Plaster pełnotłustego sera "Morskiego"

Ser Morski pełnotłusty

Plaster pełnotłustego sera "Morskiego" waży 22 g.

  100g na zdjęciu (22 g)
Energia 321 kcal 71 kcal
Białko 24,0 g 5,3 g
Tłuszcz 25,0 g 5,5 g
Węglowodany 0,0 g 0,0 g
Błonnik 0,0 g 0,0 g

Ser Morski pełnotłusty kalorie w 100g: 321kcal

Zobacz więcej: plaster ser żółty morski 22g podpuszczka pełnotłusty

Ostatnia aktualizacja: 2016.04.27

Ważenie dodano: 2014.05.30 w kategorii Nabiał i jaja

Dzienne zapotrzebowanie

Porcja ze zdjęcia dla 2000 kcal
pokaż dla mojego zapotrzebowania

Skład: mleko pasteryzowane, sól spożywcza, stabilizator - chlorek wapnia, kultury bakterii, podpuszczka mikrobiologiczna, substancja konserwująca: azotan potasu, barwnik: annato.
Producent: SM Mlekovita

Mamy 25 opinii na temat ważenia - napisz własną

  • Czemu to takie kaloryczne?! :( Wszystko co dobre to tłuste, kaloryczne i idzie w biodra :(
  • MoReLoWa<3 2014/05/30 23:06
    jak na żółty ser to nie ma aż tak dużo kcal, a taki plasterek wystarczy na dwie kanapki. Bardzo lubię ciemny chleb z serem, szynką i pomidorem, klasyk ;) A niedawno spróbowałam nowego dla mnie połączenia sera żółtego z dżemem i przyznam że mi smakowało ;p
  • Szkoda ze tak pyszny ser jest tak kaloryczny... Mmm. Teraz na diecie to tylko twaróg 0% tłuszczu
  • Juliettaan 2014/05/31 08:54
    Annato -,-
    Agataskate@: nie polecam twarogów 0%, bo witaminy A, D, E, K są rozpuszczalne tylko w tłuszczach. Najlepsze takie ze 2%, od razu inny smak, a kcal wcale nie dużo więcej :)
  • Screalieve 2014/05/31 11:20
    @LidaMikrus
    Racja.
    Ale zawsze można poćwiczyć nad figurą zdrowo się odżywiając, ale pozwalając sobie na wszystko z umiarem.^^
  • czy tylko ja mam wrażenie, że te paczkowane sery są jakieś takie bez smaku? zawsze wole taki kupny na wagę. zazwyczaj kupuję właśnie około 20% tłuszczu i niezmiernie się ciesze że jest taka opcja dostępna. bez sera żyć nie potrafię ;p czy to takiego żółtego czy koziego. zawsze kupuję na zmianę i jestem zdania że od plasterka na kanapce jeszcze nikomu w biodra nie poszło ;p
  • Jeju, ludzie, czytając komentarze na tej stronie, aż się słabo robi.

    Agataskate - Produkty 0% można od razu wywalić do kosza, to nie ma ani smaku, ani wartości odżywczych a zazwyczaj masę dziwnych substancji, żeby czymś to w ogóle smakowało. Nikt o zdrowym podejściu nie zaleca produktów 0% w prawdziwej, zbilansowanej diecie. Jakiejkolwiek, nawet głodowe diety 1000kcal powinny się opierać na wartościowszym jedzeniu...

    Ser żółty jest zdrowy. W diecie niskokalorycznej kilogramami go jeść nie można, wiadomo, ale 2 plasterki do śniadania raz czy dwa w tygodniu będą ok. Lepiej zjeść plasterek takiego pełnotłustego wartościowego, pełnego wapnia sera, niż 10 plasterków seropodobnego wytworu 0%. Zróżnicowanie, słowo klucz - jednego dnia półtłusty twaróg, drugiego owsianka, trzeciego kanapka z serem żółtym, piątego jajecznica. Przecież nikt codziennie nie będzie sera w siebie wpychał...

