Ile waży?

Fotograficzny przelicznik wag
przydatny przy gotowaniu i dietach

Ilość ważen: 1706 - codziennie przynajmniej jedno nowe

Marwitki

Garść marwitek waży 100 g.

Producent: Marwit


Wykres źródeł energii ładowanie wykresów pomoc do wykresów

Źródła energii Skład produktu

Wartości odżywcze w 1 garści ładowanie opcji przeliczania 

 w 100gw 1 garści (100g)
Energia 41kcal 41kcal
Białko 1g 1g
Tłuszcz 0.2g 0.2g
Węglowodany 8.9g 8.9g
Błonnik 3.6g 3.6g
Czas potrzebny do spalenia energii z porcji na zdjęciu

drukuj

Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl

Marwitki - kalorie w 100g: 41kcal. Zobacz więcej: , , , , dodano: 26.05.2011

Podobne ważenia:
Garść pomidorów koktajlowych Garść kurek Garść rukoli Garść opieniek Garść podgrzybków

Odpowiedzi: 21

  1. Mademoiselle says:

    jak malutko, łii, a jakie pyszne

  2. ds says:

    hahah nie wiem czemu ale rozśmieszyły mnie te marcheweczki xD

  3. haruka says:

    Hmmm a zwykła marchew ma 27kcal/100g – skąd ta różnica?

  4. Karolcia says:

    @haruka też to zauważyłam. Wydaje mi się że te mogą być nico słodsze, aczkolwiek w tej sytuacji pewnie podobnie jak Ty wybieram opcję zwykłych marchewek :)

  5. Ania1105 says:

    a ja je bardzo lubię. zawsze gdy wybieram się w dłuższą podróż, albo do kina (^^) to kupuję opakowanie i chrrrrrupię! ;-)

  6. Izabela says:

    @haruka: po pierwsze dane pochodzą z dwóch różnych źródeł (producent Marwit, tabela prof. Kunachowicz), a po drugie i tak nigdy nie będziemy dokładnie wiedzieć, czy marchew, którą spożywamy ma w 100 g np. 25, 35 czy 45 kcal / 100 g. Taka różnica nie ma znaczenia w całodziennym prawidłowo zbilansowanym żywieniu.

  7. karolina says:

    uwielbiam je:) moja koleżanka nazywa je “marchewkami dla leniwych” z uwagi na to, że nie trzeba ich obierać :)

  8. haruka says:

    Czyli Marwit podaje inne wlasciwosci niz chyba bardziej wiarygodne zrodlo. Przy okazji mam wiec pytanie – w jaki sposób producent “tworzy” dane z wartościami odzywczymi swoich produktów? Czy musi przeprowadzić jakieś badania laboratoryjne, które przechodzą jakaś kontrole czy może wziąć je z “kosmosu”? Bo jakoś mam wrażenie, ze to drugie. Podam na przykładzie plastrow wedzonych z łososia z wasabi, które ostatnio kupiłam. podane było ze maja 0g weglowodanow, z kolei na dole była dopiska – zawiera cukier i substancje slodzace – czyli raczej nijak ma to sie do 0 wegli…

  9. Martin says:

    @haruka – normy wymagają okresowych badań laboratoryjnych wartości odżywczych produktów. Podane dane są oczywiście uśrednione, bo wartości odżywcze wszystkich produktów ulegają wahaniom nawet w 1 partii produktu.

  10. Izabela says:

    @haruka: Każdy producent zobligowany jest do przestrzegania
    ROZPORZĄDZENIA MINISTRA ROLNICTWA I ROZWOJU WSI z dnia 10 lipca 2007 r. w sprawie znakowania środków spożywczych (Dz. U. z dnia 31 lipca 2007 r.)
    oraz ROZPORZĄDZENIA MINISTRA ZDROWIA z dnia 25 lipca 2007 r. w sprawie znakowania żywności wartością odżywczą
    “§ 12.
    1. Informacja dotycząca wartości odżywczej środka spożywczego zawarta w jego oznakowaniu obejmuje wartości średnie, ustalone na podstawie:
    1) analizy składu środka spożywczego dokonanej przez producenta lub
    2) obliczenia wykonanego z uwzględnieniem składu recepturowego środka spożywczego lub
    3) zawartości składników podanych w ogólnie dostępnych tabelach wartości odżywczej środków spożywczych.
    2. Wartość średnia, o której mowa w ust. 1, to wartość, która najlepiej określa ilość składnika odżywczego zawartego w danym środku spożywczym i odzwierciedla ilości w odniesieniu do sezonowej zmienności, wzorców konsumpcji i innych czynników mogących mieć wpływ na zmianę wartości rzeczywistej. “

  11. Maciej says:

    @Martin: Możesz podać jakieś źródło, podstawę prawną dla tej informacji?: “normy wymagają okresowych badań laboratoryjnych wartości odżywczych produktów” – nie wydaję mi się to prawdą szczególnie w odniesieniu do rozporzędzenia wspomnianego przez Izabelę (które nic takiego nie definiuje a dotyczy konkretnie wartości odżywczych).

    To jest ciekawa sprawa i nasze “przygody” z producentami w temacie wartości odżywczych też kiedyś opiszemi. Na tą chwilę chciałbym usłyszeć informację na temat źródła informacji Martin i wracamy do marchewek.

  12. fascinated says:

    nie wiedziałam, ze to się nazywa potocznie marwitka ;D mówię na to mini marchewki. są bardzo dobre.

  13. haruka says:

    Ok, dziękuje za informacje :) tym bardziej dziwi mnie to wspomniane 0g wegli przy jednoczesnej zawartości cukru… Ale być może jego ilosc była sladowa i dlatego ja pominięto.
    @Ania może do ppchrupania spróbuj takich jakby chipsow marchewkowych z ostra papryka :) to są takie suszone plastry marchewki – bez tłuszczu. Mi bardzo smakują :)

  14. misiek says:

    Gdzie je można kupić?? ;D i znaleźć w sklepie? w zamrażarkach?

  15. kika says:

    haruka: a gdzie dostan te chipsy marchwiowe? :)

  16. Ania1105 says:

    nie, nie lubię chipsów takich. w ogóle nie lubię chipsów.
    Misiek: ja je kupuję w carrefour. pakowane w torebki, znajdują się w takich małych ldówkach z sokami jednodniowymi itp.

  17. karolina says:

    kika: ja kupuję te chipsy, o których pisała haruka, w tesco w dziale ze zdrową żywnością:) są jeszcze jabłkowe, jabłkowe o smaku banana i o smaku truskawki. jak dla mnie wszystkie pycha :)

  18. BaŁaMuTkA says:

    hmm całkiem sporo trzeba za nie zapłacić… mała torebka prawie 6 zł

  19. I'm fine says:

    Bałamutka, zmień sklep :P W delikatesach, w stolicy są za za 3.99zł :P Ok, i tak się przepłaca (i robią je z normalnych, dużych marchewek wystruganych w taki kształt!), ale fajnie, że istnieją takie produkty, które są zdrowe, i nie trzeba nic przy nich robić, tylko otwieramy torebkę i jemy :P

  20. basza1977 says:

    @Maciej: Ja piszę w sprawie badań laboratoryjnych. To prawda,że producenci mają obowiązek badanie swojego wyrobu pod względem wartości odżywczych. Ja pracuję w makaroniarni i co jakiś czas wysyłam na Uniwersytet Przyrodniczy makaron. Jajeczny raz w roku a bezjajeczny co dwa lata. Jest jakieś rozporządzenia. Znajdę je to napiszę. Jak przychodzi sanepid do mnie na kontrolę to od razu chce badania. Poza tym producenci umieszczając na swoich opakowaniach wartości odżywcze, to kierują się tym, co pokazują badania ich produktu. Kiedy miałam praktyki w dużym zakładzie produkującym lody, to badania były co miesiąc – z resztą tam akurat było laboratorium. Zakład dostarczający mi mąkę ma obowiązek także dostarczać mi aktualne badania swojej mąki. Ja np. wiozę ją do “znajomego” młyna i potwierdzam, czy np. jest tam taka sama ilość glutenu, jak pisze młyn.

  21. Blania says:

    @fascinated- to nie jest nazwa potoczna małych marchewek! To nazwa handlowa marchewek firmy MARWIT (prod. jednodniowych soków)

    znajdziemy je zawsze w lodówkach a w większych sklepach sa nawet takie specjalne MaarWitowskie (pełne ich soków i zazwyczaj tam leżą również marchewki

Opinie na temat: Garść marwitek



Maciej i Izabela - autorzy strony

Czytaj bloga autorów ilewazy.pl

napisz do nas

Ostatnie komentarze

2012/05/19 12:37 do wpisu:Garść świeżego szpinaku
Basia: Szpinak zakupiony, wypróbuję wasze przepisy :) Pozdrawiam :)
2012/05/19 11:55 do wpisu:Kawałek ciasta marchwiowego
Mimi: Ja też chce! =)
2012/05/19 11:36 do wpisu:Porcja serka śmietankowego Danio light
Mirabelka: Oj, ja już wiem, że by mi nie smakował. Zwykle żelatyna w nabiale jest dla mnie...
2012/05/19 11:20 do wpisu:Porcja serka waniliowego Danio light
jo: jest lepszy niz ‘normalny’, bo mniej słodki :) i jest super do sernika na zimno...
2012/05/19 10:51 do wpisu:Porcja serka waniliowego Danio light
Beata: O wiele lepszy. nie jest przesłodzony
2012/05/19 10:23 do wpisu:Porcja serka waniliowego Danio light
gosiam: tylko po co ten syrop glukozowo – fruktozowy…
2012/05/19 10:09 do wpisu:Plaster polędwicy sopockiej
Andzia: hahahaha a ja zawsze liczyłam ją jako 80kcal :O No nieźle, widać,jak wiele jeszcze muszę się...

Przeglądaj zważone produkty

Według jednostek:

Często ważone:

Kategorie specjalne: