego powtórzyć, bo...
    JAK MOŻNA JEŚC COŚ CO TAK WTGLĄDA?? :O
  • to jest papier toaletowy w panierce ;p
  • Rzeczywiście ma tragiczny skład, ale bez przesady. Chyba nie da się jeść super zdrowych produktów cały czas. Mnie czasami wręcz śmieszą takie osoby, które na samo wspomnienie parówek, ciastka, czy właśnie takiego hamburgera dostają spazmów. Ja również staram się unikać takiego śmieciowego jedzenia, ale od czasu do czasu można sobie na nie pozwolić. W końcu nie można żyć o samych kiełkach i sałacie ;)
  • owszem można zjeść coś niezdrowego, ale coś dobrego a nie takiego, a i tak wolę sobie sama przyrządzić hamburgera z pysznym kurczakiem, gdzie czuć mięso ,a nie z takim czymś.
  • Skład "boski", pół pracowni chemicznej... Co nie znaczy, że nie może dobrze smakować. Matka całe życie mi mówiła, że WSZYSTKO (bez wyjątków) jest dla ludzi, byle z rozsądkiem. Kiedyś przeszłam taką fazę "zdrowo-eko-srowo" - szczerze? To był koszmar. Teraz ogólnie staram się zdrowo odżywiać, mam 170cm wzrostu, 46-47kg wagi i uważam, że dzień bez czekolady, to dzień stracony - tylko takiej smacznej, jak śmietki typu "Galaretki Wiosenne" Solidarności, a nie jakieś gorzkie-zdrowe "fuj-fuj" ;)
  • ja nigdy nie jadłam! nie wygląda to zbyt apetycznie, zresztą dla mnie słodycze > fast foody. ale jeżeli ktoś lubi, niech je, "gardzenie" kimkolwiek za nawyki żywieniowe nie ma większego sensu, można co najwyżej próbować uświadamiać, a jeżeli ktoś ma na to wylane to już tylko i wyłącznie jego sprawa. ostatnio znajomy zjadł 5 takich hamburgerów w macu za jednym zamachem ;) a inny kiedyś zjadł naraz 50 nuggetsów ;o choć długo mu w żołądku nie zostały
  • DO FIOLKA: ja oczywiście kamieniem pierwszy nie rzucę, na swoim koncie mam ich sporo chociaż już nie pamiętam kiedy jadłem ostatni raz, 2-3 lata temu, może 4. I wcale nie wykluczam że już nigdy nie zjem, napewno nie. Tylko że poszedłem po rozum do głowy i mając ochotę na hamburgera, po prostu mielę mięso sam (łopatka w wersji wieprzowej lub piersi w wersji drobiowej), doprawiam i smaże na patelni grillowej. To dopiero rewelacja. Śmieć dziś komentowany może przy moich hamburgerach nie wychodzić już nigdy ze śmietnika.
  • Takiego sklepowego nigdy nie kupiłam i nie jadłam ;) Ale owszem - jadałam fast foody - sądzę, że burgery "macowe" miały w sobie coś w tym stylu, więc też pierwsza kamienia nie rzucę ;)
    Ale nie zgadzam się, że wszystko jest dla ludzi. Narkotyki i faje też są, a nikt mi nie wmówi, że "nie zabijają" lub nie powodują poważnego uszczerbku dla zdrowia. Zabijają, podobnie jak biały cukier i wysoko przetworzona-syfna żywność. Jem zdrowo, ale wiem, że nie uniknę całkowicie jakiejś chemii w jedzeniu (pryskane warzywa i owoce, faszerowane hormonami mięso), więc akurat takie jak ten burger produkty, z których etykiet jasno wynika skład, odrzuciłam raz na zawsze. Staram się wybierać wartościowo i jeśli to oznacza, że jestem eko-freakiem - niech tak będzie ;)
  • Izabela[autor ilewazy.pl] 2012/07/24 11:23
    Uwaga! Treść komentarza należy do Blani. Wiadomość wpadła do spamów i niestety została usunięta z systemu. Mogłam ją odzyskać jedynie w ten sposób, wklejając do swojego nicka.

