Drożdżówka z serem waży 105g.
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 sztuce
| w 100g | w 1 sztuce (105g) | |
|---|---|---|
| Energia | 292kcal | 307kcal |
| Białko | 9.5g | 10g |
| Tłuszcz | 6.7g | 7g |
| Węglowodany | 48.4g | 50.8g |
| Błonnik | 1.1g | 1.2g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







nie jest tak zle od czasu do czasu mozna zjesc ;D
Dużo… Zdziwiło mnie to że taka drożdżówka jest “gorsza” niż pączek (oczywiście porównując wartości per sztuka). Zawsze mi się wydawało, że pączek to”samo zło” i jak już mnie bardzo cisnęło na jakąś słodką bułę to zawsze wybierałam drożdżówkę z serem bo byłam pewna że to mniejsze zło niż te z budyniem, czekoladą a już na pewno niż pączek…
@Dora: z niedowierzaniem czytałam tą opinię…
Dziewczyno, czy Ty porównujesz produkty względem siebie na podstawie wartości energetycznej? Uwierz mi, że takim postępowaniem w niedługim czasie narobisz sobie więcej szkody niż pożytku. Po pierwsze – nawet gdybyśmy brali pod uwagę “sztuka za sztukę”, to jeżeli zakupisz w swoim mieście po 10 drożdżówek i po 10 pączków w różnych ciastkarniach – będą one posiadały różną masę, ale co mnie bardziej zaskoczyło – przecież różnica pomiędzy nimi wynosi 17 kcal / względem sztuki. Czy to przemawia o lepszości?
Proszę Was – analizujcie dalsze wskaźniki – różnicę w poszczególnych wartościach (białko, tłuszcz, węglowodany, błonnik), zastanówcie się nad rodzajem składników wchodzących w skład produktu, metodę przetwarzania itd…
no właśnie, przeciez kilo marchewki tez bedzie mialo tyle kcal a bardziej sie ją oplaca zjesc niz taką drożdżówkę. pani izabela ma racje
17 kcal to w sumie niewiele, ale generalnie przeciez tyje sie od ich nadmiaru, Dora moxe sie odchudza, albo chce utrzymac wage i pozwolic sobie czasem na cos slodkiego, wiec wybiera opcje mniej kaloryczna. ja ja roumiem
@haruka: Ale tu nie ma możliwości stwierdzenia, ile to jest rzeczywiście kalorii więc mówienie o opcji mniej kalorycznej jest całkowicie bez sensu. Kalorie można ewentualnie szacować, ale nie liczyć z taką dokładnością. Nie można powiedzieć, że drożdżówka jest bardziej kaloryczna od pączka. Nie wiemy jakie pączki sprzedają w piekarni Dory. Być piekarz ma ciężką rękę i kręci mega wielkie pączkowe kule, które smaży w starym tłuszczu i pakuje do nich 4 łyżki słodkiego dżemu? I wychodzą mu pączki mające 500kcal, wtedy też powiesz, że pączek będzie opcją mniej kaloryczną?
Nasze dane nie są wyrocznią, to wszystko są obliczenia szacunkowe a różnice w przypadku takich produktów jak ciasta, drożdżówki, pączki mogą sięgać nawet kilkudziesięciu procent.
To są wszystko produkty naturalne, każdy z nich (nawet pączki z tej samej piekarni) będzie miał zawsze inną wartość energetyczną. Ja nie wiem jakie Wy macie wyobrażenie jak to się odbywa na ilewazy.pl, ale my przecież nie badamy tej drożdżówki super aparaturą, która nam liczy kalorie z dokładnością do 5 miejsc po przecinku.. Wyobraźcie sobie, że my nie wiemy ile kalorii ma ta drożdżówka ze zdjęcia i nikt tego nie wie. Bazując na badaniach laboratoryjnych wykonanych przez producentów, instytucje takie jak Instytut Żywności i Żywienia i obliczeniach jesteśmy w stanie W PRZYBLIŻENIU OSZACOWAĆ wartość energetyczną drożdżówki na ok. 300Kcal i tyle. Nie można tego porównać do pączka i opierać się tylko na cyferkach, które tak nieznacznie się od siebie różnią (wystarczy trochę lukru na drożdżowce i już będzie miała kilkadziesiąt kalorii więcej!). Jako użytkowniczka patrząc na liczby możesz tylko stwierdzić, że kalorycznie drożdżówka i pączek są podobne, następnie powinnaś spojrzeć głębiej (czytaj wpis Izabeli powyżej) i dopiero wtedy wyciągnąć jakieś wnioski.
nie można tak bardzo opierać własnego odżywiania na bazowaniu wyłącznie na kaloriach.. liczyć się przede wszystkim powinny wartości odżywcze. poza tym jak się zje raz pączka lub drożdżówkę to się nie umiera.. pozdrawiam właścicieli strony.
Zgadzam się z ogólną myślą w powyższych postach, że nie można stwierdzić “lepszości” ;) drożdżówki nad pączkiem tylko na podstawie tego że ma 17 kcal mniej i że liczy się również (a raczej nawet bardziej)skład produktów. To co miałam na myśli to to że zaskoczyło mnie, że szacunkowe wartości kcal obydwu produktów są przybliżone a wręcz ze wskazaniem na pączka. Byłam pewna, że pączek to “samo zło” i od przeciętnej drożdżówki z serem będzie go dzielić dobrze ponad 100-150 kcal.
zdaje sobie sprawe z tego, ze akurat takie produkty moga sie od siebie roznic kalorycznoscia, bo nie wiadomo jak doklanie sa przygotowywane. Generalnie ja mam swoja “taktyke” slodkosciowa – przez 6 dni w tygodniu nie jem w ogole slodyczy, nie smaze na tluszczu, kupuje nabial bez tluszczu itp. natomiast przez jeden dzien w tygodniu pozwalam sobie na to czego brakuje mi przez caly tydzien, czyli na slodycze – takie na jakie mam ochote i nie patrze na to ile maja kcal. W ten sposob moge w pozostale dni “dietowac” i nie miec poczucia, ze cos trace, bo wiem, ze jesli nie dzis to bede mogla zjesc to za kilka dni. Czasem, chociaz sporadycznie, zdarza sie jednak, ze ochota na poprawiacz humoru jest nie do wytrzymania, wtedy pozwalam sobie na cos malego i slodkiego, ale staram sie wybrac najmniej kaloryczne zlo, czyli np. kupie milky waya, a nie snickersa dlatego napisalam, ze rozumiem sposob myslenia Dory.
moim sposobem na słodkości jest pieczenie samemu :) po pierwsze wiem z jakich składników ciasto jest przygotowane, a po drugie mogę z dużo większą dokładnością policzyć jego kaloryczność ;) wprawdzie wymaga to wielu prób (i porażek :P) i kombinacji, ale warto ;]
aj pieczenie to nie dla mnie – mam talent po mamie w tej dziedzinie, czyli z kazdego ciasta jakie chcialam zrobic i tak wyszedl murzynek :P Pozatym i tak najbardziej lubie czekolade, marcepana i lody :) a slodkie buly sa na koncu mojej listy pysznosci (czyli slodyczy), bo po pierwsze sa z reguly za malo slodkie, po drugie na codzien nie jem pieczywa i jakos za nim nie tesknie ;)
I ja potwierdze,ze jedna na jakis czas nie zaszkodzi. Poza tym,jezeli dieta opiera sie tylko na weglowodanach zlozonych to czlowieka ogarnia czasem wielka chec na biale pieczywo i to jest rowniez typowe dla mnie.
Wole bardziej bulke drozdzowa niz czekolade, jedna kosteczka czekolady lub jakis cukierek czekoladowy wystarczaja mi w zupelnosci.
Ta historia z paczkiem zaskoczyla mnie!!
A poza tym przeczytalam kiedys,ze jeden paczek nie zaszkodzi,ale TYLKO WTEDY, GDY 90 procent tego ,co jesz jest ZDROWE !!!
HARUKA: nie rozumiem Ciebie- wydaje mi sie,ze Twoje starania ida na marne,skoro przez tydzien odzywiasz sie zdrowo, wybierasz potrawy z niskim indeksem glikemiczynym, nie powinnas miec az tak wielkiej ochoty na wielka przygode ze slodyczami. Nie uwazasz,ze troche szkoda Twojego wysilku? Dieta to nawyki,przyzwyczajenia- chcesz tak nastwaic swoj organizm do konca zycia?
Na pewno dasz rade zrezygnowac z tego szalenstwa, trzymam kciuki !!
potrafie zrezygnowac ze slodyczy, kiedys nie jadlam ich przez ponad 3 miesiace, sle autentycznie nie moglam patrzec na ludi, ktorzy jedza cos slodkiego, albo slodycze w sklepie – chcialo mi sie wrecz plakac, ze inni jedza te pysznosci, a ja nie. Niczego innego mi nie brakuje – nie mam ochoty na pizze, na chleb, smazone mieso, itp. tylko na te cholerne slodkosci. To chyba przez to, ze w dziecinstwie ciagle obrzeralam sie czekoladkami i ciasteczkami – nikt mi niczego nie odmawial, a wrecz przeciwnie – rodzice cieszyli sie, ze mam apetyt, bo bylam strasznym chudzielcem. Nie lubilam normalnego jedzenia i jadlam je tylko dlatego, ze inaczej nie dostalabym lakocia… Teraz taki sposob odzywiania jak pisalam nie szkodzi mi – mam BMI w normie, a poziom tluszczu w organizmie ponizej normy, wiec jest dobrze. Czesto martwie sie jednak co bedzie potem – teraz mam 27 lat i duzo trenuje, ale przeciez z wiekiem metabolizm zwalnia :( Pocieszam sie tylko tym, ze moja mama tez jest lakomczuchem, w dodatku nie pije niczego oprocz coli, a mimo to jest szczupla…
No, ale to jednak chyba nie miejsce na takie rozmowy ;)
czasem gdy zapominam o 2 sniadaniu kupuję właśnie najczęściej drożdżówki. eh, wiem że nie zdrowe ale jakie pyszne! ; o
od czasu do czasu można ;) jesli ma ona stanowić cały posiłek, to wcale nie jest dużo. Często pozwalam sobie na coś w tylu drożdżówki, chociaż wolę pizzerki i ciastka francuskie z nadzieniem :) oczywiście te większe, a nie rozmiaru spodeczka do herbaty ;)
a ile by miała bułka francuska z serem?
Czy wartość energetyczna byłaby podobna (węglowodany, białko, tłuszcz)?
@klaudia: Osobiście uważam, że kaloryczność będzie większa, ciasto francuskie jest bardziej tłuste.
@klaudia: 100 g ciasta francuskiego ma 400 kcal.
Bardzo duża wydaje się być ta bułka.