Łyżka płatków żytnich waży 10 g.
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 łyżce
| w 100g | w 1 łyżce (10g) | |
|---|---|---|
| Energia | 343kcal | 34kcal |
| Białko | 6.4g | 0.6g |
| Tłuszcz | 3.2g | 0.3g |
| Węglowodany | 82.6g | 8.3g |
| Błonnik | 11.6g | 1.2g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







Które płatki należy wybierać – żytnie czy owsiane górskie? Pierwsze mają więcej błonnika i mniej tłuszczu, ale w drugich jest za to więcej białka… A może pszenne? Sama nie wiem, które są najlepsze…
Najlepiej zmieszać wszystkie! :) Różnorodność jest najlepsza :)
Zgadzam się z powyższą wypowiedzią. Dodam jeszcze od siebie:
Polecam wymieszać kilka rodzai płatków ze sobą (pszenne, żytnie, jęczmienne, owsiane, orkiszowe), dodać nasiona słonecznika i dyni, orzechy (najlepiej mix: brazylijskich, nerkowców, piniowych, laskowych, włoskich, migdałów), suszone owoce, a otrzymamy własne musli – bogate w składniki odżywcze bez zbędnych dodatków w postaci substancji smakowych, zapachowych, barwiących, stabilizujących, bez dodatku cukrów prostych itd… Kilka łyżek takiego musli wraz z fermentowanym, naturalnym napojem mlecznym i wkrojonym świeżym owocem będzie rewelacyjnym porannym zastrzykiem energii !
Uwielbiam musli i nie mogę się bez niego obejść, ale dotąd nie robiłam go sama. Płatki trzeba wcześniej prażyć na patelni czy niekoniecznie? W tej mieszance lepsze będą błyskawiczne czy mniej przetworzone?
Do sporządzania musli polecam płatki mniej przetworzone (czyli nie błyskawiczne). Ze względu na mniejszą ingerencję podczas produkcji, posiadają więcej walorów odżywczych. A konsystencję możemy sobie sami regulować – przetrzymując krócej bądź dłużej w mleku lub napoju mlecznym.
Jeżeli chodzi o prażenie płatków, jest to kwestia smaku. Proponuję pierwsze musli zrobić prażone, a jeżeli nie będzie odpowiadało, to następne bez prażenia :)
Ja wykonuję to w następujący sposób: rozgrzewam piekarnik, orzechy kroję na mniejsze kawałki, na blachę wykładam płatki, orzechy, dynię, słonecznik. Wkładam na kilka minut do piekarnika włączając termoobieg. Po przestudzeniu łączę z suszonymi owocami. Przekładam do szczelnego pojemnika.
Pewnego razu widziałam program Nigelli Lawson, w której ta robiła granolę… znalazłam też przepis: http://www.rondelek.pl/granola-nigelli-lawson/
Co Pani sądzi o takiej przekąsce? Czy można sobie pozwolić na płatki typu crunchy? Jeśli tak, to które wybrać: naturalne, owocowe, bananowo-czekoladowe czy może sezamowe (taki wybór znalazłam u jednego ze znanych producentów)? Bardzo zdziwiło mnie to, że naturalne mają najwięcej kalorii (aż 450!). Wszystkie zawierają syrop glukozowo-fruktozowy. Czym różni się on od zwykłego cukru?
Moim zdaniem w przepisie z linku jest zdecydowanie za dużo węglowodanów prostych występujących pod postacią miodu, cukru, syropu. Jeżeli takie płatki miałyby pełnić funkcję zdrowotną, dodałabym minimalną ilość miodu, tylko po to, aby delikatnie skleić surowce. Osobiście nie polecam żadnych gotowych mieszanek musli czy crunchy, granoli itp.. Zazwyczaj znajduje się w nich kilka różnych substancji słodzących, nie służących naszemu zdrowiu. Co do kaloryczności – po pierwsze musimy mieć świadomość, że są to naturalne surowce i wartość energetyczna na opakowaniu jest wartością średnią, która może swobodnie ulegać wahaniom. Także wspomniane Crunchy w wyprodukowanej pierwszej partii mogą posiadać np. 410 kcal, a w drugiej już 450 kcal. Poza tym w każdym produkcie, ważniejszy jest rodzaj i udział poszczególnych składników, a nie tylko wartość energetyczna.
Syrop glukozowo fruktozowy, nazywany również izoglukozą lub syropem wysokofruktozowym otrzymuje się poprzez izomeryzację (przemianę) glukozy do fruktozy drogą enzymatyczną. Używa się go w “zastępstwie” sacharozy przy produkcji wielu produktów spożywczych. Dlaczego? Ponieważ jest wygodniejszy w użyciu (pod postacią syropu, a nie substancji, którą dopiero trzeba rozpuścić), posiada większą słodycz, jest szybciej i intensywniej wyczuwalny, jest bezbarwny (w przeciwieństwie do lekko mętnego, żółtawego roztworu sacharozy), nie ulega krystalizacji. Według wielu artykułów medycznych, ma on predyspozycje do łatwiejszego odkładania się w organizmie pod postacią tkanki tłuszczowej.
Pani Izabelo, chciałabym zadać Pani pytanie odnośnie do płatków śniadaniowych typu “corn flakes” .. Nie chcę podawać zbędnych szczegółów, ale .. zdarzyło mi się zjeść na raz (w trakcie max. 15 min) prawie 200gramową paczkę płatków ryżowych (takich jak kukurydziane). Nie mam wątpliwości, że była to głupota itd. itd.. ale zwracam się do Pani jako do doświadczonego dietetyka – czy takie produkty są mocno przetworzone? Zawierają prawie same węglowodany (w takiej porcji jest ich ok. 140g) i zastanawia mnie jak długo mogą wędrować przez mój układ pokarmowy i czy wyrządziłam tym swojemu organizmowi dużą szkodę. Niestety wchłonęłam je bezpośrednio przed snem. Staram się pić dużo płynów, bo wydaje mi się, że taki posiłek jest zbyt zapychający (i przez to chyba “męczący”), a chciałabym możliwie jak najskuteczniej załagodzić nieprzyjemne konsekwencje takiego obżarstwa. Pomoże mi Pani? Doradzi coś tak aby możliwie jak najpłynniej pozbyć się resztek z organizmu? Pozdrawiam i niecierpliwie czekam na rozsądne wskazówki.
@bayaderka, może to Cię zainteresuje: http://www.doz.pl/czytelnia/a2013-Naturalny_sposob_na_przejedzenie
Uwielbiam te płatki. Codziennie rano przygotowuję sobie miseczkę z 50 g płatków żytnich, kubeczka jogurtu naturalnego 250 g, łyzki nasion dyni, łyżki nasion słoncznika, łyżki otrębów żytnich, łyżki kakao niskotłuszczowego niesłodzonego + 200 ml soku pomidorowego. Całość ma ok. 450 kcal. Jestem tak syta, że nie potrzebuję tak naprawdę drugiego śniadania, ale jem je, bo wiem, że nie wolno opuszczać posiłków, bo to się zemści napadem głodu wieczorem. Polecam goroąco te płatki! Żyto odchudza, syci i utrzymuje niski poziom cukru we krwi nabardziej ze wszystkich innych zbóż!