    Po drugie, nie wiem ile razy trzeba to powtarzać - tłuszcz jest niezbędny do życia, zdrowia i, co ważne dla kobiet, zachowania prawidłowej gospodarki hormonalnej. Ważne jaki to tłuszcz i ile. Nic zdrowego, zjedzonego w umiarze, nie tuczy a prawidłowo zbilansowany posiłek to i węglowodany i białka i tłuszcze.
  • "niedawno spróbowałam nowego dla mnie połączenia sera żółtego z dżemem" - spróbuj też z miodem; kiedyś miałam fazę na takie połączenie... interesujący smak, ale co mi się wtedy przytyłooooo :P
  • @cuckoo - ser z miodem to wybitne połączenie :D moja mama się zajadała, jak była ze mną w ciąży, ;) więc jestem zarażona tym smakiem od zawsze
  • :)
  • Karolajna 2014/05/31 15:47
    Iza:) ale ty nie rozumiesz jednej rzeczy, jesli mieszka się samemu to nie da się mieć takiego jadłospisu jak piszesz. Bo by się produkty popsuły jakby były jedzonce co 3 dni np. Wiem bo starem się jak mogę ale i tak kończy się na tym że mam np tydzień kaszowy - kasza na obiad lub śniadanie lub kolecje każdego dnia - w róznych postaciach. Ale to też nie zawsze się da bo jak zrobię sobie sałatkę z jednej saszetki, piersi z kurczaka/surimi i groszku to nawet jak jem ją na śniadania i kolacje/obiad to i tak je się to dwa dni ... . Tak samo jest z serem. W opakowaniu masz 10 plasterkó to jak dla mnie jest do 10 kanapek - czyli jedzenie na 5 dni minimum - żeby cały dzień nie jeść tylko tego sera. Biały ser który lubię jak otworzę to jem jako prawie jedno danie połowę ( np podwieczorek) i na drugi dzień drugą połowę - bo to nie postoi. Można sobie mówić o rozróżnianiu ale zakupy trzeba tak planować żeby się nie popsuły ... . Wiem wiem - można kupować na plasterki albo po saszetce w markecie ... Tia już to widzę jak po 5 godzinach prowadzenia zajęć 10 godzinach pisania i 3 godzinach załatwiania spraw jeszcze pójdę każdego dnia do sklepu postoję w kolejce, zostanę ofuknięta przy ladzie z serami i wędlinami a potem znowu postoję w kolejce. Wybacz ale ta jedna godzina potrzebna mi jest na sen.
    A co do tego sera to jest b dobry - cóż gołda to nie jest :) ale o niebo lepszy od edmaskiego :)
  • Sery żółte uwielbiam, szczególnie z taką dużą ilością dziur! ;)
    Polecam chleb z ziarnami posmarować masłem orzechowym, a na to plaster sera...poezja! :)
  • MoReLoWa<3 2014/05/31 20:36
    z miodem jeszcze nie jadłam :) z resztą z masłem orzechowym też...;p A lubię poznawać nowe połączenia ;)
  • Karolajna ja mieszkam sama i jakoś umiem codziennie jeść co innego, bez wyrzucania czegokolwiek. Grunt to dobre panowanie i odpowiednie przechowywanie produktów. A zakupy robię raz w tygodniu, bo więcej nie mam na to czasu.
    Np taki twaróg- jednoego dnia zjem omelta z serem, 4 dni później zrobię z niego ser smazony. Makraonu czy innych suchych rzeczy nie muszę gotować od razu paczki.
    A co mogę to mrożę.
  • Karolajna1 2014/06/01 12:36
    A widzisz ja zamrażarki nie posiadam niestety i smarzyć nie mogę prawie niczego - organizm nie przyswaja- a smazenie na teflonie jak wiadomo wychodzi różnie. Niestety ser biały po odstawniu 4 dni - nie wiem mi nie smakuje. Makaronu nie gotuje całego - ale w ramach tego że jestem często cały dzień w pracy robię sałakę + kanapkę. Nawet jak ja zrobię z jednej saszetki to i tak 2 dni mi z tym schodzi. Ogólnie mam problem bo nie jestem stanie fizycznie przejeść tego co mam tak żeby nie ryzykować zepsucia. Dlatego jestem fanem marketowych porcji poniżej 2 zł bo to zazwyczaj jest akurat na 2 3 dni i nie zdąze się znudzić.
  • Karolajna, owszem rozumiem bo też mieszkam sama. Też mam obowiązki, też wracam zmęczona i też brakuje mi snu.

