Smalec

Plaster smalcu waży 15 g.

  100g na zdjęciu (15 g)
Energia 880 kcal 132 kcal
Białko 0,0 g 0,0 g
Tłuszcz 99,5 g 14,9 g
Kwasy tłuszczowe nasycone 46,5 g 7,0 g
Węglowodany 0,0 g 0,0 g
Cukry proste 0,0 g 0,0 g
Błonnik 0,0 g 0,0 g
Sól 0,0 g 0,0 g

Smalec kalorie w 100g: 880kcal

Zobacz więcej: plaster 15g smalec

Ostatnia aktualizacja: 2016.08.27

Ważenie dodano: 2012.01.29 w kategorii Tłuszcze

Dzienne zapotrzebowanie

Porcja ze zdjęcia dla 2000 kcal
pokaż dla mojego zapotrzebowania

Inne ważenia tego produktu:

Mamy 64 opinie na temat ważenia - napisz własną

  • FEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE
  • oo to tak malo! doskonale! jutro bede caly dzien jadla smalec, a na koniec sie nim wysmaruje...
  • Prawda jest taka, że smalec jest jedynym (obok masła klarowanego) tłuszczem nadającym się do smażenia. Kwasy tłuszczowe nienasycone (a więc wszystkie oleje i oliwa) pod wpływem wysokiej temperatury ulegają niekorzystnym przemianom, wytwarzając substancje rakotwórcze.
  • o kurczę, dużo!
  • @Mal: tłuszcz kokosowy jest też dobry do smażenia.
  • Zamiast "FEEEEEEE" wystarczyło napisać np. "Nie przepadam." - o wiele bardziej kulturalnie i elegancko :)

    Mal, Michał ---> Dzięki za informację. Zastanawiałam się ostatnio na jakim tłuszczu powinno się smażyć. Wiem, że na oliwie niekoniecznie (subst. rakowe) ale czy również nie powinno się smażyć na oleju rzepakowym?
  • @Mmmo - ja słyszałam, że na oleju rzepakowym jest dobrze smażyć. Ale możliwe, że czerpałam informacje z niewiarygodnego źródła.
  • lucyferka 2012/01/29 23:54
    Smalec dobry :-D, fajny smaczek daje potrawom.

