Łyżeczka oleju kokosowego tłoczonego na zimno

Olej kokosowy tłoczony na zimno

Łyżeczka oleju kokosowego tłoczonego na zimno waży 10 g.

  100g na zdjęciu (10 g)
Energia 900 kcal 90 kcal
Białko 0,0 g 0,0 g
Tłuszcz 100,0 g 10,0 g
Węglowodany 0,0 g 0,0 g
Błonnik 0,0 g 0,0 g

Olej kokosowy tłoczony na zimno kalorie w 100g: 900kcal

Zobacz więcej: łyżeczka olej kokosowy virgin 10g

Ostatnia aktualizacja: 2018.11.06

Ważenie dodano: 2016.07.30 w kategorii Tłuszcze

Dzienne zapotrzebowanie

Porcja ze zdjęcia dla 3051kcal


Skład: 100% olej kokosowy, pozyskiwany z orzechów kokosowych.
Producent: Coco Farm sp. z o.o.

Mamy 42 opinie na temat ważenia - napisz własną

  • A ile będzie miał olej kokosowy w łyżeczce, ale płynny?
  • Izabela[autor ilewazy.pl] 2016/07/31 11:19
    @Rusia: Mamy zważony olej kokosowy w postaci płynnej (rafinowany, ale nie ma to w tym przypadku znaczenia; ukaże się za jakiś czas). Łyżeczka oleju kokosowego waży wówczas 3 g.
  • Okej, dziękuje :)
  • Nuśka20 2017/06/10 12:13
    Dzień dobry, chciałabym się dowiedzieć jak państwo z punktu widzenia osób wykształconych, dietetyków oceniają produkt. Od pewnego czasu bardzo widoczny jest trend na stosowanie tego oleju, jako dodatku do różnych potraw lub po prostu do smażenia. Olej ten zawiera w składzie kwasy nasycone, które przez wiele organizacji prozdrowotnych są odradzane w codziennej diecie. Stąd też pytanie: czy produkt zawiera jakieś inne składniki (jeśli tak to jakie), które wpływają zbawczo na organizm ludzki i są podstawą do uznania oleju kokosowego za "superfood" ? Pozdrawiam.
  • Dietetykiem nie jestem, kiedyś sporo czytałam, są prace mówiące o redukcji otyłości brzusznej, ale na ile wiarygodne trudno mi powiedzieć.

