Plaster wędliny sojowej o smaku wędzonego salami

Wędlina sojowa o smaku wędzonego salami

Plaster wędliny sojowej o smaku wędzonego salami waży 12 g.

  100g na zdjęciu (12 g)
Energia 154 kcal 18 kcal
Białko 16,5 g 2,0 g
Tłuszcz 6,5 g 0,8 g
Węglowodany 7,4 g 0,9 g
Błonnik 1,9 g 0,2 g

Wędlina sojowa o smaku wędzonego salami kalorie w 100g: 154kcal

Zobacz więcej: plaster wędlina sojowa wędzone salami 12g sztuka

Ostatnia aktualizacja: 2016.10.06

Ważenie dodano: 2014.09.21 w kategorii Produkty gotowe

Dzienne zapotrzebowanie

Porcja ze zdjęcia dla 2000 kcal
pokaż dla mojego zapotrzebowania

Skład: woda, białko sojowe 16,6%, olej roślinny, białko pszenne (gluten), skrobia kukurydziana E 1422, aromaty i ekstrakty przypraw, karagen - substancja zagęszczająca, sól, czosnek, przyprawy, błonnik cytrusowy.
Informacje: zawiera wyłącznie surowce roślinne.
Producent: Polsoja

Mamy 28 opinii na temat ważenia - napisz własną

  • o! już wielokrotnie byłam bliska kupienia, ale zawsze coś mnie powstrzymywało. jak smakuje? bardzo wyczuwalna soja? przypomina prawdziwe salami?
  • vege.emma 2014/09/21 21:38
    @nucha92 do kanapki jest idealnym zamiennikiem mięsa, w smaku przypomina wędlinę - ma dużo przypraw, które maskują sojowy 'kartonowy' posmak :)
  • Nieapetycznie wygląda wedlug mnie, ten kolor trochę odstrasza. A jak ze smakiem? Bo moze ten wygląd to tylko pozory, a ta wedlina smakuje jak ambrozja
  • jest pyszna, dużo delikatniejsza od salami, nietłusta, lekko krucha, idealna na kanapkę
  • Smak jak dla mnie jest wspaniały! Jest to moja ulubiona wędlina sojowa zaraz po tej wersji z suszonymi śliwkami :) Jako wegetariance takie wędliny dają fajne urozmaicenie. Zdecydowanie warto wydać te 6 złoty bo ponoć smakują jak prawdziwa wędlina (tak wypowiedzieli się moi domownicy).
  • Hmmm to moze sprobuje, bardzo przetworzone niestety i za czesto nie mozna jesc, ale moglaby byc ciekawym urozmaiceniem
  • AleDlaCzego? 2014/09/21 23:18
    Ja jednak nie rozumiem tego wegeterianizmu.... mi się zawsze wydawało że to chodzi o to żeby niejeść rzeczy mięsnych. Więcj jaki ma sens jedznie czegoś co ma udawać mięso ... Mleko sjowe ryżowe jesczze rzoumiem smakuje inaczej i to jest fajne ale wędlina z grochu udająca mięso tego nie rozumiem. ( Kotlety sojowe też mnie pod tym względem zastanwiają).
    Alebo vege z pobudem pro zwierzęcych. Jak chcemy bronić zwierzeta o eliminujemy, odzwyczajamy od rzeczy z mięsa - bo podbno ich nie potrzeba. No to jak ich nie potrzeba to po cp robić coś co jest nimi ...
    Już pasy inaczej smakujące niż pasztet bym bardzije rozumiała niż to ... .
    No po prostu nie ograniam ...

