Zapiekanka z pieczarkami i żółtym serem waży 405 g.
Skład: bagietka, ser żółty, pieczarki, cebula, olej, ketchup.
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 sztuce
| w 100g | w 1 sztuce (405g) | |
|---|---|---|
| Energia | 214kcal | 867kcal |
| Białko | 8.9g | 36g |
| Tłuszcz | 12.2g | 49.4g |
| Węglowodany | 17.5g | 70.9g |
| Błonnik | 1.6g | 6.5g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







Wykonując w kawiarni zdjęcia sobotnich kaw, postanowiliśmy, że jak mamy już ze sobą wagę, to możemy wykorzystać ją do zważenia kolejnych produktów. Wybór padł na zapiekankę (intensywnie się o nią wciąż pytacie). Zaskoczeniem dla nas było to, że w kilku pierwszych odwiedzonych przez nas miejscach / barach – sprzedawano odgrzewaną, mrożoną zapiekankę. A nasz plan polegał na tym, żeby kupić jedną gotową, a drugą “w częściach”, aby można było bez problemu zważyć i obliczyć wartości poszczególnych składników wchodzących w skład tegoż produktu. W końcu się udało :) Lokal rodem z komunizmu, meble z lat 80, kafelki i tym podobne również. Ale natrafiliśmy na właścicielkę, czystą (lokal i zaplecze również były czyste), schludną kobietę, która z przyjemnością i zaangażowaniem oddawała się swojej pracy. Ze szczerym uśmiechem przygotowywała nam obie zapiekanki. Czekając na wyroby, postanowiliśmy zamówić jeszcze dwa produkty (za pewien czas się ukażą). Wprawdzie zdjęcia wykonywane były w warunkach plenerowych, na jednej ze ścian okolicznego budynku, ale wyszły bardzo wyraźnie i ładnie :)
Nareszcie wiem, że muszę się trzymać z dala od takiej zapiekanki, haha. :) Co prawda nigdy nie była ona moim ulubionym daniem, ale w moim domu często gościła ze względu na dzieci. Odkąd zaczęłam prowadzić zdrowszy tryb życia, zamiast takich robię razowe ciabatty z Mozarellą Light, pomidorami, niewielką ilością oliwy z oliwek i mnóstwem ziół :) Dzieci je uwielbiają i zawsze w sobotę słyszę tylko “mamo, a kiedy będą znów te TWOJE zapiekanki?”. Pewnie wydaje się to dziwne, że maluchy zamiast oleistej bułki z keczupem wolą zdrowe pieczywko, no ale jednak pozory mylą :)))
Jaka ona ogromna ! ; )
wolę domową mojej mamusi gdzie wiem co jem^^ aczkolwiek raz na ruski rok się zje na imprezie ;p ale mnóstwo kalorii ;o myślałam, że 500 max ale jest bardzo duża ; ) rzadko spotykane ;p
zamrozona zapiekanka z biedronki ma 350kcal, tak pisze na opakowaniu pozdrawiam.
Dziękuję za zważenie :)
@marta: “zamrozona zapiekanka z biedronki ma 350kcal, tak pisze na opakowaniu” Jeżeli producent deklaruje taką informację na opakowaniu, to należy mu wierzyć :) My pokazujemy Wam zapiekankę z tradycyjnego baru, gdzie sprzedający samodzielnie nakłada składniki. Dlatego też za każdym razem taka zapiekanka może posiadać inne wartości. W tej zapiekance było np. aż 100 g żółtego sera !!! Czyli już 350 kcal pochodziło tylko z tego składnika …
O kurcze, sporo kcal :D A ciekawa jestem czy obie zapiekanki zostały zjedzone ;-)
Na tej zapiekance jest sporo żółtego sera, pieczrek pewnie duszonych w tłuszczu. Biedronkowa zapiekanka i większość budkowych, to zwykłe, niemal odgrzewane suche buły z keczupem:)
w życiu nie pomyślałabym, że zapiekanka może być taka kaloryczna (bardziej niż kebab!). Te, które kiedyś jadałam były jeszcze odrobinę większe :S zazwyczaj brałam podobne składniki, ale do tego obowiązkowo z sosem tatarskim, który też do niskokalorycznych nie należy.
@drugsx: rozwiewam Twoją ciekawość: jedna z zapiekanek (sfotografowana) została przez nas skonsumowana.
