Łyżka siemienia lnianego waży 10g.
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 łyżce
| w 100g | w 1 łyżce (10g) | |
|---|---|---|
| Energia | 534kcal | 53kcal |
| Białko | 18.3g | 1.8g |
| Tłuszcz | 42.2g | 4.2g |
| Węglowodany | 28.9g | 2.9g |
| Błonnik | 27.3g | 2.7g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







podobno łupinka siemienia lnianego jest tak mocna, że żołądek nie może jej przetrawić a co za tym idzie nie przyjmujemy żadnych kalorii.
Polecam prażone nasiona. Świetny dodatek! :]
cos tu sie nie zgadza, na opakowaniu siemienia firmy Alnatura podano nastepujace wartosci:
100g – 376kcl, bialko – 24,4; tluszcz – 30,9
@gosza: nie spisywałam wartości z opakowania firmy “Alnatura”, stąd mogą być rozbieżności pomiędzy danymi – co zresztą nie powinno dziwić :)
siemie to siemie, bez wzgledu na firme powinno miec tyle samo kcl. to nie jogurt, gdzie skald moze sie zmieniac.
@gosza Jeżeli producent zamieścił taką informację na opakowaniu, proszę mu wierzyć.
W związku z tym, że siemię lniane jest surowcem naturalnym, mogą występować w nim wahania wartości energetycznej. Zależne jest to od wielu czynników, m.in. miejsca uprawy, gatunku, nasłonecznienia, gleby, ilości węglowodanów itd…
ja dodaje siemie do mleka na sniadanie – mialam nasiona ale je zmielilam przez maszynke :D czy w takiej postaci tez je moge jesc? slyszalam ze trzeba je gotowac aby uzyskac jak najwiecej skladnikow odzywczych…
@Agnieszka: siemię lniane ma szerokie zastosowanie i w zależności od oczekiwanego przez nas rezultatu wykorzystuje się je w formie surowej, namoczonej, gotowanej lub zmielonej (używany w formie sypkiej, bądź namoczony).
Jeżeli używamy w formie zmielonej, to warto pamiętać, aby mielić go bezpośrednio przed spożyciem, albo niewielką ilość zmielić i zamknąć w szczelnym pojemniku z dala od światła i źródeł ciepła. Zabiegi te pozwolą na zatrzymanie większych ilości istotnych z punktu widzenia żywieniowego kwasów tłuszczowych omega 3.
Pani Izabelo, czy to co napisał(a) sicksicksick jest prawdą?
@anna tak ale te siemie bys musiała polykac, bo jesli bys zmielila albo pogryzla to by kcal juz byly,
ja uwielbiam dodawac lyzeczke siemienia do owsianki- pycha i zdrowo
Siemie lniane to to samo co len mielony?
tak
słyszałam już taką opinię ale nie mogę w nią uwierzyć, na prawdę jeśli popiję takie całe ziarna siemienia bez gryzienia/mielenia to kalorie nie wchłoną się wcale? albo nawet prawie wcale?
zapytam w takim razie jeszcze jaka forma spożycia jest najlepsza jeśli chcemy dzięki niemu pozbyć się zaparć? właśnie taka w całości czy jednak zmielona?
z góry dziekuję za odpowiedź :)
no ja tez słyszalam, że ta naturalna skorupka ziaren jest za twarda żeby ludzki żołądek ją strawił, Więc może ktoś jest pewny jak to jest i podzieli sie opinią?!
A może pani Izabela lub pan Maciej się wypowiedzą na ten temat?
Lub ktoś inny kto zna się na rzeczy?
Zarówno na temat najlepszej formy spożycia jak i trawienia łupinki przez organizm?
czy siemie lniane to przydatny dodatek do diety odchudzającej.? niby zdrowe, pęcznieje w żołądku ale prawie 50 % tłuszczu.. dobry dodatek jeśli chce schudnąć czy nie.?
