Plaster twarogu tłustego waży 35 g.
Producent: Mlekpol
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 plastrze
| w 100g | w 1 plastrze (35g) | |
|---|---|---|
| Energia | 148kcal | 52kcal |
| Białko | 15.5g | 5.4g |
| Tłuszcz | 8g | 2.8g |
| Węglowodany | 3.5g | 1.2g |
| Błonnik | 0g | 0g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







wow, czytacie mi w myślach! właśnie dziś mi to było potrzebne ;)
Czyli tluscioch ma w kostce ( 250g) aż 375 kcal, a chudy ma tylko 250 i w dodatku wiecej białka. Jem tylko chudziutki twarog :D
Dużo! To już wolę porcję whisky niż dwa plastry twarogu :)
Ja również jem tylko chudy twaróg, zresztą chyba nigdy nie miałam w domu tłustego ;)
jak twaróg to tylko chudy. nie wiem po co dodawać niepotrzebnego tłuszczu i kalorii do potraw, skoro tracą nawet na smaku.
ale wszystko na kalorie przeliczacie..
co z tego, ze twarog chudy ma tylko 250 kcal, jak witaminy nie sa przyswojone, bo potrezba tluszczu..
najzdrowszy kest twraog poltlusty, to nie wiele wiecej kalorii, a was nie zabije.
Ja jem twarog chudy tylko wtedy, kiedy w sklepie nie ma innego.
W kostce miedzy poltlustym a chudym widać różnice a jak się weźmie 2 kostki to jestona jeszcze większa. Zawsze wybiore chudy, robię z niego “oszukane desery” czyli takie ze slodzikiem i kakao :P
tłusty jest znacznie smaczniejszy :) a i tak tego tłuszczu jest niewiele, więc po co się przejmować
Niewiele? W kostce to aż 20g!
A to pochłaniasz od razu całą kostkę? Ja wolę plasterek na kanapkę, i jeśli nie posmarujesz chleba masłem, to przyjemność pozostaje. Zresztą, tłuszcz z nabiału nie jest taki zły.
aż?
Boże, widzisz i nie grzmisz.
Tak jem naraz cała kostkę prawie codziennie :P najczęściej zmieszana ze slodzikiem i kakao albo slodzikiem i owocami. W sumie czasem zjadam nawet wiecej niż kostkę :)
P.S. Chleba nie jem ;) a 20g fatu naraz + ten z kakao to jest dużo
U nas ser jest z mleka prosto od krowy, domowy, dość tłusty, ale przynajmniej zdrowy :) Ja też biorę plasterek na kanapkę i nie smaruję w ogóle masłem, jakoś mnie to jeszcze nie zabiło. Tym bardziej że jak zjem na śniadanie, to potem przez kilka godzin jestem syta(+ oczywiście chleb pełnoziarnisty, warzywa). Lepiej zjeść o troszkę kalorii więcej, a zdrowo, niż potem nawcinać się jakichś śmieci :)
kiedyś z twaróg (ale też chudy, bo do tłustego nie mogłam się przekonać ze względu na nazwę) przygotowywałam z rzodkiewką, szczypiorkiem i cebulką, ale teraz zastąpiłam homogenizowanym maćkowym 0% i do tego jogurt naturalny, bo jest delikatniejszy i gładszy.
poza tym jestem wzrokowcem i porównując nawet zdjęcia ten tłusty jest jakiś żółtawy i przez to odpada.
Tez często używam serkow homo 0% ale twarog dobrze zmielony z kakao i dodatkiem kobiety jednak bardziej mi smakuje :) ma taka konststencje gestego kremu. Kiedyś znajoma nawet nie mogła uwierzyć ze to zwykły twarog a nie masa tortowa :)
dodatkiem kobiety??? ;)
mimo wszystko, nie zjadłabym twarogu na słodko.
hehe pewnie wkradła sie Haruce literówka ale brzmi ta kobieta bajecznie musze przyznac;D Ja lubie sobie zmieszac chudy twaróg z jogurtem naturalnym i do tego dodatki na słodko albo ostro zalezy na co mam ochote;] ostatnio dodalam pomidora i platki kukurydziane plus pieprz… moze dziwne ale mi smakowalo;) i tez wcinam po calej kostce;D
Jogurtu miało być… Mój słownik w iphonie tak poprawił :O
BaŁaMuTkA, na mieszankę płatków kukurydzianych z pomidorem też jeszcze nie wpadłam, ale do twarożku byłoby całkiem ok :)
jogurt – kobieta, prawie to samo ;) dlatego zrezygnowałam ze słowników w telefonach :P
a bo widzicie ja to jestem mały szaleniec i lubie sobie smaki mieszac a polaczenie platkow z takimi smakami naprawde mi podeszlo;]
płatki kuku na słono/ostro jak najbardziej. Nie wpadłam na łączenie z serkami i twarogami, ale kiedyś panierkę zamiast z bułki tartej robiłam właśnie z płatków.
