Bułka z sezamem do hamburgera waży 55 g.
Skład: mąka pszenna, woda, cukier, drożdże piekarskie, olej jadalny (rzepakowy), ziarno sezamu, sól spożywcza, glukoza, emulgatory: E 482, E 471, E 472 e, zagęstnik E 412, substancja przeciwzbrylająca E 526, mąka sojowa, środek przetwarzający mąkę E 300, E 920.
Producent: Lantmannen Unibake Poland Sp. z o.o.
Marka: Skoga
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 sztuce
| w 100g | w 1 sztuce (55g) | |
|---|---|---|
| Energia | 286kcal | 157kcal |
| Białko | 10.3g | 5.7g |
| Tłuszcz | 4.5g | 2.5g |
| Węglowodany | 51g | 28.1g |
| Błonnik | 0g | 0g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







jak byłam dzieckiem to lubiłam te buły… w sumie chyba bardziej lubiłam te do hot dog’ów ale w smaku były chyba podobne wiec ciasto te samo. samo zło :p
ma pani bardzo ładne dłonie :)
czemu niby samo zło ??wartości jak normalna bułka np.kajzerka
ale ile ‘e’ itp.
Ilość kalorii ujdzie, ale skład “piękny”. ;D
“zło” – ogolnie chodziło mi o te wszystkie związki E.
Kurde uwielbiam tą bułkę :P Kalorycznie nie jest źle, wcisnąć tam surówę, jakieś chude mięsko + sos na bazie jogurtu… ;> Oczywiście zdrowiej z własną bułką, ale ta ma w sobie ‘to coś’ (zapewne ‘to coś’ jest w E :D)
e tam, raz na jakiś czas można.. w końcu wszystko jest dla ludzi ;p
tez myśle, że raz na jakiś czas ujdzie :)
Oczekuję na wypowiedź i opowieści “haruki” odnośnie tego produktu. Myślę, że ze wszystkich komentujących ona jest najbardziej rzeczowa, jej historie mnie urzekają i fascynują.
wiecie co? najgorsze w tych bułkach jest jedno – w ogóle nie sycą! po podgrzaniu można z niej zrobić malutką kuleczkę. owszem, jest smaczna, ale nie czuję, że ją jem. już wolałabym zwykłą pszenną z pierkani obsypaną sezamem.
Pisałam o tym przy okazji hamburgera z budki. Spójrzcie, jaki piękny skład ma bułka hamburgerowa z Kwestii Smaku:
mąka 54%
mleko 29%
masło 6%
cukier 5%
jajko 4%
sól 1%
drożdże 0,7%
sezam 0,3%
Z przepisu wychodzi 25 bułek o wadze 55g – raz pieczesz i masz bułki na miesiąc, o ile ktoś chciałby je jeść codziennie. Zawsze zresztą można się z kimś podzielić:). Ja je mrożę i wyjmuję kiedy mamy ochotę.
Te zrobiłam zgodnie z przepisem (wyszło chyba 17 sztuk o wadze 85 g)
http://imageshack.us/photo/my-images/713/p1470100.jpg/
@ Doroto piękne te bułki! musze kiedyś zrobic :)
Nie lubię takiego “watowatego” pieczywa, i to nawet nie ze względów zdrowotnych, tylko mi nie smakuje. Nie lubię kanapek z Subwaya, chociaż niby można tam skomponować w miarę zdrowego fastfooda- ale ta watowata buła wszystko psuje. Kanapki z Freshpointa dużo bardziej mi smakują, bo dają tam prawdziwą bułkę, taką z chrupiącą skórką, jak z normalnej piekarni.
Zawsze wybierając między normalnym pieczywem, a takim jak to zważone dzisiaj, wybiorę takie normalne.
@up
Ta “watowatość” to kwestia czegoś co się nazywa Chorleywood bread process, a można poczytać o tym tutaj: http://en.wikipedia.org/wiki/Chorleywood_Bread_Process
No po prostu lubię te bułki i już :) Też pcham w nie “na zdrowo” – warzywa, własny sos i burger z indyka, albo chudej wołowiny, ALE ta buła to jest to, co czyni hamburgera hamburgerem :D
@Szyszenka: Niby człowiek to wie, ale po przeczytaniu artykułu otwierają się oczy.
Pojawiają się tu często głosy, że w dobie wypełnionych półek sklepowych, gdzie wszystko jest, nie ma sensu robić jedzenia samemu w domu. I, że wszystko jest dla ludzi…
No nie wiem, czy ten chleb też…
Zawsze kiedy mam okazje jesc taka bulke mam wrazenie ze sa jakies takie niedopieczone, miekkie, zawilgocone :P Jakos mi to nie podchodzi, ale ogolnie zycze smacznego :)