    Oleju kokosowego (rafinowanego) używam praktycznie do wszystkiego, z prostego powodu: jest bezwonny (tłoczony na zimno nieakceptowalnie pachnie kokosem), nadaje się właściwie do wszystkiego, łącznie ze smarowaniem pieczywa, w temperaturze pokojowej ma formę stałą. A ja używam bardzo mało tłuszczu, skończyłoby się na wyrzucaniu. W domu mam jeszcze najmniejszą z możliwych buteleczkę oliwy i może mi się nie przeterminuje. A 250 ml. oleju kokosowego starcza na kilka miesięcy.
  • arabella 2017/06/10 23:19
    @Nuśka20, o oleju kokosowym często słyszy się, że pomaga przy redukcji, bo zawiera średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe, które nie gromadzą się jako tkanka tłuszczowa, za to organizm łatwo wykorzystuje je jako źródło energii. Jednak w rzeczywistości w oleju kokosowym ich zawartość to kilkanaście procent (w odróżnieniu do oleju MCT, który zawiera ich ponad 90%; trzeba go zużyć w czasie 1-2 miesięcy, bo bardzo szybko jełczeje). Co nie zmienia faktu, że olej kokosowy jest zdrowy i wyśmienicie nadaje się do smażenia - to mit, że nasycone kwasy tłuszczowe są bardzo szkodliwe. O wiele bardziej do miażdżycy przyczynia się nadmiar cukru i kwasów omega 6, polecam wgłębić się w temat.
    Pozdrawiam. :)
  • arabella 2017/06/10 23:24
    Przepraszam, małe sprostowanie - olej kokosowy składa się w około 50% z kwasu laurynowego zaliczanego do średniołańcuchowych kwasów tłuszczowych, jednak w praktyce organizm metabolizuje go jak długołańcuchowe i czerpie z niego mało korzyści.
  • Arabella
    Kwas laurynowy jest silnie bakteriobójczy i wirusobójczy stąd znakomicie nadaje się do smarowania ciala np stóp , pach , pachwin , dezodoranty stają się zbędne . Żadnych zapaszków ! . Do tego wspomaga leczenie przeziębień katarów , grypy . Dlatego też nie jełczeje , nie wiem jakiego ty używalaś lecz u mnie latem stoi w kuchni pod stolem , zmieniając konsystencję na płynną i żadnego jelczenia nie stwierdziłem . Używam też masy kokosowej która zawiera wiórki , która już u mnie stoi osiem miesięcy na stole w kuchni i też nie jełczeje :-) .
  • Barbara[autor ilewazy.pl] 2017/06/12 08:22
    Olej kokosowy rafinowany jest bardzo dobrym produktem do smażenia ze względu na wysoką temperaturę dymienia (odpowiadają za to kwasy tłuszczowe nasycone).Uważam jednak, że na zimno, dla urozmaicenia i zwiększenia spożycia kwasów tłuszczowych nienasyconych warto różnicować i spożywać także inne oleje roślinne nierafinowane (lniany, sojowy, oliwa z oliwek itd.). Trzeba tylko pamiętać, by przechowywać je w ciemnym i chłodnym miejscu.
  • Do tego trzeba w ogóle spożywać tłuszcze. Bo jeśli moje zużycie czystych tłuszczów (tzn. oleju kokosowego) wynosi (jak już jest go sporo, bo coś smażę) mniej-więcej jedną łyżeczkę (6 g), to naprawdę nie mam czego zastępować.
  • W czerwcu więcej nie było, dalej nie sprawdzałam. Dziś jest 12, na oko w 5-6 dniach nie było go wcale.
  • Do smażenia używamy głównie oleju kokosowego i ghee , czasami smalcu jeżeli wymaga tego przepis . Smażymy na nich wszelakie ryby , męsiwa i oczywiście też warzywa . Jeżeli cukinia do obiadu to koniecznie smażona na ghee :-) . Gotowane warzywa , owszem z rosołu nasycone kurzym tłuszczem . Tłuszcz jest nośnikiem smaku a my jesteśmy smakoszami obżartuchami :-) . Do smarowania ciała tylko nierafinowany na zimno tłoczony olej kokosowy , ten pachnący kokosem , uwielbiam ten zapach ! .
  • Olej kokosowy to jest rewelacja, moje odkrycie sezonu ;)
    Nierafinowany używam w celach kosmetycznych jako krem do smarowania; rafinowany kilka dni temu mi się skończył, i muszę przyznać, ze to był najlepszy tłuszcz do smażenia, z jakiego miałam okazję korzystać. Duży słoik wystarczył na ponad pół roku, smażyłam na nim wszystko: warzywa, rybę, tofu, makaron, grzanki, ziarna itp. i właściwie nigdy nic się nie przypaliło. Smak neutralny, ilościowo bardzo wydajny. Muszę się wybrać po niego do sklepu ;)
  • arabella 2017/06/13 17:36
    Z tym jełczeniem chodziło mi o olej MCT. Olej kokosowy można faktycznie przechowywać dłużej. :) Dzięki za informację o tym kwasie laurynowym, nie wiedziałam tego, fajnie jest dowiedzieć się nowych rzeczy. Ja nierafinowanego oleju kokosowego używałam do robienia peelingu kawowego do ciała, ambrozja pod względem zapachu i efektu. Przy okazji, przepraszam za dygresję, Ljon - nurtuje mnie pytanie, czy jesteś na diecie paleo? Wielokrotnie na tej stronie przewijają się Twoje komentarze, które na to wskazują. ;)
  • arabella
    Nie jestem paleo , nie uznaję tzw diet . W żywieniu stawiam na różnorodność a podstawą są u mnie mięso i warzywa do tego trochę nabiału i owoców , uwielbiam surowe ananasy :-) . Unikam spożywania łatwo przyswajalnych węglowodanów , od 17-tego roku życia nie słodzę herbaty :-) . Można powiedzieć że jestem niskowęglowodanowy , jeżeli już to chleb żytni razowy i deski tj. Wasa . Od czasu do czasu pączek się zdarzy ;-) .
  • Bardzo też polecam tłuszcz którego ważenia tutaj nie ma , jest nim olej palmowy 100% nierafinowany o pięknej ciemno pomarańczowej barwie . Jajecznica usmażona na nim nabiera cudownej intensywnej żółtej barwy , posypana szczypiorkiem bardzo cieszy oczy :-) . Można go kupić w dziale ekologicznym Netto .
  • Barbara[autor ilewazy.pl] 2017/06/19 08:33
    Świeże informacje, pozostając w temacie oleju kokosowego. Najnowsze stanowisko American Heart Association odradza stosowanie oleju kokosowego ze względu na wpływ na podwyższanie poziomu LDL (tzw. potocznie zły cholesterol) i brak innych pozytywów dla zdrowia.
    Pełna treść artykułu dostępna jest tutaj:
    http://circ.ahajournals.org/content/early/2017/06/15/CIR.0000000000000510
  • Ha ha ha , od dawna nie biorę pod uwagę tego o ci czciciele bożka mamony zza oceanu wygadują ! . Wszystko co najgorsze w kwestii odżywiania się pochodzi od nich , chodżby kłamstwa na temat szkodliwości jajek ! .
    Zresztą nie tylko w tej kwestii ale również i moralności !
    Lecz cóż spada sprzedaż margaryny ? .
  • no i co z tym zdrowym olejem i zachwalanym ?człowiek może zgłupieć. co myśleć?
  • MałyKsiążę
    Wlaśnie myśleć trza ! , a.nie słuchać " mondryh naókofcuf " , zza wiekiej wody co to na smyczach kapitalistów z ",korpo " chodzą! .
  • Izabela[autor ilewazy.pl] 2017/06/20 11:42
  • Izabela
    Nie znalazłem gdyż wpisałem w wyszukiwarce olej palmowy , a tu czerwonej palmy zabrakło :-) , choć na moje artystyczne oko to ci on ciemno-pomarańczowy :-) . Bardzo dziękuję ! . Potrawy na nim przygotowane są tak smaczne że aż palma jedzącemu odbija ;-0 .
  • AHA zaleca zastępowanie tłuszczów nasyconych wielonienasyconymi (ale nie w konfiguracji trans!) lub mononienasyconymi. Mówimy w tym momencie o olejach. Nie o tłuszczu, który nadaje się do posmarowania pieczywa, bo utwardzane tłuszcze wielonienasycone to zwykle nie jest dobry pomysł. W dodatku o olejach niekoniecznie w dodatku nadających się do smażenia z racji niskiej temperatury dymienia. No to ja olejów na zimno nie używam wcale. Do niczego. Używam odrobiny do pieczywa i odrobiny do smażenia.

