Parówka drobiowa waży 50 g.
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 sztuce
| w 100g | w 1 sztuce (50g) | |
|---|---|---|
| Energia | 259kcal | 130kcal |
| Białko | 10.8g | 5.4g |
| Tłuszcz | 22.4g | 11.2g |
| Węglowodany | 4.2g | 2.1g |
| Błonnik | 0.1g | 0.1g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







Podane wartości odżywcze proszę traktować jako orientacyjne.
Parówki drobiowe znajdujące się na rynku mogą różnić się od siebie wartością odżywczą z uwagi na różny udział jakościowy i ilościowy poszczególnych składników użytych do produkcji.
co prawda nie prosiłam o to ważenie, ale bardzo będzie ono przydatne! dziękuję ogromnie! :)
parówki drobiowe z którymi się spotkałam (jeśli już, to jem tylko takie) mają 126kcal wg informacji na opakowaniu, więc różnica niewielka.
nie jadałam parówek,potem zaczęłam i zaraziłam tym całą rodzinę która nie wyobraża sobie teraz nie-parówkowego dnia , a ja sama po obejrzeniu co w tych parówkach jest, mam odruch wymiotny :(( a mogłam żyć w słodkiej niewiedzy :(
Zdecydowanie za dużo tłuszczu jak na taką parówkę. Wg. nie opłacalne jeść.
Fuj! jak sobie pomyślę z czego ta parówka jest zrobiona to mi się jeść odechciewa.
na szczęście macie ten konfort,że nie musicie ich jeść więć co narzekacie? :P
a mam takie pytanie, czy ktoś z Was jada parówki sojowe?jak smakują? kupiłam i leżą w lodówce już z tydz,bo boję się spróbować :)
dużo kalorii jak na takie nic.
jedliście może parówki z szynki? zawierają ponad 90% mięsa, więc są może jakąś zdrowszą alternatywą wyrobów parówkowych :)
hmm sojowych parówek nie próbowałam , ale ostatnio wielbię pasztet sojowy , więc parówki siłą rzeczy też muszą być niczego sobie:)
ja jadłam parówki sojowe paprykowe mi ledwo przełknęłam…
Parówki to syf. Te Biedronkowe z szynki mają łącznie 90& mięsa, a 50% z szynki. Co to za mięso pozostałe 40% nie wiadomo – pewnie wszelkie odpady, jakie z tuszy wieprzowej zostaną. Jeśli lubicie jeść kogucie grzebienie, świńskie pochwy, indycze łapki to smacznego. Ponoć zdarza się, że np. mielą mięso z różnych zwierząt, niekoniecznie związanych z drobiem i sprzedają jako np. indycze.
Zresztą drób to w większości chude mięso, więc co w rzekomych parówkach kurczaczych czy indyczach robi tyle tłuszczu ? Mielą skórę czy po prostu kurzy smalec ? A zamiast drogich parówek, takich ok. 20 PLN/kg, w których i tak nie wiadomo co jest nie lepiej kupić prawie dwa kilo piersi kurczaka bądź ok. 5 kg udek i wiecie przynajmniej co jecie.
oj zgadzam się z poprzednią wypowiedzią. poza tym.. abstrachując od oczywistego składu tego.. ‘przetworu’ to.. najecie się nim? :) ja nie. :) w 130 kcal można zmieścić coś o wiele wiele lepszego:)
wyciągnijcie sobie parówki które macie w lodówce (chociażby te z drobimexu, te małe np) tam jest “30% mięsa” i ileś tam teraz niedokładnie pamiętam chyba z 15-20 % skór i chrząstek. A co jest w parówce? Ciocia wikipedia powiada:
Podstawowy skład
mięso
tłuszcz
woda
kości
jelita
odpadki mięsne nie nadające się do spożycia w formie nie przetworzonej i nie wykorzystywane w produkcji innych wędlin
przyprawy smakowe
białka roślinne (emulgatory)
pieprz
sól
Smacznego!
ugh.. masakra
Ale ludzie to jedli jedzą i będą jedli, więc bardzo dobrze, że to tu się znalazło. Każdy wie co tam jest, wiec to jest indywidualna sprawa każdego. Czasami zdarza mi się zjeść to “świństwo”, ale zapewne nie tylko tam jest syf. Można się z tym pogodzić, albo udawać, że nie istnieje.
