Łyżeczka otrębów owsianych waży 3 g.
Producent: Sante
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 łyżeczce
| w 100g | w 1 łyżeczce (3g) | |
|---|---|---|
| Energia | 361kcal | 11kcal |
| Białko | 18g | 0.5g |
| Tłuszcz | 7.7g | 0.2g |
| Węglowodany | 45.6g | 1.4g |
| Błonnik | 17.5g | 0.5g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







Czy takie otręby można stosować jako zamiennik płatków ? Np.około 3 łyżki zalane gorącym mlekiem. Zastanawiałam, się czy takie 3 łyżki nie będą zbyt duża ilością dzienną ze względu na ich działanie. Może powinno się je jedynie dodawać do różnego rodzaju płatków w niewielkich “dawkach” ?
ja jem 5 takich łyżek + szklanka mleka. grunt to dobre i pożywne śniadanko:)
@ cherrybomb: pożywnym śniadankiem nazywasz 5 łyżek śmieci i szklankę mleka?
Bo tak się składa, że otręby to śmieci – odpadki wyrzucone podczas produkcji płatków i innych produktów zbożowych. Nie są trawione przez organizm i natychmiast wydalane. Dodatkowo działają dobrze na jelita, ale nie posiadają ŻADNYCH wartości odżywczych.
Powiedz mi jeszcze, że mleko 0% :P.
PS
Dobrym i pożywnym śniadankiem będzie 4-5 łyżek PŁATKÓW owsianych (mają wartości odżywcze, czego w otrębach brakuje) i łyżka otrąb, a do tego koniecznie:
-owoce świeże (banan, jabłko, gruszka, ananas – czego dusza zapragnie)
-owoce suszone (morele, śliwki, figi etc.)
-orzechy, pestki – czyli źródła NNKT
Dla smaku można dodać przyprawę do piernika (jeśli dajesz jabłko) lub cynamon.
W takim połączeniu można to nazwać pysznym i pożywnym śniadaniem.
Oczywiście wszystko zalane mlekiem co najmniej 1,5%, a najlepiej 2.
@ Jowita: otręby spożywane w dużych ilościach powodują wzdęcia, zaparcia i inne nieprzyjemne komplikacje. Maksymalna dawka otrąb na dzień to ok. 3 łyżki, ale należy pamiętać też, że błonnik przyjmujemy także w innych pokarmach – przede wszystkim owocach, warzywach, kaszach, pełnoziarnistym pieczywie i makaronie etc.
emmo, nieprawdą jest, że otręby nie posiadają wartości odżywczych! udowodniono niedawno, że ulegają one częściowemu rozkładowi w jelicie grubym dzięki bakteriom fermentacyjnym, co dostarcza nam pewną ilość energii i składników. dlatego jeśli ktoś chce precyzyjnie obliczyć swój jadłospis, powinien otręby w nim uwzględniać. poza tym, otręby nie są przecież czystym błonnikiem.
[komentarz usunięty] – Bez uwag personalnych proszę. Maciej.
Każdy ma inne zapotrzebowanie energetyczne. Być może Emmy zapotrzebowanie jest takie a nie inne. To, że nie trzyma się diety niekoniecznie oznacza że jest otyła. Z drugiej strony np. ja od 1,5 roku jem nie więcej niż 1000 kcal dziennie, jestem aktywna fizycznie (basen, rowery, narty, co tylko się da, oraz co najmniej 6-7 km szybkiego marszu codziennie), a moja dobowa aktywność nie spada poniżej 18 h, a w ciągu tego czasu nie schudłam ani pół kilo. Po prostu każdy ma inny metabolizm, i całkiem prawdobodobne, że Emma zjada 2-3 razy wiecej niż ja i też trzyma wagę.
