Parówka z cielęciną waży 30 g.
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 sztuce
| w 100g | w 1 sztuce (30g) | |
|---|---|---|
| Energia | 270kcal | 81kcal |
| Białko | 11g | 3.3g |
| Tłuszcz | 25g | 7.5g |
| Węglowodany | 0g | 0g |
| Błonnik | 0g | 0g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







jejku, a ja tak lubię te parówki.. ale odkąd zmieniłam sposób żywienia nie pamiętam kiedy ostatni raz je jadłam..
Mniej więcej tyle, co każda. Ale tych akurat nigdy nie lubiłam, zawsze wydawały mi się jakieś żywe!
Cała moja rodzina je uwielbia, ciągle są u mnie w domu. Ja natomiast nie jadam mięsa.
mozna dostac z kazdym miesnym? ;>
Alex – parówki mogą (nie muszą) zawierać śladowe ilości mięsa. Cielęciny jest w nich pewnie 2-3% (i to prawdopodobnie odpadowej – kopyta, narządy płciowe, kostki itp.), reszta to wieprzowina niskiej jakości, tłuszcz, soja, substancje chemiczne itp. Zobaczcie ile kosztuje cielęcina i porównajcie z kosztem parówek. Czemu producenci mają dawać nam ją 2-3 razy taniej ? Cielęcinka jest chuda, więc dlaczego w tym parówkach jest tyle smalcu ?
Kiedyś ponoć jakaś kobieta dzwoniła do wytwórni, żeby w rzekomych parówkach cielęcych nie ma mięsa cielęcego. Na odpowiedzieli jej: czy kupując “kiełbasę kasztelańską” spodziewa się w niej pani mięsa kasztelana ?
Ja raczej nie jadam parowek bo nie wiadomo co w nich jest, wogole jakos nie lubie mies i wedlin. W takich parowkach pewnie sa zmielone same odpadki a czlowiek to wcina….
całkiem niedużo, jak na parówkę… ale lepiej zainwestować w coś zdrowszego i w czym na pewno jest mięso ;) parówka to typowo studenckie, tanie jedzenie.
Myślę, że nie bez kozery jest to “parówka z cielęciną”, a nie “parówka cielęca” ;)
Gdybyśmy tak patrzyli bezustannie na skład danego wyrobu to – bądźmy szczerzy – lepiej nie wiedzieć, bo nic byśmy nie jedli. Skoro ktoś lubi smak parówki to niech ją sobie je, nie myśli co w niej jest i już. Większość produktów na rynku jest oszukanych.
“parówka Z cieleciną”, a cielęciny 5%, ale i tak lubię ;)
17zł za kilogram…to ja wolę pierś z indyka w sosie
wczoraj w tesco widzialam takie mini parowki z lososia, sklad mialy nawet niezly jak na parowe – ponad 70% miesa z lososia, jakies bialka mleka i oczywiscie wypelniacze… ale nie bylo nic napisane o dodatku innego rodzau miesa, ani o oddzielaniu mechanicznym. Kalorycznosc na 100g podobna do tej (dokladnie nie pamietam). Moze to zainteresuje jakis parowkozercow ;)
Nie wiem dlaczego skład parówek miałby mnie zniechęcić do jedzenia ich. Co złego jest w jedzeniu oczu, kopyt i narządów płciowych oraz wymion skoro są tak smakowicie przyrządzone? skoro masarze włożyli cały swój kunszt aby je tak doskonale przyrządzić? Zawsze się mówi, że marnotrawimy żywność, że w dawnych czasach upolowane zwierze było wykorzystywane w całości a teraz kiedy staramy się postępować w podobny sposób spotykamy się z niechęcią. Nie dziwi mnie również to że nie sprzedaje się takich produktów pod nazwą odzwierciedlającą ich faktyczny skład, po prostu nasze społeczeństwo nie jest jeszcze na to gotowe…