Garść migdałów w mlecznej czekoladzie waży 50 g.
Skład: czekolada mleczna 69,5 % (cukier, tłuszcz kakaowy, mleko w proszku pełne, miazga kakaowa, tłuszcz roślinny, serwatka w proszku - z mleka, emulgatory - lecytyna sojowa i E 476, aromat), migdały 29,8 %, substancje glazurujące (E 414, E 904),
Producent: Jutrzenka
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 garści
| w 100g | w 1 garści (50g) | |
|---|---|---|
| Energia | 597kcal | 299kcal |
| Białko | 11.2g | 5.6g |
| Tłuszcz | 46.4g | 23.2g |
| Węglowodany | 33.7g | 16.9g |
| Błonnik | 0g | 0g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







Bardzo dużo jak na taką garść, szkoda, że ma tyle kalorii..
Ojoj ile maja kalorii a wyglądają tak pysznie :)
ciężko poprzestać na jednej sztuce ;)
Idealne połączenie <3 Tylko że zazwyczaj leci cała paczka, wolę już zjeść same migdały lub samą czekoladę :D
Ohyda. Czekolada niszczy smak migdałów
Lucyferka, w gorzkiej czekoladzie są całkiem smaczne :)
uwielbiam orzechy w czekoladzie! ;] albo czekoladę z całymi migdałami, ale czekolada rzeczywiście musi być dobrej jakości, bo inaczej psuje cały efekt…
tania czekolada z orzechami lub tanien orzechy w czekoladzie to podejrzany skład- dlaczego 1 kg czekolady to średnio 25 zł, orzechów ziemnych 10 zł, a paczuszka orzechów w czekoladzie za kg wychodzi 9-11 zł?! co się tam znajduje? ;p
Blanio, bo producenci kupują “surowiec” w cenach hurtowych, a nie detalicznych?
No i płacimy za markę ;)Jakoś nie przemawiają do mnie migdały w takiej formie choć czekolada z migdałami to dla mnie rarytas :D
Szyszenka- nie?! polecam “wiem, co jem” odc. orzechy to sie dowiesz.
to mniej wiecej to samo co tani dźem- wiadomo ze jest z resztek owocow wykorzystywanych do np drogich konfitur.
W moim mieście jest sklep ze słodyczami, w którym kobitka ma naprawdę wiele pyszności (a najlepsze jest to, że wystarczy opisać wygląd ciastek albo papierek od cukierka i ona wie o co chodzi ;)). W ofercie ma migdały w białej czekoladzie (w smaku podobna do tej co jest w batoniku Kit Kat) – niebo w gębie. Migdałów w gorzkiej nie tknęłabym, w mlecznej średnio mi podchodzą. Oczywiście Rafaello ubóstwiam. Ojj, kuszę, ale nie mogę zasnąć, prawie 3 tydzień na diecie i mi tęskno za słodkim…
Elza może słodkie śniadania wprowadź? owsianki z owocami, placuszki z serka homogenizowanego,domową granolę z mlekiem,kasze jaglaną z jakimś owocem i serkiem wiejskim? :D
Blaniu akurat tego odcinka nie oglądałam. Jest gdzieś dostępny w sieci za darmo?
Uwielbiam orzechy więc z chęcią dowiem się jakie wybierać :D
@fiolka: Odcinki “Wiem co jem” powinny być na stronie tvnstyle, ewentualnie na tvnplayer.pl :)
Tak czy siak Blaniu,
wpisawszy w google “migdały w czekoladzie” trafiam na ceny ok 60-90zł za kilogram. :)
Dziękuję nimfoo! :* Akurat tych stronek nie znałam
Szyszenko płacimy za wiele rzeczy niż produkt i koszty jego wytworzenia:))
Nie tłumacz tego mi, fiolko, bo zdaję sobie z tego sprawę, :) Moja wypowiedź była kierowana do Blani.
ja pisalam o orzechach ziemnych a nie migdałach.
Więc nie odebrałam wiad. nt ceny migdałów do siebie
@Blania o co dokładnie chodzi z tymi dzemami? Z jakich resztek owoców – odpadów np ogryzkow, czy zepsutych albo niedojrzalych? Ja kupuje dzemy streamline (maja slodzik zamiast cukru) i są w nich normalne kawałki owoców, a w truskawkowym to nawet często można trafić na cała truskawe… Chociaż w sumie w pomarańczowym są kawałki skorek :| czyli to są te odpady??
