Parówki sojowe

Parówka sojowa waży 50 g.

  100g na zdjęciu (50 g)
Energia 178 kcal 89 kcal
Białko 14,1 g 7,1 g
Tłuszcz 10,7 g 5,4 g
Węglowodany 7,7 g 3,9 g
Błonnik 0,6 g 0,3 g

Parówki sojowe kalorie w 100g: 178kcal

Zobacz więcej: 50g sztuka sojowa parówka

Ostatnia aktualizacja: 2015.07.01

Ważenie dodano: 2011.03.27 w kategorii Produkty gotowe

Dzienne zapotrzebowanie

Porcja ze zdjęcia dla 2000 kcal
pokaż dla mojego zapotrzebowania

Skład: woda, białko sojowe (11 %), olej roślinny, białko pszenne - gluten, skrobia kukurydziana E 1422, aromaty i ekstrakty przypraw, przyprawy naturalne, sól, karagen - substancja zagęszczająca, błonnik cytrusowy.
Producent: Polsoja

Mamy 27 opinii na temat ważenia - napisz własną

  • niech mi ktoś wytłumaczy gdzie albo na jakim dziale mogę znaleźć parówki sojowe bo szukam i szukam, szukam bezowocnie :(
  • takie parówki są na dziale miesnym, przy parowkach drobiowych itd.. Ja je widziałam realu, tesco, carrefourze :)
  • Często można je znaleźć w dziale ze zdrową żywnością, ale w słoikach. A wie ktoś jak to smakuje?
  • Moim zdaniem parówki sojowe sprzedawane w słoikach bądź puszkach są niesmaczne - mają dziwną konsystencję. Jedyne, które lubię są pakowane próżniowo w folię, występują w różnych smakach. Mi najbardziej odpowiada chilli ;))
  • uwielbiam :) najbardziej mi smakuja wedzone
  • supersylwiax 2011/03/28 18:40
    są całkiem dobre, u mnie smakowały nawet osobom jedzącym mięso.. ;)
  • ja wszędzie widuje, w sklepach ze zdrowa żywnością,w delikatesach, w marketach ;]
  • co do produktów sojowych poelcam goląbki ;]
  • Maciej[autor ilewazy.pl] 2011/03/28 21:51
    @Monte: To były pierwsze parówki sojowe, które jadłem i faktycznie dość mocno przypominały takie zwykłe, gdybym nie wiedział wcześniej co jem, nie zgadł bym, że są "trochę" inne.
  • moim zdanie te z Polsoi są najlepszymi parówkami.
    te ze słoika czy puszki łamią się i można je rozciapać na pasztet;/
    z te swobodnie można smażyć albo grillować i nic się nie rozpada :)
    z dostępnością różnie to bywa.
    ja zawsze kupuje w sklepie ekologicznym- wole wspierać małego sklepikarza dając 1 lub 2zl więcej niż kupić taniej w nie-polskim markecie :)
    cenowo wiadomo. dosyć drogie patrząc na 'oryginalne' mięsne odpowiedniki