Też wcinam kostkę twarogu na raz i też chudy lub 0%. Mam pytanie – jak przyrządzacie go “na ostro”? Myślałam, że może by zmieszać twaróg z odrobiną jogurtu naturalnego i do tego pomidor, pieprz, cebulka. To jedyne co mi przyszło do głowy. A Wy jak jecie? :)
ja czasem dodaje ogórka i przyprawiam, czasem wpadnie papryka…no możliwości wiele… jakie tylko chcesz warzywka i juz ;)
Ja od zawsze kupuję twaróg półtłusty. Kiedyś porównałam sobie skład tego z chudym i doszłam do wniosku, że o wiele lepszy pod względem składu jest półtłusty. Wystarczy mi połówka wraz z jakimiś warzywkami, żeby się najeść. A co do tych waszych opinii o produktach light – załamka. Przecież to sama chemia. Wystarczy spojrzeć na skład tych wszystkich “light”, “lekkich” i “0%”… Pełno słodzików i aromatów, aby choć trochę przypominały oryginały. Zasmuca mnie wasze kierowanie się tylko i wyłącznie kaloriami, mam wrażenie, że połowa z was zjadłaby najgorsze chemiczne świństwo gdyby tylko na etykietce było napisane “0% tłuszczu, 0% cukru” czy “5 kalorii na 100 gram”. Zanim zaczniecie dietę, poczytajcie najpierw trochę o produktach, poszczególnych składnikach itd., a tak najbardziej to polecam lekturę o produktach light i 0%, może to was trochę nauczy jak dbać o własne zdrowie bez kierowania się kaloriami.
@Julia, wątpię czy kiedykolwiek na opakowaniu byłoby napisane “5 kalorii na 100 gram”.
Wbrew pozorom sporo czytałam o produktach light. Chemia mnie nie przeraża, slodzika używam dużo. Nie umiem zrezygnować ze słodkiego smaku. Wole jeść lighty, bo mogę ich zjeść wiecej niż “normalnych” produktów a ilośc kcal będzie taka sama. Jeszcze codo chemii – moja mama całe żyje pije tylko i wyłącznie colę ewentualnie jakiś shake i żyje i ma się dobrze.
Alex – ironia.
Julia, w sumie się zgadzam, ale akurat twaróg light to po prostu odtłuszczony twaróg, nie ma słodzików, aromatów czy innych takich. Zgadzam się, że kalorie to nie wszystko, ale są pewne produkty, które wolę, żeby były lżejsze :)
Cóż wiem ze to była ironia, ale Julia może mieć trochę racji, bo takie jedzenie powstało ;) http://aktywni.pl/aktualnosci/wyprodukowano-bezkaloryczne-jedzenie/ Gdyby te wafle znalazły się w normalnej sprzedaży to kupowalabym je w ilościach nieprzyzwoitych XD
spożywanie produktów light nie ma sensu, kiedy do hamburgera zamawia się dietetyczną colę.
mi zwyczajnie te bardziej tłuste nie smakują i wybierałam lighty zanim zaczęłam obsesyjnie liczyć kalorie.
Mi chodziło o to, że Julia użyła słowa “kalorii”. Nie wiem czy zdaje sobie sprawę, że 5 cal, to 0,005 kcal. Wtedy by nie było najmniejszego sensu pisać o jakiejkowiek wartości energetycznej, oprócz 0.
Tak, zdaję sobie sprawę. To z przyzwyczajenia.
Twaróg ma tę przewagę, że tka naprawdę można tam wrzucić prawie każde warzywo, a i tak będzie smakował. Ostatnio jadłem z czarnymi oliwkami, pomidorami i kukurydzą, bo to miałem akurat w lodówce. Plus sporo podostrzaczy smaku: tabasko, bazylia, oregano, sól, pieprz. I się spożywa, wypas bajer!