    Napisano, że nie zaleca się spożywania oleju kokosowego i rozumiem to w tym sensie, że jego stosowanie nie przynosi korzyści zdrowotnych (chodzi o ryzyko sercowo-naczyniowe) w porównaniu np. do masła. Kwas laurynowy podnosi stężenie LDL, choć o połowę słabiej niż kwas palmowy czy muszkatołowy. Podnosi także stężenie HDL, ale tu mówi się, że niekoniecznie musi się to przekładać na działanie ochronne. Nie ma badań dotyczących bezpośredniego wpływu oleju kokosowego na ryzyko sercowo-naczyniowe. Stąd zalecenie: nie ma powodu się tym szczególnie karmić, jedyne co działa to zamiana: tłuszcze nasycone zastąpione wielonienasyconymi.
  • Jotka
    Do smażenia nadaje się ghee i smalec a z olejów roślinnych właśnie najlepszy jest olej kokosowy , żadnych innych roślinnych nie używam . Są wyspy na pacyfiku gdzie mieszkańcy od wielu setek lat używają tylko oleju kokosowego i nie mają żadnych problemów sercowych , jedynie jak to wśród ludzi bywa damsko- męskie :;-) . My używamy od ponad trzech lat ten olej i zadnych probemów kadiologicznych nie doświadczylismy , wręcz przeciwnie :-) . Zresztą przyczyną miażdzycy nie jest cholesterol , a on jest jest jeden , Ldl i Hdl to dwa typy nośników cholesterolu , ten pierwszy dostarcza cholesterol do uszkodzonych komórek a ten drugi usuwa nadmiar niewykorzystanego cholesterolu transportując go do wątroby , celem utylizacji .
  • Barbara[autor ilewazy.pl] 2017/06/21 12:33
    Odchodząc już stricte od tematu oleju koksowego warto jednak pamiętać, że nie powinno się przekładać stwierdzeń typu "bo mi nie szkodzi", "od lat używamy i cholesterol piękny" na całość populacji. To co próbują, z lepszym lub gorszym skutkiem, robić instytucje żywieniowe w kraju i na świecie to podsumowywać różne badania ujmując je w zalecenia.