    gosia88- popełniasz herezje przyrównójąc wartościowy wybór do wyboru eko!! Poczytaj moze coś o żywności eko?!
    Ja hamburgera w życiu 1 zjadłam zanim mi się jeszcze mózg skrzywił, czyli miałam poniżej 12 lat. Nie pamiętam czy mi smakował, ale…podobno uzależniają a mnie nie ciągnęło i nie ciągnie do nich nic.
    Wolę tak jak wyżej było napisane- sama zrobić sobie coś co wiem czym jest i zrobię takiego burgera nie z samego mięsa, bo chyba wiadomo, jak się robi kotlety. Dodam bułeczkę, jajko, przyprawy, ale i tak będzie to skład zaw. 80% czystego mięsa zmielonego i to takiego jak ja wybiorę. I wybór zdrowszy, leoszy i smaczniejszy, bo dopasowany indywidualnie!
  • Kijem bym nietknęła. Mmm MOM, smacznego.
  • missy jesteś chyba najbardziej pozytywną komentatorką w tym wątku ;) Masz dystans do jedzenia i wiesz co dobre a co nie i nie dajesz się zwariować, Twój komentarz zrobił na mnie wrażenie. Niestety ja mam ogromne ciągoty do przesadzania w tą zdrową stronę.
    Kiedyś po imprezie poszłam do Maca i kupiłam sobie hamburgera właśnie z takim mięskiem i powiem, że nie był zły ani jakiś bardzo dobry. Zwykły a do tego jak na moją kieszeń za drogi.
    Do tego miała ogromne wyżuty, że go zjadłam i poszłam spać ;( ale ja to ja ;p
  • A ja nie tykam takich produktów ze względu na smak. I nieprzyjemne uczucie w żołądku potem. :(
  • Blania, spokojnie, to był skrót myślowy :D :D
  • Nie jem mięsa, hamburgera jadłam jako dziecko- może dwa razy? Kwestia zdrowia jest względna, sama często mam ochotę na ciastka z kremem i różne inne niekoniecznie najlepsze rzeczy, ale na nie byłabym w stanie zjeść takiego kotleta. Kiedy wiadomo, w jakich warunkach są hodowane kurczaki, te "najtańsze", czym są karmione i jakie ich części zawiera ten produkt- ochota chyba mija, prawda?
  • takiego specjału nigdy nie jadłam. hamburgera w mcdonaldzie - kilka razy w życiu, za każdym razem mi nie smakowało. no cóż, lepiej sobie kupić mięso mielone i samemu zrobić.
    produkty tego typu mają kiepski smak i jeszcze bardziej kiepską jakość. z resztą, nigdy nie lubiłam wędlin, parówek i innych takich.
  • przeciez to ma 3 razy tyle kcal co piers z kurczaka ;o prawie 140kcal? w zamian wole 140g piersi z kurczaka!
  • ale mi wyszlo maslo maslane :D
  • Kasiaanka 2012/07/24 17:53
    Wychodzi na to, że niektórzy już od pierwszych dni swojego życia jedli bardzo zdrowo ;]
    Nie dajmy się zwariować. Raz na ruski rok się zje i przecież się nie umrze, nie każdy jedzie cały czas na sałacie.
  • Dziwni jesteście, jakieś hasła,że kijem bym nie dotknęła ??? omg nie byłaś nidgy w mc tam mają zdrową żywność ? Nigdy nie jadłaś nie JEDLIŚCIE żadnego hamburgera bądź kebaba ???? Ludzie co wu tu piszecie nie jesteście tacy święci wpierniczacie śmiecie za każdym razem , a co myślicie że w wędlinie co macie czyste białe super mięsko ??? Jasne każde z Was kupuje jak najtańsze bo kogo teraz stać na wędline za 30, 40złza kg... aż mi Was żal tak piszecie a lencz to wpierniczacie
  • A mi tam smakuje :D Wiem, że to świństwo, ale za to calkiem smaczne świństwo.
  • a najlepsze ze polowa z was tego nie jadla a pisze ze syf :D wcale nie jest taki zly nawet mi smakowal w dziecinstwie a wyglad...ten akurat nie jest zachecajacy ale wolowy juz wiele lepiej
  • @epileptyk: właśnie dlatego nie jadła, że jak piszesz syf. Popatrz na skład. Powinien się nazywać stek z dodatkiem drobiu :).
  • @kas: może tak nie uogólniaj? część osób (nie zdziwię się, jeśli znaczna), które patrzą na ów "stek" oraz na jego skład z obrzydzeniem, kiedyś pewnie zjadła kilka/kilkanaście razy śmieciowego fastfooda. ale było to wtedy, gdy nie zwracaliśmy uwagi na to, co w siebie wrzucamy. nie zastanawialiśmy się nad konsekwencjami. od kilku lat nie "wpierniczam śmieci za każdym razem". kupuję mięso u sprawdzonych sprzedawców i w żadnym razie nie kupuję najtańszego, bo wiem co tam się kryje. wolę przeznaczyć więcej pieniędzy na jakościowe jedzenie niż dajmy na to kolejne ubrania, gadżety czy kosmetyki.
    (jakimś cudem udało mi się napisać stonowany komentarz, chociaż złość we mnie zawrzała jakaś ogromna, czytając Twoją głupią i krzywdzącą wypowiedź)

