Udziec z królika

Udziec z królika waży 230 g. Po usunięciu części niejadalnych waży 180 g.

  100g na zdjęciu (180 g)
Energia 115 kcal 207 kcal
Białko 22,4 g 40,3 g
Tłuszcz 2,7 g 4,9 g
Węglowodany 0,1 g 0,2 g
Błonnik 0,0 g 0,0 g

Udziec z królika kalorie w 100g: 115kcal

Zobacz więcej: sztuka 180g królik udziec

Ostatnia aktualizacja: 2016.10.25

Ważenie dodano: 2011.09.26 w kategorii Mięso, wędliny i dania mięsne

Dzienne zapotrzebowanie

Porcja ze zdjęcia dla 2000 kcal
pokaż dla mojego zapotrzebowania

Producent: Kanwil

Mamy 39 opinii na temat ważenia - napisz własną

  • Pierwszy raz jadlam krolika we Wloszech,byl nadziewany czyms podobnego do kopru, pieczony w piekarniku, naprawde pyszny!!!!
  • Biedny, malutki ,kicający króliczek.
  • Ania1105 2011/09/26 22:10
    niby jadam mięso (właściwie tylko drób), ale królika bym nigdy nie zjadła. niczego co ma futro/sierść
  • kurkę tak samo boli, jak ją zabijają...
  • Bardzo dziękuję za zważenie królika. Moja babcia ma przydomową hodowlę. W wakacje brałam udział w utuczeniu mięsiwa, a niebawem, mam nadzieję, będę je zajadać, bo jest pyszne! A teraz widzę też, że ma dużo białka i niewiele tłuszczu. Babcia robi tzw. nadzionko - coś jak pasztet, ale ma mnóstwo pietruszki w środku. Cudowne na ciepło, bo ma chrupiącą skórkę. A na zimno rewelacyjnie sprawdza się krojone na kanapki. W zeszłym roku przywiozłam królika dla kolegi z kulinarnym zacięciem i przyrządził go w śmietanie. Polecam.
    Gdyby jeszcze chciało się Wam zważyć kaczkę, gęś i baraninę... :) Pozdrawiam!
  • królika traktuję jako zwierzę domowe jak pies,kot,czy świnka morska. nie mogłabym zjeść. tak samo jakbym psa jadła o.O
  • @ds ja tak samo. A na marginesie - milosnikom psow odrawdzam zwiedzanie hanoi mozna trafic na naprawde "niezapomniane" widoki :/
  • No tak. A wasze ukochane piersi z indyka/kury to w truskawkach rosną...
  • chyba nie rozumiesz o co nam chodzilo... pies/kot to takie udomowione zwierzeta, towarzysze ludzi, wiec nie moglabym zjesc takiego zwierzecia. Tak samo jak wiekszosc ludzi nie potrafilaby zjesc np. malpy, bo jest zbyt "ludzka".
  • Oj nie przesadzajcie przeciez to nie sa takie zwykle zajączki do trzymania w domu tylko specjalnie chodowane i nie maja zadnego bialego futerka sa takie brazowe i o wiele wieksze, jakis miesiac temu tatao kupil dwa króle i sie zastaawialam ile moze miec kalorii to miesko, dziekuje za wazenie :D
  • Ania1105 2011/09/27 09:24
    i tak bym nie tknęła, nieważne, czy hodowlany, czy domowy.
  • Z królika jadłam jedynie pasztet domowej roboty. Wyborny :) Oporów nie miałam ;) Co do udźca to może któregoś razu spróbuję. Czy ugotowany jest smaczny?
  • Nie chodziło mi o to, że "nie zjem, bo ktoś zabił króliczka", tylko dlatego, że sama mam w domu mojego ukochanego królika i nie wyobrażam sobie mieć coś podobnego na talerzu. Po prostu obrzydza mnie takie mięso.
  • Kiedy byłam dzieckiem moi rodzice mieli małą hodowlę królików. Do teraz pamiętam te biedne pyszczki z którymi się bawiłam, a które po utuczeniu zmieniały się w obdarte ze skóry "coś" co przypominało kota:/ Straszny widok. Nie mogłabytm tego do ust włożyc.. tymczasem moi rodzice zajadali ze smakiem. Mnie sam zapach pieczonego królika przyprawiał o mdłości, zawsze wychodziłam z domu gdy króli się piekł.
  • Izabela[autor ilewazy.pl] 2011/09/27 12:07
    @bolkowa: "Z królika jadłam jedynie pasztet domowej roboty Wyborny :)"
