Porcja kutii waży 250 g.
Skład: pszenica, mak, mleko, miód, bakalie: żurawina, rodzynki, morele, figi, daktyle, śliwki, orzechy (laskowe, nerkowce, brazylijskie, migdały blanszowane, włoskie), sok z pomarańczy + rum (do nasączenia suszonych owoców).
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 porcji
| w 100g | w 1 porcji (250g) | |
|---|---|---|
| Energia | 219kcal | 548kcal |
| Białko | 6.2g | 15.5g |
| Tłuszcz | 9.9g | 24.8g |
| Węglowodany | 29.2g | 73g |
| Błonnik | 5.8g | 14.5g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







Kutia. Jedni ją kochają, inni nie mogą na nią patrzeć (a szkoda…). Ja z pewnością należę do grona tych pierwszych osób. Co roku obiecuję sobie, że będę ją sporządzać częściej, a później gdy nadchodzi okres świąteczny, to znowu stwierdzam, że moje obiecanki poszły w las. Ale co tam, właśnie w tej chwili po raz kolejny postanowiłam sobie, że niedługo wykonam ją ponownie (w którymś z komentarzy pisałam, że mogłabym ją jeść raz w tygodniu, ale jak już przed chwilą przeczytaliście z naciskiem “mogłabym”)
Z pewnością w każdym domu kutię sporządza się własnym, sprawdzonym sposobem. Niektórzy robią ją z samodzielnie zmielonego maku, inni korzystają z gotowych mas makowych, a jeszcze inni (wśród nich ja), wykorzystują suchy mak zmielony przez producenta. To samo jest bakaliami: jedni dodają skórkę pomarańczową, inni nie. Spotkałam się również z wersją ze słodką śmietanką. Większa cześć osób dodaje jeszcze sporo cukru, jednak według mnie niewielka ilość miodu oraz suszone owoce w zupełności wystarczą.
Zapraszam do zapoznania się z przepisem na ten według mnie bardzo smaczny deser: http://www.zdroweconieco.pl/kutia.html
Jestem ciekawa, czy u Was też sporządza się kutię podobną do mojej, czy czymś się różni ?
smakowicie wzgląda:) ale za duzo troche tych kalorii :/
U mnie w domu sporządza sie troche inaczej tak jakby ala kutię, jest w niej tylko makaron łazanki mak i rodzynki taka potrawa na pewno ma mniej kcal.
a dowiem sie ile by miala taka sama porcja kcal? nie dodajemy miodu ani innych produktow procz tych ktore napisalam.
@Nadii: proponuje skorzystanie z dostepnego na stronie kalkulatora kalorii :)
u nas na Slasku to sie nazywa MAkowki :p
@gvrftttt: Nasze makówki robi się inaczej, i co najważniejsze- smakują inaczej, niż kutia. Dziś (jako, że jestem na stabilizacji) skubnęłam wszystkich potraw, ale makówek zjadłam pokaźną porcję. A co, Wigilia raz w roku! ;) Jedna obfita kolacja nie zepsuje mi diety i zrzuconych kilogramów, więc… wrzuciłam na luz! :)
Spokojnych Świąt. :-)
uwielbiam makówki :)
U mnie z makówką wygrywa moczka.
uuuuu taki malusienki pucharek i tyle kcal :O a ja juz ponad 2 glebokie talerze kutii pochlonelam (no niby 2, ale sie w trakcie “dopelnialy” :P ). masakra. Dobrze, ze mam wigilia jest raz w roku haha
A tak w ogole – Wesolych Swiat wszystkim :D
U mnie niestety nigdy kutii w domu nie było, u dziadków i ciotek- także. Generalnie muszę z wielkim smutkiem przyznać, że mając prawie 21 lat, dowiedziałam się, że coś takiego istnieje dopiero rok temu. ;) Wygląda pysznie! Generalnie u mnie raczej na święta zawsze babcia robi makowiec, a ja w tym roku dodaję sobie mak do śniadaniowej owsianki. Nie mniej, uwielbiam mak i jestem pewna, że kutia by mi na pewno smakowała…do tego jest to taki zdrowy smakołyk. :)
Mmmm, Wesołych Świąt!
Uwielbiam kutię, ale u mnie w rodzinie nikt nie lubi. Robili jak byłam dzieckiem, ale tylko ja lubię, w dodatku mama ma alergię na miód, dla siebie jednej nie będę przecież robić.