    gosia - jak to tłuszcz, oliwa nie ma mniej
  • Dla jednego fajny dla drugiego paskudny :P
    Jest tez jakaś oliwa, która nadaje sie do smazenia, jakoś inaczej tloczona (nie znam sie, ale gdzieś taka widziałam)
  • Mmmo, niby bardziej bardziej kulturalnie i elegancko, ale mi również pierwsze co przyszło na myśl to właśnie "feeeeeeeeeeeeeeeee" ;)
  • mało! myślałam że dużo więcej :D mimo wszystko jakoś mnie nie zachęca... :D:D
  • @haruka: jeśli chodzi ci o oliwę w sprayu do smażenia marki Wilton to ją mam, nawet daje radę jeśli chce się coś na teflonie z na prawde niewielką ilością i dobrze rozprowadzonego tłuszczu coś usmażyć.. ale szmalec bedzie po prostu lepszy.
  • A olej rzepakowy ma dość sporą ilość kwasów jednonienasyconych. Często na nim smażę, np. łyżka oleju zioła i jedna pierś z kury :)
  • @Michał: miałam kiedyś taki tłuszcz w spray'u Wilton... to był zwyczajny olej rzepakowy, a nie oliwa.
    Ja używam smalcu do smażenia naleśników, a dokładnie kawałeczka słoniny, którą smaruję patelnię. Mniejszej ilości tłuszczu już nie można użyć, no można nie użyć w ogóle!
    Gotowe naleśniki są bardzo elastyczne i rozciągliwe, pięknie się zwijają i nie pękają :)
  • ja nie uzywam w ogole ;) a teraz mam patelnie z takim poslizgiem, ze nawet jak przypale to i tak sie ladnie odkleaja
  • Nie zjadłabym smalcu. Nigdy w życiu, ble!
  • @Diana: bez Twojego wpisu na temat smalcu ta dyskusja byłaby jałowa :)
    @haruka: nie podejrzewałabym Cię o używanie smalcu nawet do pastowania butów, ja go też nie używam nagminnie i bynajmniej nie po to, żeby odkleić naleśnika od patelni. Uważam, że uzyskuję jakość placka, który jest zdecydowanie bardziej elastyczny i "chętnie ze mną współpracuje". Ot co ;)
  • Patulineczka 2012/01/30 20:58
    Mmmm... Jejczniczka na smalcu jest pyszniutka...
  • @Patulineczka - jak dla mnie, to jajecznica na maśle jest pyszna :)
  • Patulineczka 2012/01/31 08:45
    Na masełku też, ale na smaluszku jest taki delikatny, przyjemny posmaczek. :-)
  • w niektórych rejonach Pl pajda chleba ze smalcem i skwarkami, do tego ogórek kiszony jest normą np na wydarzeniach regionalno-kulturowych, imprezach promujących miasta, gminy i wsie. Ludzie się tym zajadają.
    Mój tato b. lubi, ale na szczęście mama go pilnuje ze względu na jego wagę oraz wysoki poziom cholesterolu.
  • Jak w komentarzu powyżej - u nas w domu od czasu do czasu pojawia się domowy smalec ze skwarkami, na zwykłym chlebku, do tego ogórek - pychota, ale nie więcej niż jedna kromka od święta :)
  • @J: czytając ogromną wiekszość wpisów tutaj, zastanawiam się czy nie jestem dzikusem z epoki kamienia łupanego, bo nie jest mi obcy smalec i nie uciekam na parapet na widok rybiej płetwy. Mogę za to szczęśliwie funkcjonować bez ciastek w czekoladzie i gotowych kanapek Wasa czy pseudo zdrowych serków i deserków jogurtowych.
    Zastanawiam się często nad średnią wieku odwiedzających... moja 6- letnia córka na widok, czegoś na co nie ma ochoty zwykle krzyczy: bleee, fuuuj, za żadne skarby nie włożę tego do ust!!!
    Widuję też te stoiska ze zdrową wiejską żywnością, wielkie kamionkowe słoje wypełnione smalcem... i klientów, którzy kupują porcję, żeby się potem schować w szafie z kanapką, bo jeszcze ktoś mógłby zobaczyć, że jedzą takie świństwo.. ;)
  • @ Dorota, niektórzy pewnie biorą dosłownie zasadę: jesteś tym, co jesz, czyli jak zjem wieprzowego tłuszczu, to zamienię się w tłustą świnię.
    A co co do omawianego smalcu, to niestety, ja też takim smalcem raczej nie posmarowałbym chleba, bo wygląda mi na kupny smalec z kostki, a taki to nadaje się według mnie do smażenia. Do kanapek wolę domowej roboty, ze skwarkami.
    A jeśli chodzi o cholesterol, to smalec ma znacznie mniej od masła, dla porównania: w 100 gramach masła jest go 215 miligramów, a w smalcu tylko 95.
  • Klaritka 2012/01/31 12:14