a wierzysz, że do dżemów dodają te najlepsze, wyselekcjonowane owoce? Moja babcia pracowała kiedyś w przetwórni owoców, robili m.in dżemy. Do tej pory ich nie tyka. :)
Dokładnie, to tak jak z przecierem pomidorowym- to jest pulpa z pomidorow, które nie nadawały się do np. pomidorów w całości (konserwowych). Tak jest z sokami, dżemami itp. Sama powiedziałaś, że skoro widzisz w dżemie całe truskawki to wiadomo, że są one dodane już na końcu tylko dla ładnego wyglądu, bo w trakcie przygotowywania dżemu owoce się rozpadają (i wydzielają cukier, ktory zagęszcza dżem). Czyli aby dżem powstał rozpadło się cos innego niż ta cala truskawka którą widzisz (pewnioe niewiele musiała już sie rozpaść, bo zazwyczaj są mega miękkie, lekko podgnite nawet.)
Choć nie twierdzę, ze każdy dżem jest taki-przecież rożnica od 1zł do 20 zł za sloiczek skądś sie bierze i nie jest to tylko marka.
Ale a propos składu to dopiero teraz zobaczylam na te migdaly- tu jest niemalże sama czekolada (i to kiepska) a niespełna 30% migdałów, więc co to jest za produkt? bo nie MIGDALY W CZEKOLADZIE chyba?!
@Blania: wyrób czekoladopodobny nadziewany migdałami ;)
Rok temu w okresie bożonarodzeniowym nabyłam migdały w białej czekoladzie Lindt – były w opakowaniu świątecznym, więc nie wiem czy to nie była tylko seria limitowana i czy teraz też będą dostępne. W każdym razie – były przepyszne ;) Jeśli znów się na nie natknę na pewno kupię ponownie ;)
jakaś znana marka (ale nie kojarzę, w Carrefourze chyba kupowalam) produkuje migdaly w gorzekiej, mlecznej i białej czekoladzie pakowane w 1 opakowanie (mix) i też są smaczne no i urozmaicenie-jesli ktoś lubi- wszytskiego po trochu!
Wszystko po trochu to coś dla mnie ;) myśle ze chodzi Ci o goplane :) słodycze lindt są przepyszne, moim zdaniem zdecydowanie warte swojej ceny.
Nie miałam pojęcia, ze tak sie robi dzem :O babcia jedynie marmolady jakieś i powiodła robi. Byłam pewna, ze owoce do dzemu poprostu złapią zelatyna, a ze ja sie rozrabia w gorącej wodzie to owoce sie przez ten wrzatek rozciapuja… W każdym razie te dzemy, o których pisałam kosztują 9-10zl za słoik 300g, więc może nie są takim kompletnym zgnilym shitem :|
Ten koncentrat pomidorowy jest z nadgnitych warzyw? Dlatego jest słodkawy chociaż w składzie cukru brak?
te migdały w białej, mlecznej i gorzkiej kupiłam kiedyś w biedronce:) Wiem, że jutrzenka też takie robi;]
Fiolko – ciężko z tym, ponieważ mam dość ścisły limit kalorii. Jak mam wybrać czy zjeść smacznie czy dużo to wolę to drugie. Każde 100 kcal jest u mnie na wagę złota i muszę je szanować ;). W szczególności, że zjadam dość sporo węglowodanów do południa (w szkolę muszę jeść kanapki, nie chcę zwracać na siebie uwagi wcinając sałatki, a serkiem ciężko się najeść – to alternatywa kiedy mam mniej lekcji, sam owoc z kolei to nie posiłek). Wracając do tematu – te Lindtowskie migdały wyglądają bosko, jestem ciekawa smaku ;). Dzisiaj chyba sparzę zwykłe. Są gorzkawe, po pozbyciu się skórki powinny być dobre.
E 414 – guma arabska, czyli klej taki jak na znaczkach pocztowych. :P
Każdy tak wybrzydza, że to są migdały w byle jakiej czekoladzie, fuj, ohyda, ble a i tak większość jadła by to bez narzekania…
Co do pulpy z pomidorów – też używam tych brzydszych np. do zupy czy sosu. Są brzydkie, ale tak samo smaczne. To to samo, tylko że mniej estetyczne. C’est tout. (Dla mnie.)
No tak, ale mówimy o jakości surowca- przeciez kazde dziecko wie, że ładnych pomidorow by nie mielili skoro mogą rozciapciać takie już lekko nadpsute!
Tylko gdzie oni dostaną lekko nadpsute pomidory?
Musieli by się bardzo postarać.
Polecam w tej kwestii film “Skosztuj z kosza” :)
cyt: “Chociaż w sumie w pomarańczowym są kawałki skorek :| czyli to są te odpady??”
- aż ciężko uwierzyć, że można tak pomyśleć…
Matko, ale to pysznie wygląda. Aż mam ochotę wbić się zębami w monitor :D