    Ja również miło wspominam pasztet sporządzony przez moją ciocię, który był z dodatkiem mięsa z królika (znajdowało się tam jeszcze kilka innych gatunków mięs).
    "Czy ugotowany jest smaczny?" Powyższą porcję wykorzystałam jako mięso do zupy grzybowej z podgrzybkami i warzywami. Zupa na tym mięsku wyszła bardzo smaczna. I zresztą samo mięsko również było bardzo dobre.
    @AlaRy: "Gdyby jeszcze chciało się Wam zważyć kaczkę, gęś i baraninę… :)" Hehe, a czemu miałoby nam się nie chcieć ;) składać propozycje, składać ;) czym więcej, tym większe prawdopodobieństwo się ukaże. Dotychczas jest niewielu chętnych ;)
    Kupując udziec z królika właśnie sobie pomyślałam, że mam ochotę poeksperymentować z różnymi gatunkami mięs i niedługo ukaże się kolejna "nowość" mięsna :)
  • klaudiam 2011/09/27 12:13
    mięso królika jest przepyszne, mimo wszystko polecam
  • to mięso jest lekkostrawne i mało alergizuje-podawałam gotowanego królika mojemu kotu kiedy miał podejrzenie alergii pokarmowej ;D w smaku fajne, ale nie wyobrażam sobie jadać go tak normalnie (podskubywałam jedynie po ugotowaniu z tej kociej porcji)
  • Izabela[autor ilewazy.pl] 2011/09/27 12:36
    @Ania: "Kiedy byłam dzieckiem moi rodzice mieli małą hodowlę królików" W moim przypadku dziadek zajmował się hodowlą królików. Ale taką na mniejszą skalę. Po prostu na działce posiadał kilkanaście klatek.
    "Do teraz pamiętam te biedne pyszczki z którymi się bawiłam" Hehe, dokładnie to samo sobie w tej chwili przypomniałam. Widziałam je wprawdzie tylko kilkanaście dni w roku, przyjeżdżając do dziadka na wakacje, więc nie wiem jak wyglądały "przed" i "po". Były takie puszyste, w ogóle się nie bały, można je było śmiało brać na ręce i się z nimi bawić ... Jadłam je nieświadomie, bo mama nic nie wspominała, jakie mięso wykorzystała na obiad.
    Natomiast przypomniała mi się jeszcze pewna historyjka: dziadek hodował również gołębie. Któregoś razu, jako może 10 letnia dziewczynka wróciłam wygłodniała z podwórka. Dziadek idąc do kuchni, mówi, że na obiad będą gołąbki. Ucieszona (chyba większość z Was, jak nie wszyscy pomyślałoby o tradycyjnym daniu zwanym "gołąbki"), poszłam zobaczyć do garnka. I co ujrzałam po podniesieniu pokrywki ??? kawałki uduszonego mięsa, bez kapusty ? A dziadek: mówiłem, że zrobiłem gołąbki :-O Nawet małego kawałeczka nie spróbowałam, choć do dziś słyszę, że ludzie się tym mięsem zachwycają ...
  • a ja przez kupe lat myslalam, ze te tradycyjne golabki sa wlasnie zrobione z golebi i sie dziwilam skad w nich jest ryz ;) A co do krolika, to w dziecinstwie mialam takiego domowego - dlugowlasa, czarna miniaturke - chyba ta rasa nazywa sie angora, czy jakos tak. Strasznie mily i ciekawski zwierzak, wlasciwie do klatki zamykalam go tylko na noc, a tak to kical sobie po mieszkaniu. W kazdym razie teraz raczej nie moglabym przekonac sie do zjedzenia jakiegokolwiek krola
  • eee, ja zgadzam się z Marią i ds. nie zjadłabym królika, nigdy.
  • patrząc na wartości odzywcze (szczególnie białko) warto się skusić. (moja nienawiść do zwierząt nie pozwala mi myśleć, oj biedne króliczki).
    jestem ciekawa jak przestawiają się inf na temat kaczki.
  • kaczka jest niedobra :P
  • Kaczka na pewno jest bardziej tłusta. Rosół z kaczki nie ma ok. Ma po prostu pływającą na wierzchu dość grubą warstwę żółciutkiego tłuszczyku. Najlepiej go schłodzić i zebrać przynajmniej część. Ja tak robię, babcia nie rozumie mojej idei. :)
    Tak czy siak jest pyszny!

