Łyżeczka substancji słodzącej ksylitol waży 7 g.
Skład: Substancja pochodzenia naturalnego pozyskiwana z kory brzozy. 100 % ksylitol. Węglowodany 100 g, w tym: 100 g alkohole wielowodorotlenowe (poliole).
Producent: Oleofarm
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 łyżeczce
| w 100g | w 1 łyżeczce (7g) | |
|---|---|---|
| Energia | 240kcal | 17kcal |
| Białko | 0g | 0g |
| Tłuszcz | 0g | 0g |
| Węglowodany | 100g | 7g |
| Błonnik | 0g | 0g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







Hmn, nigdy wcześniej się z tym nie spotkałam.
nareszcie :_) mój ksylitol!
wole inne slodziki, ten ma duzo kcal :P
Ale ten jest jedynym naturalnym (poza maltitolem). Zdrowie ważniejsze niż kalorie -.-
a pro pos słodzików, ostatnio używam Stewii. Jes naturalnym słodzikiem i podobno bardzo zdrowym. Bez kalorii i zbędnych ulepszaczy :)
A jak w smaku? Czuć taki specyficzny posmak słodzików? Czy jest bardziej “naturalny”?
ksylitol jest jak cukier, ciut może bardziej?… a może nie? stewia już bardziej jest słodko-mdła, ale wg mnie najlepsza i tak :D zdrowa i 0 kcal. Xylitol jest dobry na zęby btw
co ważne, stewia nie powoduje próchnicy zębów :) sami taką roślinkę możemy sobie wyhodować
Też używam stewii, ale w formie tabletek, nie mam roślinki :) Jak dla mnie pomiędzy białym cukrem a stewią w smaku nie ma wyraźnej różnicy
‘bez kalorii’ jest tylko woda…
kalorycznością niewiele różni się od zwykłego cukru, jaki jest w smaku? bo jeśli bardziej słodki niż cukier, to wtedy zrozumiem.
@Tanya: cukier ma 405 kcal/100 g, a ksylitol 240. To niewielka różnica?
Tu się potrafią “bić” o 10 kcal ;)
Moim zdaniem smakuje prawie jak cukier. W deserach w ogóle nie wyczuwam różnicy.
Jem bardzo mało słodyczy i możliwe, że mam słabą wrażliwość na słodkie. :)
Oczywiście, że lepiej używać ksylitolu niż każdego innego syntetycznego słodziku. Ba, nawet w smaku jest ok, w przeciwieństwie do innych substancji słodzących.
Aspartam tez smakuje jak normalny cukier i nie ma kcal :P stawia jest ok, ale lepiej kupować w płynie, ta w tabletkach moim zdaniem zostawia posmak a w płynie nie. Chociaż ktoś inny może go nie wyczuwac, lepiej samemu spróbować :)
Ksylitol fajna rzecz. JEDYNYM minusem jest cena, jedynym.
ja w ogóle nie słodzę niczego (ewentualnie miód, ale bardzo rzadko), jednak mój tata od dwóch lat używa tylko ksylitolu i bardzo sobie chwali.
gdzie ta stewie mozna kupic? ja od ponad roku uzywam slodziku, mi odpowiada smak, choc mama mowi ze powinnam go nie uzywac bo to syf
Haruka, aspartam jest rakotwórczy i napędza apetyt, no i nie można robić z nim nic na ciepło, bo traci słodkość powyżej 100 stopni Celsjusza. A ten do pieczenia jest niewydajny.
Edyta, na allegro i mama ma racje :)
@haruka: aspartam bardzo szkodzi, i nie wiem czemu go polecasz. To, że zawartość tłuszczu w twoim ciele jest ważniejsza niż zdrowie.. współczuję Ci.
moim zdaniem najlepiej słodzić owocami. Taki banan np. 150-200g wystarczy spokojnie aby 400g serka homo natu zmienić w serek bananowy, i zdrowy, wtedy jest to świetne nadzienie do naleśników pełnoz. :)
Używałem ksylitolu kilka razy do ciast, drogi jest dosyć. Osobiście nic innego nie słodzę żadnymi słodzikami/cukrem. Następnym razem po spożyciu go zmierzę z ciekawości poziom glukozy we krwi. Ponoć komórki tłuszczu po przekroczeniu pewnej wartości mogą tylko pobierać tłuszcz, a nie go oddawać.