@marta: dokładnie, dużo sera, pieczarek również, chociaż same dostarczyłyby znikomą ilość kcal, to widząc oraz kosztując tą zapiekankę stwierdziłam, że na tą porcję zużyte zostały 2 łyżki oleju (ewentualnie frytury, bo smalec bym wyczuła ;))
“Biedronkowa zapiekanka i większość budkowych, to zwykłe, niemal odgrzewane suche buły z keczupem:)” Pewnie coś w tym jest, dlatego poszukiwaliśmy takiej “normalnej”, o którą pytaliście :)
O BOŻE
jednak dobrze, że opamiętałam się rok temu i zmieniłam swoje życie. zmiana nawyków żywieniowych i wprowadzenie regularnych ćwiczeń to najlepsze co dla siebie zrobiłam.
ps polecam domową wersję zapienki. (to moja ulubiona):
-grahamka (z tostera, lub w formie grzanki z teflonu)
-kawałek chudej szynki
-ser żółty lub mozarella
-ogórek kiszony
-piczarki
-przyprawa do pizzy/spaghetti/kebaba + ostra papryka
następnie wkładamy tak oto przygotowaną zapienkankę do mikrofalówki lub piekarnika. gdy ser się roztopi należy podawać z ketchupem bądź koncentratem pomidorowym.
czadzior :D
co za syf prawie 900 kcal to wiecej niz moja dzienna racja żywnościowa
Sera rzeczywiście dużo ;D
Dawno nie jadłam zapiekanki, ale te kalorie, węgle i tłuszcze nie zachęcają, o nie ;D
@epileptyk wstrząsnęła mną twoja dzienna racja żywnościowa.
co do zapiekanki to taka FEST
aliceglass też zawsze robię takie ; ) i daje na każdą pół plastra sera :)
Kiedyś to był mój częsty obiad albo micha frytek :P ale już pare lat jej nie jadlam ;)
ostatnio zjadłam podobną, po chyba 5 letniej przerwie i tak jak się spodziewałam byłam głodna po niecałej godzinie :] a wyrzuty sumienia na 2 dni (że śmieciowe żarełko w siebie wrzucam) nie ma co – jak fastfood to robiony w domu na slow ;)
“co za syf prawie 900 kcal to wiecej niz moja dzienna racja żywnościowa”
Ma się rozumieć, że te całe 900 kcal spożywasz ponieważ masz ogromną nadwagę i się nie ruszasz? Innej sytuacji tak ograniczonego zapotrzebowania kalorycznego nie mogę sobie wyobrazić.
i tak jak już karen napisała: epileptyk Twoja dobowa racja żywnościowa powala … jeśli nie jesteś liliputem to powodzenia ;/
to jest sztraszneeeee :P
@epileptyk moje śniadanie ma czasami 900kcal..
@ lucyferka: moje także ;)
kalorii mnóstwo, ale trzeba brać pod uwagę, że w większości zwykłych barów, składników na zapiekance jest tyle co kot napłakał – trochę pieczarek, odrobina sera i tyle. a ta wygląda naprawdę smakowicie, ale kcal skutecznie odstraszają ;)
oj odrzucają, racja…. mnie odrzuciły. a przecież tu jest tylko buła, ser i pieczarki. niewiele składników a kcal dużo- o zgrozo! a niektórzy dodają do takiej zapiekanki jeszcze sporo majonezu (jak nic 1000 kcal), to porównując z kebabem zdecydowanie wolę to drugie. szybko nie kupię takiej zapiekanki. chyba, że zrobię po swojemu w domciu albo kupię w biedronce “odgrzewane suche buły z keczupem” :D
O mój Boże!! Dzięki :)) więcej nie tknę!! ;)
dziękuję za zważenie mojej propozycji :)No, tak, kalorie powalają. Czekam na drugą wersję zapiekanki :)
Bardzo lubię te różne pieczone przysmaki z roztopionym serem, typu: pizza, zapiekanki, tosty etc. I też radzę sobie po swojemu: ser żółty light, chuda jakaś wędlina, warzywka jakieś przypieczone, papryka, pieczarki, te sprawy. Do tego obowiązkowy keczup, który ma malutko kcal a wszystko smakuje tak, jak trzeba. Kwestia tych gotowców jest taka, że to wszystko skąpane tłuszczem i że sera jest dane 100X za dużo. Przeciez ser żółty ma zwykle tak słony, intensywny smak, że wystarczy tylko trochę.
a co dopiero kebab ;D
Musiała być przepyszna :)
@emma to co jesz na śniadanie jeśli można zapytać? : )
pytaniem moze tez byc ile ;)
@Mademoiselle: “Czekam na drugą wersję zapiekanki :)” Kupiliśmy dwie zapiekanki, ale z tego jedna przygotowana przez Panią jest na zdjęciu, a druga była “dawcą organów” ;) z tej drugiej Izabela policzyła wartości odżywcze (ona była na surowo i dało się ją rozebrać na poszczególne składniki).
