Nektarynka

Nektarynka waży 130g. Owoc bez pestki waży 115g.

  100g na zdjęciu (115 g)
Energia 44 kcal 51 kcal
Białko 1,1 g 1,2 g
Tłuszcz 0,3 g 0,4 g
Kwasy tłuszczowe nasycone 0,0 g 0,0 g
Węglowodany 10,6 g 12,1 g
Cukry proste 7,9 g 9,1 g
Błonnik 1,7 g 2,0 g
Sól 0,0 g 0,0 g

Nektarynka kalorie w 100g: 44kcal

Zobacz więcej: sztuka 130g nektarynka

Ostatnia aktualizacja: 2015.09.08

Ważenie dodano: 2009.08.02 w kategorii Owoce i ich przetwory

Dzienne zapotrzebowanie

Porcja ze zdjęcia dla 2000 kcal
pokaż dla mojego zapotrzebowania

Inne ważenia tego produktu:

Mamy 96 opinii na temat ważenia - napisz własną

  • gabriela 2010/08/19 10:25
    dzis dwie zjadłam- pychotka:)
  • ja potrafię 15 zjeść ;d
  • Kocham je :)
  • ojoj ale bomba, aż się odechciało jeść :(
  • Maciej[autor ilewazy.pl] 2011/05/25 14:26
    @jo: Bomba? te ok. 50 kcal to jest nic w stosunku do dziennego zapotrzebowania, nie przesadzajmy i nie popadajmy w skrajności.
  • Jakby tylko na takie bomby mnie kusilo to bym była happy...
    Swoją droga to nawet jabłko ma przecież wiecej.
  • Karolcia 2011/05/25 14:44
    Moim zdaniem też dużo...
  • Maciej[autor ilewazy.pl] 2011/05/25 14:58
    Dużo w stosunku do czego? Nie znam Twojego wieku, aktywności fizycznej itp., ale wystarczy szybkie spojrzenie chociażby w Wikipedię, żeby stwierdzić, że średnie dzienne zapotrzebowanie dla kobiety o umiarkowanej aktyności fizycznej to ok. 2000kcal, czyli w przeliczeniu na nektarynki ok. 30-50 sztuk (oczywiście to tylko szacunkowe wyliczenie, gdyż nikt nie będzie jadł takiej ilości). W takiej sytuacji nie można powiedzieć, że 50kcal z nektarynki to dużo, gdyż to zaledwie mały procent dziennego zapotrzebowania energetycznego.
  • no tak, ale kiedys przeczytalam, ze to wyliczenie jest dla kobiety, ktora ma ok. 175cm wzrostu i wazy 70kg, czyli raczej dosc sporej (bez urazy). Pozatym np. mam kolezanke, ktora nie przekracza 1500 dziennie, przy tym codziennie biega i tylko utrzymuje wage - nic nie chudnie, wiec to wyliczenie chyba takie niezbyt sluszne jest... Zapewne kiedy pani Izabela uklada diete swoim pacjentom to tez nie bierze pod uwage tej liczby z wikipedii, tylko oblicza to dokladniej ;)
    co nie zmienia faktu, ze nektaryna wcale duzo nie ma... Jest taka slodziutka, ja sie spodziewalam wiekszej ilosci kcal
  • Maciej[autor ilewazy.pl] 2011/05/25 15:45
    Pewnie, że Izabela, czy inni dietetycy nie biorą pod uwagę tej ogólnej liczby z wikipedii, jednak nie o to mi chodziło. Równie dobrze mógłbym wpisać 1500kcal czy 2500kcal, liczba jest tu nieważna, chciałem tylko pokazać jak niewiele taka nektarynka znaczy w stosunku do dziennego zapotrzebowania.
  • to ma byc dużo kcal? Ludzie nie kompromitujcie się.
  • @haruka: no, nie powiedziałabym, że koleżanka ma tak naturalnie. Ma po prostu spowolniony metabolizm.
    Ja także pływałam (dość intensywnie i często - ok. 4-5 razy w tygodniu) po wakacjach w zeszłym roku i jadłam ok. 1200 kcal. Utrzymywałam wagę, bo miałam spowolniony metabolizm. Teraz bardzo mało ćwiczę (ok. 30 minut dziennie) lub w ogóle. Czasem mam 45-minutowe zajęcia gimnastyczne lub na basenie (łącznie 3 razy w tygodniu) i to tyle, a jem około 2000 kcal, czasem nawet to przekraczam.
  • ..no i zapomniałam dopisać, że teraz także utrzymuję wagę. :)
  • @ ola: zgadzam się ;).
    Swoją drogą nektarynki to jedne z moich ulubionych owoców i właśnie myślałam, że taka będzie miała mniej więcej tyle, co jabłko. :)
  • Ania1105 2011/05/25 16:09
    Emmo, czy zgodziłabyś się na przekazanie mi Twojego maila... ?
  • Karolcia 2011/05/25 17:07
    2000 kcal to ja czasami nie przekroczę w ciągu tygodnia więc dla mnie taka nektarynka ma dużo, wolę zjeść w to miejsce coś innego czym na dłużej się najem a będzie o podobnej wartości energetycznej.
  • Izabela[autor ilewazy.pl] 2011/05/25 17:16
    @Karolcia: z przerażeniem i niedowierzaniem czytałam Twoją wypowiedź kilka razy.
    Coś mi to podchodzi pod zaburzenia odżywiania.
    Jeżeli owoc o wartości energetycznej 50 kcal stanowi problem i całodzienna dieta ma poniżej 1000 kcal / dobę (a Ty piszesz, że czasami nawet około 300), to proponuję skontaktować się w pierwszej kolejności z lekarzem...
  • karolina 2011/05/25 17:18
    Skoro wg niektórych 55kcal to dużo, to niech nie jedzą NIC najlepiej. Poproście panią Izabelę o zważenie powietrza :D Ja staram się uważać na to co jem i kontrolować swoja wagę i w życiu nie powiedziałabym, że nektarynka mając 55kcal jest kaloryczna.
  • @Maciej: w porównaniu do niektórych owoców i warzyw to dosyć sporo. Oczywiście nie miałam na myśli kaloryczności nektarynki w stosunku do dziennego zapotrzebowania. Inną kwestią są też zaburzenia żywienia i inne obsesje, ale lepiej nie poruszajmy tutaj tego wątku.
  • @Karolcia: popieram Izabelę. Skontaktuj się z lekarzem jak najprędzej, bo im później rozpoczniesz leczenie, tym trudniej będzie Ci wrócić do 'normy'.
  • @Karolcia daj spokój tej diecie, bo szkoda zdrowia, a i tak długo na glodowce nie pociagniesz... Moja wczorajsza salatka owocowa (sezon na truskawy sie zaczął :D ) miała wiecej kcal niż Ty zjadasz w ciagu całego dnia!
    Nektarynka nie jest jakoś bardzo kaloryczna nawet w porównaniu do innych owoców tej wielkości - zobaczcie ile maja jabłka albo gruszki chociażby...
    @Emma napewno ma troche spowolniony metabolizm po tylu cud dietach, ale mimo wszystko uważam, ze przy takiej ilości ruchu i kcal powinien być spadek wagi. Zwłaszcza, ze biega na czczo, czego nie moge zrozumieć. Nienawidzę ćwiczyć na glodniaka.
  • Karolcia 2011/05/25 19:36
    @haruka to nie jest żadna dieta tylko mój styl życia, ale to nie strona o tym więc nie zaśmiecajmy tutaj. Tyle razy dziś spojrzałam na to zdjęcie nektarynki, że jak będę w sklepie i spotkam taką ładną i pachnącą to może któregoś dnia ją wkomponuję w moje menu mimo swoich poglądów na jej temat :)