    Ja uwielbiam domowy smalec, ze zmielonymi kawałkami mięsa i cebulką. Kupnego nigdy nie jadłam, ale domowy jest przepyszny. Kromka razowca z cienką warstwą takiego smalcu to jest to! Jakoś nie zamieniłam się w tłustą świnię, bardzo daleko mi do jakiejkolwiek tłustości.:)Nie taki diabeł straszny jak go malują.:)
  • Brawa dla Doroty! mam takie same przemyślenia na ten temat, a szkoda, bo strona fantastyczna, a niestety czasem odechciewa się czytać.
  • Klaritka 2012/01/31 17:38
    Ode mnie też brawa dla Doroty. Myślę to samo co alusia.:)
  • smalec do smażenia! ew. masło klarowane albo tłuszcz palmowy (tak kiedyś na forum dla odchdzających się nasz "guru" radził), pozostałe oleje tylko do krótkiego smażenia np. jajecznicy, a najlepiej do sałatek, nie widzę nic złego w smalcu, wolałabym zjeść z takim domowym kanapkę niż z margaryną ze sklepu, ale co kto lubi, jak kogoś rzeczywiście odrzuca to nie ma co się zmuszać
  • Agnieszka 2012/01/31 17:54
    Sami dietetycy tutaj! [komentarz edytowany - proszę o kulturalne słownictwo. Maciej]. I żeby do teflonu jeszcze tłuszczu używać! :-D Mistrzostwo!
  • lucyferka 2012/01/31 18:12
    Tylko ciekawe co macie pod skórą ludkowie. Smalec o tuż to, a nie jakąś oliwe.
    Tłuszcz także nie tuczy, tuczy nadmiar węgli :].
    Także sprawa cholesterolu, smalec nic do niego nie ma. Bujda na kółkach. Te wspaniałe margarynki są tego powodem ;]
  • @Agnieszka: to nie jest miejsce spotkań dietetyków, tylko osób zainteresowanych zdrowym odżywianiem. Nie wszyscy, którzy tu zaglądają, są na głodowej diecie i liczą każdy gram spożywanego tłuszczu.
    Smażę jajecznicę na patelni teflonowej i dodaję tłuszcz (co prawda masło lub kremówkę, a nie smalec), bo mi to poprostu smakuje.
    Mało tego, raz w miesiącu podaję na obiad pudding yorkshire, pieczony w teflonowej formie na muffiny, do której stosuję kaczy! smalec (1g na porcję), bo bez niego nie sposób uzyskać autentycznego smaku puddingu.
    @alusia @Klaritka: :)
  • @lucyferka wiem, ze mam pod skora smalec, ale staram sie go wytopic do minimum ;)
    @Dorota jakbym lubila pajde ze smalcem to nie chowalabym sie w szafie zeby ja zjesc ;) Raczej jest dla mnie smieszne jeli ktos "je na pokaz", czyli np. zamawia danie, ktorego nie lubi tylko dlatego zeby "sie pokazac". A tak na marginesie to mnie czesto nazywaja jaskiniowcem, bo lubie surowe mieso ;) pozatym patrzac na wiek Twojej corki zapewne jestes niewiele starsza ode mnie ;]
  • Nie wiek ma tu znaczenie, bo znam nastolatki bardziej ogarnięte życiowo niż niejedna osoba po 30...
    Swoją drogą, Doroto, narobiłaś mi niesamowitej ochoty na jajecznicę, właśnie taką na maśle, ze świeżą bazylią. Czyli pomysł na śniadanie już jest:)
    A i jeszcze co do masła to pyszne jest takie prawdziwe (najlepiej swojskie) masło ze świeżo wyciśniętym czosnkiem, w okresie wakacyjnym przy grillowaniu do pieczonego chleba/bułki jest wyśmienite:)
  • @haruka: i widzisz, przy dobrych chęciach tak różne osoby są w stanie znaleźć podobieństwa, moja wcześniejsza wypowiedź skierowana do Ciebie w żadnym wypadku nie miała być złośliwa, raczej żartobliwa, wszyscy tu wiedzą, jaki jest Twój stosunek do tłuszczów, a smalec wydał mi się zupełnie ekstremalny ;)
    Macie rację wiek nie ma znaczenia, dorosły też może być, jak dziecko. Tym bardziej, że jesteśmy tu trochę wirtualni, możemy udawać kogo chcemy...:)
    Przyniosłam przed chwilą z piwnicy pojemnik z tłuszczem palmowym do głębokiego smażenia, przypomina smalec z wyglądu i ma - bagatelka- 900kcal/100g. Nie wiem, czy było już takie ważenie...
  • lucyferka 2012/02/01 23:19
    @haruka a co zawodowo uprawiasz kulturystyke? że chcesz tak bardzo ten smalec wytopić
  • @lucyferka kulturystyke? nieee... co innego, ale moze kiedys sprobuje ;) Podobaja mi sie sylwetki umiesnionych i odtluszczonych dziewczyn zatem do takiej ciagle daze, poprostu ;)
    @Dorota no tak, kazdy moze byc "Wojtkiem, ktory tez ma 12 lat" ;) (pamietacie ten spot? :D )
  • lucyferka 2012/02/02 01:10
    @haruka mnie też strasznie podobają się takie sylwetki (Pauline Nordin np), ale ona to o okresie pewnie już zapomniała...

