Łyżka lnu mielonego waży 10 g.
Skład: odtłuszczone nasiona lnu.
Producent: Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 łyżce
| w 100g | w 1 łyżce (10g) | |
|---|---|---|
| Energia | 251kcal | 25kcal |
| Białko | 31g | 3.1g |
| Tłuszcz | 14g | 1.4g |
| Węglowodany | 0.1g | 0g |
| Błonnik | 37g | 3.7g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







siemie lniane i ten ten len to to samo?
@gosiam: to jest zmielone na proszek siemię lniane.
dzieki :) jadlam kiedys mielone siemie lniane jak i te w ziarenkach – w ziarenkach mi smakowalo tak jak cie moge ale te mielone juz nie. moze jednak zle je jadlam bo z jogurtem…
Ja właśnie z jogurtem i owocami jem, i uwielbiam, stały punkt mojego śniadania:) Oczywiście nie za dużo, i nie można trzymać w jogurcie zbyt długo, bo robi się… glut(?)- taką tendencję ma len pod każdą postacią zresztą.
A poza tym dobrze robi na przewód pokarmowy i problemy z żołądkiem.
mi nie przeszkadzał siemie zalane gorącą wodą (wlasnie taka ta woda sie kisielowata robila lekko ale tylko lekko bo nie wrzucalam duzo tych ziarenek) i te ziarenka mogly byc w smaku tez ale mielony juz niekoniecznie mi smakował. miałam tez wersje smakową (niby dla dzieci ze sklepu ze zdrową zywnoscia o smaku wiśniowym) po dodaniu do jogurtu mial smak jakby jogurt owocowy jednak byl jakis taki posmak ktory mi nie odpowiadał
len mielony+ cynamon/kakao+ miód+ wrzątek i jest niebo w gębie taki właśnie lekki kisielek (zależi ile kto czego sypnie)
cudo do placuszków otrębowych <3
a gdzie ja do kupie? jakis market? ile lyzek dziennie mozna zjesc?
Kupuje się albo w dowolnym markecie/delikatesach gdzie jest dział ze “zdrową żywnościach”, albo w sklepie zielarskim, albo w aptece, jeśli ma rozbudowany i “dziwny” asortyment. Widywałam chyba we wszystkich w sklepach “Społem”, które mają półkę ze zdrową żywnością.
Mielonego nie lubię, ziarenka ujdą w tłoku. “Kisielu” z siemienia nie lubię, ale za to dobrze robi psu na żołądek i na sierść :P
PS. Ale dla psa to taki z całych ziaren nie odtłuszczonych, jeżeli na żołądek, to ziarna odcedzić, i dać sam “kisiel”, można go wymieszać z jakimś lekkostrawnym mokrym żarciem.
To ja muszę mieć coś nie tak z kubkami smakowymi, bo dla mnie to len mielony nie ma w ogóle smaku, jeżeli dodaje się go w rozsądnych ilościach oczywiście :)
Uwielbiam do owsianki tylko używam właśnie takiego bardziej żółtego, w a’la malutkich ziarenkach.
@ I’m fine- zapewniam Cię, że i ludziom dobrze robii na żołądek i na “sierść” ;)
ja wsypuje do lekko osłodzonego słodzikiem wrzątku, chwile czekam az sie zrobi kisielek dosypuje otręby pszenne i dolewam 50 ml mleka 0%
jest tego nap rade duzo bo w kubku 400 ml
najlepsze jak poleży w lodówce i moje problemy z trawieniem minęły :D
ja rano pije na czczo – 3 czubate małe łyżeczki zalane wrzątkiem. osłonowo na żołądek i na poprawę trawienia:) super, że wreszcie znalazł się tutaj:D bo jestem na diecie niskowęglowodanowej i bałam się, że może ma ich za dużo, a tu w większości białko i trochę tłuszczu, super. :)
Uwielbiam. Właśnie sobie piję zalany wrzątkiem. Wiem że sporo osób uważa taki len za obrzydliwy i bez smaku. Ja jednak bardzo lubię. Kiedyś ze słodzikiem ale od kiedy z niego zrezygnowałam smakuje mi bez.
Zauważyłam, że len mielony zawsze występuje w postaci odtłuszczonej. Czy to znaczy, że naturalne, “pełnotłuste” siemię lniane zawiera jakieś niezdrowe tłuszcze? Zawsze kupowałam całe ziarna i je mieliłam (wychodzi taniej, po prostu). Czy taki odtłusczony jest w jakikolwiek sposób lepszy/zdrowszy? Pomijając oczywiście kwestię mniejszej ilości kalorii.
Gabriela – moje domysły w tej kwestii są takie, że taki odtłuszczony len mielony powstaje jako pewnego rodzaju produkt uboczny przy produkcji oleju lnianego. A ten jest podobno bardzo zdrowy. Więc to nawet lepiej, że używasz ten z większą zawartością tłuszczu.
Siemię lniane mielone, które można zakupić w aptece lub sklepie spożywczym, zawsze poddawane jest procesowi odtłuszczania. Dlaczego ? Otóż w całych ziarnach znajduje się duża ilość nienasyconych kwasów tłuszczowych (w tym omega 3), które w łatwy sposób mogą się utlenić, powodując niepożyteczne reakcje chemiczne, doprowadzające do jełczenia, które jest niekorzystne nie tylko ze względów wyczuwania nieprzyjemnego smaku i zapachu, ale przede wszystkim z punktu widzenia żywieniowego. Taki proszek na półce sklepowej byłby bardzo nietrwały. Czyli odtłuszczenie pozwala na dłuższy termin przydatności do spożycia. Poza tym, odtłuszczone siemię lniane wykorzystuje się przede wszystkim w celu osłony przewodu pokarmowego (substancje śluzowe o właściwościach powlekających i osłaniających), w zaparciach, mogą je włączyć do menu osoby aktualnie obniżające masę ciała (oczywiście również w rozsądnych ilościach). Są osoby, które uważają, że świeżo zmielony len ma charakterystyczny oleisty posmak. A po odtłuszczeniu ma dla nich znacznie przyjemniejszy smak.
Jeżeli chcemy uzyskać korzyści z kwasów tłuszczowych znajdujących się w siemieniu lnianym, ale najbardziej przypadła nam postać proszku, nie pozostaje nic innego, jak samodzielnie mielenie nasion tuż przed spożyciem (można znaleźć wiele informacji na temat długości terminów przechowywania samodzielnie zmielonego siemienia – w tym zamrażanie, jednak czym krócej tym lepiej). Pamiętajmy też, że to siemię będzie wrażliwe na temperatury (czyli nie możemy już liczyć, że upieczone ciasteczka ze świeżo zmielonego lnu dostarczą nam omega 3).
Bardzo dziękuję za informacje! :)
Ja również szukałam tej informacji – teraz wiem już prawie wszystko :-).
Zastanawia mnie tylko to – dlaczego 10 g niemielonego siemienia lnianego ma większą kaloryczność (53 kcal) od tego zmielonego (25 kcal)?
Będę wdzięczna za odpowiedź!
odpowiedź masz wyżej – mielone siemię jest poddawane odtłuszczeniu
Ok, więc samodzielnie zmielone siemię będzie miało taką samą kaloryczność, jak to w całości?
tak, będzie miało taką samą kaloryczność na 100g, jak przed zmieleniem