    @karolina z powietrzem to nie przesadzajmy, ale szklanka wody by się przydała (oczywiście takiej smakowej)
  • Uwazam,ze to malo kcal, ale jest naprawde slodka. Nie dajmy sie zwariowac. Ale nie moge zrozumiec jak mozna zjesc ich az 30 !!!Jezeli chodzi o bieganie, zastanawiam sie,jak Twoja kolezanka utrzymuje sie wogole na torze???!!!
  • Maciej[autor ilewazy.pl] 2011/05/25 20:00
    @Karolcia: Przy tej ilości kalorii to jest choroba a nie styl życia. Poczytaj sobie proszę http://www.zaburzeniaodzywiania.info
    @Lila88: Nikt nie mówi, o jedzeniu 30, to był przykład, żeby pokazać, że kaloryczność nektarynki w stosunku do dziennego zapotrzebowania jest znikoma.
  • jesli to jest twoj styl życia to nie chcialabym przychodzić na twój pogrzeb, który niedługo nastąpi jeśli dalej będziesz tak żyć. Widok szkieleta mnie przraza, jedyny jaki toleruje jest z tworzywa sztucznego w sali od bioli.
  • papryczqa 2011/05/25 21:31
    @Karolcia "z powietrzem to nie przesadzajmy, ale szklanka wody by się przydała (oczywiście takiej smakowej)"
    No to moja droga powodzenia. Szklanka takiej "wody" smakowej ma 65kcal i 16g cukru, więc... Nie będę komentować innych Twoich wypowiedzi, gdyż jest to bez celowe. Chcesz żyć na cud dietkach z kolorowych gazetek i mówisz, że to jest Twój styl życia. Chcesz całkowicie rozwalić sobie metabolizm? To Twoja sprawa, ale pamiętaj, że im dłużej na tym będziesz(a na pewno nie pociągniesz z tą dietą całe życie) to tym trudniej będzie Ci normalnie żyć, gdyż będziesz tyła nawet na 500kcal dziennie, gdzie u normalnego człowieka to może być nawet tylko jeden posiłek czy dwa.

    Jeśli chodzi o ważenie. To uwielbiam nektarynki i nie mogę się doczekać, aż będzie sezon :D
  • @Lila88 tez czasem sie zastanawiam skąd ona ma sile... Mi sie kilka razy zdarzyło iść na glodniaka na trening i zbyt dobrze sie wtedy nie czułam.
    @Karolcia szkoda życia na taki "styl życia". Ale OK już nie będę tego tu komentować.
  • Mój obiad zwykle ma ponad 500 ;) ale to tez mój najważniejszy posiłek dnia :) woda smakowa gorska beauty albo active ma bardzo mało kcal (zdaje sie koło 20 w litrze) i jest dosyć smaczna. Czasem pije ja ale tylko tak dla smaku, bo jakoś nie potrafię napić sie czymś innym niż zwykła woda :)
  • Maciej[autor ilewazy.pl] 2011/05/25 21:48
    Proszę o dalsze wpisy na temat nektarynki.
  • Hehe, zakupiony koszyczek:D połowy już nie ma:D ale pysiaste są, węglowodaniki - mega zdrowe po siłowni ;)
  • 55 kcal to bardzo mało. Ja jestem na diecie 1000-1200 kcal i wolę zjeść na kolacje 2 takie nektarynki - 110 kcal, niż np kanapkę - podobnie jak nie więcej kcal. I mniej kaloryczne i zdrowe :)
    zwłaszcza, że nektarynki to moja słabość. 10 razy bardziej wolę niż brzoskwinie ;)
  • ewelinakop1206 2011/07/21 15:51
    Zgadzam sie z Martusia, ja tez wole zjesc nektarynke na kolacje niz jakies tam kanapki
  • cukier na kolacje to nie najlepszy pomysl ;)
  • nektaryna lepsza i od brzoskwini (bo nie ma włosków:P) i od kanapki, bo nie jest z mąki ;)
  • co z tego, ze nie jest z maki skoro to same wegle proste :| na kolacje lepiej tego unikac
  • ale jak na obiad zjesz np. makaron albo inne węgle złożone, to nektarynka na kolację chyba nie zaszkodzi :P
  • nektarynka ma bardzo mało kalori ! ;)
    już nie przesadzajcie!
  • uwielbiam wkroic sobie do jogurty naturalnego i wtedy jest pyszne drugie śniadanko:-)
  • A ja właśnie zjadłam na śniadanko nektarynkę z jogurtem naturalnym :). Spodziewałam się,że nektarynka ma więcej kalorii a tu taka niespodzianka :).
  • martabeata 2012/05/24 14:51
    Co to zjadania iluś tam kalorii dziennie i przy tym chudnięcie/niechudnięcie - ludzie czy tylko kcal sie liczą?? Mozna jesc 1700kcal dziennie z samych pełnowartościowych posiłków: warzywa, owoce, białko z chudego mięsa bądź twarogów, ciemne makarony i ryże, kasze i chudnąć lub utrzymac wagę, a mozna te 1700kcal zamienić na kilka pulchniutkich pączków i wtedy dupa rośnie... Chyba jest jeszcze cos takiego jak węglowodany, białko, tłuszcze, błonnik pokrmowy , ale na to ludzie juz coraz mniej zwracają uwagę. A jesli chodzi o równego typu obsesje czy zaburzenia to często osoby te wybierają produkty o niskich wartościach kalorycznych ale pozniej np okazuje sie ze to same węgle i jest płacz bo przeciez nie jedzą (bo 300kcal juz mozna tak nazwać;P) i nie chudną (z czyms takim sie zetknęłam wiec jest to prawda) No a ze te produkty "light" i o niższej kaloryczności niz inne (np kromka chleba tostowego Oskroba ma 47kcal a na ogół chleby tostowe to jakies 60kcal) maja górę konserwantów i innych świństw to juz chyba nie trzeba mówić
  • @martabeata: Ludzie w znacznej mierze patrzą tylko na liczbę straconych kilogramów, nie zastanawiając się czego w ich organizmie ubyło. Grunt to schudnąć na wszelkiego rodzaju dietach-cud te upragnione 10/15/20 kg. A że straciło się głównie mięśnie, a cały tłuszczyk osadził się na gołych kościach? Co z tego - przecież na wadze mi ubyło!

