Łyżeczka drożdży instant waży 3g. W opakowaniu znajduje się 7g suszonych drożdży.
Producent: Dr. Oetker
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 łyżeczce
| w 100g | w 1 łyżeczce (3g) | |
|---|---|---|
| Energia | 335kcal | 10kcal |
| Białko | 52g | 1.6g |
| Tłuszcz | 0.25g | 0g |
| Węglowodany | 26g | 0.8g |
| Błonnik | 0g | 0g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







Proszę sobie wyobrazić, jaki wielki problem miałam ze znalezieniem wartości odżywczej drożdży instant. Nie była podana ani w literaturze fachowej, ani w internecie. Na szczęście dzięki uprzejmości Pana z infolinii Dr. Oetker mogę Wam dzisiaj przedstawić pewne dane :)
Izabela
Pani Izabelo, może Pani będzie w stanie odpowiedzieć na moje pytanie – czy drożdże instant mają takie same wartości odżywcze jeśli chodzi o witaminy co zwykłe drożdże? Słyszałam, że polecane jest spożywanie napoju drożdżowego ze względu na wysoką zawartość witamin z grupy B i białka. Czy można przyrządzić taki napój z tych suszonych drożdży?
Podbijam ;)
mi też bardzo zależałoby na odpowiedzi na to pytanie.
@Martin @mariszszka: dlaczego wolicie używać do tego suszonych, świeże są wielokrotnie tańsze?
Pewnie można użyć suszonych (pastylki w aptekach to suszone drożdze przecież), tyle tylko, że napój drożdżowy lepiej robić z drożdży piwowarskich, ich wartości są wielokrotnie wyższe, niż piekarniczych.
a czy wiesz może gdzie dostać te drożdże piwowarskie? Brzmi to jak idealne rozwiązanie dla mnie – za wszelką cenę chcę rozwiązać problemy z niedoborem żelaza beztabletkowo i naturalnie.
@mariszszka: ja kupiłabym w aptece, ale nie wiem, czy tam są inne formy niż sprasowane w formie tabletek.
Czytałam na forach, że dziewczyny rozkruszają te pastylki i wykorzystują do napoju, albo!!! kupują sypkie drożdże w sklepach dla gołębi :).
Sprawdziłam, można je kupić w sklepach internetowych i w składzie to są czyste drożdże piwne.
Bałabym się jednak, czy smak będzie dla Ciebie odpowiedni, wydasz kilkadziesiąt złotych, a potem tego nie tkniesz.
oj, tym się nie martwię! kiedyś bardzo kiepsko się odżywiałam i stopniowo zaczęłam wmuszać w siebie takie rzeczy jak zmielone siemię lniane, kozieradkę czy ocet jabłkowy, przed śniadaniem żeby mieć to za sobą. dziś nie wyobrażam sobie poranka bez superkoktajlu, w którym zawsze jest szpinak, siemię, owoce które akurat mam w domu, sok 100% z żurawiny i wiele innych rzeczy, które przyjdą mi do głowy… uwielbiam to, a gdyby dwa lata temu ktoś powiedział mi jedzącej na śniadanie batona, że coś takiego przełknę, to bym go wyśmiała.
Także podejrzewam że i do napoju drożdżowego bym przywykła (a wręcz się przywiązała). ale chyba nie ma w nim aż tyle żelaza, żebym decydowała się na karmę dla gołębii :) muszę się przemóc i skosztować wątróbki..
@mariszszka a wołowiny nie lubisz?
Czytałam, że w tych drożdżach piwnych (18%/100g) jest tylko minimalnie mniej żelaza niż wątrobie (20%/100g). Zatem warto się zastanowić…
Nie wyobrażam sobie przełknąć wątroby wieprzowej, gdybym jej nie lubiła. Jadam tylko drobiową w formie domowego pasztetu z bazylią, ale nie wiem jaka jest w niej zawartość żelaza…
@haruka: przy dużych niedoborach żelaza trzeba przyjmować preparaty 2 razy dziennie, a nawet tacy mięsożercy, jak Ty (ja też) nie są w stanie zjeść tyle wołowiny, żeby je uzupełnić.
Niemniej warto dobrą wołowinę włączyć do menu :) Choćby dlatego, że żelazo z mięsa wchłania się wielokrotnie lepiej niż z warzyw.
Mariaszka, pij sok z buraków, niejeden wyleczył się tym z anemii, to stary dobry sposób babć. Moja Mama nawet po porodzie, gdy miała niedobory żelaza, bardzo sobie zregenerowała organizm tym sposobem :)
@em90: żeby wyleczyć anemię wynikającą z niedoborów żelaza, trzeba by zjadać codziennie 2 kg buraków.
Twoja mama wyszła z tego, bo jej organizm “zaczął dbać tylko o siebie” po urodzeniu dziecka. Też miałam straszną anemię w ciąży, tony żelaza w tabletkach i nic, a potem “cudowne uzdrowienie po ciąży”. Bez buraków i napojów drożdżowych.