Poza tym odpowiednia dieta to luksus i jestem pewna, że nie każdy Polak może sobie na nią pozwolić. Ale może sobie choć sprawdzić tu, nawet nie wszysctko co jest super zdrowe i ekologiczne.
Jeśli chodzi o parówki to im wyższa cena- tym lepszy jakościowo produkt. O tym się uczyłam, więc co nieco wiem, jednak zgadzam się z wypowiedziami poprzednimi, że ciężko się tym najeść. Czasami jak człowiek pomyśli co tam może się znaleźć to się odechciewa… Jak już ktoś wspomniał, lepiej kupić sobie cyce z kurczaka, a parówki jak ktoś lubi, to niech je, ale lepszej jakości a nie takie za 10zł/kg ;)
Ja jadłam parówki sojowe i mi smakują ;) Ale to też zapewne zależy od firmy, moje były Polsoji z tego co pamiętam.
A jeśli chodzi o parówki mięsne, to jak dla mnie jedzenie czegoś takiego to kara, tym bardziej, że jestem wegetarianką.
Ale po co płacić za wodę i białko roślinne w rzekomo zwierzęcym produkcie, skoro zamiast kila parówek (takich za 20 PLN) możemy mieć:
-ponad pół kilo polędwicy wołowej
-ok. kilograma polędwicy wieprzowej
-ponad kilo piersi indyka
-ok. 2 kilo piersi kurczaka
-ok. 5 kg udek kurczaka
- ok. 2 kg udżca z indora
-ponad kilo schabu bez kości
-około dwa kilo schabu z kością
-ok. dwa kilo karkówki
-ok. dwa kilo łopatki wieprzowej
- ok. kilo udzća wołowego
- ok. 2 kg szynki wieprzowej (nie chodzi o wędlinę, ale o takie w miarę chude mięso z okolic tylnych kończyn prosiaka, które można piec, gotować, smażyć itp. – patrzcie zresztą na podział tuszy wieprzowej)
-ponad pół kilo wołowiny na pieczeń
-prawie kilo łopatki wołowej
- ok. 3 kg wątróbki kurczaka
-ok. 6 kg wątróbki wieprzowej
- ponad pół kilo piersi kaczki
-ok. 3 kg golonki wieprzowej
-ponad pół kilo tuszy króliczej
-ok. pół kilo udźca cielęcego
- ok. 3-4 kilowego kurczaka
- ok. 2 kilo indyka w całości
- ok. pół kilo łopatki cielęcej
- ok. 4 kg wątróbki wołowej
-ponad kilo wątróbki cielęcej
- nieco poniżej 25 dag schabu z dzika
- ok. dwóch kilo skrzydeł z indyka
-ponad 3 kg golonki z indyka
- ok. 4 kg skrzydeł z kurczaka
- ponad pół kiło karkówki wołowej
Ale jedzcie co chcecie, tylko później nie dziwcie się, że tyjecie.
Sugerowałem się przeciętnymi cenami z mojego miasta.
Niektóre parówki są zaskakująco tanie – ok. 6 PLN/kg. A jakie przetwory mięsne są najtańsze ? Podroby tj. narzad i pośleniejsze częsci tuszy. Ale nie wydaje się, żeby w parówkach była np. wątróbka.Do podrobów należą przecie też wg definiji narządy płciowe, głowy (wieprzowe można dać na wywar, zresztą mają dobre mięsko, ale kurze, indycze – nie wydaje mi się), racice, pazury drobiu i pan Bóg wie co jeszcze.
Przeraża mnie obrót tej dyskusji, naprawdę… Wiadomo, że nie należy kupować najtańszych parówek, a ponadto wystrzegać się takich, w których znalazło się mięso oddzielone mechanicznie (to są właśnie te wszystkie odpady). Ale nie każda parówka jest tak “śmieciowa”. Też nie mogłam przekonać się do jedzenia ich, bo odstręczało mnie samo wyobrażenie o składzie. Znalazłam jednak naprawdę dobre, które polecam wszystkim:
parówki Pikok, które można kupić w Lidlu za niewielkie pieniądze.