    Co do nektaryn: sezon coraz bliżej, zastanawiam się już jak najlepiej go wykorzystać. Znacie jakieś ciekawe przepisy, niekoniecznie na słodko, z tymi owocami w roli głównej?
  • Wieprzowinę z sosem z mandarynkami i miętą. Przepis jest chyba w książce "Podróże kulinarne. Kuchnia chińska". Bardzo smaczne, polecam :)
  • niby mało te 55 kcal, ale też mała ta nektarynka ;(
  • martabeata 2012/05/26 20:11
    Ja mam pomysł na tosty (dzis zrobiłam na śniadanko dla mamy)
    Chlebki tostowe (choc ja użyłam bułki grahamki, jakos wole bułkę z piecyka niz chleb, no i jesli nektarynki beda duze to nie wiem czy sie zmieszczą na chlebie ) smarujesz masłem, na to kładziesz plaster szynki (najlepiej drobiowiej, bo ma najedlikatniejszy smak) teraz troche zabawy z nektarynka: kroisz ją w dosc grube plastry tak zeby wyszedł Ci krążek z dziurką w środku, idzie dziurka to po prostu miejsce po pestce. Robisz to tak jakbys po prostu chcial ukroić plasterek np pomidora tylko ze robisz to z każdej strony (bo przeciez nóż ci sie zatrzyma na pestce). Po prostu robisz takie kółko. Następnie po kawałeczku wkładasz czubek noża jak najbliżej pestki zeby odciąć nektarynke. Taki krążek (jak opona ma to wyglądać) kładziesz na szynce, na to kładziesz plaster żółtego sera. Takie tosty wkładasz do pieca i pieczesz jak normalne tosty, do momentu roztopienia sie sera (u mnie bylo to 180stopni 20min, ale wiadomo kazdy piec jest inny) Jak tosty sie zrobią do dziurki po postce wkładasz co chcesz: konfitura z żurawin jest najbardziej polecana, choc ja włożyłam dżem wiśniowy wlasnej roboty i bylo pycha! Mozesz tez włożyć suszoną żurawinę i polac miodem, ale wtedy nakładasz ja przed włożeniem tostow do piekarnika. Do tego ja osobiscie zrobilam sałatkę owocowa (ze wszystkich owocow które mialam w domu) do niej zrobilam sos z soku z cytryny, cukru i cynamonu. Smacznego
  • zrobię te tosty !!.
  • tinnyjustiny 2012/06/30 14:11
    Biorąc pod uwagę, że jedno ptasie mleczko w zależności od smaku ma około 50 kcal to taka nektarynka to jak dla mnie nie dużo.
  • Czy waga podana jest z pestką czy bez? Ja własnie zważyłam swoją bez i miała 80g, co daje 38.4kcal (dość spora różnica)
  • Maciej[autor ilewazy.pl] 2012/07/23 15:51
    @Oliwa: Wg podpisu ważenia: Nektarynka waży 130g. Owoc bez pestki waży 115g.

