Naleśnik z mąki pszennej, smażony na patelni o średnicy 28cm waży 80g.
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 sztuce
| w 100g | w 1 sztuce (80g) | |
|---|---|---|
| Energia | 212kcal | 170kcal |
| Białko | 8.1g | 6.5g |
| Tłuszcz | 4.9g | 3.9g |
| Węglowodany | 34.5g | 27.6g |
| Błonnik | 1g | 0.8g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







Czy ten nalesnik byl smazony na jakims tluszczu badz tez jest z dodatkiem tluszczu/oleju? Bo zastanawiam sie ile moze miec kalorii taki nalesnik BEZ zadnego dodatku oleju czy tez tluszczu?
Witam serdecznie,
Naleśniki smażę na patelni teflonowej. Do usmażenia pierwszego naleśnika natłuszczam patelnię niewielką ilością oliwy z oliwek. Następne zazwyczaj nie wymagają już dodatku tłuszczu.
Pozdrawiam
Izabela
Witam :-) Czy mogła by pani podać dokładny przepis z jakiego robi pani te nalesniki? Była bym bardzo wdzięczna.
Hmmm… przyznam szczerze, że te naleśniki robiłam tylko i wyłącznie pod kątem umieszczenia ich na ilewazy.pl, sama sporządzam naleśniki z mąki razowej :)
Składniki na ciasto: 2 szklanki mąki pszennej typ 550, 2 jaja, mleko 2 % tłuszczu niepełna szklanka, woda do uzyskania odpowiedniej konsystencji, łyżeczka oliwy z oliwek. Nie pamiętam dokładnie, ale wyszło chyba 6 naleśników smażonych na patelni o średnicy 28 cm.
Izabela
ja zrobiłam z tyle samo składników i wyszło mi 13 naleśników ;))
Hej a ja robie naleśniki bez mleka :)
mój przepis: 8 łyżek mąki, 1 jajko, woda do uzyskania konsystencji, szczypta soli. Standardowo 1 łyżka mąki to 1 naleśnik ale najczęściej wychodzi ok 8-9 naleśników kwestia ilości wody. Smaże pierwszego na kropli oliwy z oliwek reszta bez tłuszczu. Są przepyszne i pasują na słodko jak i do mięsa, warzyw :) jestem ciekawa ile taki naleśnik bez mleka miałby kalorii :)
pozdrawiam
Magdo, w przypadku tego typu zastanowień, idealnie sprawdza się kalkulator kalorii.
W tym konkretnym przypadku: w wyszukiwarce wpisujesz łyżka mąki pszennej, w wartościach odżywczych wybierasz dowolną ilość łyżek, klikasz “+ do kalkulatora”, następnie wyszukujesz jajo kurze oraz łyżka oliwy z oliwek i postępujesz w analogiczny sposób, klikasz “przelicz” i … masz gotowe rozwiązanie :)
Oczywiście jeżeli używasz kropli oliwy z oliwek, dla uzyskania dokładniejszych danych możesz wpisać w kalkulatorze ręcznie np. 1 gram.
Dzięki za podpowiedź z tym kalkulatorem :) obliczyłam, że:
10 łyżek mąki (132g) to 454 kcal,
jedno jajko 78kcal
a łyżka oliwy z oliwek to 82 kcal.
Razem wyszło 614 kcal a z takiej porcji spokojnie wyjdzie 10 naleśników.
Zatem jeden naleśnik ok. 62 kcal :D jupi :D
Polecam! i dziękuję za tak fantastyczną stronę i kalkulator :)
mała poprawka do postu wyżej:
Przed chwilą smażyłam naleśniki i z tej porcji wyszło mi 8 sztuk, zatem 1 naleśnik to ok. 77 kcal ;)
do tego zrobiłam pyszny farsz z tuńczyka (w sosie własnym, cała puszka), kawałka papryki, 2 plasterków sera salami i 2 oliwek. farszu starczyło na 5 naleśników. Wg moich obliczeń jeden naleśnik miał ok 120kcal :)
A gdyby zrobiło się te naleśniki z mlekiem 0,5% to ile by to było kcal na jedną porcję?
gdzieś 150 kalori?
patrząc się na komentarze zastanawiam się czy ta strona zamiast pomóc w chorobie jednym, nie przynosi, czy potęguje choroby innej na podobnym tle..
