Tubka mleka zagęszczonego, słodzonego o smaku karmelowym waży 150 g.
Skład: mleko, sacharoza 44,5 %, barwnik karmel, aromat.
Producent: SM Gostyń
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 sztuce
| w 100g | w 1 sztuce (150g) | |
|---|---|---|
| Energia | 326kcal | 489kcal |
| Białko | 7.5g | 11.3g |
| Tłuszcz | 8g | 12g |
| Węglowodany | 55.3g | 83g |
| Błonnik | 0g | 0g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







Od wielu miesięcy dopytujecie się o wartość energetyczną i odżywczą mleka zagęszczonego w tubce. Wybrałam dla Was chyba to najbardziej rozpowszechnione, z Gostynia :). Wartości do mleka o smaku karmelowym uzyskałam dzięki uprzejmości Działu Technologii Spółdzielni Mleczarskiej w Gostyniu. Jak mnie poinformowano, niebawem ta informacja znajdzie się również na opakowaniu :)
kalorycznie nie tak źle, ale dzienny limit na wegle proste pokrywa w zupełności ;-)
Karmelowego nie jadłam chyba, ale te białe (po prostu mleko słodzone zagęszczone się to nazywało) – SMAK DZIECIŃSTWA.
Co prawda jako mała dziewczynka nigdy nie byłam w stanie zjeść całego na raz, ale zdecydowanie jest to smak również i mojego dzieciństwa. Zawsze dojadał po mnie brat :) Na szczęście roztropna mama fundowała nam tą cukrową przyjemność sporadycznie.
aaaaaaaa dziękuję! jesteście boscy! przypomnieliście mi jeden ze smaków beztroskiego dzieciństwa :) wtedy nawet gdyby była podana inf na opakowaniu, nikt nie zwróciłby uwagi tylko wcinał dalej :D
o ja cie…. genialne ważenie, jesteście wielcy! ostatnio nawet zastanawiałam się ile kcal może mieć takie mleko. jako dziecko wprost uwielbiałam się nim zajadać i po tym ważeniu coś czuję, że może przypomnę sobie jak smakuje. . . :)
I ja się dziwię, że jako dziecko byłam gruba?
Prawie 500 kcal, a potrafiłam zjeść całą tubkę.
Z czym to się je?
@ Zuta: samo ;].
A zwykłe mleko zagęszczone (nie o smaku karmelu, tylko takie “czyste” słodzone) jaką ma wartość? Podobną do tego??
smak dzieciństwa :D kiedyś uwielbiałam jeść prosto z tubki ;)
Dokładnie, smak dzieciństwa :) Pamiętam, jak miałam 9 lat i na zielonej szkole panował na to istny szał. Idziemy na spacer, w rządku, parami, a w drugiej ręce każdy dzieciak trzyma tubkę mleka i zasysa :D Niektórzy pochłaniali tego tyle, że aż ich bolały brzuchy, nie mówiąc już o tym, że potem nie chcieliśmy jeść obiadu – i w końcu nauczycielki się wkurzyły i zabroniły nam to kupować :D
Oooo cudowne wazenie :D jak pisaly dziewczyny poprzednio – smak dzieciństwa :D chociaż czasem go sobie przypominam ;) w ostatnia sobotę wsiorbalam tubke takiego mleka tylko kakaowego :) policzylam, ze ma 750. Fajnie, ze jednak mniej ;)
Zuta, można też zrobić likier :)
Nie przepadam, ale kiedyś w czasie wakacji nad morzem trafiłam na mleko w tubie pomarańczowe. Pyszne było, i samo, i do kawy. Ale to trzeba być w specyficznym nastroju, żeby coś takiego człowiekowi smakowało ;)
Hmm pomAranczowe to na bank nie mój “klimat”. Swoja droga takiego mleka nigdy nie dodalam do kawy ;) kawa to chyba jedyna rzecz jakiej na słodko nie lubię :P
Hmm te połączenie z owsianką albo kawą wydaje się ciekawe.
Ja z tego co pamiętam to te mleko miało taki chemiczny posmak.
aaaa uwielbiam was :D
pycha to jest…ale mam złe wspomnienia…
bo zęba złamałam na tubce:/
Dziękuję za zważenie! Mleko niestety uwielbiam :(
Dziękuję :)
Uwielbiałam jak byłam mała, zjadałam wszystkie smaki. Nadal mi to smakuje ale niestety, muszę obejść się ze smakiem…
Jak dla mnie to miało nie chemiczny a metaliczny posmak, przez ten dziubek od tubki. Chyba lepiej by było, żeby miał jakieś inne wykończenie, choć to nie zmienioało raczej faktu, że było przepyszne!
