Szklanka mleka “łaciate” o zawartości 0,5% tłuszczu waży 230g.
Producent: Mlekpol
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 szklance
| w 100g | w 1 szklance (230g) | |
|---|---|---|
| Energia | 36kcal | 83kcal |
| Białko | 3.2g | 7.4g |
| Tłuszcz | 0.5g | 1.2g |
| Węglowodany | 4.7g | 10.8g |
| Błonnik | 0g | 0g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







moglibyscie dodac jeszcze mleko 0% do kalkulatora? :)
ile ta szklanka ma ml ?
@czarna: pełna szklanka to 250ml.
@Maciej: dziękuje za informacje :)
chwila bo cos mi sie tu nie zgadza.
skoro 250ml mleka wazy 230g to znaczy ze ma mniejsza gestosc niz 1kg/l?
przeciez woda ma ok 1kg/l a mleko jest chyba gęstrze. czy się mylę?
mylisz. pełna szklanka ma 250ml. na zdjęciu nie jest pełna szklanka. nikt nie leje pełnej szklanki, bo by się powylewało
Do szklanek zawsze wlewamy taką ilość ważonego produktu jaką się wlewa przy codziennym korzystaniu, czyli nigdy nie lejemy do końca (jak zauważa Ania było by to niepraktyczne). Szklanka płynu o gęstości zbliżonej do wody ma w takim przypadku od 220ml do 240ml i waży odpowiednio ok.220g-240g.
jestem właśnie chora i taka szklanka gorącego mleka idzie jedna za drugą.. Próbowałąm pić gorącą herbatę, ale strasznie wysusza gardło i jednak mleko jest niezastąpione. ech, choroba nie sprzyja diecie :P
Mam pytanie, czy liczba 0 przy błonniku oznacza w tym przypadku brak danych czy niewystępowanie błonnika w mleku?
Czytalam artykul, ze osoby,ktore byly na diecie i nawet pily mleko 3,2 % tracily na wadze szybciej, niz te ktore nie mialy wlaczonego mleka do swojej diety. Oczywiscie nie przekraczajac szklanki dziennie.
Dla mnie mleko jest mlekiem,gdy ma co najmniej te 2 % i nie dajmy sie zwariowac w tym przypadku, choc sa oczywiscie osoby, dla ktorych liczy sie kazda kaloria…
Ja zawsze leje szklankę prawie do pełna – nie lubię jak wyglada na niecalkiem napelniona ;)
Mleka 0% można wypić wiecej niż 3,5% – kalorycznie będzie tak samo, a objetosciowo wiecej wiec wole opcje odtluszczona :]
Lila88 są jednak osoby które wolą np. mleko 0,5% (tak jak ja), dla mnie takie mleko jest za tłuste. Jeszcze ktoś inny może lubić 0% (chociaż dla mnie to już woda ;p)
Nie warto pić mleka 0%, to różnica tylko ok. 10kcal na szklankę, a brak tłuszczu oznacza też, że nie ma witamin rozpuszczalnych w tłuszczach- zwł. witaminy D, która ułatwia przyswajanie wapnia z mleka. Nie dziwię się więc, że administratorzy pominęli mleko 0%. To mało wartościowy, wysokoprzetworzony produkt, co z tego, że niskokaloryczny? Jeśli bardzo uważacie na kalorie, wybierajcie mleko półprocentowe. Całkowicie odtłuszczone sobie odpuśćcie.
tu jest calkiem sporo bezwartosciowych i przetworzonych produktow wiec taki argument odnosnie odrzucenia mleka 0% jest bez sensu. A tak na marginesie ja swojego zdania co do sporzywania mleka i jego przetworow w wersji 0% nie zmienie. Ludzie jedza/pija znacznie gorsze rzeczy niz takie mleczko i jakos zyja.
Haruka, ale masz ok. 32kcal/100ml w 0% a 36kcal/100ml w 0,5%. Z 0,5% przyswajasz więcej witamin i wapnia.
Na prawdę, jeśli myślisz, że wybierając 0% robisz “dobry interes”, to trąci to pro-aną. Oczywiście będziesz robiła co chcesz, ani myślę próbować cię ratować. Ale inni ludzie jeszcze mogą zrozumieć, że kalorie to nie wszystko.
