Porcja owoców morza waży 100 g (waga po rozmrożeniu).
Skład: ośmiornice, woda; macki z kalmara (32%): kalmary, woda; pierścienie kalmarów (15%): kalmary, woda; małże bez muszli (25%): małże, woda; krewetka blanszowana (8%): krewetki, sól, pirosiarczyn sodu- substancja konserwująca
Producent: Abramczyk
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 porcji
| w 100g | w 1 porcji (100g) | |
|---|---|---|
| Energia | 100kcal | 100kcal |
| Białko | 20.3g | 20.3g |
| Tłuszcz | 1.7g | 1.7g |
| Węglowodany | 0.9g | 0.9g |
| Błonnik | 0g | 0g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







oj, to smakowicie NIE wygląda ;]
ale dobrze smakuje ; ]
Faktycznie nieciekawie wygląda… Ale pewnie po odpowiednim przyrządzeniu musi być dobre. Pięknie prosimy o zamieszczenie w wolnej chwili jakiegoś łatwego przepisu na zdroweconieco.pl :)
No dla mnie to wygląda wyśmienicie!!! :D Mimo,że jeszcze nie przyrządzone…
Może dlatego,iż uwielbiam owoce morza,są przepyszne(szczególnie świeże-ale te już wogóle trudno dostępne),a do tego zdrowe jak diabli!!!I wiem,że gdyby nie ich dość wysoka cena,to zajadała bym się nimi co dzień całkiem,i bez żalu rezygnując z mięsa,a nawet wędlin.
Koniecznie polecam tym którzy nie próbowali…szczególnie krewetki ale i langusty,których tu nie ma :)
Mniam..jeszcze sobie chwilkę popatrzę :P
krewetki z masłem czosnkowym na patelni … raj :D
@serenada: nowe opakowanie z powyższymi stworzonkami czeka na swoją kolej w zamrażalniku :)
Kto wie.. może wykorzystam je do sporządzenia jakiegoś nowego przepisu :)
mmmm, ośmiornice i kalmary wyglądają tak przepysznie, że zjadłabym je nawet surowe :)
Uwielbiam owoce morza (może poza małżami). Jednak uważam, że jeżeli jest taka możliwość to trzeba kupować świeże; według mnie różnica w smaku potrafi być kolosalna, szczególnie w przypadku krewetek.
Luuubię:)
nigdy nie jadłam i jakoś mnie to odraża…
ale kiedyś będę musiała spróbować. Chociaż krewetek! mają tyyyle białka! ;p
@Zoraida owoce morza są naprawdę smaczne :) nie wydaja mi sie nieapetyczne chociaż rozumiem, ze dla kogoś ich wygląd może być odpychajacy. Hmmm jesli chcesz spróbować smaku ale nie chcesz na nie patrzeć to może sprawdź jakaś “posiekana wersje” albo utopione w sosie albo najlepsza opcja… SUSHI :D
właśnie, sushi chodzi mi po głowie już długo dosyć, ale w mojej mieścinie nigdzie tego raczej nie serwują ;/ będę musiała tego spróbować kiedyś na pewno.
A jak wyglądają wartości dla samych kalmarow? :)
Pozatym jeszcze jedno pytanie – koleżanka lyka jakiś blonnik ze skorupiakow, ale tutaj wpisane jest 0 :| tzn. ze ten blonnik jej to jakaś ściema, czy jest zrobiony z czegoś kompletnie niejasalnego? :O a jeśli tak, to w takim razie chyba działa on jak miotla, a nie pecznieje?
@haruka: “A jak wyglądają wartości dla samych kalmarow? ”
Kalmary surowe / 100 g
Energia: 92 kcal
Białko: 15,6 g
Tłuszcz: 1,4 g
Węglowodany: 3,1 g
“koleżanka lyka jakiś blonnik ze skorupiakow, ale tutaj wpisane jest 0″
Koleżanka najprawdopodobniej przyjmuje suplement diety zawierający chitosan.
Jest to substancja wyizolowana z pancerzy morskich skorupiaków. Chitosan jest polisacharydem, który nie jest trawiony w przewodzie pokarmowym i spełnia funkcję podobne do błonnika. Jego głównym zadaniem jest wiązanie i usuwanie: wolnego tłuszczu, kwasów żółciowych i cholesterolu.
Dziękuje za odpowiedz :) uwielbiam kalmary, a ostatnio w końcu udało mi sie znaleźć takie “zwykle”, czyli bez żadnej panienki i innych dodatków :)
hmm tym chitosanem warto sie zainteresować, czy jego działanie jest potwierdzone jakimiś badaniami?
@haruka: “tym chitosanem warto sie zainteresować” ja jestem ogólnie przeciwna suplementom, więc gdy pytasz o moje zdanie, odpowiedź brzmi: nie :)
“czy jego działanie jest potwierdzone jakimiś badaniami?” Hmmm… zarówno na polskich, jak i obcojęzycznych stronach można znaleźć doniesienia za i przeciw. Nie wiem jednak, czy zarówno jedna, jak i druga strona robiła w tym zakresie jakieś szczegółowe badania potwierdzające bądź negujące działanie.
Z racji tego, że chityna wiąże, tak jak powyżej napisałam m.in. tłuszcz, może również związać i usunąć potrzebne składniki np. witaminy rozpuszczalne w tłuszczach.
nigdy sie nie zmusze :( a szkoda bo ma tylko tyle cal!