    Jak zaczniesz samodzielnie ważyć, to różnice oczywiście będą (znajdziesz nektarynki co ważą 70 g i takie co będą ważyły 170 g, nasze ważenia są tylko punktem orientacyjnym przy własnym szacowaniu a nie definicją wagi)
  • świnkers 2012/07/23 17:23
    Jak tak czytam te posty na temat kaloryczności, to aż za przeproszeniem nóż się w kieszeni otwiera. Są normy żywieniowe na stronie IŻŻ i czarno na białym napisane jest, że np. kobieta w wieku 19-30 lat o umiarkowanej aktywności fizycznej na poziomie (PAL = 1,75) ważąca 60 kg powinna przyjmować dziennie 2400 kcal. Przy każdym niemal produkcie czytam teksty typu "o matko jakie kaloryczne". Nikt z was drodzy forumowicze nie pójdzie do specjalisty albo nawet się nie zapyta o faktyczne działanie organizmu kogoś kto skończył szkołę (nie chodzi mi o techników żywności lub "dietetyków" bazujących na starych normach i zaleceniach) tylko czytacie jakieś bzdury o tym że w czasie odchudzania nie je się owoców bo przecież są słodkie i mają dużo cukru. Ważne jest to co się je a nie ile kalorii dany produkt posiada. Dla przykładu: woreczek kaszy gryczanej (100 g) ma 336 kcal natomiast drożdżówka ważąca ok. 105 g ma 307 kcal. Większość kobiet, które całe życie są na diecie zje drożdżówkę bo ma mniej kalorii. W swoim gabinecie mam większość takich przypadków. Żadna z takich osób nie pomyśli że w takiej grubej kaszy jest cynk, magnez, wapń, żelazo (ponad 30% dziennego zapotrzebowania kobiety w tym przedziale który wymieniłem), wit z grupy B itd. Lepiej zjeść drożdżówkę która ma nie tylko cukry proste (głównie cukier rafinowany) ale również tłuszcze typu trans (miażdżycorodne), przy jednoczesnym braku tych składników co w kaszy. Pozdrawiam ludzi którzy wiedzą jak powinno wyglądać prawidłowe odżywianie :)
  • powiewwiatru 2012/07/26 18:48
    [Komentarz usunięty - nie na temat. Na ilewazy.pl nie rozwiązujemy tego typu dylematów. ] Izabela
  • panna J. 2012/08/14 16:05
    Może kalorii dużo nie ma, ale stosunkowo do wagi jak na owoc ma w miarę sporo cukru :) W porównaniu np. z takim jabłkiem :)
  • świnkers 2012/08/14 19:33
    Sporo cukru ma winogrono czy banan i takich owoców powinniśmy się wystrzegać. Brzoskwinie jak i nektarynki czy inne owoce pestkowe mają zawsze nieco więcej cukru niż owoce jagodowe typu maliny truskawki, porzeczki, borówki itd., ale są znacznie bogatsze w składniki mineralne i witaminy niż owoce pestkowe. Nie mniej rozważanie o tym że owoce mają dużo cukru jest bezcelowe, ponieważ nie zapominajmy o błonniku w nich zawartym. Obecność błonnika oznacza, że cukry te są przyswajane dużo wolniej niż cukry ze słodyczy (niski indeks glikemiczny i ładunek glikemiczny owoców). Nie ma więc obaw że od owoców można przytyć (oczywiście z wyjątkiem bananów czy winogron oraz ich suszonych odpowiedników).
  • ciekawe bo po miesięcznym objadaniu się pysznymi owocami(nie bananami czy winogronami tylko jabłkami, abuzem, melonem, borówkami, nektarynkami, śiwkami) przy jednoczesnym zmniejszeniu liczby innych produktów utyłam 2 kilo. od owoców można utyć i basta.
  • Trzeba jednak wspomnieć, ze owoce nie są nam potrzebne.Fruktoza to najgorszy cukier jaki istnieje.Poza otyłością(wywołuje 2x większą otyłośc niż glukoza) powoduje podwyższenie cholesterolu, cukrzycę, osteroporozę, miażdżyce. Za chwile ktoś napisze o błonniku i witaminach - to samo mamy w warzywach, i to o wiele zdrowyszych od owoców.
  • Ania1105 2012/08/15 09:32
    tak, zostawmy owoce, jedzmy sałatę, bo będziemy otyli i umrzemy -.- ludzie ...
  • hmm ja sobie nie wyobrażam życia bez owoców... i co z tego że mają zły cukier?? tym tropem to wszystko będzie szkodzić łącznie z wodą...
  • ..., owszem warzywa mają błonnik i witaminy, ale jeśli wyrzeklibyśmy się owoców to absolutnie wszystko co jemy musiałoby być na wytrawnie. No tak, owoce be, cukier be, miód też be (co z tego, że ma bakteriobójcze właściwości, przecież czosnek też ma, więc nie ma absolutnie żadnego powodu, dla którego mielibyśmy jeść miód). Z takim podejściem pozostaje nam jeść tylko sałatę i zagryzać rzodkiewką. Jasne, fruktoza tuczy i szkodzi, ale tylko gdy z nią przesadzimy. Powinniśmy jeść 300-500g. owoców dziennie. Ludzie tyją, bo przez cały rok owoce zastępują czekoladą, a gdy jest sezon letni nagle rzucają się na owoce i jedzą ich tyle, aż brzuch zaczyna im pękać. W dodatku siedzą i nic nie robią, więc się w biodrach odkłada.
  • Nektarynki sa przepyszne! Soczyste, slodkie, ale nie mulace.
    Szkoda ze wiekszosc z dziewczyn ma takie glupie podejscie do odchudzania... Wszystko przekladaja na kalorie i jedza takie batoniki musli, jogurty owocowe light, wafelki ryzowe, ciasteczka musli, danio light, cola zero, galaretka, lody... ale nektarynka to juz dla nich "bomba".
    Ja wam powiem ze ja kalorii juz nie licze, ale lekka raczka jem ich ok. 2700 dziennie, a jestem szczupla (waze 45 kg przy 164 wzrostu). Owocow jem okolo 0,5 kg, co i tak jest ograniczona iloscia jak dla mnie. Jedyne co robie to sie ruszam przynajmniej godzine dziennie i unikam przetworzonej zywnosci. Tluszcze i bialka jem do woli, weglowodany w ramach zdrowego rozsadku staram sie ograniczac. Tez bylam na tych wszystkich dietach 1200 kcal, 1000 kcal. Moze i schudlam, ale to nie bylo to. Nic tak wam nie wyrobi ciala jak regularne cwiczenia. No ale jak wolicie sie glodzic i siedziec na tylku przed komputerem niz zjesc pyszne rzeczy i sie potem troche poruszac to wolna wola. Ja wybieram nektarynki.
  • świnkers 2012/08/15 12:31
    Brawo Pani Moniko! To jeden z nielicznych sensownych komentarzy na tym forum. "Gratuluje" osobom, które pozbywają się owoców ze swojego jadłospisu sądząc, iż od owoców się tyje. Do Pani mkimfm i Pani ... - Panie wiedzą przecież wszystko najlepiej więc nie ma po co wchodzić w jakąkolwiek polemikę. W końcu co może wiedzieć dietetyk z wieloletnim stażem i doświadczeniem. Proponuję wszystkim obrażonym na owoce przestudiować na początek piramidę zdrowego odżywiania. Dla potwierdzenia że owoce stanowią podstawę zdrowego odżywiania podaję link
    http://www.hsph.harvard.edu/nutritionsource/files/Healthy-Eating-Pyramid-handout.pdf
    Dalsze pisanie o tym że owoc to wróg niemalże publiczny staje się śmieszne i niemądre.
  • Wnioskuję z wypowiedzi Pani Moniki, że posiada typ budowy ektomorfika czyli osoby która może jeść 4 tysiące kalorii dziennie i wciąż być szczupłym! Niestety większość osób z nadwagą posiada typ budowy endomorfika szybko przybiera na masie a wolno spala kalorie - tutaj już trzeba zdrową i ZBILANSOWANĄ dietę przestrzegać na porządku dziennym.