do “m.” ta strona na moją chorobę miała duży wpływ. dzieki niej zaczęłam liczyć kalorie przez co wpadłam w anoreksje,więc teraz każdemu kto chce to robic odradzam
Każdej rzeczy można użyć w dobry lub zły sposób. To zależy od użytkownika (tak jak to było z dynamitem wynalezionym przez Nobla :)). Niektórym ta strona ułatwia codzienne życie (diabetykom, osobom, które chcą się zdrowo odżywiać itp.), a niektórych wpędza w obsesję liczenia kalorii – kwestia podejścia odbiorcy.
nie mówię,że tak nie jest :)
Xyz! Liczenie kalorii nie sprawia, że człowiek wpada w anoreksję. Jedzenie jest tylko przykrywką dla masy innych problemów, które trzeba rozwiązać, a wtedy można uporać się również z odżywianiem. Trzeba zgłosić się do psychologa, by czasem w ogóle zdać sobie z nich sprawę. I tak jak mówi Martin – wszystkiego można użyć na różne sposoby, zależnie od intencji. Pomyśl, że jest wiele osób, którym ta strona pomaga wyjść z choroby, bo przestają ZANIŻAĆ ilość przyjmowanej energii. I chwała za to, że ta strona istnieje.
Magdo, Twój przepis jest bardzo ciekawy. Masz jeszcze jakieś inne sprawdzone pomysły? Ja zwykle jadłam na słodko (wtedy dodaję do ciasta trochę aromatycznego olejku albo kakao) ewentualnie z warzywami na patelnię i żółtym serem, a chętnie spróbowałabym czegoś nowego :) Ciekawe, czy feta by się sprawdziła… :)
z czasem nawet 100 kcal, czy nawet zwykłe jabłko (hm, 40 o ile dobrze pamiętam) to już wydaje się być dużo.. i dlatego to jest takie niebezpieczne. Ta stronę właśnie zobaczyłam u mojej byłej przyjaciółki z anoreksją połączoną z bulimią (nie znam fachowego określenia). Wtedy tylko nie wiedziałam, że to anoreksja. Wiele anorektyczek myśli, że przecież odżywia się zdrowo.. no bo przecież powinno się unikać tłuszczy, nie obżerać się, pić dużo wody…bla, bla, bla. Ech, szkoda gadać. Xyz, życzę Ci powodzenia. To, co napisała Serenada, moze faktycznie powinnaś poszukać swojego problemu? Jeszcze raz życzę Ci powodzenia. Anoreksja rozwaliła moją przyjaźń, sprawia, ze najprostsze, najmniej istotne sprawy staja się niewyobrażalnym problemem. Już chyba setny raz – trzymam za Ciebie kciuki!
Haha,ale ja wcale nie twierdzę,że liczenie kalorii sprawia,że ktoś wpadnie w anoreksje,także uważam,że jest pomocne wielu ludziom walczacym z nadwagą. Ja powiedziałam,jak było w moim przypadku. W tym momencie mam normalną wagę, jem tyle co powinnam,ale wiem,że,aby wyzdrowieć jeszcze mi dużo brakuje. I Serenada naprawde nie musisz mi mówić co jest przyczyną anoreksji i jak ją leczyć,bo jestem przekonana,że wiem o tym lepiej niż Ty. Niestety sama wiedza problemu nie rozwiązuje.
A co do fety naleśników z nią nie jadłam,ale omlet ze szpinakiem i fetą jest bardzo smaczny :)
Wychodzi na to, że pochłaniam za jednym razem (posiłkiem) ok.2500 kcal i to nie licząc dodatku w postaci dżemu (ok.250 kcal).razem to prawie 3000 kcal!!! Dla wielu to dzienna dawka,to naprawdę tak kaloryczne? Aż ciężko mi uwierzyć,że dostarczam tak ogromną porcję kcal na raz.
Jesz 14-15 naleśników na raz? Podziwiam, ja jestem w stanie wcisnąć max. 3 sztuki :D.