    Jajecznica na smalcu? Trzeba spróbować...
  • Jestem tu pierwszy raz i od razu w szoku!!!!!!
    Skąd w Was tyle zaciętosci do syskutowania o .........SMALCU???
    Tłuszcz, jak tłuszcz. Jedni lubia i używaja, inni wręcz przeciwnie. Nie macie innych zainteresowań, tylko czcze gadanie (pisanie), o tym, kto ile smaży???? I na czym????
    Fajna strona, żeby sobie policzyc kalorie, ale te komentarze.....
  • @Anka a o czym innym mamy dyskutowac pod wazeniem smalcu jak nie o smalcu :P
    @lucyferka wspominajac o Nordin nie moglas trafic lepiej w moje gusta ;) Spoko, do niej mi duzo brakuje, chociaz na codzien pewnie tez az tak dobrze nie wyglada
  • Neandertalczyk 2012/02/03 02:59
    Taka ciekawostka: rodzaj ludzki liczy 2,8 miliona lat. Jak się przez ten czas odżywiał ? Analiza skamielin oraz współczesnych łowców-zbieraczy daje dobry obraz: była to dieta oparta na mięsie i tłuszczach zwierzęcych, zawierała jednak sporo warzyw i owoców. W jej skład wchodziły także ryby, owoce morza, jaja, a także mniej apetyczne produkty jak larwy owadów. Wszystkie prymitywne kultury, które do dzisiaj prowadzą prehistoryczny styl życia, kładą mocny akcent na spożycie bogatych w tłuszcze części zwierząt jak nerki z otaczającym je łojem, mózg, języki, szpik czy tłuszcz podskórny. Jak wskazują skamieliny i badania dzisiejszych ludów łowiecko-zbierackich, człowiek pierwotny tak odżywiając się był szczupły, zdrowy, masą mięśniową i sprawnością dorównywał najlepszym sportowcom, miał mocny kościec odporny na urazy, choroby serca, cukrzyca, nowotwory itp. praktycznie go nie dotykały, starzał się wolniej niż my i do późnej starości zachowywał świetną sprawność fizyczną i umysłową. Żył dość krótko - średnia długość życia wynosiła ok. 60 lat - jednakże wynikało to z takich czynników jak brak medycyny, wypadki podczas polowań, skrajne warunki klimatyczne, powodzie, ataki dzikich zwierząt itp. Na "zdrową" niskotłuszczową, opartą o produkty pełnoziarniste i rośliny strączkowe dietę, człowiek przeszedł zaledwie 10 tysięcy lat temu. Efekty świetnie widoczne są w skamielinach. Średnia długość życia spadła z 60 do 30 lat, powszechne stały się osteoporoza i próchnica, kościec był cienki i łamliwy, na skamielinach widać też liczne ślady chorób autoimmunologicznych, w tym artretyzmu, mocno wzrosła śmiertelność niemowląt.
    Tak więc zanim napiszecie ,,blee", "ohyda" przy słoninie czy boczku, pomyślcie, że jaskiniowiec, za takie jedzenie dałby się poćwiartować, a rodzaj ludzki dopóki trzymał się niskowęglowodanowej, opartej o mięso i tłuszcze zwierzęce diety odznaczał się świetnym zdrowiem.
  • Klaritka 2012/02/03 08:28
    Zgadzam się z Neandertalczykiem. To co teraz wymyślają z tymi dietami jest jakieś chore. Otyłość w Polsce to znikomy problem a się go uwypukla, w Hiszpanii (wyspa, dużo narodowości)przez jeden dzień zobaczyłam więcej otyłych osób niż w Polsce przez 20 lat (Anglicy, Amerykanie co drugi to gruby, Hiszpanie jak i Polacy ogółem otyli nie są). W Polsce natomiast dużo jest osób głodzących się celowo, chcących wyglądać jak patyczek a w Hiszpanii przestrzega się przed Anoreksją. Jak poszłam do lekarza i przy okazji zobaczyli że mam niedowagę to od razu dali mi dietę na prawidłowe BMI.
    Ja bez mięsa i tłuszczu źle się czuję. Jak prze dłuższy czas nie jem mięsa to mam ochotę na słodycze a tak normalnie ich nie lubię. Jak nachodzi mnie dziwna ochota na czekoladę to jem ze dwie nóżki pieczonego kurczaka i przechodzi.