A tak poza tym to co to za śniadanie, które ma 140 kcal (zakładając mleko 0,5%)? Dodać jeszcze należy, że otręby właściwie nie dostarczają naszemu organizmowi żadnej energii. Co prawda mają mnóstwo błonnika, ale jak wiadomo błonnika nie trawimy. Osobiście uważam, że jakby zamienić otręby na płatki, jak proponuje Emma, oraz dodać “coś jeszcze”, to na pewno nie przytyjesz, a będziesz mieć więcej energii na początek dnia :)
emma, widzę, że ty tu jesteś specjalistką od żywienia… tak się głupio składa, że mleko normalne, nie tłuste, nie chude – bo 1,5% + 5 łyżek płatków owsianych + suszone owoce.
No cóż skoro to 5 łyżek PŁATKÓW to raczej jest w porządku. Nie wiem jak Emma zrozumiała twojego posta, bo ja, że mówisz o 5 łyżkach otrąb. Bo mówisz “5 takich łyżek”, pisząc pod tmeatem dotyczącym otrąb.
Majka, a próbowałaś jeść więcej? Zwiększać sobie kaloryczność o 100 tygodniowo? Moim zdaniem Twój organizm jest przyzwyczajony do takiej dawki, ale gdybyś zaczęła stabilizować ilość spożywanych kalorii, nie zgrubłabyś, a przynajmniej zaczęła normalnie odżywiać. Wiem to po sobie. Potem mogłabyś zmniejszyć ilość kalorii i zaczęłabyś chudnąć, bo organizm byłby już przyzwyczajony do większej dawki jedzenia.
oj, to mój błąd. miałam wgl na myśli 5 dużych łyżek, i nie otrębów, a płatków owsianych. huh
cherybomb, dziwnie sie tlumaczysz, skoro twoj pierwszy komentarz wskazywal na to, ze jesz jednak otreby, a nie platki.
ja nigdy nie jadlam otrebow, na sniadanie jem banana, platki kukurydziane – wiem, niezdrowe i zero wartosci odzywczych, ale je lubie :P + mleko 3,2
od prawie roku nie licze kalorii, schudnac mi sie nie udalo, a przytyc tym bardziej (a to by mi sie przydalo po moim odchudzaniu :D) nie mam ochoty znowu bawic sie w te kalkulatory…
nie tłumaczę się głupio. dopiero teraz zauważyłam, że wgl źle popatrzyłam. od początku miałam na myśli płatki, a nie otręby i teraz po prostu się poprawiłam.:p
A ja codziennie jem na śniadanie 60g płatków czy to nestle fitness czy jakiś innych, np. musli z biedronki + niepełna szklanka mleka 1,5. Na drugie jem jabłko i czasami także kromkę chleba żytniego razowego. Moja obiadowa porcja jedzenia jest spora, a kolacja to głównie samo białko. Odżywiam się tak już jakieś trzy miesiące i w ogóle nie przytyłam, a co śmieszniejsze schudłam. Wszystko zależy od metabolizmu.
A trzema łyżkami otrębów nigdy w życiu bym się nie najadła. Śniadanie musi być pożywne, żeby mogło dać nam kopa na resztę dnia ;)
@ Ania a po co? Jem wszystkiego po trochę, nie unikam np. tłuszczy. Dobrze się czuję ze swoją dietą, mam energię przez cały dzień i nie cierpię przez to na żadne choroby. Nie rozumiem po co mam w siebie na siłę wpychać niepotrzebne porcje jedzenia. Szkoda mi kasy i zdrowia!
@ Majka, a wiesz ile wynosi Twoje zapotrzebowanie energetyczne tzn PPM oraz dodającego do tego spalone. PPPM ?
Ja rano przeważnie jem 50g płatków owsianych + 2-4 łyżek otrębów pszennych + jakiś suszony owoc i mleko 0,5%.
@Mizi teoretycznie pewnie duużo więcej. Ale jakoś żyję i mam się lepiej od wiekszości moich koleżanek.