@Tehace: Pisząc “za jednym razem (posiłkiem)” masz na myśli naleśniki? Żeby dostarczyć 2500 kcal z naleśników ze zdjęcia powyżej trzeba by ich zjeść ok 15, wydaje mi się to trochę dużo jak na jeden raz ;)
Ale ja zjadam właśnie równo 15 sztuk z dżemem z czarnej porzeczki.Stąd moje zdziwienie,że dostarczam w tej ilości tak wspaniałą liczbę kcal i cieszy mnie to ogromnie.Zdecydowanie podwajam od wczoraj swoją liczbę posiłków w postaci naleśników.Jestem ektomorfikiem i regularnie wizytuję siłownię – posiłki tak “nabite” kaloriami to dla mnie dar ;)) No i tych 15 naleśników nie zjadam w 5 minut a raczej zjadam spokojnie bez pośpiechu w pół godziny!
P.S.Muszę też pochwalić tę stronę, to jakby spełnienie moich wyobrażeń w sposobie liczenia kalorii w moich posiłkach.Wspaniała rzecz.Pozdrawiam mocno jej wórców i użytkowników ;)
Pozdrawiam oczywiście “twórców” ;)
Hmm, a może po prostu Twoje naleśniki były nieco cieńsze od tego przedstawionego powyżej? Nie chce mi się wierzyć, że ktokolwiek (bez względu na rodzaj wykonywanej pracy czy ćwiczeń) jest w stanie zjeść na jeden posiłek 15 solidnych naleśników z dżemem.
@serenada: “Ciekawe, czy feta by się sprawdziła… :)” mi osobiście smakują naleśniki z farszem sporządzonym ze szpinaku (polecam mrożony w kulkach) z fetą (Arla soft – ma odpowiednią konsystencję), czosnkiem i białym pieprzem (tak, tak w tym przypadku wyjątkowo nie używam kolorowego ;)). Palce lizać…
Druga wersja z feta: uduszone warzywa (najlepiej mrożonka kilku-składnikowa)połączyć z fetą i czosnkiem lub cebulą. Pychota :)
Ja potrafię zjeść około 5 naleśników. To znaczy nie tak na raz, ale uwielbiam podchodzić i je podjadać. Co prawda moje, z tego, co obliczyłam, mają około 40 kcal.
niestety nie posiadam patelni teflonowej. mama smażąc naleśniki używa pewnie więcej oleju – muszą być bardziej kaloryczne. podoba mi się ta strona, ale żałuję, że autorzy przygotowują potrawy w wersjach “dietetycznych” :) zawsze są zrobione na minimum oliwy i na dobrym “sprzęcie”. trudno jest mi porównać. pozdrawiam serdecznie!
Dziękujemy za pozdrowienia!
Pewną część potraw wykonuję “po swojemu”, ale jak zgłębisz się w ilewazy.pl, to zauważysz, że jednak sporą część wykonuję specjalnie dla użytkowników. Przykładem po części będzie ten naleśnik (używam mąki razowej).
Uważam, że jak czegoś bardzo pragniemy, dążymy do realizacji zadania. Mi od razu przyszedłby pomysł, żeby na najbliższą okazję zakupić mamie patelnię teflonową, naleśniki można wykonać również osobiście (mama z pewnością ucieszyłaby się – a można by przy okazji zaskoczyć ją jakąś cieka propozycją) itd :)
Moja babcia robi pszenne naleśniki na sporej ilości tłuszczu, a ważą one średnio 130 g – sprawdziłam :). Dlatego wolę swoją, odtłuszczoną (tylko pierwszy naleśnik na oleju) wersję!
te tłuste nalesniki się stąd biorą, że babcie są nieprzyzwyczajone na patelni tefloniowych i dla nich nie smażenie na tłuszczu jest idiotyzmem,ciężko się przestawić!
Ale smak i wyglą takich naleśników jest okropny!
A ile kcal wyszłoby na naleśnik smażony na patelni o średnicy 18 cm z mlekiem 2%?
ej, ale takie rzeczy można policzyć samemu jak to już wielokrotnie podkreślała pani Izabela czy inni użytkownicy. bo niby skąd miałaby wiedzieć ile łyżek ciasta wlewasz na patelnie i jak grube są Twoje naleśniki. wystarczy policzyć kaloryczność całego ciasta i podzielić przez ilość naleśników, nic prostszego i trochę samodzielności..
dzisiaj robiłam naleśniki i wyliczyłam, że każdy ma ok. 95 kalorii :)
a jakie proporcje i ile wyszło sztuk??
