Plaster wędliny bezmięsnej o smaku drobiowym z dodatkiem zielonych oliwek waży 17 g.
Skład: woda, białko sojowe 12,5 %, olej roślinny, białko pszenne (gluten), skrobia kukurydziana E 1422, karagen - substancja zagęszczająca, aromaty i ekstrakty przypraw, oliwki zielone, sól, błonnik cytrusowy, przyprawy.
Producent: Polsoja
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 plastrze
| w 100g | w 1 plastrze (17g) | |
|---|---|---|
| Energia | 166kcal | 28kcal |
| Białko | 16.4g | 2.8g |
| Tłuszcz | 8.5g | 1.4g |
| Węglowodany | 5.9g | 1g |
| Błonnik | 0.7g | 0.1g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







Gdzie można takową “wędlinkę” zakupić ?:)
bardzo mi się podoba określenie ‘wędlina bezmięsna o smaku drobiowym ;)’
wygląda jak żółty ser
wszędzie
Z tej serii jest tez opcja ze sliwka, zurawina i o smaku salami. Przynajmniej tak teoretycznie, bo one wcale nie przypominają swoich mięsnych odpowiedników, ale w sumie są całkiem niezłe. Tylko starsznie slone :/
fuuuj wędlina ze śliwką albo żurawiną?? jak słone to idealne :)
mięsa to nie przypomina, jak wspomniała haruka, ale czasem to ciekawa odmiana jest ;-) chociaż ja preferuję wariant salami
no wlasnie fajnie, ze z owocami, ale zle, ze slone :P sol zatrzymuje wode w organizmie, wiec rzezby ne widac :P
niedługo chyba przestanę tu zaglądać,bo ostatnio prawie wszystkie produkty pojawiające się na głównej mają wypisane wartości odżywcze na opakowaniach :(
Może ktoś mi wytłumaczy jaki jest sens produkowania “wędliny bezmięsnej” o smaku “mięsnym”??? Skoro nie jadam mięsa i wybieram produkt zastępczy to raczej nie po to aby smakował jak mięso :( Zawsze omijam ten smak. Wybieram wariant wędlinki sojowej śliwką – jest smaczna a słodka śliwka łagodzi słony smak.
* sojowej ze śliwką
Wędlina z żurawiną jest pyszna! A tego typu wędliny są tak słone, że aż czasem nie mogę ich zjeść ;/
@Agatka: Produkty sojowe można spotkać w coraz większej ilości sklepów, w każdym większym markecie na pewno je znajdziesz
@Izza: Dla mnie to też zawsze było zagadką, że duża ilość produktów sojowych imituje smak produktów mięsnych. Pewnie to chodzi o osoby, które przestały jeść mięso w jakimś okresie swojego życia i tęsknią mimo wszystko za jego smakiem (może wie ktoś więcej dlaczego producenci wyrobów sojowych tak chętnie imitują smaki mięsne?). Dla mnie jako osoby, która je wędliny i mięso, smak tego wyrobu sojowego był dziwny, mocno słony i taki “płaski” (głównie słony), nie wyobrażam sobie jedzenia tego produktu na co dzień.
@rozczarowana: Obecność wartości odżywczych na opakowaniu nie była, nie jest i nie będzie nigdy dla nas kryterium wg którego dobieramy produkty do ważenia. Naszym głównym celem nie jest odkrywanie ile co ma kalorii, jeśli to jest dla Ciebie jedynym kryterium oceny przydatności ważeń, to jest nam przykro i zgodnie z Twoją wypowiedzią żegnamy (polecam studiowanie tabel kalorii). Jeśli chcesz podyskutować o tym co i jak ważymy to zapraszam tutaj, możesz tam szczegółowo opisać dlaczego ważenia produktów z wartościami na opakowaniach są Twoim zdaniem bez sensu.
Moim zdaniem bardzo smaczne i pełnowartościowe (porównując np z kanapką z twarożkiem jednak tej jest bliżej do mięsa) .
A co do smaku- uwielbiam jako wegetarianka prażynki o smaku bekonu mimo że chyba nawet jak jadłam mięso nigdy bym bekonu nie tknęła (odrażały mnie od zawsze tego typu rzeczy). I nie uważam, żebym “grzeszyła” jakoś przeciwko swoim wege przekonaniom.
Jadłam parówki sojowe (parówkę) i skubnęłam kiedyś takiego wyrobu. Dla mnie są po prostu obrzydliwe, rosną mi w gardle, a naprawdę dużo potrafię zjeść bez grymaszenia. Mogliby mnie torturować takimi wyrobami :D A smaku mięsa w ogóle to nie przypomina.
