Plaster sera Gouda pełnotłustego waży 25g.
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 plastrze
| w 100g | w 1 plastrze (25g) | |
|---|---|---|
| Energia | 356kcal | 89kcal |
| Białko | 24.9g | 6.2g |
| Tłuszcz | 27.4g | 6.9g |
| Węglowodany | 2.2g | 0.6g |
| Błonnik | 0g | 0g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







Mam pytanie, czy wszystkie sery Gouda są pełnotłuste, czy akurat ten jest taki?
Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.
W sklepach dostępny jest ser gouda tłusty oraz pełnotłusty. Informacja znajduje się na opakowaniu jednostkowym lub na bloku.
a czy są chude sery żółte,bo nie spotkałam się jeszcze z takowymi :D
Oczywiście, że są – i to zwykle dobrze oznaczone jako LIGHT.
Najpopularniejsze są 12 i 13%, ale dla mnie są za mało tłuste, a z kolei nie przekonałam się jeszcze do pełnotłustego. Znalazłam więc alternatywę i po większych poszukiwaniach zdobyłam 17% :).
mała poprawka: doszłam do wniosku, że wszelkie sery odchudzone mi nie smakują i przeszłam na zwykły pełnotłusty ser gouda – jak ten widoczny na zdjęciu.
Kupuję je w plastrach pakowanych po 500g. Jeden plaster ma 56 kcal i 4,5g tłuszczu. Polecam :) smakuje lepiej, niż light’owa guma. ;)
Czemu to wszystko ma tyle tluszczy i kalorii???? A ja tak kocham nabial!!!!! RATUNKU!!!!!!!!!!!!!!1
karolcia chudy twarog ma w 100g tylko 100kcal ktore pochodza tylko iwyłącznie z białka (wegle i tłuszcze minimalne) a od białka sie nie tyje tylko chudnie
Tak chudy twarog jest u mnie na porzadku dziennym ale zolty ser tez lubie ;/
@Karolcia tez zajadam się chudym twarogiem, żółty ser tylko czasem kupuje, a i to zawsze w wersji light :)
witam, proszę o wasze opinię oraz wypowiedz panią Izabelę. Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad tym czy ser żółty roztopiony (w mikrofali lub opiekaczu) ma takie same wartości odżywcze jak plaser sera nie roztopionego? Bardzo to dla mnie ważne, błagam o odpowiedź w internecie zdania są podzielone i bez żadnych wiarygodnych dowodów. pozdrawiam
To ja może powiem tak – jesli wsadzisz plaster sera do mikrofali na talerzyku to potem po zabraniu sera zostanie na talerzyku tłuszcz – zatem napewno sie jakoś wartości odżywcze musza zmienić ;)
I właśnie o to się rozchodzi:) pytanie tylko jak się zmienia i bardzo mnie ta sprawa nurtuje… wg niektórych mikrofala “zabija” witaminy itd, inni twierdzą że tłuszcz z roztopionego sera żółtego łatwiej odkłada się na boczkach, no i jeszcze kwestia tłuszczu z sera który pozostaje na talerzyku po podgrzaniu w mikrofali lub wsiąknie w chlebek… różnica jakaś jest na pewno, jestem ciekawa jakiego rzędu, jak myślicie 10-50 kcal 50-100? strzelam bo nie mam pojęcia o sprawie:)
śledzę ten wątek – sprawę rozchodzącą się o roztapiany ser żółty i wciąż nie mogę się doczekać konkretnej odpowiedzi od osoby, która orientuje się w tej sprawie :)
polecam zrobić eksperyment. plasterek sera zważyć, dać na talerzyku do mikrofalówki i po wytopieniu tłuszczu też zważyć. różnica w wadze to będzie wytopiony tłuszcz. O witaminkach nie wiem.
Jedyne, co ja mogę dorzucić do waszego ‘dochodzenia’ to informacja, że tłuszcz z podgrzanego sera jest bardziej szkodliwy niż ze zwyczajnego plasterka – ciepło (roztopienie go) powoduje zmianę izomeru cis w trans (czy na odwrót – nigdy nie wiem ;)), która jest niekorzystna dla zdrowia. Co do kaloryczności – nie mam pojęcia. Witaminy jakoś radykalnie się pewnie nie zmieniają, bo to krótka obróbka. Tak przynajmniej sądzę. :))
@desgrasar: według danych literaturowych, w powyższym produkcie zachodzić będzie wiele reakcji chemicznych. Z jednej strony przyczynią się one do zintensyfikowania barwy, smaku, zapachu i struktury poddanego obróbce produktu, jednak z punktu widzenia żywieniowego nastąpi szereg niekorzystnych przemian.
Między innymi może nastąpić pogorszenie strawności i stopnia przyswajalności zmienionych chemicznie kwasów tłuszczowych lub aminokwasów, powstawanie pod wpływem reakcji wielu różnych substancji może przyczynić się do obniżenia wartości odżywczej produktu, mogą powstawać wolne rodniki.