aspartam jest RAKOTWÓRCZY i szkodzi a trzeba podkreślić, że jest substancją PSYCHOAKTYWNĄ. Jego słodki smak nie jest wynikiem działania kubków smakowych, tylko neuroprzekaźników. Po prostu mózg zostaje oszukany w taki sposób, że mu się wydaje że odczuwa słodki smak – w rzeczywistości jest to działanie neurotoksyny jaką jest właśnie aspartam. UNIKAJCIE JAK NARKOTYKÓW – bo sposób działania jest symilarny.
Hmmm ja tam używam słodzików ze względu na brak kalorii, a moje wyniki badań są rewelacyjne… Nie widzę więc póki co powodu, by go odstawić ;)
Ponieważ skutki używania aspartamu nie są od razu widoczne. Jeżeli chcesz zatruwać się powoli, wierząc, że to zdrowiej bo zaoszczędzisz kalorii, to powodzenia :)
Mój ojczym używa slodziku od 16 lat i żyje. Można żyć super zdrowo i umrzeć na raka taka prawda.
Aspartamu używam bo slodzi, nie ma posmaku i nie ma kalorii. Odstawić slodzikow nie zamierzam, a swoja droga to ser z samym bananem jest zdecydowanie za mało słodki dla mnie.
Ostatnio kupiłam wspomniana stewie w płynie i odpowiada mi jej slodkosc więc prawdopodobnie sie na nią przerzuce. Kupić ja można na Allegro lub np. w delikatesach T&J.
ja banana nie lubię, więc odpada słodzenie bananem ;) też używam słodzików, badania mam bardzo dobre, nie narzekam na swój stan psychiczny (chyba, że zaspokojenie jogurtem posłodzonym słodzikiem to znak do niepokoju), żyję, a jak mam umrzeć z powodu raka to umrę chociażby dlatego, że u mnie w rodzinie były rakie przypadki ;) I nie wiem, moje słodziki do pieczenia są wydajne, lubimy się i około miesiąc opakowanie 75 g u mnie wytrzymuje.
Co do ksylitolu, drogie to ustrojstwo, a i kcal specjalnie mniej nie ma. Ale jeśli ktoś nie jest osobą, która musi mieć coś słodkiego 24/7, a i kalorie ma w nosie, to fajna alternatywa, to prawda.
Mam pytanie do wszystkich na forum: czy ktoś odwiedzający tę CUDOWNĄ stronę jest po CHLO lub przygotowuje się do takiej operacji??? Interesuje mnie jak zmodyfikować dietę przed zabiegiem, by był bezpieczniejszy i jak po – by spadek wagi postępował a jednocześnie by nie wystąpiły skutki uboczne? Może Pani Izunia mogłaby mi coś jako dietetyk podpowiedzieć, bo lekarze są dość enigmatyczni…
Z jednej strony haruka nadmiernie zachwala aspartam (no je i żyje- w czasach starożytnych nie wiedzieli o szkodliwości ołowiu, więc woda z akweduktów była nim skażona, i też jakoś żyli, ale ja się nie skuszę na wodę z ołowiem). Z drugiej strony całe to gadanie o rakotwórczości aspartamu to niepotwierdzone informacje, żadnego badania na ten temat nie przeprowadzono prawidłowo- a to o narkotycznym działaniu tej substancji to pseudonaukowy bełkot.
Jeżeli chodzi o ksylitol, nie używałam go np. do wypieków, więc nie mam zdania. Strasznie drogi jest :P Jadłam niedawno cukierki z ksylitolem, były dobre, nie do odróżnienia w smaku od takich z cukrem.
Jeżeli chodzi o kaloryczność, niektórzy tutaj przesadzają. Poza tym nie wiem jak jest z jego słodyczą ksylitolu w porównaniu ze słodyczą cukru- jeżeli jest bardziej słodki, to sypie się go mniej, i kalorii też jest mniej.