    Żeby nie było do wegetarianizmu nic nie mam ( poza 1 odosobnionym przypadkiem ) po prostu jakoś takie dua mi się w niego nei wpisują ... .
  • Po przejściu na wegetarianizm miałam okazję spróbować tego salami, ale nigdy nie zaopatrywałam się w nie. Takie wyroby, typu salami czy parówki sojowe, są idealne dla tych, którzy musieli odstawić mięso z konieczności i tęsknią za nim :D
  • Pyszna wedlina sojowa. Warto zapłacić za nia te 6 zł i miec pyszne kanapki z razowym pieczywem. Nawet moja mięsożerna rodzina lubi te wędlinę. Warto i jeszcze raz warto ja kupic. Polecam.
  • A wam Macieju i Izabelo jak smakowała wedlina sojowa? Jakie macie odczucia w stosunku do jej smaku?
  • anitaanita 2014/09/22 08:22
    Witam, gdzie można nabyć wędlinkę :) dostępna jest w sklepach pokroju piotra i pawła czy tylko takich ze zdrową żywnością?
  • @Ale dlaczego? Już Ci odpowiadam, dlaczego jeść coś co "udaje" mięso. Ja nie jem szynki sojowej jako substytutu mięsa, bo brakuje mi kawałka mięsa, równie dobrze mogłabym się bez niej obejść, ale czasem po prostu nie chce mi się wymyślać różnych warzywnych past z braku czasu, bądź lenistwa i sięgam po coś łatwego. Jest to zwykły dodatek do kanapki, po prostu raz ląduje na niej ser, raz wyrób sojowy. Idąc twoim tropem mianem "szynki" nie można by nazwać pewnie 80% wyrobów mięsnych, które znajdziemy w sklepie. Wszak szynka pozyskiwana powinna być z tuszy wieprzowej, tymczasem znajdziemy całą masę takich, które koło świnki to może leżały. Podobnie jest z parówkami, wiele z nich mięsa ma niewiele, a powinny być przecież wyrobem, który składa się w głównej mierze z niego. To, że coś nazywamy kotletem, szynką, parówką wynika moim zdaniem z przybliżenia kupującym jak ten produkt może smakować.Po co wymyślać kreatywne nazwy, skoro można przypominający kotlet wyrób sojowy, nazwać po prostu "kotletem sojowym". Warto zauważyć, że w przypadku mleka nazwa ta została już zarezerwowana tylko dla produktów spełniających kryterium: (tu posłużę się wikipedią) "wydzielina gruczołu mlekowego samic ssaków pojawiająca się w okresie laktacji". Nie znajdziemy już mleka sojowego, lecz napój sojowy. Kto wie, być może wędliny, kiełbaski i kotleciki też niedługo będą miały swoje odrębne nazwy. A jeszcze tak na marginesie, gdyby nie przyprawy większość kotletów mięsnych i wędlin też nie smakowałaby "mięsnie". Czyż chociażby gotowana na parze pierś z kurczaka nie smakuje mdło bez doprawienia? Potrafię z soi wyczarować takie kotleciki, które odpowiednio doprawione oszukują niejedno podniebienie. Czy zatem to mięso świadczy o smaku "mięsnym" czy może jedynie odpowiednie przyprawy, a jak wiadomo one są bardzo wegetariańskie? :)
  • Nie wygląda zbyt apetycznie, całe szczęście, że jem mięso. :)
  • Może nie wygląda, ale smakuje nieźle, nawet na domowej pizzy. ;)
  • Izabela[autor ilewazy.pl] 2014/09/22 19:31
    @Agataskate: Wprawdzie spróbowałam kawałek tej wędliny podczas sesji zdjęciowej, ale przyznam szczerze, że nie pamiętam już jak smakowała ...
    @anitaanita: Piotr i Paweł oraz Tesco posiadają ją w swojej ofercie. Nie wiem jednak, czy będzie dostępna w każdym sklepie.

  • W auchanach jest.
  • Haha, wegetariańskie?
    Z karagenem jako składnikiem? :)
    Karagen = klej rybi.
  • Julietta 2014/09/22 21:09
    Wege@ klei rybi to karuk :) Karagen jest chyba z krasnorostów.
  • @Camparelli - tak, mięso ma swój własny, mięsny smak. Mówi Ci to ktoś, kto do spółki z kotem jadał czasem surową, nieprzyprawioną wołowinę. Może kogoś z kubkami smakowymi w stanie śpiączki byś i oszukała swoim wege-pseudo-mięsem, ale cytując nieśmiertelny w tym kraju tekst: "Nie ze mną te numery, Bruner." Każde mięso nie dość, że ma własny, charakterystyczny smak w zależności od gatunku zwierzęcia z jakiego pochodzi, a także części, z której zostało ukrojone. Do tego dochodzi indywidualna "tekstura" każdego rodzaju, która choć częściowo zmienia w zależności od rodzaju obróbki, a także czy jest ona prawidłowa, ale jednak w każdym z tych wypadków pozostają pewne cechy, których nie da się podrobić i oszukać. Przynajmniej nie u kogoś, kto z nim obcuje od urodzenia i spożywa je w trakcie 4-5 z 5 posiłków dziennie.