    Owoce oczywiście zawierają mnóstwo witamin, błonnika itp. ale trzeba pamiętać, że fruktoza (cukier zawarty w owocach i nie tylko) jest nie przyswajalny lub bardzo wolno przyswajalny w organizmie człowieka więc owoce powinno się spożywać TYLKO I WYŁĄCZNIE w okolicach posiłków około treningowych aby tą fruktozę spalić zanim zamieni się w porcję tłuszczu.

    Podstawą zdrowego odżywiania się są białka, tłuszcze oraz inne związki chemiczne takie jak minerały, witaminy itp. Zdrowa dieta powinna się opierać na wspomnianym już białku zwierzęcym i roślinnym, tłuszczach również zwierzęcych i roślinnych oraz warzywach różnego rodzaju. Węglowodany są zbędne w dzisiejszych czasach gdzie mamy dostępne wszystkie produkty spożywcze. Geny człowieka nie zaadoptowały się jeszcze do dzisiejszych standardów życia i są one spuścizną wynikającą z ewolucji człowieka od jaskiniowca do dzisiejszej formy. Człowiek był/jest drapieżnikiem który wykorzystywał umysł do zdobywania pożywienia, ludzki organizm przetwarzał w pierwszej kolejności spożywane węglowodany na wszelkie ubytki oraz magazynował resztki na ciężkie czasy (zazwyczaj zimę). Dzisiaj nie musimy polować, więc warto nauczyć nasz organizm nie kumulowania tłuszczu na cięższe czasy, bo takich nie będzie i musimy mu to dać do zrozumienia nakręcając nasz metabolizm:

    1. Spożywanie 5-8 zrównoważonych posiłków dziennie zgodnych z naszym zapotrzebowaniem.
    2. Ograniczenie węglowodanów na rzecz białka (2g na kg/mc), zdrowych tłuszczy (reszta zapotrzebowania) oraz warzyw.
    3. Unikanie przetworzonej żywności, rafinowanych produktów, a przede wszystkim tłuszczy trans oraz cukru.
    4. Ćwiczenia - aktywność fizyczna uwolni energię i ułatwi prawidłową pracę układu pokarmowego zmuszając organizm do korzystania z pokładów tłuszczu w organizmie w celu uzupełnienia substancji odżywczych.

    Przestrzeganie tych zasad w naszym życiu zapewni nam zdrowie i smukłą sylwetkę - jedynym problemem w tej sytuacji jest psychika człowieka.
  • @Ania1105

    Mamy wiele warzyw opróćz sałaty ;) papryka, brokuły, pomidor, ogórki i wiele, wiele innych. Owoce nie są potrzebne człowiekowi, ja sam ich nie jadłem od bardzo dawna. Tutaj wchodzą procesy metaboliczne. Odpowiedźmy sobie na pytanie - co człowiek jadł sprzed 10 tyś. lat? (10 tyś. lat temu zapoczątkowano rolnictwo i nasz sposób odżywiania mocno się zmienił) tak więc co jadł? za paliwo nie służyły węglowodany, tak jak teraz nam zalecają, tylko tłuszcze zwierzęce - te same, które dietetycy tak bardzo odradzają.A za budulec oczywiście mięso(białko). Człowiek wtedy jadł głównie mięso, ale nie chude, tylko tłuste.Dodatek stanowił warzywa oraz owoce LEŚNE (maliny, jagody itd) dlatego najbardziej optymalną dietą dla człowieka jest dieta kwaśniewskiego.

    @Enzo
    Nie trzeba jeść 5-8 posiłków, 2-3 DUŻE dziennie wystarczą.Ja nie mam kiedy zjeść 6 posiłków, to nie niewykonalne, i kiedyś, jak miałem małą wiedzę z dziedziny dietetyki, cały dzień w kuchni siedziałem.Potem zmądrzałem, poczytałem, zobaczyłęm badania i wniosek?NIE MA ŻADNYCH BADAŃ POTWIERDZAJACYCH, ŻE JEDZENIE 6 POSIŁKÓW JEST LEPSZE OD 3 DUŻYCH. Dlaczego?Bo wartośc TEF jest stała.

    Gdybyś ograniczył węglowodany do powiedzmy 80g na dzień, i jadł 2g białka, JEDNAK uzupełniał je tłuszczami roślinnymi, narobiłbyś więcej krzywdy niż korzyści dla swojego organizmu.Przy ograniczeniu węglowodanów do 1-1,2g/1kg masyciała, najlepszą porporcją byłoby jedzenie 1,5g/1kgmc białka oraz tłuszczy ZWIERZĘCYCH stanowiących resztę zapotrzebowania (zwykle ok. 4g/1kgmc - ilośc dla sportówców)
  • @...