Czyli to 40 kcal w litrze. “Oszczedzam” kcal tym na czym moge bez straty w smaku, zreszta i tak najczęściej pije mleko sojowe light
@haruka robię i myślę dokładnie tak samo jak Ty!
Haruka, a w jaki sposób dostarczasz sobie wapnia i witamin rozpuszczalnych w tłuszczach? Z powietrza?
Nie wiem, czy wiesz, ale jest takie miejsce w ciele, gdzie anorektyczki mają więcej tłuszczu, niż zdrowi ludzie. W kościach. Mają więcej żółtego szpiku kostnego, zbudowanego z tłuszczu, a mniej czerwonego, krwiotwórczego. I często chorują na osteoporozę.
Nie podoba mi się, że promujesz ekstremalnie niskokaloryczną dietę (nawet kosztem niedoborów) na stronie o zdrowym odżywianiu. Nie wtrącam się w to, jak żyjesz i co jesz. Martwi mnie, że PROMUJESZ taki tryb życia na stronie, która nie jest “pro ana”. Tę stronę mogą czytać dziewczynki uczące się jeszcze w liceum, albo w gimnazjum nawet. Ich kości jeszcze się formują. Chcesz, żeby wierzyły, że mleko 0% jest lepsze, bo najważniejsze są kalorie?
Też uwielbiam mleko sojowe light:))
Co do dostarczania wapnia z mleka (ten mit został już dawno obalony), radzę przeczytać: http://www.era-zdrowia.pl/strefa-toksyczna/szkodliwa-zywnosc/mleko-zwierzece-mity-i-fakty.html Co do witamin to najlepsze będą warzywa i owoce:)
@I’m fine bez przesady, haruka nic nie promuje tylko wyraża swoją opinię, a to czy ktoś zacznie postępować tak jak Ona to już indywidualna sprawa każdego i same komentarze moim zdaniem nie mają wielkiego znaczenia.
Co do mleka to właśnie opinie są bardzo różne, czytałam że to właśnie to najchudsze mleko dostarcza najwięcej przyswajalnego wapnia,tak samo jak odtłuszczone jogurty, a ze względu na hiperkalcemię trochę się naczytałam na ten temat.
dajcie sobie spokój, haruka wyraźnie chce umrzeć na miażdżycę + powikłania cukrzycowe oraz cierpieć na niedobory witamin. Nie ma jak żywieniowe samobójstwo na raty – o wiele mniej bolesne niż powieszenie się czy wbicie noża.
Co ciekawe mleko 0,5% ma minimalnie więcej niektórych składników mineralnych niż 3,2%, ale za to witaminy i wapń z niego są nieprzyswajalne. Popatrzcie
Mleko 3,2
Potas: 139 mg
Wapń: 118 mg
Fosfor: 85 mg
Magnez: 12 mg
Żelazo: 0,1 mg
Mleko 0,5
Potas: 141 mg
Wapń: 121 mg (nieprzyswajalny)
Fosfor: 97 mg
Magnez: 12 mg
Żelazo: 0,1 mg
P.S. Wiecie, że 100 ml mleka to 1 mg witaminy C?
Meggi, proszę, wytłumacz, w jaki sposób chcesz czerpać witaminy rozpuszczalne w tłuszczach z owoców i warzyw? Chętnie się dowiem.
@kaligula moze sie zdziwisz, ale morfologie mam dobra, wiec raczej nie umieram…
@I’m fine sadze, ze z innych produktow… tak naprawde nie da sie calkiem wyeiminowac tluszczu – zjesz orzechy, albo jakies pestki i masz tluszcz, dosypiesz kakao do takiego mleka 0% i juz przestaje byc zerowe, nawet w chudej wolowinie jest fat, wiec raczej jakos te witminy sie jej rozpuszcza ;)
vampire, ja obliczyłam, że łyżeczka(5ml) mleka 0% ma 1,5 kcal;D bo mi to do kawy było potrzebne, wariatka jestem nawiedzona;P
boże, zeby liczyc kalorie z lyzki mleka, to naprawde.. :D
Martyna, z Łyżeczki liczyłam, łyżka ma na pewno więcej, takim sposobem moja dzisiejsza kawa z tymże mlekiem wynosiła coś ok 20 kcal;D
@Marcia: Aż mnie ciarki przechodzą jak czytam takie wpisy. Jako współautor tego portalu, zdecydowanie jestem przeciwny takim skrupulatnym wyliczeniom. To jest całkowite wypaczenie idei ilewazy. Pamiętaj, że takie skrupulatne liczenie do niczego oprócz zaburzeń odżywiania nie prowadzi..