@Majka, tak. Jakoś żyjesz i masz się lepiej niż większość. Z własnego doświadczenia wiem, że takie “zabawy” są do czasu. Ale nie będę tutaj pisał i zanudzał swoją historią. W każdym razie mam wgląd jak to się kończy, a raczej coś kończy a zaczyna coś nowego co się ciągnie do końca życia.
@Mizi mówisz tak, jakbym po głupiemu eksperymentowała ze swoim odżywianiem. Ośmielę się nie zgodzić, ponieważ odżywiam się w taki sposób właściwie całe swoje życie. Przez te 19 lat żadnej poważnej choroby nie miałam (a już na pewno nie anoreksji, bulimii lub innego takiego cholerstwa). Nigdy się nie odchudzałam i nie zamierzam tego robić. Uważam, że przy wzroście 164 cm moja waga 52 kg jest w normie (BMI 19,3 – akurat w środku normy). Napisałam, że od 1,5 roku, bo wtedy po raz pierwszy z ciekawości policzyłam ilość kalorii i wyszło właśnie koło 1000. Od tego czasu czasami sprawdzam to sobie i zawsze wychodzi tak samo. Zarówno przed, jak i po liczeniu moje nawyki żywieniowe się nie zmieniły, po prostu mój organizm zdążył się przez wiele lat do czegoś takiego przyzwyczaić.
PS przepraszam, że się tak rozpisałam, ale chciałam to wyjaśnić, żeby nie było że jestem anorektyczką albo coś w ten deseń ;))
[komentarz usunięty] – Proszę o trzymanie się tematu tego postu (płatki owsiane), bez uwag personalnych. Maciej.
[komentarz usunięty] – proszę o trzymanie się tematu
[komentarz usunięty] – proszę o trzymanie się tematu
[komentarz usunięty] – proszę o trzymanie się tematu
[komentarz usunięty] – proszę o trzymanie się tematu
[komentarz usunięty] – proszę o trzymanie się tematu
[komentarz usunięty] – proszę o trzymanie się tematu
[komentarz usunięty] – proszę o trzymanie się tematu
[komentarz usunięty] – proszę o trzymanie się tematu
[komentarz usunięty] – proszę o trzymanie się tematu
Drodzy użytkownicy, to jest temat dotyczący płatków. Za dużo tu emocji i personalnych ataków. Do tak poważnych tematów i tak rozemocjonowanej dyskusji polecam http://www.zaburzeniaodzywiania.info/ Wszystko co się tutaj pojawi i będzie nie na temat, będzie usuwane.
ja jem 2 łyżeczki otrąb owsianych z dużym jogurtem 0% na 2 śniadanie i bardzo jestem zadowolona ;)) nie mogę jeść wielu warzyw więc błonnik w takiej formie jest mi bardzo potrzebny, a co do powyższej dyskusji – to skoro otręby mają kalorie, to jakieś tam właściwości odżywcze również
z otrąb moje ulubione :)
to co sadzicie ? ze juz lepiej zjesc platki owsiane , tylko takie mam otreby w domu , a jakie najlepsze zytnie owsiane czy pszenne?
Gdzies już to pisalam, ale powtorzę: KAŻDYCH PO TROCHU jest najlepiej! Mają rożne własciwości i składniki min. dzięki czemu uzyskasz balans i równowagę.
A lepiej płatki czy otręby? Płatki bardziej odzywcze i zdecydowanie można i powinno sie ich wiecej jeść niż otrębów- te bardziej jako dodatek w codziennym gotowaniu.
Np owsianka na śniadanie a otręby jako panierka do mięsa na obiad!
hm…..nie wiem czemu gdzies czytalam ze otreby lepiej wplywaja na metabolizm…no ogolnie pytalam co lepiej wybrac jak ma sie wybor a nie wszytskiego po trochu :) ale dzieki za odpowiedz :) no to jednak sie przerzuce na platki owsiane gorskie ktore tez mam w szafce..ale jakos mniej mi smakuja…