Plaster mielonki na bazie mięsa wieprzowego z dodatkiem drobiu waży 35 g.
Skład: mięso wieprzowe (21 %), mięso oddzielone mechanicznie z indyka, mięso z indyka (10,5%), woda, skórki z kurczaka, skrobia modyfikowana E 1422, sól spożywcza, białko sojowe, stabilizatory: E 451, E 450, E 331, zagęstnik E 407, błonnik cytrusowy, ekstrakty drożdżowe, substancje wzmacniająca smak i zapach E 621, przyprawy naturalne, aromaty i ekstrakty przypraw naturalnych, przeciwutleniacze: E 316, E 301, substancja konserwująca E 250. Konserwa mięsna sterylizowana.
Producent: "W-D" Sp. z o.o.
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 plastrze
| w 100g | w 1 plastrze (35g) | |
|---|---|---|
| Energia | 165kcal | 58kcal |
| Białko | 9.1g | 3.2g |
| Tłuszcz | 12.5g | 4.4g |
| Węglowodany | 4.1g | 1.4g |
| Błonnik | 0g | 0g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







nie polecam – do takich konserw podobnie jak do parówek mieli się same odpadki.
Aż mi się słabo zrobiło. :) samym wyglądem odpycha.
Gratuluję odwagi, nie wzięłabym nawet takiego ‘mięska’ do ręki ;)
Nigdy nie jadłam takiej konserwy i chyba nie spróbuję ;) wygląd wyglądem, mnie zaś odepchnęło przeczytanie składu…
czasem są smaczne, ale czasem też strasznie capią…
pierwszy produkt, którego zdjęcie odpycha wyglądem na tej stronie..
za smalcem i podrobami przepadam, ale to…
wygląda jak karma dla zwierząt…odpychająca i bezwartościowa
PS. Koleżanka w parówkach wieprzowych znalazła …pióro!
karma dla zwierzat nie jest wcale taka bezwartosciowa ;) ale ta konserwa… bleeee paskudztwo. Nigdy nie jadlam takich mielonek w puszce :)
ja to stosuje jako przynete na ryby :D
Mięso mechanicznie oddzielane od kości – czyli chrząstki, fragmenty kości, tłuszcz, mała zawartość białka. Teoretycznie są wytyczne, co może zawierać, w praktyce wydaje mi się, że dają tam wszystko co się da zmielić na gładką masę ;/
Matko, straszne, i wygląd, i skład..to już mając prowiant w plecaku, wolałabym nie mieć żadnego mięsa niż takie…
No to jest masakra co producenci wciskają ludziom a jeszcze większa masakra, że niektórzy to jedzą i myślą, że to mięso… Także słyszałam, że MOM to jedno z najgorszych paskudztw, bo bierze się wszystko oprócz kości a i tego nie wiadomo ;] Większość parówek ma także nie więcej niż 30% mięsa, osobiście znam jedne, które mają chyba 74% i na szczęście są ogólnodostępne. Bardzo mnie dziwi ta chemia w polskiej żywności, porównajcie kiedyś skład np. ciastek polskich typu “mega zdrowe Lu Go” z pełnym gabarytem E i najzwyklejszych maślanych z czeskiego Lidla – żadnej chemii i w smaku jak domowe. Przepraszam za odbieganie od tematu :)
a ja lubię – raz do roku w wakacje na biwaku zjeść pajdę chleba z pomidorem i konserwą turystyczną. Bez przesady – nie zabija :-)
Sentyment ma w końcu wielką moc, też im ulegam w przypadku np Marshmallows ;)
Na wyjazd pod namiot najlepsza. I nie wydziwiać, bo taka prawda ;)
paskudztwo. Jak na wycieczkę to już lepszy jest: gulasz angielski czy golonka wieprzowa w puszce. Nie byłam nawet przekonana do tego co wymieniłam ale tam jest 80% miesa i (reszta to przyprawy, woda i konserwanty- no cóż co zrobic) i nie jest zmielone na papke tylko tam są nawet kawałki miesa i to dosyc chudego.
@Riotte najlepsza? W życiu, to już bym wolała pod tym namiotem się nie znaleźć :P lepiej wziąć tunczyka w puszce albo zapas beef jerky
Obrzydliwie wygląda i tak samo pewnie smakuje.
e tam, po pijaku podejdzie ;)
a mi sie kojarzy z gorami i baardzo mi podczas takich wycieczek smakuje, podkresla charakter ekstramalnosci takich wypraw:) lovely…
Jak się popatrzy na skład od razu odrzuca. Sama chemia… Co nie zmienia faktu, że jak przychodzi co do czego człowiek zajada jak szalony ;)
Ooo cyrk :D Sezon wakacyjny w pełni i ważenie jak najbardziej na miejscu. Osobiście nigdy nie byłem fanem takich przetworów ale wiele osób się tym zajada. Ze smakiem co ciekawe. Odnośnie porównania do beef jerky to nie ma żadnego porównania ani cenowego ani jakościowego.
przesadzacie, ja konserwy uwielbiam, wiem ze sa niezdrowe, ale zapach i smak kocham:) ale ja ogolnie lubie smieciowe zarcie, tj. mortadele, parowki, pasztety i konserwy, bardziej mi smakuja od najdrozszej szynki, nie wiem czemu:)
ubostwiam konserwy!
Byłam teraz w Rosji i moi rosyjscy znajomi jedli mięso konserwowe ze wszystkim, autentycznie. Zupa z mięsem konserwowym; kasza z mięsem konserwowym; spaghetti z mięsem konserwowym. Coś strasznego! I wszechobecna mortadela :)
Uwielbiam je. Od czasu do czasu można sobie pozwolić. :)
Jak ktos jest naprawde glodny to wszystko smakuje…