    Podobnie to, że gdzieś lub kiedyś ktoś używał czegoś dużo również nie jest pełną informacją, bo nie uwzględnia pozostałych nawyków żywieniowych, środowiskowych i genetycznych.

    Ach to żywienie, nie jest to temat prosty...:)
    Bardzo cieszą mnie zawsze takie dyskusje jak ta tutaj. Ciekawość, dociekliwość i świadomość są bardzo ważne.

  • Ljon
    Myślę, że dyskutuje Pan z własnymi przekonaniami. Nie napisałam, że cholesterol jest przyczyną miażdżycy. Z grubsza streściłam fragment pracy, do której link podała pani Barbara, i nie był to fragment dotyczący oleju palmowego tylko kokosowego. Palmowy pojawił się tylko w porównaniu, jako podwyższający stężenie lipoprotein o niskiej gęstości, tzw. LDL, które to stężenie jest udowodnionym czynnikiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych. Jak sam Pan powiedział, lipoproteiny o niskiej gęstości transportują cholesterol do uszkodzonych tkanek (ścian naczyń), co prowadzi do formowania blaszki miażdżycowej.

    Nie mam pojęcia, w jakim Pan jest wieku i jakie czynniki ryzyka Pana dotyczą. Obawiam się jednak, że pozostałe składniki Pana diety nie wyglądają tak, jak w przypadku mieszkańców wysp Pacyfiku. Także poziom wysiłku fizycznego zapewne jest cokolwiek różny. Mimo wszystko porównanie może prowadzić do błędnych wniosków. Czego Panu nie życzę.
  • Czy ktoś mógłby mi to podsumować? Przeczytałam wszystko, ale jestem zagubiona :)

    Obawiam się, że nie dostarczam mojemu biednemu organizmowi wystarczającej ilości tłuszczy nienasyconych - bo tłuszczu właściwie nie używam, a ten, który zjadam "przy okazji" to głównie z mięsa i sera oraz masło w wypiekach.

    Oliwy nie lubię, wszelką sałatę i sałatki jem "czyste", bez dressingu.
    Smażę na teflonie, bez dodawania tłuszczu. No ale czasem można by smażyć jednak na tłuszczu. Tylko na jakim? Tu piszecie, żeby na kokosowym rafinowanym, ja z kolei gdzieś czytałam, że jeśli tłuszcze, to tylko nierafinowane. Czy kokosowy nierafinowany nadaje się do smażenia? A może pozostać przy klasycznym słonecznikowym lub rzepakowym?

    Mogę ewentualnie się poświęcić i zjadać kilka orzechów tygodniowo. I sardynki! Uwielbiam sardynki!
    Czy to załatwi sprawę zapotrzebowania na tłuszcze nienasycone? :)
  • A, znalazłam taką tabelkę:
    http://poznajsienatluszczach.pl/2016/04/21/tluszcze-nienasycone/

    Wynika z niej, że olej kokosowy to głównie tłuszcze nasycone.
    To na czym smażyć, żeby tłuszcz dobrze znosił wysoką temperaturę i jednocześnie zawierał głównie tłuszcze nienasycone?
  • Maggaw
    Tym się nie przejmuj , gdyż to są tłuszcze nasycone o średnim łańcuchu węglowym jak pamiętam 5-8 atomów węgla , prze z co są łatwo metabolizowane przez organizm . Dla przypomnienia to nadmiar węglowodanów , alkoholu i tłuszczy trans w np margarynie prowadzi do miażdzycy i niestety też uwarunkowania genetyczne po przodkach :-( .
    My głównie smażymy na rafinowanym oleju kokosowym i maśle klarowanym tzw ghee .
  • Barbara[autor ilewazy.pl] 2018/11/05 10:27
    @maggaw
    "To na czym smażyć, żeby tłuszcz dobrze znosił wysoką temperaturę i jednocześnie zawierał głównie tłuszcze nienasycone?"

    To się niestety wyklucza, im więcej kwasów tłuszczowych nienasyconych, tym niższa temperatura dymienia.

    Najlepiej smażyć krótko i jak najmniej na rafinowanym oleju kokosowym, klarowanym maśle (dominacja odpornych na wysoką temperaturę kwasów tłuszczowych nasyconych) lub rafinowanym oleju rzepakowym czy oliwie z oliwek (dominacja jednonienasyconych kwasów tłuszczowych).

    Więcej informacji tutaj:
    http://www.ilewazy.pl/porady/jaki-tluszcz-wybrac-do-smazenia-
  • A, już rozumiem, dziękuję!

    Bo ja tak sobie wykoncypowałam, że będę uzupełniać niedostatek tłuszczów nienasyconych w moim jadłospisie przez zdrowe smażenie, ale widzę, że to niemożliwe :D

    Tłuszcze nienasycone tylko na zimno, tak? :)
    Czy jest szansa, że orzechy i sardynki wystarczą?
  • @maggaw proponuje sałatki warzywa polewać olejem lnianym ;]
  • MalyKsiaze
    Tak dressing z oleju lnianego z dodatkiem octu jabłkowego , ryżowego , winnego w proporcji 2:1 i trochę miodu , ja lubię lekko słodki , można do niego też dodać np. sosu sojowego , tabasco , musztardy wasabi .
  • Ot taki mój przepis na surówkę przyrządzaną na gorąco :
    Na patelni smażymy na oleju kokos. np. pierś z kurczaka , ja też smażę
    parówkę naturalnie konserwowaną bez azotanów i azotynów . Następnie po przysmażeniu mięsa wrzucam pokrojonego w krążki pora , pokrojoną na niezbyt małe kawałki kapustę pekińską , cukinię startą na cienkie plasterki , paprykę drobno pokrojoną i co tam jeszcze chcecie . Kiedy warzywa trochę zmiękną solimy i pieprzymy . Zdejmujemy z ognia i czekamy aż przestygnie . Kiedy osiągnie temp. pokojową , przygotowujemy dressing z oleju lnianego i octu jabłkowego lub ryżowego , dodajemy do smaku ulubiony miód u mnie spadziowy , wlewamy do surówki , mieszamy i zajadamy ze smakiem :-) .
    Właśnie takie surówki lubię , gdyż nie przepadam za surowymi warzywami , wyjątkiem są ogórki , rzodkiewka , sałata , też pomidory aczkolwiek są one owocami . Ponoć Chińczycy też surowizny nie jadają , coś z Chińczyka mam ale spokojnie , skośnych oczu nie mam hahaha :-0 .
  • @maggaw
    Ja do smażenia używam głównie rafinowany kokosowy, czasem rzepakowy, albo masło klarowane.
    Innych: oliwa z oliwek, z pestek dyni, kokosowy nierafinowany, sezamowy itp. używam wyłącznie na zimno; szkoda taki olej niszczyć w wysokiej temperaturze ;) Używam do sałatek, past kanapkowych. Jeśli mam w danym dniu jadłospis ubogi w tłuszcz (baaardzo rzadko ;)) , to podbijam go orzechami: arachidy, brazylijskie, nerkowce, pistacje; słonecznik, pestki dyni, sezam do posypania np. sałatki albo smażonych warzyw; chałwa na podwieczorek.
    Generalnie, patrząc na wszystkie "mądre" wykresy i tabelki, to dostarczam sobie ok. 50-100% tłuszczu za dużo, a zdecydowanie za mało węglowodanów; ale z tego co widzę, taka dieta jak najbardziej mi służy.
    Myślę, że każdy musi wyczuć swój organizm i dopasować też dietę do stylu życia i aktywności.
  • Tvk_91
    mnie zbyt duża ilość tłuszczy szczególnie zwierzęcych jednak nie służy . Najlepiej białko i węglowodany złożone
  • Ostatnio wcinam dużo orzechów włoskich i laskowych , cóż smaki jesieni . Oprócz tego codzienna dawka migdałów - cztery sztuki i trochę pestek dyni i słonecznika
  • Barbara[autor ilewazy.pl] 2018/11/06 08:31
    @maggaw jest niewielka szansa, że to wystarczy. Kwasy tłuszczowe nienasycone mają inna budowę, gdy pochodzą z ryb, a inną, gdy ich źródłem są nasiona oleiste. Problem w tym, że tych drugich zazwyczaj spożywamy więcej niż pierwszych.