mnie również przechodzą ciarki po przeczytaniu, że ktoś liczy kalorie z łyżeczki odtłuszczonego mleka… mnie, cierpiącej na zaburzenia odżywiania, robi się słabo od takich komentarzy, ale najgorsze jest to, że znajdą się tacy, dla których wyda się sensowne i ważne to, co robi Marcia i sami zaczną postępować podobnie.
“Meggi, proszę, wytłumacz, w jaki sposób chcesz czerpać witaminy rozpuszczalne w tłuszczach z owoców i warzyw? Chętnie się dowiem”
I’m fine bardzo chętnie: jeśli chodzi Ci o tłuszcze to wystarczy dodać trochę orzechów albo siemienia lnianego i problem z głowy;)
Maciej,karla oczywiście macie rację, przepraszam za szerzenie takich herezji:D, popadam w skrajności, wczoraj liczyłam kcal w łyżeczce mleka, a dzisiaj zjadłam tabliczkę mojej ulubionej białej czekolady;P, i nic sobie z tego nie robie…
Hmm jeśli dodaje mleko do kawy lub herbaty to tez liczę z niego kalorie, w końcu kcal jak każde inne…
lubię to mleko, jeszcze lubię 1,5%, te bardziej tłuste mi śmierdzą krową xD
haha omg dalas czadu z ta krowa XD
senowa- mam to samo, im bardziej tłuste, tym gorzej:P
Macieju,skoro skrupulatne liczenie jest sprzeczne z ideą tego portalu i wywołuje u Ciebie ciarki to czemu na tymże portalu liczone są rzeczy takie jak jeden mentos,łyżeczka jogurtu naturalnego czy nawet jeden liść sałaty? Czy takie obliczenia nie są skrupulatne?
Zuta, po to, żebyś mogła po lekturze tego portalu zdobyć orientację w kaloryczności i wartościach odżywczych produktów spożywczych. Jeśli jest pokazany jeden liść sałaty, który ma 1 kcal, to powinnaś wyciągnąć z tego wnioski, że jest to produkt bardzo mało kaloryczny i nie ma znaczenia, czy zjesz jeden, czy dziesięć, bo dostarczysz małej ilości kalorii. Nie oznacza to natomiast, że masz liczyć liście podczas jedzenia. Ale jeśli już widzisz, że plaster boczku ma prawie 200 kcal i masę tłuszczu, to niezależnie, czy jesteś na redukcji, czy na innej diecie zwróć uwagę na ilość tego produktu. Ilewazy.pl pozwala zdobyć Ci wiedzę na temat wartości jedzenia, przedstawiając porcje jakie widzimy na codzień, a nie tylko informację o kaloriach na 100g produktu. Stąd liście, porcje, łyżeczki i jeden mentos. Czy to naprawdę jest takie ciężkie do zrozumienia?
We mnie ciarki wywołują takie pytania.
@totam: Nie ubrałbym tego lepiej w słowa. Zgadzam się w 100% i nie mam nic do dodania.
Totam,rozumiem że dyskusja bez zbędnych złośliwości to dla ciebie nie dyskusja.Na marginesie, twoje tłumaczenie to masło maślane.
Idąc twoim tokiem rozumowania to osoba,która liczy kaloryczność łyżki mleka,podobnie jak administratorzy tego portalu chce mieć orientację w kaloryczności i wartościach odżywczych tegoż mleka by wyciągnąć z tego wnioski.
A na tym portalu również zważona jest łyżka mleka i podana jej kaloryczność więc zalatuje mi tutaj hipokryzją.
@Zuta: Nie ważyliśmy łyżki mleka i nie wiem skąd (błędny) wniosek, że administratorzy liczą z niej kalorie?. Jest zważona łyżka mleka W PROSZKU, która jest bardziej kaloryczna niż pół szklanki tego mleka ze zdjęcia, więc to całkiem co innego niż podane przykłady mało kalorycznych produktów.