    @Kasiaanka
    "Nie dajmy się zwariować. Raz na ruski rok się zje i przecież się nie umrze, nie każdy jedzie cały czas na sałacie."
    Raz na ruski rok taki hamburger nie zaszkodzi, ale razi mnie to Twoje czarno-białe postrzeganie odżywiania. To, że ktoś omija szerokim łukiem śmieci, wcale nie oznacza, że je tylko sałatę i ogólnie samą trawę i trociny, do których musi się w dodatku zmuszać w imię zdrowego stylu życia. Jest tyle smacznych (tysiąc razy smaczniejszych!) od takiego burgera potraw, które przy okazji są bardzo wartościowe, że zupełnie rezygnując ze śmieciowych fastoodów, można jeść smacznie, do syta, a przede wszystkim zdrowo.

    @NotMe
    "Mnie czasami wręcz śmieszą takie osoby, które na samo wspomnienie parówek, ciastka, czy właśnie takiego hamburgera dostają spazmów. Ja również staram się unikać takiego śmieciowego jedzenia, ale od czasu do czasu można sobie na nie pozwolić. W końcu nie można żyć o samych kiełkach i sałacie ;)"
    jakby to była nie wiadomo jaka przyjemność jedzenie takiego hamburgera...
  • agnieszka jesteś śmieszna, każdy wypowiada się jak chce... każdy ma swoje zdanie i każdy zachwuję się jak chce ja no tak... a ty już inaczej ale mnie wiesz co .. :)
  • Myślę, że wiele osób tutaj obecnych ma problemy ze zrównoważonym podejściem do kwestii żywienia. Jako społeczeństwo musimy sie jeszcze wiele nauczyć o tym jak żyć zdrowo i szczęśliwie, a to moim zdaniem oznacza znalezienie złotego środka.
    Co do hamburgerów takich i innych fastfoodów, to pewnie wiekszość z nas marzyła jako dziecko o wizycie w McDonaldzie, w latach 90, dla wielu byc może również teraz była to mała namiasta zachodu i "smakowania" nowego, lepszego życia. Umiarkowane spożycie tego typu produktów nie powinno wpłynąć negatywnie na nasz organizm. Może i nie wniesie też nic wartościowego, ale przecież nie zawsze o to chodzi:). Jako dziecko na każdej wycieczce szkolnej hamburger był obowiążkowym punktem programu, ale wycieczka była raz w roku i nikt od tego nie umarł! Także umiar i jeszcze raz umiar.