    Mimo wszystko da się jeść tak jak mówię. Pewne produkty się szybko nie psują - płatki różnej maści, jaja, kasze, serki wiejskie, jogurty - w to zaopatruję się w weekendy. Na bieżąco kupuję owoce/produkty krótkoterminowe. To, co mogę, gotuję tylko porcjami. Nie widzę powodu dla którego mam gotować 200g kaszy zamiast ilości, jaką zjem na raz.

    Po drugie, ser żółty kupowany w plasterkach może stać otwarty dłużej niż dwa dni, twaróg zresztą tak samo. Poza tym jak zjesz na śniadanie kanapki z serem żółtym, to drugiego dnia możesz zjeść z tym samym serem omlet na kolację a trzeciego dodać go do obiadu. I to też jest zróżnicowanie.

    Poza tym ser można kupować w osiedlowych sklepikach, mniejsze kolejki, szybciej. Mi tam nigdy godziny z kupieniem trzech plastrów nie schodzi, po prostu resztę dużych zakupów robię w weekend i dbam, żeby zawsze mieć makaron, kasze, płatki, dzięki czemu zaoszczędzam czas w ciągu tygodnia :)
  • Sera smaożnego się nie smaży... --> http://smaker.pl/przepis-domowy-smazony-ser,38187.html
  • Iza ser żółty żaden, nawet naturalny nie jest zdrowy. Może powiedzmy, że jest w miarę ok (taki naturalny a nie to co można dostać w marketach i sklepach obecnie) ale zdrowe to są warzywa a nie sery żółte.

    A co do jedzenia to byłam studentem i nie miałam problemu z kupowaniem jedzenia (zdrowo się odżywiałam i też jedzenia nie mroziłam) a praktycznie niczego nie wyrzucałam. Teraz mieszkam z chłopakiem i jak patrzę co on robi to czasem mi słabo. Nie szanuje jedzenia i nie je tego, co jest tylko kupuje to, na co akurat ma ochotę a jak coś już jest nieświeże, to wyrzuca. Mimo, iż mieszkamy we dwójkę to jemy totalnie co innego więc nie ma co tu dyskutować. Także uważam, że jak najbardziej można normalnie zdrowo jeść bez wyrzucania. Jak mam ser to go wykorzystam - żółty nie nadaje się wyłącznie do kanapek przecież. Ser biały z kolei można dać albo na kanapkę albo do naleśników albo zrobić sobie ze szczypiorkiem itp. Jedyne co jestem w stanie zrozumieć, że się psuje, to chleb dlatego zawsze można kupować bułki. Sorry ale ja problemu nie widzę i nie wiem jak można cały tydzień jeść kaszę. Jedna saszetka starcza Ci na 5 dni? Jak tak, nikt Ci nie każe gotować całej, przecież możesz rozerwać woreczek (ja tak robiłam z ryżem bo najadałam się połową saszetki a nie całą 100g). Niezbyt rozumiem skąd te dywagacje w ogóle i wybaczcie, że się wtrąciłam w dyskusję :)
  • "przecież możesz rozerwać woreczek " - to lepiej robić zawsze, bo gotowanie tych worków ponoć nie służy zdrowiu
  • Karolajna2 2014/06/02 03:21
    Nigdzie nie powiedziałam że jem jedną saszetkę tydzień ... . Ale serio nie wiem jak wy jecie ale ja nie smarzę więc np naleśniki odpadają. Mogę jeść tylko gotowane, a od kilku miesięcy nie mogę jeść owoców i czerwonych warzyw. Jedno z czym spokojnie nadążam to chleb .... . A co do obiadów. Ja mam pytanie, jak mam zarobić jeden obiad z np główki młodej kapusty .... moim zdaniem się nie da.... . A serek kanapkowy serio wystarczy mi na tydzień bo smaruję go trochę do smaku, lubię smak chleba więc dodatki na kanapce to rzeczywiście dodatki. Owsiankę robię z 3 łyrzeczek otrębów i jedej museli ... czyli opakowanie starczy mi na ponad miesiąć. Czekoladę jem po kostce/2 dzienie - znowu zjedzenie trwa tydzień ... . Kalarepę jem 2 dni jako sałatkę do obiadu lub podwieczorek.
    Nie rozumiem tej nagonki. Serio co bym nie robiła nie jestem w stanie nadążyć a w tygodiu moje zakupy na jedzenie oscylują w okolicy 45-50 zł.
  • Olciu, dzięki za odpowiedź. Dyskusja, mimo, że bezpośrednio sera nie dotyczy, jest merytoryczna i nie skupia się na dywagacji pt. "czy jedna kaloria mniej sprawi, ze schudnę 5g?" tylko tyczy się tego, co ludziom może się przydać. :)

    Dlaczego uważasz, że ser żółty w ograniczonych ilościach nie jest zdrowy? Oczywiście ten naturalny a nie seropodobny.