    Oczywiście masz rację co do tego, że większość węglowodanów jakie nam dzisiaj wciskają są zbędnę, ale powinno się jeść 5-8 mniejszych posiłków w dość krótkich odstępach czasowych, aby pobudzić metabolizm do maksimum. Nasz organizm potrzebuje energii na bieżąco i na bieżąco powinniśmy mu tej energii dostarczać. 2-3 duże posiłki dziennie powodują zapełnienie dziury energetycznej, nadwyżkę kalorii odkłada organizm w postaci tłuszczu, aby zaraz po tym wejść w stan kataboliczny tak tworząc błędne koło. Częsta ilość posiłków daje organizmowi do zrozumienia, że będziemy dostarczać mu cyklicznie i często energii więc nie musi on się o nic "martwić" co spowalnia procesy kataboliczne, dlatego na noc poleca się jeść produkty które długo się wchłaniają aby stopniowo uwalniać składniki odżywcze aby zniwelować do minimum stan kataboliczny spowodowany snem. Poza tym trzeba urozmaicać pochodzenie składników odżywczych i spożywać zbilansowaną ilość białka/tłuszczy zwierzęcych i roślinnych. Jak ktoś nie ma czasu na gotowanie to musi ruszyć głową i sobie radzić z przeciwnościami losu, wszystko jest możliwe. Badań było na pewno setki, ale najlepiej jest sprawdzić to na sobie, każdy organizm reaguje inaczej i dietę należy układać wyłącznie pod siebie.
  • Hehe. Tyle wpisów, wyliczeń białek węglowodanów itp z powodu jednej nektarynki.:) Ja wrzucam na ząb na raz minimum dwie, cztery też daję radę i żyję. Nadmiaru cukru nie mam, wręcz przeciwnie. Wyluzujcie, przesadzacie. Nektarynki są pyszne i cieszcie się nimi.:) 100 % racji dla Moniki.:)
  • Ilośc posiłków NIE MA nic do metabolizmu.Na logikę - myślisz, że posiłek skłądajacy się z 500kcal będzie się trawił(a co za tym idzie - uwalniał energię)przez taki sam okres czasu jak posiłek zawierający 1500kcal?No nie.Spójrz na ludzi na LeanGains - oni w ciągu 3 godzin jedzą 3 posiłki, każdy po 1000kcal a nawet więcej.A mają atletyczne sylwetki.Dieta wcale nie musi oznaczać, że musimy taszczyć 10 pojemników na jedzenie, chodzić z zegarkiem itd. - czy nasi przodkowie tak robili?Co do ilości:

    "1) To ze trzeba jesc ‘6 malych i czestych posilkow’ zeby ‘podkrecic metabolizm’ jest bzdura niemajaca nic wspolnego z rzeczywistoscia. Jak zjesz 3 wieksze to tez bedzie dobrze.

    Nonsens ten wzial sie najprawdopodobniej stad, ze nieprawidlowo zinterpretowano kocept TEFu (Thermic Effect of Food – Efekt Termiczny Pozywienia, czyli wartosc wydatku energetycznego, potrzebnego do przyswojenia danego posilku. Czasem ten sam koncept wystepuje pod nazwa Dietary Induced Thermogenesis).

    Za kazdym razem kiedy cos jemy, nasza Podstawowa Przemiana Materii (BMR) wzrasta o niewielka wartosc tego wlasnie TEFu, co jest jak najbardziej prawdziwe.

    Ale tutaj cos poszlo nie tak…

    Ktos wydumal, ze skoro BMR przy kazdym posilku wzrasta o wartosc TEF, to trzeba jesc czesto zeby ten ‘ogien’ podsycac. Tyle ze TEF jest stala wartoscia proporcjonalna.

    2 osoby jedzace 3000 kalorii/dzien w tej samej makrokompozycji: pierwsza je 6 posilkow po 500 kalorii a druga 3 posilki po 1000 kalorii. Zeby zobrazowac przyjmijmy TEF = 10%.
    Pierwsza osoba bedzie miala TEF = 50 kalorii (10% z 500) 6 razy dziennie, druga osoba bedzie miala TEF= 100 kalorii (10% z 1000) 3 razy dziennie.
    6x50 = 300. 3x100 tez = 300. Nie ma zadnej roznicy w tego rodzaju wydatku energetycznym.

    Jedzenie 6 razy dziennie moze miec w wielu przypadkach sens ze wzgledow praktycznych, ale to nie jest zaden przymus i nie ma to zadnego korzystniejszego wplywu na szeroko pojety metabolizm, niz 3 wieksze posilki"
  • świnkers 2012/08/15 21:14
    Dziwię się dlaczego posty od Pani ... i innych mądrali nie został usunięty ze względu na brak związku z nektarynkami. Mój nie został opublikowany nie wiadomo dlaczego a inni za to mogą wpisywać brednie na temat TEF i innych wynalazkach :/
  • Katarzyna 2012/08/15 21:59
    Jedzenie 6 małych posiłków dziennie to wnerwianie żołądka. Człowiek za każdym razem nie naje się do końca, chodzi głodny, czeka na następny a i tak sie nie naje. Bez sensu. Jedzenie 6 małych posiłków doprowadziło mnie do problemów i teraz nawet taka nektarynka stanowi dla mnie problem, choć to tylko nektarynka jak napisałam Martyna.
  • Maciej[autor ilewazy.pl] 2012/08/16 08:31
    @świnkers: Z wczorajszej dyskusji nic nie było dotychczas usuwane ani moderowane, nie wiem dlaczego Twój komentarz nie został opublikowany (nie mamy nic w spamach ani w oczekujących na moderację). Zawsze jak moderujemy/usuwamy to dajemy stosowną informację w danym komentarzu i podpisujemy kto dokonał moderacji (czy ja czy Izabela). Jeśli wiesz mniej więcej, o której godzinie Twój komentarz był wysyłany to daj proszę znać na ilewazy@ilewazy.pl to sprawdzę jeszcze w logach serwera.

    Proszę o powrót do komentowania nektarynki. Wywiązała się ciekawa dyskusja, jednak proszę pamiętać, że jest ona prowadzona pod ważeniem owocu i internauci w następnych tygodniach/miesiącach będą tu trafiać szukając informacji o nektarynce a dostaną dyskusję o metabolizmie, ilości posiłków czy efekcie termalnym, co nie będzie dla nich praktyczne i jest niezgodne z naszą ideą prowadzenia tej strony.
  • świnkers 2012/08/16 13:02
    Witam Cię Macieju,