My ważymy to o co nas proszą nas internauci, wniosek, że jak podaliśmy ilość kalorii dla liścia sałaty to masz go uwzględnić w swoich obliczeniach jest błędny i niezgodny z naszymi intencjami. Dajemy katalog produktów z pokazanymi wizualnie wagami i wartościami odżywczymi. Tak jak zważonym boczkiem nie zachęcamy spożycia, tak samo liść sałaty nie jest zachętą do liczenia kalorii z sałaty. Nasz portal to po prostu przekrój przez wszystkie produkty.
Rozumiem.
Tu link do zważonej przez Państwa łyżki mleka,którą miałam na myśli.
http://www.ilewazy.pl/lyzka-mleczka-kokosowego#comment-12160
@Zuta: To jest całkowicie inny produkt, nie ma nic wspólnego z mlekiem krowim.
Dokładnie, mleko kokosowe jest tak tłuste i gęste jak śmietana, tylko tyle, że nazywa się je mlekiem.
i najczęściej stosuje się go więcej niż łyżkę dlatego kalorie z niego pozyskane już mogą mieć znaczenie w diecie (np do kawy mrożonej dodaję 3-4 łyżki czyli już 60-80 kcal więcej z tego co się mogę dowiedzieć z ilewazy.pl)
Ja nie mówię,że mleko kokosowe to mleko krowie,ale że ważenie go jest tak samo celowe jak ważenie łyżki mleka 0%
Podobnie jak ważenie plasterka pomidora,ogórka czy liścia sałaty,bo i takie rewelacje znalazłam na tej stronie.Moim zdaniem te informacje są dobre tylko dla osób z zaburzeniami odżywiania,bo nikt zdrowy nie uwzględnia kaloryczności zjedzonego plasterka warzywa.Dziwicie się później,że tyle jest tutaj osób z anoreksją.Uważam,że skoro autorzy decydują się na ważenie takich produktów to nie powinni dziwić się użytkownikom,którzy robią to samo.
Zuta, autorzy strony nigdzie nie napisali, że należy dokładnie podliczać, ile się zjada kalorii, i uwzględniać każdy plasterek ogórka! Normalna osoba z podawanych tu informacji wyciągnie raczej wniosek, że spokojnie może zjeść więcej ogórków, ale na ilość np. masła orzechowego lepiej uważać, i że łatwo zmniejszyć kaloryczność posiłków, wybierając odtłuszczony nabiał.
Btw. ta strona ma też ułatwiać życie osobom, które nie mają wagi kuchennej. Więc jak w przepisie piszą “200g ogórka zielonego”, to nawet bez wagi, z pomocą tej strony mogę uznać, że jeden długi ogórek będzie ok. Są też zważone porcje typu “łyżka płatków śniadaniowych”, ale np. ja wcale nie używam tego do liczenia kalorii z każdego gryza, tylko żeby wiedzieć, ile tych płatków nasypać do miseczki. Myślę, że większość osób właśnie do tego wykorzystuje takie ważenia.
Nie wiem, czemu zakładasz, że autorzy strony propagują liczenie kalorii we wszystkim. Moim zdaniem założenie jest tu zupełnie inne.
właśnie popijam filiżankę ciepłego mleczka z dodatkiem cynamonu, pycha ;)
O też czasem popijam ciepłe mleko przed snem, ale z cynamonem nie próbowałam. No i mleko tylko 1,5%, cieńsze smakuje jak woda :)
A mi ne chodzi już o te kalorie, ale mleko 0% mi po prostu lepiej smakuje. 3,2 nie lubię w ogóle! 2% czasem wypije, jak musze, jak jestem w gościach czy cos…Ale ja lubie to całkiem odtłuszczone.
Oj coś mi się wydaje, że ta dyskusja to próba bycia mądrzejszym jednym od drugiego. Jedni nie licza kalorii to niech nie liczą a jeśli ktoś jest na diecie i lepiej mu będzie z tym, że będzie wiedział ile kcal ma wypita kawka z mlekiem to niech sobie to liczy. Ludzie, dajcie życ innym!