  • swoją drogą to faktycznie ciekawe że jedząc mięso i tłuszcze byli zdrowi i szczupli. Ale wiecie co myślę, wszystko co najgorsze jest w tych nowoczesnych produktach, słodyczach, szybki daniach w 5 minut. Oni tego nie mieli i w sumie było im niepotrzebne. My chcąc "udoskonalać" świat, wymyślamy jedzenie które szybko przygotujemy, ale żeby było smaczne, a do tego najlepiej niskokaloryczne. I nawet się to czasem udaje ale... kosztem naszego zdrowia. Wracają c do tego smalcu, teraz nawet pewnie on jest nafaszerowany czymś chemicznym, szczególnie jeśli go kupimy w sklepie. Ale moja babcia robi sama i co? Skąd wiemy co ta świnka jadła i co miała w brzuszku? Tak sobie myślę, że może odczepmy się od tego biednego smalcu, bo teraz mamy takie czasy, że dużo nie zmienimy. Nawet to co "zdrowe", wcale zdrowe nie jest. A akurat właśnie on wcale nie jest najgorszym produktem oferowanym nam w sklepach. Jak ktoś lubi-ok, z umiarem. Jak nie-to nie. ;)
  • re Neandertalczyk
    pragnę zwrócić uwagę na rozbierznosć w trybe życia, gdzie samiec homo sapiens sapiens cały dzień poświęcał na zdobycie pożywienia (stąd te wychwalane mięśnie, dobra kondycja fizyczna), a dzisiejszym przeciętnym europejczykiem, poświęcającym większość czasu szeroko pojętemu leżakowaniu (z przerwami na zerknięcie do lodówki).
    O różnicach środowiskowo-klimatycznych, czy rozwoju medycy, którą jesteśmy od małego faszerowani i "bonusach" jakie niesie ze sobą rozwój cywilizacji nie wspominając.
  • @Neandertalczyk akurat tego czy byli szczupli nikt nie potwierdzi, a wrecz wielu badaczy uwaza, ze oprocz rozwinietych miesni mieli calkiem niezla oponke, ktora miala zapewnic im jakis "zapas" na ciezkie czasy. A co do sprawnosci fizycznej to, coz... Zapewne mieli taka, jak obecne "dzikie" plemiona, czyli napewno nie tak, jak zawodowi sportowcy. Pozatym jak w ogole mozna to stwierdzic? Mierzyl im ktos czas na setke, czy jak? Pozatym, jak napisala d, prowadzili ZUPELNIE inny tryb zycia, bo musieli polowac, walczyc o zycie itp, a nie lezec do gory bebnem.
    @Klaritka ja jem bardzo duzo miesa, zapewne wiecej niz powinnam, ale nie jest to w stanie oddciagnac mnie od slodyczy. 2 udka zabijaja chec na czekolade? oj zupelnie sie nie zgodze, czym innym mieso, czym innym slodycze. Pozatym, wiesz dla mnie BMI to niezbyt znaczace cyferki. Sa dziewczyny, ktore maja niskie BMI, raczki i nozki jak patyki, a boczki lub tylek napchany pokazny, znaczy sie smalcem napchany ;) A dlaczego? Bo owego zadka nie chce podniesc sie z kanapy.
  • Neandertalczyk 2012/02/04 00:26
    @haruka - poczytaj może trochę o łowcach-zbieraczach - współczesnych plemionach, prowadzących paleolityczny styl życia, a wiec także paleolityczną dietę. Obecnie jest ok. 20-30 takich plemion na ziemi. Z kilku bardziej znanych: Hadza, Buszmeni, Bantu, kilka plemion południowoamerykańskich Indian, Eskimosi. Na początek obejrzyj może jakiś film podróżniczy (widziałaś otyłego Buszmena? Pomijając tych, którzy porzucili tradycyjną dietę i zaczęli odżywiać się mąką, cukrem itp.), a potem: pierwsze z rzędu prace naukowe (a to tylko niewielka cześć morza publikacji o łowcach-zbieraczach)
    http://ad-teaching.informatik.uni-freiburg.de/zbmed/Thieme/sportsmed/1998/05/10.1055-s-2007-971926.pdf
    http://thepaleodiet.com/wp-content/uploads/2011/02/Cordain-Anthropology-of-Sport-Chapter.pdf
    http://thepaleodiet.com/wp-content/uploads/2011/02/Eaton-Cordain-AJCN-20102.pdf
    http://activelivingresearch.net/files/3_PM2009_Eaton.pdf
    Wprawdzie do paleolitu się nie przeniesiemy, jednakże mamy kości, z których każdy paleontolog czy antropolog bez problemów odczyta między innymi wielkość mięśni, przebyte choroby, urazy, ewentualne niedobory w diecie itp. A współcześni łowcy-zbieracze są dokładnie przebadani.

