Morela suszona waży 10g
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 sztuce
| w 100g | w 1 sztuce (10g) | |
|---|---|---|
| Energia | 284kcal | 28kcal |
| Białko | 5.4g | 0.5g |
| Tłuszcz | 1.2g | 0.1g |
| Węglowodany | 72.2g | 7.2g |
| Błonnik | 10.3g | 1g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







niby sporo, ale bez przesady, ja często dodaję kilka do musli i bomba kaloryczna wcale nie wychodzi, ale tyle się gada, że one takie kaloryczne, fakt mają dużo węglowodanów, ale i tak ludzie przesadzają mówiąc, że mamy ich wcale nie jeść na diecie :), ja tam jem nawet suszone owoce i schudłam jak na razie 9kg :)
uwielbiam je :) ale oczywiście staram się nie przesadzać z ilością ;)
to jak to jest z tymi suszonymi owocami, można je jeść będąc na diecie czy nie można? bo słyszałam różne opinie… a właśnie zjadłam 4 ekologiczne suszone morele i 4 ekologiczne śliwki i nie wiem czy mam mieć wyrzuty sumienia :D
suszone owoce, a zwłaszcza morele, wpływają baaardzo korzystnie na przemianę materii, co w diecie pomaga :)
@Karolina – suszone owoce mają dużo węglowodanów. Jak sama widzisz, jedna suszona morelka ma ok. 7g węgli, a jest malutka w porównaniu do świeżych owoców. Dlatego trzeba uważać – łatwiej się ‘zapchać’ (najeść? zjeść wystarczającą ilość ;)) owoców świeżych niż suszonych – suszone się podjada bez końca ;) a węgle lecą ;)
gdzie kupiliście takie wspaniałe morele? wszystkie, które spotykam w sklepach, są wysuszone na wiór i suche jak kamień, aż odechciewa się ich jeść, a ta wygląda na bardzo soczystą :)
a ja zawsze trafiam na mięciutkie ;-)
@Emma odwiedź hale targowa ;)
Hej, mi lekarz zabronił na diecie jeść suszone owoce, ale rozumiem dlaczego. Otóż po zjedzeniu dużego jabłka mamy już dość bo jest w nim dużo wody, która zapycha żołądek . W suszonych owocach nie ma tego zapychacza i w chwili zapomnienia możemy zjeść 3 razy tyle co świeżych owoców. W momentach słabości, gdy wiedziałam, że po prostu muszę zjeść coś słodkiego nakładałam sobie kilka sztuk śliwek suszonych albo moreli (3-4szt) i parę orzechów włoskich do kubka a resztę głęboko chowałam w szafce. W ten sposób unikałam podjadania słodyczy a zjedzone owoce i orzechy traktowałam jako podwieczorek (max 150kcal). Polecam spisywanie tego co jecie, wtedy ma się świadomość:)
nie rozumiem dlaczego 28 to dla Was dużo. Przecież nie da się tego “wchłonąć”. To się mieli i mieli dobrą chwilę. W dodatku suszone morele są lekko gorzkawe (chyba przez tą siarkę) i ja czuje się zatkana już po trzech.
Da sie wchlonac całkiem sporo ;) nie wiem jakie modele kupujesz, ale “moje” wcale gorzkie nie sa
kupujcie suszone na słońcu, niesiarkowane! są o niebo lepsze. może trochę gorzej wygladają (są brazowe, nie pomaranczowe, ale są przepyszne i slodsze przede wszystkim ;) no i zdrowsze chyba… tylko kosztują trochę drożej.
Ja się podpisuję pod tym, co napisała agnieszka. Kupuję również niesiarkowane, suszone na słońcu rodzynki, figi, daktyle… Przepyszne.