Łyżka siemienia lnianego prażonego waży 10 g.
Skład: siemię lniane prażone.
Producent: Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 łyżce
| w 100g | w 1 łyżce (10g) | |
|---|---|---|
| Energia | 483kcal | 48kcal |
| Białko | 23g | 2.3g |
| Tłuszcz | 43g | 4.3g |
| Węglowodany | 1g | 0.1g |
| Błonnik | 27g | 2.7g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







ZNT (czy jakoś tam podobnie), czyli zdrowe, niezbędne tłuszcze ;)
W smaku podobne to do sezamu, o ile dobrze pamiętam?
Widziałem te siemię z instytutu w moich pobliskich delikatesach. Muszę sobie je kupić, bo ostatnio jestem jakiś “niedotłuszczony” ;)
Pani Izabelo, czy wie Pani z czego wynika taka różnica w ilości węglowodanów w siemieniu prażonym i “świeżym”? ogólnie porównując wartości odżywcze wychodzi na to, że prażone jest zdrowsze i korzystniejsze – nie mylę się?
wydaje mi się, że prażenie powoduje po prostu spalenie tych węglowodanów (składają się one z węgla, wodoru i tlenu) do samego węgla – dlatego brak jest tych wartości, za to siemie ma ten charakterystyczny brązowy kolor ;)
O, a siemię lniane od Sante zawiera 1g węglowodanów w “świeżej”, nieprażonej wersji.
Dziwne, skąd wynikają tak duże różnice? Czy naprawdę proces produkcyjny może być aż tak odmienny w zależności od producenta, że różnice w wartościach odżywczych są rzędu 20g?…
Co do siemienia prażonego – czy używa się go tak samo, jak zwykłego? Można sobie robić z niego “prozdrowotny kisielek”? A może lepiej smakuje z płatkami owsianymi, niż zwykłe?
Nieee, różnice biorą się stąd, że niektórzy producenci od zawartości węglowodanów od razu odejmują błonnik i podają tylko węgle przyswajalne, czyli właśnie ok. 1 grama. A gdzie indziej przeczytacie: W – 28gr, Błonnik – 27 gr. Wychodzi na to samo :)
do czego go dodajecie?
@Eia – dzięki za informację. :) I myślę, że powinno się to jakoś ujednolicić, żeby wszyscy producenci określali to jednakowo i żeby nie było nieporozumień. :|
Ano powinno… ale póki co producenci nie mają obowiązku zamieszczania wartości BTW na opakowaniu. Niestety :(
O, takiego jeszcze nie próbowałam – czy też robi się z niego taki fajny kisielek?