    Szczerze mówiąc to nawet dobrze że nie ukazał się komentarz. Nie chcę wchodzić w bezpłciowe przepychanki na temat tego czy 3 posiłki dziennie są lepsze od 6 i odwrotnie albo czy warto przejść na dietę Atkinsa czy Kwaśniewskiego lub jakąkolwiek dietę niskowęglowodanową przewracając w ten sposób do góry nogami piramidę ZDROWEGO odżywiania. Są osoby, które i tak będą wierzyć w św. Mikołaja albo Presleya a są tacy którzy mają oczy otwarte i nie eksperymentują ze swoim ciałem przechodząc np. na dietę zgodną z grupą krwi ( Pan Enzo za dużo chyba naczytał się o jaskiniowcach). Mógłbym przedstawić masę artykułów np. American Journal of Clinical Nutrition lub Journal of Nutrition, które jasno stwierdzają że np. należy jeść więcej posiłków tj. 4-5 (np. Pan Jenkins który opracował słynny indeks glikemiczny o tym wspomina) itd itp. Nie mniej byłoby to stratą czasu ponieważ pewne osoby mają i tak swoje wyrobione zdanie na określone tematy. Osobiście znam przypadki gdzie diety restrykcyjne lub tzw. pseudodiety kończą się fatalnie ale to już nie mój problem i chyba nie miejsce na dyskusje o tym.
    Reasumując może warto by było dobudować moduł do strony gdzie znalazłoby się forum poświęcone tematyce fizjologii żywienia człowieka i nie tylko, aby móc rozwiązywać takie spory.

    pozdrawiam!
  • [komentarz usunięty - nie na temat] - Maciej
  • [komentarz usunięty] - nie na temat. Maciej. Bardzo proszę o komentowanie nektarynki, wpisy nie na temat będą kasowane.
  • [komentarz usunięty] – to naprawdę nie miejsce na takie dyskusje. Bardzo proszę o komentowanie nektarynki, wpisy nie na temat będą kasowane. Maciej
  • świnkers 2012/08/25 22:26
    [komentarz usunięty] – nie na temat. Maciej. Bardzo proszę o komentowanie nektarynki, wpisy nie na temat będą kasowane.
  • [komentarz usunięty - nie na temat i ironiczny fragment dotyczący nektarynki nic tu nie zmienia, ważenie nektarynki nie jest miejscem na takie dyskusje] - Maciej
  • świnkers 2012/08/29 22:43
    [komentarz usunięty - ważenie nektarynki nie jest miejscem na takie dyskusje] - Maciej
  • Mlekołatka 2012/10/04 10:09
    Uwielbiam tez nektarynkę i wcale nie ma,az tak duzo kcal ;)
  • matko jak wspaniale,że ma tak mało w 100 g nie moge sie doczekać,czekałam tak długo. lato będzie piękne
  • Jeden z moich ulubionych letnich owoców, jem dwie z jogurtem naturalnym na drugie śniadanie :)
  • wieczoruss 2013/07/25 21:34
    Nie rozumiem, jak można myśleć, że taka nektarynka jest kaloryczna. Ona wcale nie ma dużej ilości kalorii. Jeżeli ktoś ma spowolniony metabolizm i jest ''gruby'' to wiadomo, że zjadając nawet 1000 kalorii dziennie nie schudnie (chyba, że będzie na cud diecie). Jeżeli uważacie, że nektarynki są kaloryczne to zjadajcie brzoskwinie, które mają raptem 3 kalorie mniej w 100 gramach. Ja przykładowo jem ile chcę. Nie mam dużej aktywności fizycznej. Czasami się przejadę rowerem. Piję dużo wody i przy wzroście 165 cm ważę 41 kilogramów (dojrzewam, więc nadal rosnę). Ludzie posądzają mnie o anoreksję, bo myślą, że nic nie jem, bo jestem taka chuda, ale tak nie jest. Mam już tak uwarunkowane genetycznie. Więc, jeżeli myślicie, że ograniczając się do nie jedzenia nektarynek schudniecie to się mylicie. Dziedziczymy to genetycznie. Chciałam również dodać, że u osób, które źle się odżywiają i chociaż genetycznie w młodości były szczupłe metabolizm spowolni się do minimum, bo człowiek powinien odżywiać się zdrowo.
  • monika_2601 2013/08/30 23:30
    Pani Izabelo, zastanawiają mnie Państwa ważenia. Dla przykładu nektarynka ze zdjęcia ma ważyć 115g. Wczoraj zważyłam nektarynkę u siebie i waga pokazała mi 270g z haczykiem. Co prawda była ona spora, ale żeby aż ponad dwukrotna przebitka... Podobnie z jabłkiem. Średnie jabłko z tego ważenie http://www.ilewazy.pl/srednie-jablko ma 180g, a jabłko, które ja zważyłam, a które nie mogło być większe od tego, ważyło 289g. W końcu pomyślałam, że może z moją wagą jest coś nie tak, więc zważyłam torebkę cukru. Równiutko kilogram. Czyli z wagą ok. Jak to więc możliwe?
  • @monika_2601 a) zwróć uwagę, że wagi wielu owoców, warzyw na tej stronie są pomniejszone o części niejadalne (waga sprzed jest pod zdjęciem) b) owoc owocowi nie równy, ja mam w domu brzoskwinie co waży ok 100g i taka co ma ponad 300g... W tym przypadku różnią się sporo rozmiarem ale np ostatnio kupiłam figi, rozmiarem takie same a w wadze różniły się prawie o 20g.
  • monika_2601 2013/08/31 20:47
    No tak, ale waga części niejadalnej czyli pestki to kilkanaście gram, które tak naprawdę nie robi żadnej różnicy. Tak więc nadal jest to waga dwukrotnie większa. Sugerując się więc wartością podaną na stronie i nie dochodząc ile ten owoc waży w rzeczywistości, a jedynie porównując go na oko z tym ze zdjęcia, zakładam, że zjadam 60kcal, a tymczasem jest ich ok. 120.
  • smietans 2014/06/13 07:21