Mademoiselle, gorzej gdy plasterek leży na chlebku do którego ten wytopiony tłuszcz trans (o których pisze Martin) wsiąka:(
Martin, dzięki właśnie takich argumentów szukam:) czy możesz zdradzić skąd masz tą informację? wychodzi na to że, plaster sera po podgrzaniu zamienia się z pełnowartościowego produktu w fast food:(
Izabelo bardzo dziękuje za odpowiedź. Jeżeli chodzi o strawność to coś w tym musi być:) (tak samo jeżeli chodzi o ser na pizzy lub spaghetti). Zgadzam się że dochodzi do obniżenia wartości odżywczej, jednak czy mówimy tu również o kaloryczności? :) czy te tłuszcze trans o których pisze Martin… czy to może być prawda? coś mi się wydaje że to może się okazać temat rzeka… :) czy możemy podsumować temat stwierdzeniem: unikać podgrzanego sera żółtego ale do końca nie wiadomo dlaczego:(
@desgrasar says: “czy możemy podsumować temat stwierdzeniem: unikać podgrzanego sera żółtego ale do końca nie wiadomo dlaczego:(” – dla mnie wystarczającym argumentem do nie spożywania podgrzanego sera będzie moja wcześniejsza wypowiedź. Być może do mnie bardziej trafiają te informacje, bo każde zdanie potrafiłabym rozszerzyć na kilkadziesiąt kolejnych i nie potrzebuję już poszukiwań potwierdzeń ;)
“Zgadzam się że dochodzi do obniżenia wartości odżywczej, jednak czy mówimy tu również o kaloryczności? :)” Przydałby się tutaj kalorymetr ;) Osobiście nie badałam i nie czytałam o zmienności wartości energetycznej sera względem obróbki typu pieczenie.
“czy te tłuszcze trans o których pisze Martin… czy to może być prawda?”
Generalnie kwasy tłuszczowe pochodzenia zwierzęcego zawierają niewielkie ilości izomerów trans w stanie naturalnym. W przeważającej większości jednak to CIS występują “w naturze”. Kwasy tłuszczowe stają się dopiero niebezpieczne, gdy zachodzi zamiana CIS w TRANS. Najsłynniejszym przykładem będą margaryny, które powstały przez utwardzanie olejów roślinnych (proces uwodornienia) lub odwadnianie (proces deodoryzacji) olejów rybich, a także podgrzewanie kwasów tłuszczowych o konfiguracji CIS.
Głównym źródłem szkodliwych TRANS będą produkty cukiernicze (pieczywo, wyroby ciastkarskie, czekoladowe), margaryny twarde, tłuszcze do smarowania, tłuszcze smażalnicze, fast foods. Warto czytać informacje na opakowaniach, bo niektórzy producenci wykorzystują już nowoczesne technologie, bądź dodają taki rodzaj surowców, które nie będą nam przysparzać TRANS.
Według powyższych informacji ser w tym przypadku nie byłby źródłem nabytych TRANS.
Mi w innej postaci niż po podpieczeniu lub podgrzaniu i rozpuszczeniu (np do polania brokula) ser żółty nie smakuje :(
jaki więc wniosek? można/ nie można?
Według mnie nie warto.
haruka już po nas:)
Informacje, do których się dokopałam w necie:
“Witam, czy to prawda, że roztopiony żółty ser (np. w tostach) jest niezdrowy? Dlaczego? Z góry dziękuję za odpowiedź.
Witam. Ser żółty zawiera ok. 40% tłuszczu. Tłuszcz poddany wysokiej temperaturze, w warunkach dostępu tlenu i w połączeniu z białkami (które również znajdują się w serze) może tworzyć kompleksy obniżające wartość biologiczną białka i jego strawność oraz przyswajalność. Wysoka temperatura powoduje również utlenianie witamin tłuszczorozpuszczalnych i straty innych witamin. Z tego powodu takie potrawy nie są zalecane.” [źródło: http://sante.pl/m54/zdrowe_zycie/specjalista_radzi?page=75
‘Lista najbardziej szkodliwych pokarmów: roztopiony ser (pizza, zapiekanki, grzanki) – do strawienia roztopionego sera potrzebna jest ogromna ilość energii, czasami taki produkt zalega w żołądku kilka dni, no i nie ma prawie żadnych wartości odżywczych’ [ źródło: http://www.era-zdrowia.pl/strefa-toksyczna/szkodliwa-zywnosc/lista-najbardziej-szkodliwych-dla-nas-pokarmow.html
Niech każdy sam oceni jakość cytowanych źródeł :) Tylko tak mogę pomóc i podeprzeć swój wcześniejszy komentarz :))
To drugie źródło jest niepoważne. Sól odkładająca się w wątrobie? BZDURA. Sól jest usuwana przez nerki, a nie przez wątrobę! Skoro tamten autor nie wie tak podstawowych rzeczy, to i w informacje dot. sera bym mu nie wierzyła, bo pisze co mu ślina na język przyniesie.