    Nasze geny są praktycznie identyczne jak w epoce lodowcowej, więc jesteśmy genetycznie przystosowani do takiej samej diety jak wówczas. A to, że środowiska się zmieniło - dobrze, ale nasze DNA to guzik obchodzi. Nie mamy ekologicznego mięsa - trudno, i tak dieta oparta na "normalnym" mięsie, owocach, warzywach i zdrowych tłuszczach jak olej kokosowy, oliwa czy łój, będzie lepsza od tej złożonej z zbóż, przetworzonych olei roślinnych i roślin strączkowych.

    Wracając do smalcu by nie spamować: smalec świń tuczonych na naturalnej paszy i biegających swobodnie po dworze, jest jednym z najbogatszych źródeł witaminy D - zawiera jej 2800 ug/100 g. Ale nawet ten z "przemysłowych", marnie karmionych świń jest lepszym rozwiązaniem niż margaryna czy rafinowany olej słonecznikowy.
  • Klaritka 2012/02/04 08:26
    Haruka różnie to bywa. Dziś ludzie też różnie pracują, nie każdy leży do góry brzuchem. Ja na przykład bardzo dużo się ruszam, nie byłam na diecie a miałam dużą niedowagę, bez boczków, tyłka itp. Ja właśnie tak mam, że jak ciągnie mnie do słodyczy to znaczy, że brakuje mi składników zawartych w mięsie, ale podkreślam, że nie przepadam za słodkim smakiem. Coś w tym musi być bo jak słabłam przez niski poziom cukru to najlepiej regenerowało mnie mięso.
  • Ja do poważniejszego smażenia (dłuższego) mam smalec gęsi. Bardzo powoli mi schodzi, bo staram się rzadko smażyć. Ale smak... perfekcja. Smalec bardzo pasuje do mięs.