    Troche to chaotyczne, ale mam nadzieję ze mój przekaz jest zrozumiały:)
  • 25% MOM, o fuj .. już w życiu nie zjem hamburgera
  • Ja mało kiedy w życiu jadłam takie kotlety, nie z jakiejś ideologii kiełków, ale po prostu nie smakują mi. Wolę już kebab niż hamburger z takim kotletem, ale to kwestia gustu smakowego. Uważam jednak, że ten kotlet został wyjątkowo brzydko zaprezentowany i tez dlatego wygląda bardzo nieestetycznie. Czasem przy innych gotowych ważeniach są jakieś ozdoby itd. co sprawia, że dana rzecz wygląda bardziej apetycznie. Nie wnikam czy było to celowe czy nie, bo to nieważne.:)
  • Izabela[autor ilewazy.pl] 2012/07/25 10:45
    @magdola: "Uważam jednak, że ten kotlet został wyjątkowo brzydko zaprezentowany i tez dlatego wygląda bardzo nieestetycznie." W zdecydowanej większości ważeń stosujemy tą samą procedurę: wyjmujemy produkt z opakowania i ważymy. Tego kotleta też to dotyczyło ;) Już w opakowaniu wyglądał bardzo nieapetycznie i żadne zdobienie by mu nie pomogło ;)
  • Kotlet-brzydal o.o pozwole tutaj zacytowac slowa mojego ojca: 'w brzuchu i tak sie wymiesza'. Tylko ja dorzuce jeszcze: brzuch nie smietnik ale i nie dziewica swoje sposoby na smieciozarcie ma xD hehe. A i nie uzywam interpunkcji bo pisze na komorce, przepraszam, tak esemesowo... :p
  • Izabela
    Aaaaaaaaa to taki z opakowania.:) To faktycznie nawet garść natki pietruszki by nie pomogła, chyba żeby go zakryła.
  • Ja od czasu do czasu kupuję takie kotlety (pakowane po 5 w plastik) i muszę powiedzieć że są bardzo smaczne. Nigdy w życiu nie zjadłam hamburgera na mieście (serio) ale akurat te kotlety lubię zjeść chociażby do obiadu.
  • Nie lubię hamburgerów z budki, albo gotowców, bo mają jak dla mnie za mało przypraw. Ostatnio namiętnie sypię do mięsa cynamon, a takie gotowe takich cudów nie mają.