Wprawdzie są wieprzowe, ale mają za to 83% mięsa. I zapewniam, że jak na parówki to naprawdę dużo. 100% być nie może, bo byłyby twarde i w ogóle zrobiłaby się z nich kiełbasa… Oprócz mięsa (normalnego) jest jeszcze woda i oczywiście jakieś substancje poprawiające smak itd. Niestety, trudno tego uniknąć.
Jeśli chodzi o “wykorzystanie kalorii” to nie popadajmy w paranoję – jeśli “zmarnujecie” je od czasu do czasu na parówkę, nic się nie stanie. To nic złego, jeśli ma się na nią ochotę. Wcale nie trzeba zjadać całego opakowania, tylko skończyć na 1 sztuce i nie mieć żalu, że się z czegoś rezygnuje.
Moja trzyletnia siostrzenica, po jedzeniu kilku parówek dziennie, przez ok. 2 miesiące (nie chciała jeść prawie nic innego) miała wysypkę na całym ciele ;]
a co myślicie o tych parówkach z tzw. gornej polki? wlasnie sokołów czy berlinki czy inne takie rekomendowane dla nawet maluchów? tam jest chyba to samo bagno nie? :)
oglądałam program w tv o parówkach i były tam właśnie podane jako przykład te male parówki z bobasami na opakowaniu, że dla dzieci niby. okazało się, że to straszny syf. jak jest z berlinkami – nie wiem, ale osobiście uważam, że są smaczne no i takie jakby twardsze, jędrniejsze. jeśli już jem parówki, to właśnie berlinki
parówki to parówki. czyli syf ogółem.
Może być nawet 100% mięsa, ale liczy się ilość nie jakość, o której w przypadku parówek nie można mówić (uszy, pochwy, oczy, penisy to chyba mięcho nie najwyżej jakości?). Co do markowych parówek też byłbym ostrożny. Co w rzkeomych parówkach z chudego indyka robi tyle tłuszczu ? A ten kto rekomenduje parówki dla dzieciom ten powinien wrócić na drzewo dokończyć ewolucję. Syf zawsze będzie syfem.
Dlaczego parówka jest w kategorii “owoce”?
http://www.ilewazy.pl/kategoria/owoce A pierwsza pozycja to co? A parowka :D
@kwiecwa, @Scatty: Poprawione
W dzieciństwie uwielbialam parówki,i na ciepło i na zimno i chyba ostatni raz jadłam je wlasnie w tym czasie. Mnie sie przejadły po prostu,zapomniałam,że są wogole,che che .
fujj… ten skład chrząstki, skóry, jelita ciesze się, że ja tego nie jem :)
Z lekkim opóźnieniem bardzo dziękuję za to ważenie:) Pozdrawiam serdecznie
ile waży taka parówka http://www.jakkupowac.pl/vars/upload/fckeditor/image/parowki/parowki-drobiowe%20duda.jpg
Ludzie, czy ktoś kiedyś od parówek zginął? Nie, ja zjadam chociaż wiem co tam się znajduje ale przecież raz tylko się żyje :)
Dokładnie, zgadzam się z powyższym komentarzem – raz na jakiś czas nie zaszkodzi. Zresztą jak się zje nawet dwie na śniadanie(uwierzcie te 260 kcal Was nie zabije) plus pieczywo i jakieś warzywa, to naprawdę można się najeść. A potem w zamian za to trochę ruchu :) Od dawna wiedziałam jaki jest skład parówek, i jakoś o tym w ogóle nie myślę. Pomyślcie sobie, że są może inne produkty, które konsumujecie i też zawierają jakieś świństwa, a Wy może o tym nie wiecie…Moja ciotka znalazła kiedyś papier toaletowy w kiełbasie, tak dla przykładu. Wniosek: niczego, czego sami sobie nie przygotujemy, nie możemy być pewni :)
co z tego, ze sa zrobione z odpadkow itp. Wazne ze sa smaczne :D umrzec nie umre od nich to sobie jem :P