Co sprawia iż ta zapiekanka ma aż tyle kalorii?
jak Pani Izabela napisała wcześniej 350 kcal ma sam sera;p dolicz olej, dużą bułke itd ; )
@haruka: też racja ; )
o mniam! dostałam ślinotoku! uwielbiam, ale ilość kalorii powala :-( od roku takie niezdrowe pyszności tylko od wielkiego dzwonu…
Popatrzcie, ile ona waży, prawie pół kilo. Jasne, że jak gdzieś mają zapiekanki o połowę mniejsze, to będzie o połowę mniej kcal. Dla mnie pół tej zapiekanki byłoby normalną porcją obiadową- zresztą pewnie tyle bym zdążyła zjeść, zanim by to wystygło :P Pomijając zawartość tłuszczu, soli itp., bo o tym wszyscy wiemy- fastfood to zło z powodu gigantycznych porcji. Przecież po zjedzeniu “zestawu powiększonego”, człowiek ledwo się rusza z przeżarcia. Nie widzę sensu rozpychać sobie żołądka.
Zobaczcie sobie wartości odżywcze dla połowy tej porcji- niezdrowe, ale nie jest jakoś gorzej, niż w przypadku innych fastfoodów.
867 kalorii to dużo? Dzienna racja żywieniowa?To ile Wy jecie? Taka zapiekanka zjedzona na obiad czy na kolacje to wcale nie jest dużo. Nie wiem czy mogę się tu wypowiedzieć, ale uważam, że z tą zdrową żywnością to przesada. Swojego czasu wpadłam w jej sidła. Wyeliminowałam biały cukier, słodycze z diety. Zamiast tego dużo owoców, chleb razowy itp. To dobre dla osób, które faktycznie mają dużo ciała, ale w przypadku osób szczupłych eliminacja jakiegokolwiek składnika jest zła. Efekt u mnie? Padłam z niedoboru cukru w organiźmie i lekarz nie kazał mi jeść owoców a pic herbate z cukrem itp. Wyniki po zdrowej diecie miałam bardzo złe, choc potrafiłam zjeść 4-5 kanapek razowych z warzywami na śniadanie + zielona herbata itp. Okazało się, że biały chleb uważany jako zło tez jest organizmowi potrzebny. Teraz jem normalnie, słodycze itp też. Przytyłam tylko 2 kg, nawet tego nie widać a czuje się na mniej zdrowej żywności o niebo lepiej:)
Napisałam komentarz, bo bardzo mnie irytuje jak ludzie piszą, że zamiast jeśc skubią coś jak myszki. Wszystko do czasu, no chyba że wszyscy tu mają niebotyczną nadwagę. Problem w tym, że teraz nawet szczupli ludzie patrzą na kalorie. To już choroba.Ciągle się mówi, że cukier zły, chleb biały zły, tłuszcz zły. To nie jest prawda, ale czywiście wszystko z umiarem.A co do zapiekanki to jest bardzo apetyczna i całą zjadłabym bez problemu. A 100 gram sera to zaledwie 2 większe plastry, czy to dużo?Dla mnie nie bo jestem człowiekiem a nie myszką!