Ja jako dziecko jadłam/piłam/wysysałam bardzo od święta i pamiętam, że było przepyszne. Dawno nie próbowałam i jakoś mnie nie ciągnie, ale przyznam że jestem zaskoczona kalorycznością, myślałam że z 1000 będzie:)
a ja tam dalej wcinam to nalogowo, zwlaszcza czekoladowe i jakos nie mam problemów z wagą :)
omg ! prawie 500 kcal ! masakra jakas!
@ Ewka: zazdrościmy ;).
jak zobaczylam na stronie głownej, pomyslałam; to będzie bomba.
ale 500 kcal… zawsze to mniej od pizzy i innych,obstawaalam gdzies kolo 1000 ;]
ale naprawde wiekszość osób ma problem żeby to wciągnąć na raz więc jako samo mieko w sobie do zjedzenia np. pół tubki nie jest takie tragiczne ;D Albo naleśniki z nim-pychota!
Ja wciagam naraz cała :D w sumie jak chodziłam do podstawowy to dzieciaki z klasy tez naprawde nie miały z tym problemów ;)
Rany bomba aż mi ślinka pociekła,ale te kalorie rany julek przypomnę sobie tylko smak i uciekam,żeby nie kusiło zbytnio :D
Płaczecie, że taka masakra kalorycznie, a przecież… w porównaniu z dowolną stugramową tabliczką czekolady, nie jest źle: kcal podobnie, mniej tłuszczu, no i prawie nikt powyżej dziesiątego roku życia nie jest w stanie wsunąć całej tubki na raz :P A cała tabliczka czekolady przecież “wchodzi” bez problemu ;)
Czekolada ma ponad 500 w 100g, a tu za mniej kcal macie 150g :P kakaowe i karmelowe tubki są najlepsze ;) ojjj jakby zrobili takie mleczko w tubce, ale ze slodzikiem zamiast tej sacharozy i odtluszczone to bym znów jadła je codziennie… ajjjj marzenia :(
Oj tak tak, smak dzieciństwa… pamiętam, jak się zawsze rodzicom wrzucało do koszyka/wózka tubkę a potem po obiedzie wcinało na deser ;)
A teraz hmm… może być dobre jako dodatek do ciasta, do dekoracji i dla smaczku :)
najlepszy towarzysz do 1,5-godzinnego kina cartoon network w sobotę wieczorem :D
mmm…
Jak byłam małą dziewczynką to wciągałam całą tubkę, chuda byłam niemiłosiernie:) Teraz nie te czasy:((
ja tam nie mam problemu z wciągnięciem całej tubki od razu :P oprócz lodów, to jedyny słodycz na który sobie pozwalam, uwielbiam każdy smak, ale karmelowy jakiś taki najrzadszy mi się wydaję, a osobiście wolę gęstsze konsystencje:)
haruka, jeśli będziesz odpowiednio długo odparowywać mleko ze słodzikiem, to się zagęści! tylko trzeba długo stać i mieszać ;d
nie ma sensu gotowanie mleka skondensowanego przez 2-3 godziny:S lepiej kupić mleko w puszce Mont Blanc, które już od razu jest gęste i przypomina budyń.
@jo: Nie kupowałam nigdy tego mleka. Powiedz, proszę, czy jest ono dosładzane? Chciałabym sama móc “ustawić słodkość”, bo gotowce są dla mnie zbyt słodkie.
Widziałam u góry wpis, że tubka mleka zagęszczonego ma mniej od czekolady – zgadza się, ale gdybym miała do wyboru zjeść albo czekoladę albo to mleko, zdecydowanie wybieram pyyyyyszną czekoladę :)
no niestety Mont Blanc jest już samo w sobie b. słodkie, więc nie możesz sama ustalić :( ja i tak używam tego do likieru, więc odrobina słodyczy jest wskazana, ale zawsze dodaję m.in. kawę, żeby nie było aż takim ulepkiem.
Mleko…a białka prawie wcale
tin – nawet zwykłe mleko ma mało białka. Zresztą jest to bardzo przetworzony produkt.
W dzieciństwie uwielbiałam to mleko, najlepsze te zwykłe lub czekoladowe
@Wikunja jak sie odparowuje mleko? :O poprostu bardzo długo gotuje?