    A co do plemion i przodków to została nam podobno pewna ciekawa cecha: jeśli człowiek nie dostarcza węglowodanów (ale za to białka i tłuszcze), to po pewnym czasie jego organizm przechodzi w inny tryb i zaczyna "żywić się tłuszczami". O ile dobrze wiem, nazywa się to ketoza (?) i wykorzystuje tę właściwość m.in K.Gaca do odchudzania osób otyłych. Podobno "podkręca" to metabolizm.(?)
    Bardzo mnie ciekawi co na ten temat sądzicie? Może ktoś próbował "żywić się tłuszczem"?

    Nie wydaje się to zdrowe i zrównoważone, ale życie "jaskiniowca" nie było zrównoważnone, i bardzo możliwe że właśnie zimowa dieta nie zawierała węglowodanów.
  • Sam tłuszcz, 0 węglowodanów - super! :)
    Najbardziej lubię taki domowy ze skwarkami, bez dodatków tylko troszkę posolony.
  • Przekonałem się do smalcu-do smażenia jest świetny (zamierzam jednak wypróbować czerwony olej palmowy-jest podobno tak aromatyczny, że nie trzeba dodawać do potrawy przypraw), nadaje daniom miły aromat i nie przekształca się w trakcie obróbki termicznej w tłuszcze trans. Pomaga mi, gdy odczuwam ból w zębach, podobnie jak jajka, czy szpik z kości kurczaka.
    @Naendertalczyk: Słusznie prawisz. Mięso jest z pewnością dużo bardziej wartościowe niż wynalazki w postaci mleka i jego przetworów oraz produkty rafinowane. Jednak lubię jadać zboża, po których dobrze się czuję: brązowy ryż, amarantusa, quinoa, grykę, proso, czy jęczmień. Według mnie nie należy robić tylko jednego-łączyć ich w jednym posiłku z mięsem. Naturalnie jedno, jak i drugie powinno się spożywać z dużą ilością warzyw, roślin zielnych oraz korzeni. Takie odżywianie nie jest też drogie-jeśli porównam koszty tego zmienionego jadłospisu z wcześniejszym, to większej różnicy nie ma, choć jakościowo jest. O samopoczuciu nawet nie wspominam, bo jest świetne;)) Zapomniałeś jednak wspomnieć o orzechach i nasionach-smaczne i bardzo zdrowe, choć trzeba jeść z umiarem i nigdy na pusty żołądek;)Pozdrawiam!
  • Jeżeli ktoś nie lubi smalcu bo np czuje w nim wieprza może z powodzeniem używać oleju kokosowego który wyglądem i konsystencją nawet smalec przypomina , używam obu z powodzeniem do smażenia .
  • @Ijon, szkoda tylko, że olej kokosowy to praktycznie same tłuszcze nasycone, a w smalcu nasyconych jest około 40%.
    Raczej propozycja tylko dla tych co nie lubią smalcu i wege.
  • Jurek
    Ty jeszcze wierzysz w mit o szkodliwości tłuszczów nasyconych ? . Że jakoby "zapychają tętnice " czyli powodują miażdzycę . To węglowodany tak tu chołubione przez wiele forumowiczek są szkodliwe dla zdrowia !
  • Ja smalcem kokosowym smaruje dłonie myje zęby i zjadam gdyż jest to jedyny tłuszcz który odchudza , po prostu cudo :-) .
  • Nie sądziłem, że jedzenie smalcu mieści się w jakiejkolwiek diecie, a jednak. Poczytajcie sobie o diecie LCHF. Założenie jej to spożywanie max 50g węgli, 120g białka i 300g tłuszczy dziennie. Mało tego na takiej diecie można spalać tłuszcz i budować dobrej jakości masę mięśniową. Dlaczego tak ? Ponieważ z braku węglowodanów cała energia jest pozyskiwana z tłuszczy (tych z pożywienia i tych z zapasów). Do tego organizm nie pali mięśni. Taka dieta jest ponadto zdrowsza od wysoko węglowodanowej (przy wysokich węglach miałem problemy gastryczne, a waga stała w miejscu). Oczywiście mówię o osobach ćwiczących.
  • Arleta2105 2016/04/25 11:13