    Uwzględniam w swojej diecie raz na jakiś czas niewielką ilość ze względu na wysoką zawartość wapnia, białka, cynku, witaminy B12. Zwłaszcza, że ten wapń jest dobrze przyswajalny. Z tego co przeczytałam, ser żółty posiada również witaminę D, magnez, tryptofan i fenyloalaninę. Ma dużo cholesterolu i tłuszczu, to fakt, ale myślę, że w ogólnym rozrachunku plasterek zjedzony do śniadania nie wpłynie na moje zdrowie ujemnie.

    Pani Izabelo, co Pani na to? Warto uwzględnić ser żółty w ograniczonych ilościach w codzinnej diecie (ogólnie pojętej jako zbilansowane, zdrowe odżywianie)?
  • Nie bójcie się tego cholesterolu tak, on powoli urasta do najwiekszej ściemy koncernów farmaceutycznych na świecie. ;) A tłuszcz jest człowiekowi niezbędny m.in. do produkcji hormonów.

    Co do sera i produktów mlecznych, wykazano działania sprzyjające powstawaniu cukrzycy typu 2 w społecznościach o duzym spożyciu mleka krowiego (typ europejski). Do tego dochodzą kwestie hormonów w mleku.

    Generalnie w niewielkich ilościach jak najbardziej dla każdego kto dobrze toleruje laktozę. Jako różnicowanie naszej diety jak najbardziej.

    A co do produktow 0% i generalnie mleka uzywa się go do tuczenia świń. ;)
  • @TatiQ - możesz podać źródło informacji na temat produktów 0% i mleka?
  • Niestety nie mozna tutaj wysyłac prywatnych wiadomości i mam nadzieję, ze pani Izabela i pan Maciej wybacza mi tą drobną dygresję.

    http://www.thehealthyhomeeconomist.com/new-study-lowfat-and-skim-milk-drinking-kids-are-fattest/ - mleko odtłuszczone na ludziach

    http://www.google.pl/url?sa=t&;rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=4&cad=rja&uact=8&ved=0CEUQFjAD&url=http%3A%2F%2Fwww.wodr.poznan.pl%2Findex.php%3Foption%3Dcom_phocadownload%26view%3Dcategory%26download%3D85%3Aywienie-wi-w-gosp-ekologicznym%26id%3D1%3Amenuo-nas&;ei=hIiMU-6HJsep7Ab9gYGIBw&usg=AFQjCNHChTv3NjteZYAWbnvHNdRAjFBzqA&sig2=o19cISpccE-mEr7rssqBnw&bvm=bv.67720277,d.ZGU - mleko w żywieniu świń. Taki artykuł jest w internecie, swoją wiedze czerpałem natomiast z książki dla studentów agrotechniki (o tytuł musiałbym zapytać koleżankę).



  • To jest przykład sera który należy omijać szerokim łukiem ! Z jakiego powodu ? , tym powodem jest azotan potasu ! . Nie ma nic gorszego niż spaskudzenie sera tą substancją . Aktualnie jestem w trakcie jedzenia sera Ementalera z niepasteryzowanego mleka , poezja w gębie ! .

Dodaj komentarz na temat ważenia

Oceń smak i właściwości produktu. Podziel się ciekawym przepisem, napisz jak wykorzystujesz go w kuchni. Jeśli produkt jest dla Ciebie nowością nie krępuj się pytać o sposób przyrządzania czy dostępność.

Możesz dodać komentarz jako niezalogowany lub zaloguj się albo zarejestuj aby w pełni korzystać z ileważy.pl

Zobacz jakie są zalety rejestracji przy komentowaniu

Jakie są zalety rejestracji przy komentowaniu?

  • powiąż komentarze z Twoim kontem użytkownika
  • nie czekaj na moderację komentarzy
  • zarezerwuj swój podpis / pseudonim
  • dla zalogowanych użytkowników nazwa przy komentarzu prowadzi do profilu gdzie możesz promowac swoją stronę / bloga
  • podstawowe konto jest darmowe a rejestracja trwa ok. minutę