Ile waży?

Fotograficzny przelicznik wag
przydatny przy gotowaniu i dietach

Ilość ważen: 1582 - codziennie przynajmniej jedno nowe

Makrela gotowana na parze

Makrela ugotowana na parze waży 230 g. Pozbawiona części niejadalnych waży 145 g.
Ryba przed obróbką cieplną ważyła 245 g (wraz z częściami niejadalnymi).


Wykres źródeł energii ładowanie wykresów pomoc do wykresów

Źródła energii Skład produktu

Wartości odżywcze w 1 sztuce ładowanie opcji przeliczania 

 w 100gw 1 sztuce (145g)
Energia 193kcal 280kcal
Białko 19.9g 28.9g
Tłuszcz 12.7g 18.4g
Węglowodany 0g 0g
Błonnik 0g 0g
Czas potrzebny do spalenia energii z porcji na zdjęciu

drukuj

Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl

Makrela gotowana na parze - kalorie w 100g: 193kcal. Zobacz więcej: , , , , , dodano: 24.01.2012

Podobne ważenia:
Porcja filetów z makreli w sosie pomidorowym Łyżka wędzonej makreli Makrela wędzona Makrela Filet śledziowy korzenny w oleju

Odpowiedzi: 19

  1. idorotka says:

    Nie jadłam nigdy makreli w innej postaci niż wędzona. Ciekawa jestem jak smakuje. :)

  2. Gabriela says:

    Łał, bardzo ładnie wygląda. Smakuje zapewne również bardzo dobrze. Aż dziwne, że nigdy nie próbowałam makreli na parze… no to już wiadomo, co jutro będzie na obiad. :P Dziękuję za kolejną inspirację. :)
    Polecam też makrelę WĘDZONĄ z pieca – bardzo ciekawy smak.

  3. nimfaa says:

    hmmm ładna:) szkoda że tak trudno dostać świeżą (mam na myśli nie wędzoną) makrelę…

  4. haruka says:

    yyy ladna? jak dla mnie napewno nie :| nie tylko dlatego, ze makreli nie lubie, ale ta pletwa…

  5. nimfaa says:

    w końcu to ryba, ma płetwę, co nie oznacza, że ją sie je, no ludzie! :)

  6. alice_n says:

    szkoda że taka tłusta ;(

  7. Val says:

    @nimfaa: Ja tam harukę rozumiem. Nie przeszkadzają mi wnętrzności w jakiejkolwiek postaci, ale już taka płetwa/ogon całkiem odbiera mi apetyt. Dziwne?

    @alice_n: ale czego szkoda? Toż to najzdrowsze tłuszcze ze wszystkich. ;)

  8. Ankkkka says:

    Nie lubi się tego czego się nigdy nie jadło, bo np. za drogie. Panga lepsza, co? :)

  9. haruka says:

    @Ankkkka ten komentarz byl do mnie? Jesli tak to: po pierwsze – tak panga jest dla mnie lepsza ze wzgledu na smak, choc dalam sie przekonac do zrezygnowania z niej, po drugie jesli czegos nie jadlam to mowie, ze tego nie probowalam/nie mam zamiaru sprobowac, a nie ze nie lubie (choc sa wyjatki – skoro nie lubie watroby wieprzowej to smiem twierdzic, ze drobiowa rowniez mi nie podejdzie), po trzecie makreli nie lubie, bo w dziecinstwie to byla jedyna ryba jaka mi serwowano, ewentualnie czasem mintaj lub sledz

  10. pauuul says:

    łaa, ale świetna! ale gdzie dostać taką świeżą rybkę…. :)

  11. Szczurka says:

    Na wakacjach w Hiszpanii jadłam ją z grilla: pyszna :) A ryby tłuszczyk zdrowy, więc nie ma co się go bać!

  12. Ankkkka says:

    @haruka zupełnie nie rozumiem twojego komentarza. Uwierz mi, nie grasz w tym serwisie głównych skrzpyiec, pomimo twojego namiętnego komentowania o każdej porze dnia i nocy ;) Komentarz był “bezosobowy”.

  13. totam says:

    Ja jak widzę rybę na parze ze skórą (z płetwą też) to mnie cofa po prostu. Nie cierpię pangi i pangopodobnych smakujących niczym ryb, ale takiej makreli bym nie tknęła i chociaż nigdy nie jadłam to twierdzę, że nie lubię :D Ale to oczywiście kwestia gustu i jak ktoś lubi, to też mnie to nie dziwi.
    Ankkkka – a co Cię tak interesuje na co innych stać?