    Do kwasów omega-3 (nazwa pochodzi od ostatniego wiązania podwójnego, które znajduje się przy trzecim od końca atomie węgla) zaliczany kwas alfa-linolenowy, kwas EPA (eikozapentaenowy) oraz DHA (dokozaheksaenowy). Kwasy EPA i DHA znaleźć można przede wszystkim w tłustych rybach morskich (łosoś, makrela, śledź, sardynka), owocach morza oraz algach, natomiast kwas alfa-linolenowy występuje w oleju lnianym i siemieniu lnianym, oleju rzepakowym oraz sojowym.

    Ja jestem za tym, by tran suplementować, jeśli ktoś nie jada regularnie ryb.
  • @MalyKsiaze: no właśnie w tym problem: wszelki tłuszcz psuje mi smak warzyw. Odzwyczaiłam się. Dawniej wszystko jadałam "po francusku", nawet marchewkę: z oliwą i octem (balsamiczny rządził), ale mi przeszło i nie zamierzam do tego wracać. Stąd szukam innych rozwiązań.

    @Pani Barbaro: toż ja ryby jadam! Stąd moje pytanie: "Czy jest szansa, że orzechy i sardynki wystarczą?". Czy tłuszcze w orzechach i w oliwie to te same? Mogę oliwę zastąpić orzechami?
  • Barbara[autor ilewazy.pl] 2018/11/06 12:36
    @maggaw tłuste ryby należałoby jeść minimum 3-4 razy w tygodniu.
    Generalnie w orzechach tłuszcze są podobne, choć ich poszczególne rodzaje występują w różnych proporcjach. Z tego powodu warto jeść różne orzechy i nie wykluczać na ich korzyść oliwy.
  • Wręcz nie znoszę smaku oliwy , octu balsamicznego i winnego , smakuje mi olej lniany , ocet jabłkowy i ryżowy . Też nie lubię surowych warzyw , oprócz ogórków , kapusty pekińskiej , papryki , cebuli , cukinii , pora ale te musi być zblanszowany i pomidorów , choć to są już owoce .
  • Bardzo bardzo dziękuję, Pani Barbaro!
    Spróbuję się dostosować :)

Dodaj komentarz na temat ważenia

Oceń smak i właściwości produktu. Podziel się ciekawym przepisem, napisz jak wykorzystujesz go w kuchni. Jeśli produkt jest dla Ciebie nowością nie krępuj się pytać o sposób przyrządzania czy dostępność.

Możesz dodać komentarz jako niezalogowany lub zaloguj się albo zarejestuj aby w pełni korzystać z ileważy.pl

Zobacz jakie są zalety rejestracji przy komentowaniu

Jakie są zalety rejestracji przy komentowaniu?

  • powiąż komentarze z Twoim kontem użytkownika
  • nie czekaj na moderację komentarzy
  • zarezerwuj swój podpis / pseudonim
  • podstawowe konto jest darmowe a rejestracja trwa ok. minutę