Teraz już wiem, czemu przytyłam na Woodstocku. Jadłam tam “tylko” zapiekanki ;)
Kamilka
ale ta zapiekanka ma ponad 800kcal a ser ,,tylko” 300kcal.Bułka rzeczywiście może mieć sporo,ale oleju były jedynie dwie łyżki jak sama Pani Izabela przyznała.
why?
dużo ^^
O.o
Chyba już się nigdy nie skuszę ;)
Moi Drodzy, poniżej znajduje się link, który prowadzi do obliczeń wartości odżywczej i energetycznej zapiekanki: http://dziennik.ilewazy.pl/mojeprodukty/55343c
Obliczenia zostały wykonane w kalkulatorze http://www.ilewazy.pl
Napisałam ten komentarz dlatego, że wkurza mnie gdy ludzie piszą, że jedzą jak myszki. Cukier jest zły, białe pieczywo złe, tłuszcz zły a to nie jest prawda jeśli wszytsko to się je z umiarem, no chyba, że osoby tu sie wypowiadające mają ogromną nadwagę. Problem w tym, że teraz nawet szczupli ograniczają kalorię a nie jest tak, że każdy może żyć na 1500 czy nawet 2000 kaloriach. Ja musze jeść ok. 4000 dziennie, by nie było mi ciągle zimno, by nie słabnąć czy nie dostawać drgawek lub bólu głowy. Na 2000 mogę pociągnąć tylko jakiś czas, poźniej zaczynają się problemy. Zapiekanka jest bardzo apetyczna i bez problemy zjadłabym całą, bo jestem człowiekem a nie myszką a 100 gram sera to wcale nie jest dużo, zalewdie dwa większe plastry.
@Seniorita: “867 kalorii to dużo?. Taka zapiekanka zjedzona na obiad czy na kolacje to wcale nie jest dużo.” Jeżeli chodzi o pojedynczy posiłek, to dużo. Średnie zapotrzebowanie energetyczne dla kobiety wynosi 2000 kcal (większość komentujących ten produkt to kobiety) Przy 5 posiłkach udział kcal z obiadu powinien mieścić się w granicach 500 – 700 kcal. A z kolacji od 200 do 400 kcal (poza tym kolacja nie powinna już obciążać przewodu pokarmowego). Ale nie chodzi tu tylko o same kcal. Przyjrzyjmy się bliżej pozostałym składnikom. Weźmy dla przykładu tłuszcz. Norma dla kobiety o zapotrzebowaniu energetycznym 2000 kcal, kształtuje się na poziomie 56 – max 67 g / dobę. Powyższa zapiekanka dostarczała aż 49.3 g tłuszczu, głównie nasyconego, pochodzącego z sera (którego powyższa kobieta powinna spożyć max 22 g) oraz przetworzonego z oleju (ciekawe jakiego…). Poza tym olej, który występował w zapiekance nie przynosił korzyści, ponieważ poddany był wysokiej temperaturze w trakcie smażenia (ciekawe, którego z kolei ?). Ser żółty tłusty bądź pełnotłusty jest bardzo ciężko strawny z uwagi nie tylko na występujący udział tłuszczu, ale także ze względu na wysoką zawartość białka. O ile niewielka jego ilość dla niektórych grup ludności jest wskazana (duża zawartość wapnia), o tyle trzeba pamiętać, że najlepiej będzie przyswajalny na surowo, a nie po obróbce termicznej. “uważam, że z tą zdrową żywnością to przesada.” Oczywiście możesz mieć swoje zdanie :) “ale w przypadku osób szczupłych eliminacja jakiegokolwiek składnika jest zła. Efekt u mnie? Padłam z niedoboru cukru w organiźmie i lekarz nie kazał mi jeść owoców a pic herbate z cukrem itp” Niestety, skoro wystąpiły takie objawy, to sposób odżywiania nie był prawidłowy. I tyle w tym temacie. Proszę wypowiadać się na temat zapiekanki. Pozostałe komentarze nie na temat będą usuwane.
Seniorita, ależ Ci zazdroszczę ;) móc zjadać 4000kcal i nie tyć… ale chyba musisz być bardzo aktywną osobą, bo wg mnie to naprawdę dużo.