Haruka, widać rzeźbę, nawet jeśli się je b. dużo soli :)
Jak sie nagromadzi woda pod skóra to jest lipa :( wiadomo, ze lepiej wyglada niż tłuszcz, ale mimo wszystko lipa
totam- ale zrobisz wegetarianiniowi hot-doga, który naprawdę smakuje baaardzo wiarygodnie!!
muszę to znaleźć przy najbliższej okazji:P
Oj Blania… chyba jak zalejesz go dużą ilością keczupu :P Naprawdę, dla mnie kompletnie różne smaki, nie mówiąc już o konsystencji wyrobu… Ale w sumie to co do tego hot doga wsadzić jak nie taką parówkę? Marchewkę? Ja akurat rozumiem, że można nie jeść mięsa, ale tęsknić za smakiem… a prażynki o smaku bekonu to się nie da nie lubić :D
A na opakowaniu pisze,że 2 plastry to 51 kcal…
Maciej-na słoiczkach potraw sojowych,które imitują mięso z Primaviki jest napisane,że ta oferta jest skierowana do osób,które przechodząc na wegetarianizm mają ochotę na mięsne potrawy.Czy coś w tym stylu :p
Ja jako wegetarianka sama często sięgam po parówki,wędliny i gotowe potrawy sojowe,mimo iż za mięsem nie tęsknie(nie pamiętam nawet jak smakuje).
Jest to po prostu świetne urozmaicenie diety.Poza tym soja uzupełnia białko.Nawet lekarz mi mówił,że będąc na takiej diecie nie powinnam stronić od takich produktów.
W tesco są
hm, ja tam rozumiem pseudo “mięsne” produkty wege – niektórzy ludzie przechodzą na wganizm ze względu na ideały i miłość do zwierząt, ale mimo to lubią smak mięsa.
@Zuta: Na naszym opakowaniu nie jest to 51 kcal a 55 kcal. Jest napisane również, że dwa plastry to 33 g. Wprowadź 33 g do kalkulatora i wyjdzie Ci 55 kcal, także jest wszystko ok. Nie mam nic przeciwko poprawianiu naszych danych (przy tej skali błędy są nieuniknione i zdarzało się nie raz, że po Waszych komentarzach coś zmienialiśmy) jednak przed dodaniem komentarza sugerującego błędne dane proszę o upewnienie się, czy faktycznie jest błąd, żeby nie wprowadzać zamieszania (teraz mam opakowanie przed sobą i mogę to ponownie zweryfikować, nie zawsze tak jest).
Piszę ten komentarz tylko dlatego, żeby pokazać poprawność obliczeń. Nie ma to absolutnie żadnego znaczenia w bilansie dziennym, czy producent napisał 55 kcal, czy 51 kcal. Plasterki mogą ważyć minimalnie inaczej, waga też waży z jakąś dokładnością, kalkulator zaokrągla i jest to produkt naturalny więc wyniki mogą być różne. Zawsze trzeba patrzeć na nie orientacyjnie i nie przywiązać zbyt dużej wagi do liczb.
Co do następnego Twojego komentarza, to zdziwiło mnie po prostu często spotykane dążenie producentów takich wyrobów do odtwarzania smaku potraw mięsnych, ale skoro sami producenci tak piszą, to rzeczywiście ta grupa osób przechodzących na wegetarianizm a z jakiegoś powodu lubiących smak “mięsny” jest duża i to jest pewnie wyjaśnienie tej kwestii.
Zapewne Zuta kupiła wariant o smaku szynkowym – tam właśnie jest podane 51 kcal na 2 plastry
Ano tak.Mój błąd,sorry ;)
Dobre są też wędliny sojowe z ,,Pro Soya”.Polecam z marynowanym tofu ;)
Jakie wymyśle produkty O.o :)
Pierwszy raz o niej słyszę ;P
Mi się wydaje, że produkty bezmięsne o smaku mięsnym są kierowane raczej do ludzi, którzy ze względu na zdrowie muszą ograniczyć ilość spożywanego mięsa, bywają takie sytuacje. Kiedyś na jakimś opakowaniu bodajże widziałam taki napis, że produkt idealnie nadaje się dla osób, które nie mogą jeść mięsa, a lubią jego smak. Chociaż moim zdaniem nie przypominają one w smaku mięsa, a przynajmniej nie na tyle, żeby nie wyczuć różnicy. W każdym bądź razie są smaczne, ale dość drogie.
A mi sie wydaje, ze osoby, ktore z przyczyn ideologicznych przestsly jesc mieso tez moga tesknic za jego smakiem, przeciez nie ma w tym nic zlego… Pare przypraw i aromatow nasladujacych smak zwyklej wedliny nie sprawia ze produkt jest mniej wege ;)
Ja jestem wege i nie tęsknie za smakiem mięsa a jem takie produkty.Po prostu lubię sobie urozmaicać posiłki przede wszystkim.Dodatkowo mogę sobie uzupełnić białko.
Póki żadne zwierze nie ucierpi,nie ma w tym niczego złego :)
Dzięki tej stronie przypomniałam sobie o tego typu produktach, więc kupiłam ostatnio jedno opakowanie i bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. Strasznie mi to smakuje ! :) Jadłam to dużo razy wcześniej, ale już dość dawno i chyba trochę zmienił mi się smak, bo nie pamiętam, żebym aż tak się tym zachwycała, a tym razem naprawdę niesamowicie mi smakuje. Miło było sobie o tym przypomnieć. :)
Wygląda jak żółta mortadela