Siemię lniane ma bardzo szerokie zastosowanie. Występuje w postaci całych ziaren lub zmielone. Generalnie uznaje się, że ma on właściwości osłaniające, regenerujące, a także regulujące pracę przewodu pokarmowego. Najczęściej wykorzystuje się je w schorzeniach przewodu pokarmowego (działanie osłaniające i regenerujące), w czasie obniżania masy ciała (wypełnia żołądek oraz redukuje uczucie głodu), w zaparciach i podobnych problemach (usprawnia wypróżnianie). Zawarte w nim dobrej jakości kwasy tłuszczowe, pomagają w regulacji poziomu cholesterolu (działanie antymiażdżycowe itp).
W zależności od stopnia rozdrobnienia bądź sposobu przyrządzania siemienia, można oczekiwać różnych rezultatów. Całe ziarna są najmniej polecane, ze względu na to, iż po pierwsze mogą silnie podrażniać śluzówkę jelita, część ze spożytych ziaren zostanie wydalona bez żadnego naruszenia struktury (można zauważyć w toalecie po spożyciu pieczywa z dodatkiem ziaren lnu). Przeciwwskazaniem będą tu też na pewno wszelkie niedrożności bądź zapalenia jelit. Według mnie, taką formę można zalecić tylko w uzasadnionych przypadkach. Całe ziarna możemy również ugotować. Powstanie wówczas gęsty żel, który będzie wspaniałą osłoną dla przewodu pokarmowego. Są to takie specyficzne przezroczyste “glutki”. Niewielu osobom to smakuje, ale czasami ważniejsze są względy zdrowotne. A taki wywar z nasion będzie wskazany we wszelkich problemach z układem pokarmowym i nie tylko jelitowym, bo także pomocny jest przy wrzodach żołądka lub dwunastnicy, refluksie, stanach zapalnych przewodu pokarmowego itp…
Kolejną formą siemienia jest proszek, chyba najbardziej Wam znany i najczęściej stosowany. Ze względu na swoją powierzchnię, łatwiej wchłania i wiąże wodę niż całe ziarna, co przejawia się większymi korzyściami. Można zrobić z niego napar, zalewając gorącą wodą lub dodawać do różnych produktów (musli, zupy mleczne, koktajle, sałatki). Jego zastosowanie będzie miało dobroczynny wpływ w wyżej wymienionych dysfunkcjach.
W przypadku wywaru i naparu, warto mieć na uwadze, że substancje śluzowe oprócz tego, że pomagają, utrudniają wchłanianie różnych substancji (leki, składniki pożywienia). Dlatego należy spożywać go na czczo (np. pół godziny przed posiłkiem) lub między posiłkami.
@Marika: “czy siemie lniane to przydatny dodatek do diety odchudzającej.? niby zdrowe, pęcznieje w żołądku ale prawie 50 % tłuszczu.. dobry dodatek jeśli chce schudnąć czy nie.?” Zalety przeczytasz powyżej. Proponuję wprowadzić go do menu w odpowiedniej ilości. Np. 1 bądź 2 łyżki dziennie jako dodatek do potraw lub sporządzony napar.
“Całe ziarna możemy również ugotować. Powstanie wówczas gęsty żel, który będzie wspaniałą osłoną dla przewodu pokarmowego. Są to takie specyficzne przezroczyste “glutki”. Niewielu osobom to smakuje, ale czasami ważniejsze są względy zdrowotne. ”
Może coś ze mną jest nie tak, ale uwielbiam te glutki ;) Taki kisiel ^^
Czy wartość kaloryczna płatków owsianych (błyskawicznych) zmienia się, gdy są ugotowane? Na opakowaniu jest napisane, że mają 370kcal na 100g. Dziwi mnie to, bo gotuję na wodzie zawsze ok. 30g i wychodzi mi pełen mały garnek. Nie mogę uwierzyć, że miałby mieć nieco ponad 100kcal.