W tym roku stwierdziłam, że muszę mieć, i kupiłam gotową, taką w puszce (gdzie jest już nawet razem z pszenicą). Zdecydowanie to nie jest to, bo ta gotowa jest bez mleka czy śmietanki, tylko moczyli ten mak w wodzie. No i zajeżdża aromatem migdałowym, rumowa byłaby lepsza. No ale, lepsze to, niż nic.
Jeżeli chodzi o kcal, cóż, mniejsza o to. Wigilia jest raz w roku, poza tym w takiej domowej są same zdrowe, wartościowe rzeczy :) A ten przepis brzmi cudownie, chociaż chyba pełnię szczęścia osiągnęłabym zamiast tych wszystkich orzechów dając tylko nerkowce, albo nerkowce i migdały. I bez tych daktyli i fig, nienawidzę ich :P
Aaa, robicie mi smaka, może jednak kiedyś zrobię kutię.
I’m fine – ee, dlaczego dla siebie się nie opłaca? Właśnie jest lepiej – nikt nam nie sprzątnie sprzed nosa pieczołowicie przyrządzonego smakołyku ;).
Ja nie przepadam za kutią. Mogłabym zjeść, ale nie ‘nie powala mnie’, więc nie jem. W moim domu się nie robi, jadłam u babci. Chyba z makaronem. Słabo pamiętam.
W tym roku na święta nic z makiem nie zostało przyrządzone. Uwijałam się z mamą w kuchni, ale nie starczyło nam czasu bułeczki z makiem (ani na piernik, tylko sernik został zrobiony, piernikowy sernik swoją drogą). Gotowa masa ma termin ważności do…2014 r. Chyba poczeka do następnych świąt ;).
@idorotka spróbuj koniecznie ;) ja zawsze na nią najbardziej w wigilie czekam :D No i na barszcz hehe
@I’m fine jeśli mama ma alergie na miód to zróbcie bez, tylko z aromatem albo ze sztucznym. Dla mnie tez wystarczyłoby nerkowce i migdaly, bo je uwielbiam, a inne orzechy tak niekoniecznie ;) np. włoskich sama nigdy nie kupuje ani do niczego nie dodaje, nie podchodzą mi. Zdziwilas mnie trochę z ta kremowka, u nas nigdy śmietany w kutii nie było…
To jest chyba deser stworzony składnikowo z myślą o mnie :) i wstyd się pzyznać , że nigdy go nie jadłam
Ja też nigdy kutii nie jadłam, nikt z mojej rodziny jej nie robił. Teraz już nie spróbuję przez tę pszenicę. Zresztą mak i bakalie to rzeczy, których całe życie nie znoszę, więc i tak by mi nie smakowało.
Ja również kutię mam ze śmietaną kremówką :D
Nie tknęłabym kutii z kremówką. Ale taką jak na zdjęciu chętnię bym przegryzła, mniam mniam :D
Śmietana to raczej przegięcie, ale mak moczony w mleku smakuje lepiej, niż w wodzie. Mhm, zrobię kiedyś. Matka i tak nie zje, bo nawet jak bez miodu, to z jakichś powodów nie lubi.
Pamiętam z dzieciństwa, że z pęczakiem kutia smakuje właściwie podobnie, jak z pszenicą- smak pozostałych składników jest tak wyrazisty, że to na jedno wychodzi :P
taka mala porcja, a tak duzo kcal, a takie pysznosci :D mmr… no ale ja takiego czegos nie jem. a szkoda :( chyba za rok sama se zrobie :D:D
Dziękuję za zważenie:)
Choć chyba wolałabym nie wiedzieć, że to aż takie kaloryczne, bo kutię kocham i nie jestem w stanie jej sobie odmówić;)
MMMMMMMMMMMM jakie pyszności! Uwielbiam mak! Nawet ta kaloryczność już mi nie przeszkadza. Szkoda, że u mnie w domu nigdy tego nie było i nie miałam szansy spróbować. Teraz, dzięki pani Izabeli będę w stanie sama sobie przyrządzić to cudo. Dziękuję za dodanie przepisu! ;)
szkoda że moja mama nigdy tego nie robi… zazwyczaj na wigilii klasowej szkole miałam okazję zjeść kilka razy, ale z makaronem
Pani Izabelo, czy śniadanie od czasu do czasu, w postaci takiej Kutii będzie śniadaniem zbilansowanym prawidłowo?
@Zoraida zapewne jadłaś kluski z makiem i bakaliami, ale bez pszenicy. Kto dodaje makaron do kutii?
a kluski z makiem to nie jak kutia z makaronem troche? ja w wielu domach widziałam makaron właśnie zamiast pszenicy w kutii i to jest normalne- przynajmniej wiecej osob chętnie sięga po takie “znane”danie.