@haruka, tak myślę ;) co roku na wielkanoc moja mama robi kajmak, który jest właśnie mlekiem z cukrem tak długo gotowanym, aż zrobi się z niego krówka (potem tę masę kłądziemy na kruche ciasto, sypiemy migdały i suszone morele – mazurek, że nie można się oprzeć <3). nie wiem jak wygląda produkcja mleka zagęszczonego w przemyśle, pewnie mają lepszą technologię niż zwykły garnek (próżniowo np.?), ale ogólnie to tak – gotujesz, stoisz pół dnia i mieszasz, mieszasz, mieszasz, bo inaczej garnek na śmietnik, a z mleka popiół ;)
Można też kupić zwykłe mleko zagęszczone słodzone w puszce, i tę puszkę gotować w garnku (musi być całkowicie zakryta wodą!) przez ok. dwie godziny. Ale wtedy wychodzi coś znacznie gęstszego niż to mleko z tuby. Takie z puszki bardziej przypomina “krem krówkowy”, który gdzieś na tej stronie był zważony.
Tin, a ile byś tego białka chciała? Moim zdaniem jest go sporo, tylko strasznie dużo cukru przy tym. Zresztą co wy tak z tym białkiem? Nadmiar białka jest szkodliwy, tak samo jak nadmiar każdego innego składnika.
Bo od białka nie tyle sie w tłuszcz :D a tu jest go faktycznie mało… Gotowanie mleka slodzonego w puszce niewiele zmieni – kcal będzie gdzieś tyle samo. Mi chodziło o wersje light, czyli odtluszczona i ze slodzikiem zamiast cukru ;)
Przez to wazenie miałam zamiar kupić sobie taka tubke na poprawę humoru, ale w nocnym koło mnie nie było :/ z drugiej strony może to i lepiej :P
Jak bylam mała i jeździłam na obozy nad morze to zawsze się tym z innymi zajadaliśmy, najlepsze było czekoladowe. i fakt, od tubki mialo metaliczny posmak ;d.
szkoda że nie ma takich ze słodzikiem i do tego odtłuszczonych…
parę razy natrafiłam na taką masę krówkową w puszce o smaku orzechowym albo kokosowym, to jest chyba na bazie mleka skondensowanego? pamietam że było bardzo gęste, a słodkie tak że od jednej łyżki mdliło… choć pewnie do jakichś ciast idealne, nie wiem jak można by to inaczej wykorzystać.
Chude mleko ze słodzikiem się nie zagęści przez odparowywanie. Zresztą taka długa obróbka termiczna słodzika mogłaby być szkodliwa. Nie mam nic przeciwko słodzikom – ale używanym umiarkowani i zgodnie z przeznaczeniem.
@Annyo: Dzisiaj od Pani Technolog ze Spółdzielni Mleczarskiej w Gostyniu dowiedziałam się, że wszystkie smaki, tj. o smaku naturalnym, karmelowym, kakaowym mają względem siebie bardzo zbliżoną wartość energetyczną i odżywczą.
Agata mówi dobrze- to cukier się karmelizuje w mleku i wiąże cząsteczki wody zostawiając mneijsza objętość, więc nie ma co kombinować, że to samo uda się ze słodzikiem! NIE MA SZANS!!
Zgadzam się z Agatą i Blanią. Na dowód, że nie wyjdzie podam przykład z własnego doświadczenia. Gdy miałam kilkanaście lat, postanowiłam na swoje urodziny zrobić wafle przekładane masą z mleka zagęszczonego + swoje dodatki. Kupiłam pierwszą lepszą puszkę mleka, do garnka włożyłam materiał, żeby puszka nie stukała i gotowałam kilka godzin… Po wyjęciu wystudziłam, otworzyłam i … ku mojemu wówczas niedowierzaniu, było nadal płynne. Czyli, żeby mógł odbyć się proces zagęszczania, nieodzownym składnikiem wyzwalającym i utrwalającym tę reakcję będzie sacharoza :)
ale istnieje przecież zagęszczone mleko niesłodzone. Nie, że nie wierzę w to, co mówicie, ale jakoś jednak takie niesłodzone gęste mleko powstaje?
hmmm myslalam, ze to jednak mozliwe, gdyz takie batony proteinowe low-carb sa maja w swoim skladie z reguly mniej niz 3g cukru, a stworzone sa z bialek mleka i sa bardzo slodkie. Np. te (czesto kupuje, wlasnie dlatego, ze sa slodkie, a bez cukru i wlasciwie bez tluszczu ;) http://www.sfd.pl/Batony_Tonic_65_!!_a%C5%BC_32_gramy_bia%C5%82ka_w_jednym_batoniku-t410449.html
W jaki sposob osiagnieto zatem “stala” konsystencje, skoro nie ma tam dodatku cukru, ani tluszczu? Czy w podobny sposob nie daloby sie uzyskac poprostu takiej mlecznej masy przypominjacej mleko w tubce lub krem? :) Niektore tego typu batony maja tez cos co wyglada i w smaku przypomina karmel, chociaz wciaz curu prawie w nich nie ma…
Posłużę się wcześniejszymi wypowiedziami.