    Hej,
    Zastanawia mnie jedno : skoro smalec jest biały to dlaczego w prawie 100% jest z tłuszczu a nie ma w ogóle białka jeśli jest biały ???
  • Arleta2105, a co ma wspólnego białko z kolorem białym poza podobną nazwą? :) źródła białka to np. żółtko jaja, wołowina, także na przykład ser żółty albo soja, a żaden z tych produktów nie ma koloru białego. Białko jako składnik odżywczy wcale nie ma koloru białego. Kolor tłuszczu jest swoisty dla danego zwierzęcia lub rośliny z której pochodzi np. masło jest żółtawe, ale smalec i łój wołowy białe, a olej z pestek dyni zielony itd.
  • Wikimikiana 2016/08/22 17:24
    Fujj ja mniej kalorii jem na jeden posilek niz to cos
  • Kiedyś się ze smalcu piekło się w polskich domach ciastka wykręcane przez maszynkę. Ale to był inny smalec...
  • Izabela[autor ilewazy.pl] 2016/08/25 14:35
    @cuckoo: Gdy byłam dzieckiem, pomagałam cioci w przetwarzaniu słoniny na smalec (którego używała potem również do przyrządzania wyrobów typu faworki, pączki, ciastka). Do dzisiaj pamiętam nieprzyjemne skwierczenie tłuszczu w maszynce do mielenia ;)
  • Króliczę 2016/08/26 13:23
    W kontekście tych krytycznych wypowiedzi aż głupio się do tego przyznawać, ale na przykład ja bardzo lubię rzeczy smażone/pieczone (ogólnie: przyrządzane) właśnie na smalcu - o wiele lepszy smak, podobnie jak te przygotowywane na maśle. Szalenie szkoda, że są mało zdrowe.
    W tym momencie wrzucam zaobserwowaną u siebie ciekawostkę:
    kiedy zjem coś tłustego, mam o wiele mniejszy apetyt, wystarczy mi porcyjka, mieszcząca się na małym talerzu - i już czuję się wystarczająco najedzona. Kiedy jednak w posiłku znajduje się bardzo niewiele tłuszczu - niekiedy wręcz wcale - mogłabym pochłaniać swoją jamą chłonąco-trawiącą wszystko, co mi stanie na drodze.
  • @Króliczę- mam dokladnie tak samo!
  • Nie jem smalcu, generalnie nie jem mięsa, ale jakoś nie przeszkodziło mi to w przyrządzaniu smalczyka ze skwareczkami dla innych domowników, aż strach tu się do tego przyznać :P
  • Sybi
    Tym samym czynisz sobie wielką krzywdę i stratę na zdrowiu .
    Homo sapiens jest wszystkożercą z naciskiem na zwierzęce białko i tłuszcze . Właśnie między innymi dzięki spożywaniu tłuszczu ze szpiku móżdzku , praprzodkom Homo sapiens wyrósł taki mózg . Byli padlinożercami i wyjadali z kości po ich rozbiciu kamieniami to co najlepsze a czego nie potrafili się dobrać drapieżcy , lub po zjedzeniu solidnej porcji mięsa już im się nie chciało ;-) .
  • Smaluszek bardzo zdrowy idealnie nadaje się do smażenia :-) .

Dodaj komentarz na temat ważenia

Oceń smak i właściwości produktu. Podziel się ciekawym przepisem, napisz jak wykorzystujesz go w kuchni. Jeśli produkt jest dla Ciebie nowością nie krępuj się pytać o sposób przyrządzania czy dostępność.

Możesz dodać komentarz jako niezalogowany lub zaloguj się albo zarejestuj aby w pełni korzystać z ileważy.pl

Zobacz jakie są zalety rejestracji przy komentowaniu

Jakie są zalety rejestracji przy komentowaniu?

  • powiąż komentarze z Twoim kontem użytkownika
  • nie czekaj na moderację komentarzy
  • zarezerwuj swój podpis / pseudonim
  • dla zalogowanych użytkowników nazwa przy komentarzu prowadzi do profilu gdzie możesz promowac swoją stronę / bloga
  • podstawowe konto jest darmowe a rejestracja trwa ok. minutę