    A jeśli chodzi o króliki, to podejrzewam, że miłość do nich by Wam przeszła, gdybyście musieli się nimi zajmować, czyścić klatkę, karmić - a potrafią zjeść imponujące ilości zielenizny. Praca ciężka, ale czego się nie robi dla smacznego i ekologicznego mięsiwa. :p
  • Mięso królika jest delikatne, chude, doskonałe jako składnik wielu potraw. Ja lubię i pasztet, i sosik, czy w postaci potrawki z warzywami. A sceptyków, co to się zarzekają że nigdy by nie zjedli informuję: Kochani, gdybyście nie wiedxzieli co to za mięso, a podano by je Wam na obiad TO PISZCZELIBYŚCIE Z ZACHYTU "jAKIE TO PYSZNEEEEE"

    Pozdrawiam
  • Ania1105 2011/09/27 19:56
    ja nie twierdzę, że to mięso jest niesmaczne itp. napisałam jedynie, że JA bym go nie tknęła
  • Gdy byłam dzieckiem, to też twierdziłam, że jedzenie słodkich króliczków jest zbrodnią. Dlatego zawsze mi mówili, że to drób. Żyłam w (pysznej) błogiej nieświadomości. :)
  • Litości! Dziewczyny, to nie jest strona o gustach kulinarnych. Ja rozumiem, że można miec powody, dla których nie jecie tego czy owego. Sa jednak osoby, które prosiły o to ważenie i teraz korzystają z zawartych tu informacji. Uszanujcie to , Wasze : ble! ohyda! itp. nie wnoszą do dyskusji nic nowego, jedynie zniechecają do czytania forum. Widzicie nowe ważenie, które Was nie interesuje, pomińcie je zwyczajnie i czekajcie na coś, co lubicie.
    Ja osobiście dziękuję za królika, przepadam, czekam na kaczkę.
    @AlaRy: piekę często kaczkę w całości w folii, sprawdziłam, że z jednej kaczki wytapia się ok. 300 ml tłuszczu. Wyobrażam sobie, że dywan na rosole może mieć nawet 2 cm. Ja go, w minimalnej ilości, wykorzystuję do pieczenia puddingu yorkshire (pali sie w wysokiej temperaturze).
  • Rozumiem, ze tylko slowa zachwytu powinny pojawiac sie pod wazeniami... A juz myslalam, ze komentarze sa po to, aby wyrazic swoja (jakakolwiek) opinie.
    Rosolu z kaczki nigdy nie jadlam, w ogole nie lubie rosolu, ale jadlam mieso i wiecej sie nie skusze :P
  • @haruka: Można napisać "Rosolu z kaczki nigdy nie jadlam, w ogole nie lubie rosolu, ale jadlam mieso i wiecej sie nie skusze :P", albo "fuj, obrzydliwe! w życiu bym tego nie tknęła". Doskonale wiesz, o co mi chodzi. Kogo z Was tutaj obchodzi, że ja nie lubię np. snickersa? Nikogo.
  • @Dorota - no dokładnie, ja już czasem nie czytam komentarzy, bo aż ręce opadają. I to nie tylko chodzi o te "fuj", "ble" pod połową z ważeń (swoją drogą - uczyli was kiedyś, że to nie wasza opinia jest najważniejsza na świecie i można w normalny, kulturalny sposób napisać, że się tego nie lubi czy za tym szczególnie nie przepada?) Ja w ogóle dostaję szału, jak widzę kolejną opinię pod normalną, zdrową porcją jedzenia o treści "omg... jak dużo! ja 1/10 tego zjadam na obiad!" albo komentarz "o cholera, jak dużo kalorii!" pod szklanką owoców, której kaloryczność wynosi "AŻ" 66 kcal. Pohamujcie się ludzie z takimi skrajnościami, nie każdy tutaj jada 1000 kcal, a ja mam wrażenie, że każda osoba jedząca dość sporo (bo lubi na przykład, i woli zjeść zdrowo, ale niekoniecznie mało) jest tutaj dosłownie potępiana. To samo ze słodyczami. Co z tego, że wy się odchudzacie? Myślicie, że kołaczyk, który ma 300 kcal sprawi, że zaraz umrzecie? Dyskusjami na temat zaburzeń odżywiania i waszych super diet "kapuścianych", 300 kaloriowych itd. zajmijcie się gdzie indziej, bo normalna osoba aż się wzdryga na myśl o jedzeniu listka sałaty na śniadanie (W TYM JA!)
  • + przepraszam bardzo za zejście z tematu, ale tych komentarzy czytać się nie da...
  • ee tam przesadzacie, mięcho jak mięcho, a co to kura jakaś biedniejsza? nawet skład prawie ten sam co pierś z kuraka
  • Przesadzacie.
    Każdy ma prawo wyrazić zdanie na temat danego produktu a akurat jedzenie zwierzątek futerkowych zawsze było tematem kontrowersyjnym.
  • a jak wygląda wartość odżywcza i kalorie po obróbce termicznej np. przy duszeniu? dużo zmian?
  • Fajnie, ze taki udziec ma tylko 200 kcal. Mieso bardzo smaczne, delikatne. Jesli ktos dba o jakosc pozywienia, to polecam.
  • Dobry jest, moja ś.p. Babcia robiła zawsze na święta, pieczony w sosie z cebulką. Podobny do kurczaka, ale bardziej wyrazisty w smaku, mięso kruche i delikatne. Szkoda że jest taki drogi, nieraz nachodzi mnie ochota zrobić takiego na obiad.