1,5 szklanki mąki, szklanka mleka, szklanka wody i jajko. poślizgaczem był olej, rozsmarowywany pędzelkiem na patelni – na całość zużyłam łyżeczkę :P 12 naleśników wyszło, były cieniutkie i ślicznie zarumienione. do tego biały ser, mmm!
wow dużo ich wyszło.
pewnie dlatego, że były cienkie. ale nie rozrywały się :P
Ja polecam naleśniki z wykorzystaniem napoju sojowego alpro soya, oczywiście o smaku naturalnym, no chyba, że ktoś się uprze na jakieś waniliowe czy coś. Kaloryczność znacznie mniejsza niż mleka, a moim zdaniem bardzo dobre w smaku :) smażę na patelni aluminiowej kupionej niegdyś w lidlu za niecałe 50zł. Taka do smażenia beztłuszczowego, ew. wystarczy tylko natrzeć patelnie papierowym ręcznikiem zwilżonym oliwą z oliwek. Naleśnik nie przylega, nie łamie się i nie rwie, bynajmniej u mnie wszystko gra :) Pyszotka taka, póki mam jeszcze miesiąc wakacji to raz w tygodniu robie sobie takie naleśniki na śniadanko, bo co jak co, naleśniki fajna sprawa :)
A co to takiego 15 naleśników?Ja zjadam tyle i wcale nie ćwiczę na siłowni i w dodatku jestem kobietą. Mam 175 cm, moja waga waha się od 53 do 56kg i mam 26 lat. Moje naleśniki mają dużą średnicę, ale są dość cienkie. Jem je z cienką warstwą dżemu i jogurtu greckiego. Jak tu Was czytam to myślę, że jesteście wróblami, a nie ludzmi.:) Obsewrując koleżanki mogę stwierdzić, że najczęściej jest tak, że im grubsza tym jest na ostrzejszej diecie.:) Wystarczy jeść normalnie, nie opychać się ale też nie odmawiać sobie gdy jest się głodnym. Ten niezaspokojony głód prowadzi do zaburzeń psychicznych.
@Aron – słowo “bynajmniej” nie znaczy “przynajmniej”.
Klaritka, co to jest 15 naleśników? ano jest to średnio 4-5 razy tyle, ile zjada przeciętna kobieta (w wypadku mężczyzn będzie to pewnie 3-4 razy ;)).
To widocznie ja nie jestem przeciętną kobietą, bo potrafię tyle zjeść i jakoś nie tyję i wcale jakaś zapchana po tym nie jestem. Mój mąż zjada też z 15 i jeszcze na kolację pare a jest chudy.
przeczytałam wszystkie komentarze pod zdjęciem tego oto naleśnika i przestudiowałam tabelę wartości odżywczych i jestem przerażona. Nie smażę sama naleśników bo jestem nastolatką więc to chyba normalne, smaży je zwykle babcia, rzadziej mama. Wychodzą duuużo grubsze i większe. I nawet jeśli nie zjadam 15, jak tu czytałam, to 6 zjem spokojnie. Według moich bardzo niepewnych obliczeń zjadam około 2600 kcal!!! Nie licząc jakiegoś dżemu czy serka. A nieraz zdarzało mi się zjeść naleśników dużo więcej niż 5. I cała moja rodzina tak je. Jesteśmy nienormalni? ;/
emma, no bez przesady, większość normalnych kobiet nie na diecie spokojnie schrupie z 4-5 naleśników:) faceci z 6-7 to chyba też tak normalnie wszamią- tak przynajmniej widze po sobie i reszcie studentów z którymi mieszkam.
No ale tyle to się je w domu bo zwykle jak się gdzieś idzie do naleśnikarni to szczególnie kobiety mają tendencje do zamawiania mniejszych porcji niż zawsze jedzą:p
to jest niemożliwe żeby jeden naleśnik miał aż tyle kalorii. Ja robię 3 jajka, szklanka mleka, szklanka mąki i tyle wody żeby miało konsystencje śmietany. Wychodzi z tego z 15 jak nie 20 nalesników i po obliczeniu wartości wychodzi że jeden ma ok 60 kcal. Nie wiem wogóle co jest grane i jak to możliwe. Smazone na 1-2 łyżkach oleju