    polecam wszystkim parówkożercom :)
  • ja wole kupowac wmarketech, niekoniecznie dlatego, ze jest taniej, tylko dlatego, ze jest duzy wybor... no i mozna wszystkie opakowania na spokojnie posprawdzac, przeczytac, co tam jest. Takich osiedlowych sklepikow raczej unikam, najwyzej wode tam kupi, a i to predzej wybiore sie do zabki :P
    a co do parowek sojowych to jakos mi nie podchodza, ale zwyklych tez nie lubie, wiec to pewnie dlatego, bo smak obu "wersji" rzeczywiscie jest bardzo podobny. Smakuje mi za to wedlina sojowa :]
  • W parówkach najśmieszniejszy jest ich skład parówka sojowa 11% Białka sojowego, parówka drobiowa 20% mięsa drobiowego mechanicznie oddzielanego :) Mistrzostwo w dziedzinie wędliniarskiej :)
  • zjadłam dziś, smakuje jak parówka normalna tylko lepiej :) pyszne
  • Martin- ja tez lubię chilli :D
    ostatnio jadłam hot doga z taką parówką
  • Najlepsze "sojówki" są właśnie te z folii, ze słoików nie są już takie dobre. Uwielbiam je z ketchupem lub musztardą. Pyszne i bezkrwawe jedzonko:D
  • Również polecam te parówki! Zawsze to jakaś odmiana. A te chili naprawdę smaczne :)
  • Polecam hot doga na ciepło lub zimno z parówką sojową wędzoną. Pyszota :D
  • To prawda ze karagen jest rakotówrczy ?
  • Ja natomiast polecam zamiast parówek sojowych tofu, w którego skład wchodzi jedynie woda i soja. Tofu również można smażyć i grilować. Wędzone smakuje wg mnie najlepiej.
  • Normalnych parówek nie jem odkąd się dowiedziałam, z czego są robione; sojowe są ok, ale zdecydowanie za drogie. Wczoraj widziałam w sklepie coś co wyglądało identycznie, też z firmy Polsoja, ale nazywało się "kiełbaska classic". Pytanie do obeznanych w temacie: to się czymś różni? Bo były jakieś 40% tańsze od parówek, a jeśli smakują podobnie, to zacznie się u mnie sezon na domowe hot dogi ;)
  • @Tvk_91 smakują bardzo podobnie. Jedyna różnica moim zdaniem polega na tym, że kiełbaski są ciut ostrzejsze, jakby dodano do nich więcej pieprzu. Ale to jest wyczuwalne tylko jak jesz je zupełnie same, bo jak dodasz choćby odrobinę musztardy czy keczupu to już tego w ogóle nie czuć. W hot-dogu nie będzie żadnej różnicy. Również często je kupuję, chociaż u mnie różnica pomiędzy nimi, a parówkami to maksymalnie 1 zł. Także wcinaj na zdrowie, smacznego:)
  • Same niezdrowe składniki :
    soja - fitoestrogeny
    gluten - grożna lektyna
    karagen - rakotwórczy
    i skrobia z kukurydzy , możliwe że GMO
    Dziękuje pozostanę przy parówkach wieprzowych .
  • @Ijon
    W wieprzowych też jest kupę syfu ;) MOM, skóry, tłuszcz, białko sojowe, stabilizatory, konserwanty, zagęszczacze itp. Z mięsem to ma niewiele wspólnego ;) Ja wolę parówki sojowe bo mnie nie brzydzą; ale i tak traktuję to jako ciekawostkę kulinarną raz na jakiś czas, nie wyobrażam sobie jedzenia tego typu produktów na co dzień. Mój "sezon na hot dogi" to jest 2, góra 3 opakowania parówek, i mi się znudzi ;)
  • @ljon jak się zje 2 w miesiacu na pewno nikomu to nie zaszkodzi.
    @Tvk_91 kwestia ceny przede wszystkim nie należy porównywać bezwzględnie parówek za 6zł/kg z tymi za 18-20 zł/kg. Inna sprawa, że w biedronce pojawiły się parówki od Henryka Kani, praktycznie pozbawione dodatków.

    Ja z parówkami też tam takie okresowe raz na kilka miesięcy kupie opakowanie lub dwa :P
  • Można kupić dobre parówki wieprzowe np Piratki w Lidlu . Takie chętnie jadam. Nie lubię nowomodnych wynalazków wegetariańskich czy wegańskich pod tytułem np " golonka glonowa " :-) .
  • @ljon fajnie, że potrafisz wymienić wszystkie niezdrowe składniki w tych parówkach. Ciekawa jestem, czy jesteś równie dobrze obeznany w kwestii parówek mięsnych. Poczytaj choćby o hormonach stresu, które spożywasz. Uprzedzam, że nie namawiam nikogo do wegetarianizmu. Śmieszy mnie po prostu taka hipokryzja. Podobnie jest z jajkami. Ludzie się martwią, czy kury nie były przypadkiem karmione paszą z GMO, ale to, że siedzą stłoczonew klatkach jedna na drugiej i nie mają nawet jak się ruszyć, to już jest nieistotne. I nie mam tutaj nam myśli kwestii empatii, tylko tego, że tak zestresowane kury znoszą potem gorsze jakościowo jaja. I to jest prawda. Ale ludzie mają dziwną tendencję do omijania kwestii, które są dla nich po prostu niewygodne. A więc skupiaj się dalej na tych strasznych składnikach produktów sojowych i tej przerażającej wizji GMO, a kwestie spożywania hormonów stresu po prostu omijaj. I życie staje się łatwiejsze.
  • Bardzo rzadko jadam parówki . Wolę wysokiej klasy kiełbasy i wędliny . Tudzież sery i jajka od szczęśliwych kur . Co do hormonów stresu a i także przecież kwasu moczowego nasze organizmy są przystosowane do ich usuwania . Pod jednym warunkiem że nie ma ich za dużo . Polska szlachta obżerała się mięsem i chorowała na tzw podagrę czyli odkładanie się kryształów kw. mocz . w stawach .

Dodaj komentarz na temat ważenia

Oceń smak i właściwości produktu. Podziel się ciekawym przepisem, napisz jak wykorzystujesz go w kuchni. Jeśli produkt jest dla Ciebie nowością nie krępuj się pytać o sposób przyrządzania czy dostępność.

Możesz dodać komentarz jako niezalogowany lub zaloguj się albo zarejestuj aby w pełni korzystać z ileważy.pl

Zobacz jakie są zalety rejestracji przy komentowaniu

Jakie są zalety rejestracji przy komentowaniu?

  • powiąż komentarze z Twoim kontem użytkownika
  • nie czekaj na moderację komentarzy
  • zarezerwuj swój podpis / pseudonim
  • dla zalogowanych użytkowników nazwa przy komentarzu prowadzi do profilu gdzie możesz promowac swoją stronę / bloga
  • podstawowe konto jest darmowe a rejestracja trwa ok. minutę