“wikunja says: haruka, jeśli będziesz odpowiednio długo odparowywać mleko ze słodzikiem, to się zagęści! tylko trzeba długo stać i mieszać ;d”
Pisząc to zdanie, miałaś na myśli zwykłe mleko ? Szybciej by się przypaliło, niż zagęściło.
“ale istnieje przecież zagęszczone mleko niesłodzone”
Owszem, w sprzedaży znajduje się mleko zagęszczone niesłodzone: http://www.smgostyn.pl/produkty/mleka-zageszczone-nieslodzone.html, jednak, aby zaszedł taki proces, potrzeba odpowiednich maszyn i urządzeń, temperatury, wilgotności, po prostu warunków i zaplecza technologicznego a nie domowego :)
W domu można samodzielnie zrobić właśnie już z takiego mleka zagęszczonego, ale słodzonego sacharozą, gęstą masę, która będzie się nadawała do przekładania np. wypieków. Można też zakupić gotowa masę już “ugotowaną”: http://www.smgostyn.pl/produkty/mleka-zageszczone-slodzone-gotowane.html
wczoraj troche szukalam na temat tego odparowania mleka i we wszystkich przepisach podany byl cukier, wiec chyba jednak jest do tego niezbadny :( jakby ktos byl zainteresowany przepisem na domowy kajmak to ;) http://www.niam.pl/pl/artykul/1048-domowy_kajmak Inna sprawa, ze nie jestem chyba az tak zdesperowana zeby stac przy kuchence 6 godzin w pczekiwaniu na deserek XD
Trudno, pozostaje mi liczyc na to, ze moze jakis producent wpadnie kiedys na pomysl zrobienia takiego slodzikowanego mleka w tubce (moze ten od nieslodzonego skondensowanego) ;)
mleko zagęszczone niesłodzone jest niewiele gęstsze niż zwyklłe mleko więc nie ma co porównywać do kajmaku czy nawet tego mleczka z tubki!
Moja mama robiła coś, co w smaku bardzo przypominało takie mleko w tubce, tyle że było gęstsze. Niestety, użyła do tego pełnotłustego mleka w proszku, margaryny i mnóstwa innych składników, na których widok niektóre osoby uciekłyby w popłochu. ;)
Co nie przeszkodziło mi w zjedzeniu całego kubka. :P
Pamiętam, że jako dziecko też zawsze ukradkiem wrzucałam taką tubkę do wózka w hipermarkecie, a potem przy kasie błagałam, żeby nie odkładać. :D
kocham to mleko! Koleżanka, cartoon network, mleko w tubce i dzieciak był zadowolony.
Jestem w szoku jak piszecie,że jedliście całą tą tubkę na raz :D Przecież to strasznie zamulające!
Btw.Na początku byłam krytycznie nastawiona do tej stronki,ale teraz muszę powtórzyć to co często się pojawia w komentarzach ,,jesteście świetni”.
@Zuta moja babcia ma takie powiedzonko, ze tylko krowa nie zmienia poglądów ;) a to mleko w ogóle mnie nie muli :D
Ja pamiętam,że jako dziecko uwielbiałam słodycze i mogłam zjeść ich każdą ilość ale po jednym pociągnięciu tego mleka z tubki miałam dosyć.
Swoją drogą ciekawe jakby mi teraz smakowało…
Zawsze mozesz sprawdzić ;)
jezu to mleko to chyba jeden z niewielu słodyczy których nie jadłam kilogramami (noo moze troche przesadziłam). jednen czy dwa “łyki” tego czegoś i już miałam dość. jednak czekolada <3
czemu nie dziwi mnie ilosc komentarzy? :) ah te wspomnienia z dziecinstwa..
Ja słodyczy unikam jak ognia :D Ale może skuszę się na łyżeczkę tego mleka z owsianką na śniadanie.