A taką zapiekankę to jadłam ostatnio może z 5 lat temu, jeśli nie więcej. Wyeliminowałam tego typu jedzenie, przestawiając się właśnie na zdrową żywność i nie zauważyłam jej żadnych skutków ubocznych – czuję się wręcz dużo lepiej, a i cera mi się poprawiła ;)
[komentarz edytowany - usunięte fragmenty, które nie dotyczyły zapiekanki] – Maciej
[komentarz usunięty] – proszę o komentowanie zapiekanki. Maciej
[komentarz usunięty] – proszę o komentowanie zapiekanki. Maciej
[komentarz usunięty] – proszę o komentowanie zapiekanki. Maciej
Ponad 800 kcal z sera, oleju i buly to jest dużo, zwłaszcza ze jeśli już w budkach robią takie zapiekanki nie z mrozonki to tez ser jest raczej kiepskiej jakości i niekoniecznie prawidłowo przechowywany, w końcu te zapiekanki są bardzo tanie, ado interesu nikt nie dokłada ;) Smieciowe jedzenie jak każdy fast-food…
na większości sklepowych, mrożonych zapiekankach, pizzach itp. jest wyrób seropodobny ;-)
Jakie szczęście, że po schudnięciu totalnie nie mam zapotrzebowania na takie badziewne jedzenie :)
Ania1105 ja też się zastanawiam jaki ser jest dodawany w większość barów szybkiej obsługi, jakiej jakości ketchup, jakie buły i mięso (na tej np. z szynką), zapiekanka olbrzymia, kalorii dużo, mało wartości odżywczych, błonnika, witamin, jak na jeden posiłek dla mnie to bomba, może na 2 osoby da się zjeść raz na jakiś czas ;D
woaaah!
najlepsze zapiekanki , to tylko w rzeszowie w STS na stacji
Chodziło mi o to, że zdrowe odżywianie utożsamiane jest z tym, że się “nie obżeramy”, czyli nie jemy powyżej dobowego zapotrzebowania dobowego, 2000 kalorii u kobiety. U osób otyłych to ważne, ale dla szczupłych nie. Jeśli zjem całą paczkę orzechów zamiat garści to już się niezdowo odżywiam?
I dlaczego ciągle się mówi,że kobieta potrzebuje 2000 kalorii dziennie a mężczyzna więcej. To zależy od tego jaki tryb życia prowadzi mężczyzna a jaki kobieta.
Zapiekanka i tak wydaje mi się apetyczna i żóty ser w takiej ilości raz na jakiś czas moim zdaniem nie zaszkodzi, a wiadomo, że takich zapiekanek nie jada się codziennie
JUŻ WIEM CZEMU WAGA MI TAK STAŁA W MIEJSCU POMIMO JEDZENIA MAŁEJ ILOŚCI RZECZY!!! NIGDY WIĘCEJ BUFETU NA UCZELNI!!!!
Ciesz sie ze stała a nie podskoczyla :P
Ja robię bardziej dietetyczną opcję zapiekanki,która smakuje dokładnie tak samo jak ta z budki.Mianowicie kroję bułkę razową na pół,kładę na niej pieczarki starte na tarce i plasterek sera.Dobrze smakuje z pesto pomidorowym lub sosem czosnkowym własnej roboty i prażoną cebulką(zwłaszcza ostatnia wersja jest kozacka :)).
Można wiedzieć z jakiego dokładnie baru pochodzi owa zapiekanka?
@Ni: nazwy baru niestety nie pamiętam. Znajduje się w przejściu podziemnym, ul. Dworcowa.
Ile cm ma ta bagietka? Ja mam w barze do wyboru małe 24 cm i duże 40 cm. Te większe są naprawdę duże. Ta ze zdjęcia pewnie ma co najmniej tyle?
@Tesa: haha :D
jeśli ktoś musi mieć duuużo sera albo, tak jak ja, nie tolereruje żółtego, to polecam biały ser. Z półtłustym twarogiem zapiekanki smakują przynajmniej tak dobrze, jak z żółtym :)
wow…bomba kaloryczna! tylko np. w moim miescie nie wala tyle sera nigdzie, wiec napewno mniej kcal ;)
Czasami to aż się dziwię, jak rodzice mogą małym dzieciom (7-8) lat serwować takie coś jako przekąskę na mieście..
wiekszosc z nich nie ma pojecia jakie to tluste i kaloryczne…
Taką zapiekankę mogłabym zjeść raz na ruski rok, może nie wygląda najbardziej apetycznie, ale czasem człowieka bierze chęć na coś tłustego. Jenak gdy widzę jak moja koleżanka CODZIENNIE zjada w szkole zapiekankę z sosem czosnkowym i z serem, który dosłownie śmierdzi to mam ochotę zabrać jej to i wyrzucić. Oczywiście po zapiekance czas na hot-doga, cukierki, chrupki… Przez zapiekanki serwowane w szkolnym sklepiku zraziłam się do nich, chyba już zawsze będą mi się kojarzyć z śmierdzącym serem i odrzucającym zapachem sosu czosnkowego.