    Dla mnie takie produkty nigdy nie zastąpią mięsa. Mogą służyć jako dodatek do niego najwyżej. Np. panierowane kotlety sojowe moczone w rosole z kury świetnie pasują jako alternatywa frytek do hamburgera.
  • zwal jak zwal ale bardzo lubie takie wynalazki :) Ja tez testowalam na pizzy i smakuje rewelacyjnie pod mozzarella
  • ja nie jestem wegetarianką, ale bardzo mi smakują przetwory firmy polsoja :) najlepsze są pasztety węgierski i francuski :) a te wędliny też są dobre z pomidorem / ogórkiem czy keczupem ;D smakują jak tania mielonka hehe :P no ale nie jedzie soją ;) czyli dla mnie plus :)
  • może też dopiszę od siebie, że nie chodzi o przypomnienie smaku mięsa, tęsknotę za nim tylko o różnorodność.
    salami najlepsze z serii.
  • Ja tam nie jestem wege, ale mimo wszystko ta wędlinę "salami" uwielbiam. Bądźmy szczerzy, nie smakuje to jak salami, ani w ogóle mięsna wędlina, ale dlatego to lubię! Różnorodność, ma swój ciekawy smak. Na śniadanie opiekany razowy chlebek ze słonecznikiem + guacamole + ta wędlina i papryka surowa mmhm moje ulubione śniadanie ostatniego miesiąca. Polecam, warto :)
  • deedeemmm 2014/11/11 15:47
    Co do wcześniejszej kwestii - jestem wegetarianką i nigdy nie jem niczego, co by miało zastępować mięso ;) smak mięsa całkiem mnie obrzydza.
    Właśnie z tego wzgledu nie próbowałam też tego produktu- wygląda za... realistycznie :D Zdecydowanie producent za bardzo wysilił się na nadanie temu 'salami' prawdziwego wyglądu. Mnie jako wegetariankę odrzuca, niestety.
  • Vegantrue 2014/12/17 18:29
    co do sensu kotlecików, parówek i tym podobnych sojowych... Sens jest taki, że powstaje szybka wkładka do chleba lub dodatek do obiadu, bogate w białko. Jedyne bezsensowne jest tu nazywanie czegoś salami sojowym itp, zamiast po prostu- plastry sojowe, czy pasztet zamiast pasta. Chociaż w tym drugim przypadku, są też pieczone pasztety w kawałku, więc wtedy nazwanie tego pastą nie byłoby na miejscu; sama piekę zresztą pasztety roślinne, lecz nie z braku mięsnego odpowiednika, lecz ze względu na zamiłowanie do roślinnych specjałów bogatych w składniki odżywcze ;) Takich gotowców jak powyżej też nie kupuję, bo nie dość że drogie to jeszcze ten wygląd, jak ktoś powyżej zauważył- niepotrzebnie imitujący... Ale czasem jak do znajomych jadę i z myślą o mnie kupią- nie grymaszę i przyznaję, że nawet smaczne
  • wegeterrorystka 2015/09/21 12:43
    jak ktoś mięsa nie je bo mu nie smakuje, to i coś takiego go raczej nie skusi.

    ale jeżeli wybieramy weganizm bo uważamy że krzywdzenie i zabijanie dla naszej chwili przyjemności jest nieetyczne, to wcale się w tym automatycznie nie zawiera \'obrzydzenie\' do samego mięsa. komuś może zwyczajnie takich smaków brakować - jakby mi brakowało, to bym żarła takie sojowe przetwory i nikomu nic do tego.

    swoją drogą to zabawne że to osoby które aktywnie działają żeby zminimalizować swój wpływ na krzywdę innych muszą się zwykle tłumaczyć przed tymi którzy tę przemoc popierają i finansują, a nie odwrotnie ^^

    a co do nazw - pasztet to pasztet, nazwa potrawy a nie części ciała. moim zdaniem to bardzo dobrze że nawet z samego języka którego używamy wynika że wyrzucając czyjeś ciała ze swojego menu niczego nie tracimy (bo naprawdę nie musimy tracić, te smaki serio da się \'podrobić\' - mi się już tak zatwardziałych mięsożerców zdarzało zmylić że by wam kopary opadły;p)
  • Danusia 4004 2016/09/08 09:20
    Uwielbiam ta wędlinę :) Super smakuje dodana i pokrojona w paseczki do jajecznicy :D
  • Jestem veganką od niedawna, wlasnie z tego powodu, że dla mnie zwierzeta, to żywe istoty mające prawo do życia i wolności od cierpienia. Jednak do niedawna mieso jadlam i niestety bardzo mi smakowało. Teraz zaczynam zastępować je takimi rzeczami (powoli probując różnych zamienników) i muszę przyznać, że dzieki np pasztetom sojowym czy zmielonej ciecierzycy dodanej do spaghetti wegańskiego nie czuję tej "tęsknoty" za miesem. Jest to dość satysfakcjonujące :) tego u góry też muszę posmakować.

Dodaj komentarz na temat ważenia

Oceń smak i właściwości produktu. Podziel się ciekawym przepisem, napisz jak wykorzystujesz go w kuchni. Jeśli produkt jest dla Ciebie nowością nie krępuj się pytać o sposób przyrządzania czy dostępność.

Możesz dodać komentarz jako niezalogowany lub zaloguj się albo zarejestuj aby w pełni korzystać z ileważy.pl

Zobacz jakie są zalety rejestracji przy komentowaniu

Jakie są zalety rejestracji przy komentowaniu?

  • powiąż komentarze z Twoim kontem użytkownika
  • nie czekaj na moderację komentarzy
  • zarezerwuj swój podpis / pseudonim
  • dla zalogowanych użytkowników nazwa przy komentarzu prowadzi do profilu gdzie możesz promowac swoją stronę / bloga
  • podstawowe konto jest darmowe a rejestracja trwa ok. minutę