    Ale jak czytam te wszystkie komentarze to przechodzi mi ochota nie tylko na MOM, gotowce, ale także na sałatki, kiełki i zdrowe odżywianie.
    Po prostu obrzydzacie wszystko. Dziekuję :)
  • Wiera: "Ale jak czytam te wszystkie komentarze to przechodzi mi ochota nie tylko na MOM, gotowce, ale także na sałatki, kiełki i zdrowe odżywianie.
    Po prostu obrzydzacie wszystko. Dziekuję :)"- Mam identycznie!!!!!:)
    Wielu ludzi kupuje takie kotlety i sobie chwalą. Przypomniałam sobie, że jakiś czas temu byłam u koleżanki jak je przyrządzała i wyglądały o niebo lepiej niż ten u góry. Byłam wtedy okropnie głodna i jeszcze wzmożyły mi głód.:):):)
    Z kolei widziałam je też w jakimś opakowaniu w sklepie i wyglądały fatalnie. Jak ze wszystkim. Jedna marchewka jędrna, ładna, druga zwiędła i nieapetyczna.
  • Dziewczyny, co Wy piszecie? Stek drobiowy, w którym jest tylko 1/4 mięsa, a Wy sie nad jego wyglądem rozczulacie?
    Mi nic nie jest w stanie obrzydzic dobrego jedzenia, nawet moje małe dzieci, które krzywią sie na wszystko, co nie wygląda jak nadziewana waflowa rurka albo jogurt z piękną truskawką na wieczku. Nie zrażam się tym i jemy zdrowo i smacznie, omijając z daleka gotowe steki do hamburgera, które z drobiem nie mają nic wspólnego :)
  • No cóż, ja się przyznam że nie jadłam nigdy w życiu hamburgera stąd nie będę zachwalać/odradzać tego produktu ze względu na smak, aczkolwiek ilekroć przechodzę obok stoisk z "gotowcami" tego typu jakoś nie mam ochoty dokonać takiego zakupu głównie ze względu na wygląd (kolor z nieznanej planety, dziwny kształt itp.) - po prostu już na samym wstępie producent obrzydza mi to jedzenie. Nie twierdzę, że w innych produktach, nawet tych "light" nie ma konserwantów, ulepszaczy, ale gdy już mam sobie pozwolić na coś dobrego (i niekoniecznie baardzo zdrowego) to wybieram to, co mi najbardziej smakuje i najbardziej cieszy oczy :) I ten wybór należy do każdego człowieka, stąd jeden wybierze zapakowany stek a drugi batonik musli "sklepowej roboty". Oczywiście lepiej żeby to zdarzało się jak najrzadziej ale raz na ruski rok można sobie pozwolić i to, podkreślam, nie zabije!:D a co do zdrowego odżywiania - to nie są to tylko kiełki i sałata, brokuły itp., bo nikt nie przeżyłby jedząc w taki sposób :) Racjonalne żywienie może być naprawdę fajne i smaczne, tylko nie można popadać w paranoję.
  • A ja je uwielbiam. Oczywiście nie jem tego cały czas, wiem że jest niezdrowe, wiem że to syf. No i co z tego? Nie wierzę, że wszyscy tutaj byli ,,parę razy'' ,,raz'' w mcdonaldzie i tak dalej. Dziwne, że chociaż komenatrze są calkiem anonimowe, ludzie i tak będą się wybielać i wpędzać innych w poczucie winy. Parę świństwowych hamburgerów nie zabije i nie umiera się od tego.
  • to, że ktoś jadł hamburgera kilka razy w życiu, nie znaczy, że nigdy nie jadł fastfooda. tak, ja osobiście hamburgera zjadłam dosłownie kilka razy w życiu, ale np. kanapki z KFC jadałam swego czasu często, tyle że w nich było mięso nieco innego rodzaju niż to zaprezentowane wyżej. i tak, tamto mi smakowało. mięso z hamburgerów - tych, które zdarzyło mi się zjeść - nie smakowało mi NIGDY. zawsze żułam, było dziwne, "rosło w buzi", po czym zazwyczaj je wypluwałam. specjałów do hamburgerów robionych w domu, z marketów, nie jadłam nigdy. jak jem śmieci, to ok, jem śmieci, wiem że mi to szkodzi, ale czegoś co ma w składzie MOM (mięso oddzielone mechanicznie) nie tknę nigdy w życiu więcej. po prostu świadomość tego co to jest wywołuje we mnie odruch wymiotny i z ulgą myślę o tym, że nigdy nie przepadałam za pasztetami czy wędlinami, więc tego typu odpady jadałam rzadko. co nie znaczy, że jestem psychiczną fanką kiełków - kocham frytki czy pizzę i wiem, że szkodzi to w takim samym stopniu, tylko jakoś wolę pochłaniać niezdrowe ziemniaki niż kurczęta zmielone w całości.
  • małajadzia 2012/07/27 22:08
    a ja lubię te steki i parówki i inne cuda z MOM w składzie ;D nie mam problemów z jedzeniem takich rzeczy, myślę, że smak choć w 101% chemiczny to mają ładny
  • Powszedni wpis otwiera oczy...troche straszne, przynajmniej ktos opisal co znaczy MOM... Ja nie wiedzialam...
  • raktut_wielki 2012/07/27 23:11
    1.po pierwsze te hamburger drobiowy ma mało wspólnego z hamburgerem - jak to zwykle w Polsce bywa wyszło beznadziejnie
    2. prawdziwe hamburgery to dobra zmielona wołowina z dodatkiem jajka, cebuli,soli i pieprzu - sprawdźcie sobie ceny dobrych partii wołowiny
    3.te hamburgery z obrazka to jedne z najtańszej sieci w Polsce - więc skład jest jaki jest - chętniej bym zobaczył skład takiego z maca
  • No, przydałby się taki z maca ;P Może jest... Trzeba poszukać.
  • 'STEKI' z Biedronki maja 50% miesa z kurczaka, a tego oddzielonego mechcanicznie - 5,5%. i za 700g (14 kotletow) zycza sobie 6zl. kcal jednego to 126.
  • Ania1105 2012/08/17 10:21
    ela: to całkiem przyzwoicie, jak na gotowca
  • dokladnie. jasne, ze lepiej zrobic swoje, ale czasem nie ma ani czasu ani pieniazkow, a taki z grilla z podpieczona bulka, ogorkiem konserwowym, serem i keczupem jest naprawdę zjadliwy i ma 372 kcal. jak się użyje bułki pełnoziarnistej i usunie ser to będzie pewnie mniej:)
  • A ja teraz idę na imprezę i nie żałuję sobie, bo wiem, ze od czasu do czasu można sobie zaszaleć! Dziewczyny PIĄTEK!
  • MMMMM jaki pyszny skład, to mięso oddzielone mechaniczne i E mogłabym jeść bez żadnych zbędnych dodatków XD
  • Kasiankaa 2013/12/08 15:22
    @agnieszka: a skąd Ty możesz wiedzieć jakie mam postrzeganie odżywiania o którym nic nie wspomniałam? Mnie martwi Twoja krytyka każdego odmiennego od Twojego zdania.
  • kurcze ja czytam te opinie , to śmiać mi się chce , dlatego że dam przykład innych krajach jak Francja Niemcy czy inne kraje maja podroby bardzo drogie tak jak wątrobę nerki , czy tez robiona kaszankę jest to drogie , droższe od szynki czy jakiegoś mięsa co u nas to mięso jest drogie , podroby maja większą zawartość zdrowych witamin minerałów itd od gównianego mięsa a wy tu piszecie o jakis hamburgerach co ktoś jakiś chory wegetarianin wymyślił ze to nie zdrowe , kiedyś ludzie jedli kasze ze słoninką i żyli po ponad 100 lat to nie chodzi o to co się je ale jak się potem o tym myśli , moja córka jadła wszytko i lubiła jakieś tam produkty a jak poszła do przeczkola to od koleżanek nauczyła się jak narzekać na jedzenie bo zaczęła nie lubić rzeczy których jeszcze nie spróbowała , i to jest chore ,samo mięso tez jest nie dobre bez przyprawienie czy inne jedzonko , nie obrzydzajcie innym tego co nigdy nie próbowaliście tak że napisze , nie ważne co się je ale trzeba mieć umiar
  • KamilaBob 2015/04/19 11:29
    Po mojej każdej wizycie w Macu musiałam liczyć się z bólami brzucha, ewentualnie biegunką... dlatego nie jem tam już od paru miesięcy i jest dobrze :D

Dodaj komentarz na temat ważenia

Oceń smak i właściwości produktu. Podziel się ciekawym przepisem, napisz jak wykorzystujesz go w kuchni. Jeśli produkt jest dla Ciebie nowością nie krępuj się pytać o sposób przyrządzania czy dostępność.

Możesz dodać komentarz jako niezalogowany lub zaloguj się albo zarejestuj aby w pełni korzystać z ileważy.pl

Zobacz jakie są zalety rejestracji przy komentowaniu

Jakie są zalety rejestracji przy komentowaniu?

  • powiąż komentarze z Twoim kontem użytkownika
  • nie czekaj na moderację komentarzy
  • zarezerwuj swój podpis / pseudonim
  • dla zalogowanych użytkowników nazwa przy komentarzu prowadzi do profilu gdzie możesz promowac swoją stronę / bloga
  • podstawowe konto jest darmowe a rejestracja trwa ok. minutę