łyżeczkę i…reszte zakręcasz i do lodówki? ;o
Do takiego czynu trzeba mieć niezwykle silna wole :D
Wow, komentarz Ziuty nieźle mnie zaskoczył :D
‘niezwykle silna wola’ to nie wystarczająco mocne słowa by określić to, co trzeba mieć, by tego czynu dokonać :D
a tak w ogóle ciekawi mnie co Izabela i Maciej zrobili z tym mlekiem :)
skusiliście się i opróżniliście całe od razu na spółę czy zostawiliście do jakichś innych dań jako dodatek?
mam tylko nadzieję, że nie wyrzuciliście (tak jak zrobiliście ze smalcem ;)), bo takie mleczko nie może się zmarnować :D
Pewnie poszło na dodatki ;) a tak na marginesie – mój kot tez lubi to mleczko :P jak mi sie kiedyś wychlapalo z tubki to wszystko posprzatal ;)
Blania-dokładnie tak.Akurat z silną wolą nie ma u mnie problemów więc te mleko pewnie leżałoby u mnie cały rok zanim zdążyłabym je zjeść całe :D
o rety, zatkało mnie jak przeczytałam komentarz Zuty. Jeśli o mnie chodzi, jedna łyżeczka mleczka i reszta do lodówki, to rodzaj samobiczowania się :P nie jestem w stanie poprzestać na jednej łyżce dlatego wole nie kupować za często, z resztą przyznam się, za co pewnie popłynie na mnie lawina negatywnych komentarzy :P, że jestem w stanie pochłonąć puszkę takiego mleczka i w ogóle mnie ono nie muli :P HA!
@emma: z czystej ciekawości spróbowaliśmy po jednej łyżeczce. Mleko zdecydowanie za słodkie. I jak dla mnie, nieciekawy skład oraz wartości odżywcze.
Izabela, nie tylko dla Ciebie skład i wartości odżywcze są nieciekawe ;)
dziwi mnie jednak, że nigdy wcześniej nie jedliście z Maciejem tego mleczka (przecież to smak niemalże każdego dzieciństwa!) i podziwiam, że jesteście tak odzwyczajeni od cukru, że już jedna łyżeczka wystarczyła, by zasłodzić ;).
@emma: “dziwi mnie jednak, że nigdy wcześniej nie jedliście z Maciejem tego mleczka” ??? ale przecież ja nigdzie nie napisałam, że nie jedliśmy tego mleczka, a Ty wcześniej się o to też nie pytałaś ? Owszem, w moim przypadku spróbowałam w dzieciństwie mleczko “naturalne” (bez zachwytu już wówczas – wolałam domowe wypieki), a Maciej nie może sobie przypomnieć, ale jak twierdzi, najprawdopodobniej zarówno on, jak i jego rodzice nie kupowali tego mleczka.
Dziękuję za podanie jaką ilość kalorii mieści w sobie ta tubeczka. Mieszkam w Gostyniu i jako dziecko zajadałam się często takim mlekiem, ale tym o smaku czekoladowym, jest mniej słodkie :)
Przeczytałam prawie wszystkie wpisy, nie byłam wstanie powstrzymać się od komenatarza!:)
Ja też pamietam to mleczko:) smak dziecinstwa, zawsze jak byłam mała to na sam koniec jak już sie konczyło to tak zgniatałam tę tubkę,byle by jeszcze coś wylazło:) kiedyś to nożem taka tubkę przekroiłam…. Matko czego to dziecko nie zrobi, byle by jeszcze trochę słodkiego zjeść:)
Super wspomnienia:), uwielbiałam smak czekoladowy, podobnie jak Wy myslałam,ze ma wiecej kcal. Za rogiem mam sklep w którym są te mleczka , może kiedys,żeby przypomnieć ten smak, kupię?:)
Jak byłam młodsza, to bardzo dużo tego jadłam. 1 tubkę miałam na minutę, dosłownie. Zawsze miałam szybką przemianę materii i tak jest do teraz, ale od kiedy zmieniłam sposób odżywiania na zdrowy, takie rzeczy nie pojawiają się w moim menu. :-)
Ćwicze sobie w domciu mam mini siłke to jest dobre dużo węgli kalori które są mi potrzebne musze jeść co najmniej 5 000 na przyrost masy w tym jakieś 250g białka 500g węgli to jest dobre na start rano ;p
to kup sobie nutrisuny 500 ml ma 750(1ml=1.5kcal) kcal w klinice anorektykom ten syf podają ;/