  14. Izabela says:

    Jak dla mnie, makrela parowana smakuje wyśmienicie, choć rozumiem, że nie każdemu może przypaść do gustu ze względu na swój specyficzny posmaczek.
    Powiem Wam, że na co dzień zupełnie inaczej sporządzam mięso i rybę, które będą przeznaczone do parowania czy pieczenia w piekarniku. Co najmniej kilka godzin przed obróbką cieplną (a najczęściej na noc) zostawiam w lodówce mięso lub rybę w przygotowanej przez siebie marynacie:
    Do miseczki wlewam dobrej jakości tłuszcz roślinny, sok wyciśnięty z cytryny, sos sojowy o obniżonej zawartości sodu, dodaję wyciśnięty przez wyciskacz czosnek, świeżo zmielony kolorowy pieprz, zioła prowansalskie lub inne tego typu. Zamiast sosu sojowego czasami daję kurkumę, curry, paprykę słodką i ostrą. Każdy kawałek mięsa dokładnie nacieram marynatą, miseczkę szczelnie przykrywam folią spożywczą i wkładam do lodówki. Takie mięso bez porównania lepiej smakuje niż soute :) Jeżeli od czasu do czasu tego nie uczynię, to Maciej od razu wyczuwa różnicę konsumując posiłek :)
    W każdym bądź razie, na ilewazy.pl zdjęcia parowanych produktów jak najbardziej mają być proste, naturalne, bo przecież każdy sam sobie może dodać pozostałe składniki w kalkulatorze. Oczywiście, że skóry i pozostałych części niejadalnych nikt nie spożywa (tak mi się wydaje ;)), ale np. takiej skóry nie ściąga się przed parowaniem z ryby (z mięsa jak najbardziej). A płetwa ? Rzeczywiście, może nie wygląda atrakcyjnie – można ją usuwać przed obróbką cieplną.

  15. J. says:

    makrelę jadłam tylko wędzoną, ale uwielbiam ryby przygotowywane na parze (DORSZ! w mojej malutkiej miejscowości z której pochodzę jest tylko jeden sklep rybny, ale są tak wspaniałe ryby, że teraz po przeprowadzce bezskutecznie się takiego naszukałam…:( nawet mój brat mieszkający obecnie w Warszawie jak ma przyjechać do domu to mówi że mama ma mu zrobić rybę bo takiej w W-wie też nie znalazł)
    och i ach, rozmarzyłam się…

  16. haruka says:

    A dlaczego nie sciaga sie skory z ryby przed parowaniem? Ja zawsze taka “gola” na parze robie…

  17. haruka says:

    @Ankkkka a ja nie rozumiem Twojego, bo jakos nie twierdze, ze jak mowisz “gram glowne skrzypce”. Npisalas “Nie lubi się tego czego się nigdy nie jadło” wiec odebralam to jako komentarz do mnie, bo widzisz jakos nikt inny nie napisal, ze nie lubi makreli.
    Pozatym jak nie podobaja Ci sie moje komentarze to ich nie czytaj :P z mojej strony EOT

  18. nimfaa says:

    @haruka: nie powinno teoretycznie się ściągać skóry, żeby zachować jak najwięcej walorów smakowych i żeby mięso nie “piło” tyle wody…. Dlatego np piecze się w folii en croute czy w papilotach. Specjalistką to ja nie jestem ale tak mi się wydaje :)

  19. S. says:

    Na miniaturce wyglądała tak, jakby mucha na niej siedziała ;p

Opinie na temat: Porcja parowanej makreli



Maciej i Izabela - autorzy strony

Informacje od autorów

Ostatnie komentarze

2012/02/22 23:52 do wpisu:Szklanka ugotowanego makaronu chińskiego (sojowego)
haruka: @Mmmo echh a już miałam nadzieje ;) mam z nim dobre wspomnienia :P nie...
2012/02/22 23:18 do wpisu:Szklanka ugotowanego makaronu chińskiego (sojowego)
Mmmo: @haruka Nie. U mnie w mieście nie ma azjatyckich sklepów – bo...
2012/02/22 22:59 do wpisu:Szklanka ugotowanego makaronu chińskiego (sojowego)
haruka: @Mmmo gdzie kupujesz shirataki? Jakaś sieciowka?
2012/02/22 22:50 do wpisu:Szklanka ugotowanego makaronu chińskiego (sojowego)
Lotokot: a nie, jednak nie ma tak malo kalorii na sucho, mea culpa :p ale i tak...
2012/02/22 22:44 do wpisu:Szklanka ugotowanego makaronu chińskiego (sojowego)
edyta: mi to nie smakuje
2012/02/22 22:21 do wpisu:Szklanka ugotowanego makaronu chińskiego (sojowego)
Lotokot: jak super, ze tak malo kalorii! bo zwykle mniej wiecej tyle daja go do...
2012/02/22 22:04 do wpisu:Serdelek bydgoski
Paulina: O nie wiedziała, że to jest aż tak kaloryczne… Jej i do tego ile to ma tłuszczu, nie już tego nie...

Przeglądaj zważone produkty

Według jednostek:

Często ważone:

Kategorie specjalne: