Porcja Carpaccio waży 68 g.
Skład: Plasterki mięsa wolowego (7 sztuk, 50 g): mięso wołowe (90 %), woda, sól spożywcza, mleczan sodu - regulator kwasowości, ekstrakty przypraw, sacharoza, syrop glukozowy, difosforany - stabilizatory, aromat, dekstroza, askorbinian sodu - przeciwutenicz, azotyn sodu - substancja konsurwejąca, kultury bakterii startowych + ser Parmigiano Reggiano (10 g) + oliwa z oliwek extra virgine (8 g).
Producent: Sokołów
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 porcji
| w 100g | w 1 porcji (68g) | |
|---|---|---|
| Energia | 199kcal | 135kcal |
| Białko | 18.2g | 12.4g |
| Tłuszcz | 13.2g | 9g |
| Węglowodany | 1.6g | 1.1g |
| Błonnik | 0g | 0g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







Przykro nam, ale z uwagi na pewne utrudnienia pragnę Was poinformować, że zdjęcia do dzisiejszych produktów ukażą się jutro do południa :)
To jest to carpaccio z tesco parkowane razem z serem w torebce i oliwa w plastiku? ;)
firma Sokołó, wiec domyslam się,że można dostać w bardzo wielu sklepach, w tym również w tesco. jednak nie ma to jak zrobic takie rzeczy samemu w domu- wychodzi zazwyczaj 10 razy taniej no i mamy pewność jakie mięso dalismy (choc akurat tej firmie ufam)
Fotki już dodane :) Dzisiaj po raz pierwszy z Maciejem mieliśmy okazję spróbować carpaccio. Nie wiem, czy i kiedy nastąpiłby moment konsumpcji tego produktu (dotychczas nie byliśmy przekonani do surowego mięsa), ale po otrzymaniu kilkudziesięciu maili z propozycją jego zważenia, wyszliśmy na przeciw Waszym oczekiwaniom i będąc na zakupach wlożyliśmy je do koszyka. Carpaccio bardzo nam smakowało. Myślę, że w przyszłości pokusimy się o zrobienie samodzielnie takiego dania, albo zamówimy w dobrej restauracji :)
@haruka: dokładnie :) my zakupiliśmy w makro.
zupełnie nie przypomina carpaccio, które zdarzyło mi się zamawiać wielokrotnie w restauracji.
Cóż, moim zdaniem najpyszniejsze surowe mięso to ligawa wolowa, juz jak na nia patrzę w sklepie to mam ochotę od razu wszamac :D
Przy okazji ponowie moje pytanie odnośnie surowizny zadane przy wrażeniu innej krowki – czy to prawda, ze jeśli zamrozi sie mięso na 2 tygodnie to giną w nim wszystkie bakterie i można spokojnie jeść na surowo?
Sporo białka jak na taką porcję, ale widząc to na pewno bym tego nie zjadł, tak samo jak tatara…
Mmm, dawno już nie jadłam carpaccio, a takiego gotowego to nigdy. Najlepsze jest domowe, choć krojenie cienkich plasterków trochę wkurza, więc trzeba mieć świetny nóż :D
nigdy nie jadłam surowego mięsa i myślę, że ciężko byłoby mi się przemóc, żeby je w ogóle spróbować :)
@haruka: czytałam o surowym tuńczyku, że już po 24-godzinnym zamrożeniu może być bezpiecznie użyty do sushi. Źródło niestety nieznane…
@Szczurka: takie właśnie lekko zmrożone mięso świetnie się kroi. Niemniej nóż i tak watro mieć ostry, nie tylko do mięsa :)
genialne, tak samo zresztą jak i tatar
@Dorota robilas cos z takiej odmrozonej surowej ryby? :) A jesli tak to nie byla ona taka hmm “rozciapana”? Bo moje zawsze tak wlasnie wygladaja :( Jest na to jakis sposob?
@haruka: robiłam ze świeżym, zamrożonym przeze mnie na dobę, tuńczykiem kupionym w makro. Ryba była bardzo świeża, nienawodniona, najwyższej jakości. Po rozmrożeniu miała identyczną “konsystencję”. Cena tylko powala – 80zł/kg.
Muszę poszukać, jak to jest z tymi bakteriami i mrożeniem, bo zawsze mam obawy przy surowej wołowinie. Kupuję bardzo dobrą polską wołowinę u zaufanego rzeźnika, ale jednak to surowe mięso…
Do tych gotowych zestawów carpaccio i tatara nie mam przekonania. Producent musi “doprawić” mięso porcją chemii, żeby je utrwalić. Niestety :(
jeśli w mięsie znajdzie się bakteria wytwarzając przetrwalniki, to spokojnie przetrwa zamrożenie.