Ciekawi mnie jedna sprawa. Zauważyliście, że jak się je coś słodzonego cukrem, np. czekoladę, i potem łyknie się np. coli zero, to nie czuje się jej słodkiego smaku? Ciekawi mnie, czy w przypadku ksylitolu i stewii też występuje ten przykry efekt?
PS. Próbowałam jogurtu danone light słodzonego stewią, ananasowego- niedobry, gorszy niż “aspartamowych” jogobelli light.
@I’m fine: nie żebym zachwalała, bo używam bardzo sporadycznie, ale 40% mniej kalorii to dużo, nawet gdyby ksylitol nie był słodszy niż cukier.
Muszę sprawdzić, jak to jest z tą colą i czekoladą… Dla mnie ten napój jest tak słodki, że musiałabym rozcieńczać go wodą pół na pół, gdybym chciała ugasić nim pragnienie ;)
I’m fine : ja używałam dość długo aspartamu, do każdego możliwego pożywienia na słodko. Pojawiły się problemy z koncentracją, nastrojem , a przede wszystkim z pamięcią. Odstawiłam go, i czuję się o wiele lepiej. To wniosek z moich doswiadczeń, dlatego aspartamu nigdy wiecej nie wezmę do ust . ;-)
@I’m fine ja tu juz kilka razy pisalam, ze wlasnie nie ma naprawde wiarygodnych badan na ludziach potwierdzajacych szkodliwosc aspartamu. Zreszta uslyszalam to od babki od biochemii na awf, wiec info nie jest z kolorowej gazetki. tylko, ze tu i tak nikogo do tego nie przekonam, wiec powiedzmy, ze “truje sie” na wlasna odpowiedzialnosc ;)
Co do coli light i jej braku slodkosci, to mnie zaskoczylas :O nie zauwazylam tego. Zdazylo mi sie zapic jakies ciastka cola zero i wciaz byla dla mnie slodka. Hmmm zrobie test z czekolada ;)
lenuskaaa21 – Snułam podejrzenia że moje problemy z pamięcią są spowodowane właśnie słodzikiem , teraz mnie w tym utwierdziłaś , mam to samo
Polecam obejrzeć film:
http://www.youtube.com/watch?v=hh0h9rCZiSw
I’m fine posłuchaj słów mądrości od lenuskaaa21. To o czym pisze to właśnie te zmiany neurologiczne które powoduje aspartam. A swoją drogą proszę na drugi raz czytaj ze zrozumieniem zamiast torpedować czyjąś wypowiedź w sposób cytuję: “a to o narkotycznym działaniu tej substancji to pseudonaukowy bełkot”. Bo nie było mowy o narkotycznym działaniu jak zarzucasz, tylko, że sposób działania aspartamu na mózg jest symilarny (a to znaczy podobny, przebiegający w podobny sposób) do działania na mózg używek takich jak narkotyki, ale też np. nikotyna czy alkohol. Innymi słowy aspartam to szkodliwa neurotoksyna, taka jak wymienione powyżej substancje. A NIE JAK PISZESZ NARKOTYCZNA! Litości! Czytać i rozumieć to nie takie trudne… A tak wogóle na marginesie aspartam po przemianach metabolicznych w organizmie rozkłada się m.in. na alkohol metylowy (wikipedia: alkohol metylowy lub metanol, znany także pod nazwami zwyczajowymi spirytus drzewny i karbinol – najprostszy, silnie trujący dla człowieka, związek organiczny z grupy alkoholi o wzorze CH3OH.). To nie jak nazywasz “pseudonaukowy bełkot”, tylko chemia organiczna. a nazwa “aspartam”, to tylko handlowe miano związku chemicznego zwanego ester metylowy N-[amino(karboksylamino)acetylo]fenylalaniny) – organiczny związek chemiczny o wzorze sumarycznym: C14H18O5N2. Należy do grupy estrów peptydowych. Chemicznie aspartam jest estrem metylowym dipeptydu zbudowanego z dwóch reszt aminokwasowych – fenyloalaniny i kwasu asparaginowego. W organizmie człowieka rozkłada się on na te dwa aminokwasy. Poza ww. aminokwasami podczas hydrolizy aspartamu powstaje też śmiertelnie trujący metanol. Oczywiście w niewielkich ilościach. Ale po latach przyjmowania aspartamu szkody spowodowane przez metanol będą już nieodwracalne. Polecam za forumowiczem o ksywce crx obejrzeć filmik o aspartamie z linku http://www.youtube.com/watch?v=hh0h9rCZiSw
No po prostu nie wzięłabym do ust “substancji słodzącej”, żadnej, choćby mi gwarantowali, że jest tak naturalna, że rośnie na trawie.
@totam: a cukier trzcinowy albo z buraka jesz? polecam ten z brzozy też ;)
@pop: podobno stevia też dobra, zamierzam wypróbować
stewia jest ze mną od pół roku, świetna do chłodnych napojów, zimnych deserów. extra odkrycie. do pieczenia się nie nadaje, bo traci słodycz. (używam suszu)
@pop: niektórzy mówią że stevia ma jakiś posmak. Faktycznie coś takiego stwierdzasz?
Z tym działaniem bezpośrednio na synapsy to właśnie pseudonaukowy bełkot. Słodziki działają na receptory (kubki smakowe) znajdujące się na języku, tak samo jak cukier. Problem pojawia się dopiero później, bo ten słodki smak może być bodźcem do wydzielania insuliny, która obniża poziom cukru we krwi- i po zjedzeniu czegoś zawierającego słodzik możemy być bardziej głodni, niż gdybyśmy nie zjedli nic. (u psów słodziki mogą powodować groźną dla życia hipoglikemię) Aspartam jest dodawany do wielu niskokalorycznych produktów, ale też… do mieszanek paszowych, przeznaczonych do tuczenia świń. Dzięki niemu świnie są bardziej głodne, zjadają więcej, i szybciej tyją. Udowodniono, że aspartam ułatwia tuczenie świń, ale nikt nie udowodnił, że ułatwia odchudzanie :P
Jak dla mnie stewia nie zostawia posmaku.
Choć zalezy w jakiej jest formie. Susz faktycznie może zostawiać jakiś posmak.
@pop:czyli stevia w proszku czy tabletkach to po prostu słodycz bez grzechu ;-) Fajnie. A wyczytałam, że ma tonę prozdrowotnych zalet. Tym bardziej się skuszę!
Z tymi prozdrowotnymi zaletami to podchodziłabym ostrożnie. Niedawno okazało się, że badania na temat rzekomego korzystnego działania czerwonego wina były fałszowane, i nie były to jednostkowe przypadki. Coś podobnego może się okazać z innym “zdrowym” produktem, jak zielona herbata, gorzka czekolada, cokolwiek innego, co zachwalają nam jako “zdrowe”. Często wmawia nam się, że zdrowe odżywianie jest proste, wystarczy masło zastąpić margaryną, wybierać kawę bezkofeinową, cukier słodzikiem itd. itp. Za tym wszystkim stoi kasa producentów tych niby zdrowszych zamienników. Nie nakłaniam do tego, by szukać wszędzie spisków, ale zdrowy rozsądek powinien przeważać nad doniesieniami z rubryki o dietach w kolorowym pisemku :P Przyznaję otwarcie: wolę białe wino od czerwonego, i mleczną czekoladę od gorzkiej :) To bardziej używki niż jedzenie, nie muszą być zdrowe. Jem czasem produkty ze słodzikami, a czasami takie z cukrem. Jeżeli ktoś ma wyrzuty sumienia po słodyczach, nie powinien jeść słodyczy- albo jeszcze lepiej uporządkować swój system wartości, i zająć swoje sumienie czymś innym ;)
Ja używam czasami ksylitolu, stewii miałam jedną paczkę (biały proszek) i raczej jej nie kupię ponownie. Stewia ma dziwny smak, kawa ze stewią absolutnie mi nie smakowała. Może jakieś ciasta czekoladowe czy desery o intensywnym smaku by stłumiły ten posmak…
Ksylitol to klasa, słodycz bez żadnych zastrzeżeń. Słodzi podobnie do cukru jeśli chodzi o stężenie. Z tego co wiem, roztwór ksylitolu ma odczyn alkaliczny – efektem tego może być np. zabicie drożdży w cieście :)
No to chyba dobrze dla naszego układu pokarmowego :) Gorzej dla ciasta