    Noramlnei jak czytam niektóre komentarze to az za głowe sie łapie jakie głupoty piszecie. Nektarynka kaloryczna? Bzdura totalna. Albo Ci co jedzą po 300-1000 kcal to radze isc do lekarza bo macie chyba jakis problem ze soba albo anroexia? BMR sobie wyliczcie bez celu diety dla swojego wieku,wzrostu i wagi. jedzcie przez 2-3 tyg swoje zapotrzebowanie a potem odejmujemy co tydzien np 100-150kcal i wtedy sie chudnie, a nie jak ktos ma zapotrzebowanie 2200kcal schodzi odrazu do 800 to zaburza sobie metabolizm i zamiast chudnac mozna tylko albo stanac w miejscu albo sobie zwiekszyc mase swojego ciała. Ale fakt nie jedzcie nektarynek i truskawego a nawet pestek z dyni bo to bomby kaloryczne :D hahaha jestescie walnieci
  • czy ta naktarynka była zwazona wraz z pestką czy nie? jak wiadomo pestki się nie je, wiec moze to zaburzać wartość kaloryczną miąszu.
  • @josey masz napisane pod fotą przeciez.... : ]
  • e, nie jest źle :)
    ja niestety mam straszny problem, że nie umiem nie zjeść po posiłku czegoś słodkiego...
    lepiej zjeść zdrową nektarynkę niż pare kostek czekolady (no, chyba że ktoś ma biegunkę XD)
  • aliceglass0 2014/07/29 10:43
    nektarynki są dla mnie idealnym II śniadaniem :) polecam każdemu kto jest głodomorem - zapychają na maksa i ograniczają ochotę na słodkie ;)
  • Nie da sie 30? Dzis zjadlam 36 nektarynek :3
  • @Gabiiii podziwiam :o
    Uwielbiam nektarynki, o wiele bardziej je lubię niż brzoskwinie. Najbardziej lubię takie twarde :D
  • Gabiiiii 2015/05/27 14:39
    @pastelova nie ma co podziwiac :3 wystarczy kochac owocki :)
  • Ja nektarynkę wykorzystałam dziś do koktajlu. 2 nektarynki, banan i jogurt naturalny, pycha :)
  • Dojrzała nektarynka to świetny "słodzik" do koktajlu z truskawek lub malin i jogurtu. Kolor wychodzi zabójczo-różowy dzięki malinom/truskawkom, a w smaku jest tak mega słodkie!
  • Patka8911 2015/08/11 11:08
    Nie no masakra .. jak zaglebilam sie w komenatrze pod ta nektarynka ...to az niedowierzam
    Jak mozna jesć 2000kcal .. tygodniowo :) przeciez to wychodzi niecale 300 na dzien.. :O w zasadzie ciezko byloby mi ulozyc jadlospis na dany dzien zeby sie zmiescic w 30kcal ;P biorac pod uwage ze na sniadanie wciagam srednio 600-700 , a caly dzien wychodzi nawet ponad 2500 ... co prawda duzo cwicze itd. ale nie wyborazam sobie jesc mniej ..umarlabym z zassania zoladka ;p
  • Kocham owoce 2015/08/18 11:44
    Fruktoza w owocach nie jest zla. To nie to samo co syrop glukozowo-fruktozowy dodawany do roznych polproduktow. Owoce to jadlo bogow i kropka. Zycie nie polega na ograniczeniach a swiadomym wyborze. Jak ktos je owoce to pewnie nie ma ochoty na slodycze. slodkosc mozna tak latwo zaspokoic.
    Nie zgodze sie tez, ze winogrona i banany sa zle i od nich sie tyje. Zawsze rozchodzi sie o ilosc.
    nektarynkowe przepisy:
    polowki nektarynek, kladziemy na papier do pieczenia do keksowki, skorke nacinamy, posypujemy pyzeczka cukru. W misce robimy krszonke: maka jasna zmieszana z razowa albo gryczana czy jaka tam lubimy, cukru troche, olej kokosowy. Dla nievegan moze byc maslo. Posypujemy i do piekarnika, tak na oko, by kruszonka sie zarumienila.
    Podajemy z herbatka w piekne niedzielnne popoludnie. taaa, to ma troche kcal, ktore mozna ladnie spalic idac na wieczorny spacerek.
  • Z owoców najbardziej lubię pomidory , wszelkie inne mogłyby nieistnieć .
  • @kocham owoce
    Mylisz się, w biochemicznym sensie to jest 'to samo'. Syrop glukozowo - fruktozowy jest 'zły' właśnie ze względu na wysoką zawartość fruktozy, która spożywana w dużych ilościach podwyższa stężenie szkodliwych triacylogliceroli we krwi.
    Jak to robi? Szlak syntezy TAGów z cukru jest skomplikowany i składa się z wielu enzymów. Jest bardzo podobny dla glukozy i fruktozy, z tym, że ta druga omija reakcję enzymu, który reguluje intensywność procesu bo występuje w komórce w najmniejszych ilościach. Więc - w przeciwieństwie do glukozy - praktycznie cała dostarczona fruktoza zamienia się w tłuszcze.
    Oczywiście nie można powiedzieć żeby owoce były niezdrowe :). Witaminy, minerały, błonnik itd, wszyscy wiedzą. Wszystko w rozsądnych ilościach. A te rozsądne ilości na pewno są wyższe dla owoców niż czekolady i golonki :). No i nektarynki są pyszne :D.
    Panią Izabelę za offtop bardzo przepraszam, nie mogłam się powstrzymać
  • MarrysiazKrakowa 2015/09/08 21:36
    Uwielbiam nektarynki. W mojej ocenie są niskokaloryczne. W stosunku do słodkości, sytości. Jestem potwornym żarłokiem, lubię zjeść dużo na raz a potrafię się najeść 4 dużymi nektarynkami na pół dnia. Nie powinno się tak robić i ja czynię tak niezwykle rzadko, lecz to pozwala mi ocenić je jako dość "korzystne" przy liczeniu kalorii i ochocie na słodkie. Taaakie soczysta!

Dodaj komentarz na temat ważenia

Oceń smak i właściwości produktu. Podziel się ciekawym przepisem, napisz jak wykorzystujesz go w kuchni. Jeśli produkt jest dla Ciebie nowością nie krępuj się pytać o sposób przyrządzania czy dostępność.

Możesz dodać komentarz jako niezalogowany lub zaloguj się albo zarejestuj aby w pełni korzystać z ileważy.pl

Zobacz jakie są zalety rejestracji przy komentowaniu

Jakie są zalety rejestracji przy komentowaniu?

  • powiąż komentarze z Twoim kontem użytkownika
  • nie czekaj na moderację komentarzy
  • zarezerwuj swój podpis / pseudonim
  • dla zalogowanych użytkowników nazwa przy komentarzu prowadzi do profilu gdzie możesz promowac swoją stronę / bloga
  • podstawowe konto jest darmowe a rejestracja trwa ok. minutę