    I skończcie już z tymi komentarzami w stylu "biedny króliczek", mięso to jest mięso, obojętnie czy to krowa, świnia, królik, pies, kot czy papuga, nie można dzielić zwierząt na te do głaskania i do jedzenia.
  • Również uwielbiam królicze mięso , szczególnie w sosie śmietanowym . Mniamniuśne :-) .
  • Przepraszam, jesli juz takie pytanie sie pojawilo, ale pod tym wazeniem jest taki spam, ze po kilku nic nie wnoszących komentarzach po prostu odechciało mi sie szukac tego co mnie interesuje ....

    Chcialam spytac, czy taki krolik, ale upieczony, bedzie mial wiecej/mniej/tyle samo kcal? Bo w sumie do pieczenia używa się jakichś oliw i innych dodatków
  • Izabela[autor ilewazy.pl] 2016/01/20 07:28
    @Tyna222: Jeżeli przed pieczeniem nasmarujesz królika tłuszczem oraz innymi wnoszącymi kcal składnikami, to z pewnością wpłynie to na jego końcową wartość kcal. Czyli wartość kcal takiego upieczonego królika będzie wyższa, aniżeli nie zastosowałabyś wymienionych dodatków.

Dodaj komentarz na temat ważenia

Oceń smak i właściwości produktu. Podziel się ciekawym przepisem, napisz jak wykorzystujesz go w kuchni. Jeśli produkt jest dla Ciebie nowością nie krępuj się pytać o sposób przyrządzania czy dostępność.

Możesz dodać komentarz jako niezalogowany lub zaloguj się albo zarejestuj aby w pełni korzystać z ileważy.pl

Zobacz jakie są zalety rejestracji przy komentowaniu

Jakie są zalety rejestracji przy komentowaniu?

  • powiąż komentarze z Twoim kontem użytkownika
  • nie czekaj na moderację komentarzy
  • zarezerwuj swój podpis / pseudonim
  • dla zalogowanych użytkowników nazwa przy komentarzu prowadzi do profilu gdzie możesz promowac swoją stronę / bloga
  • podstawowe konto jest darmowe a rejestracja trwa ok. minutę