Sfotografowany filet z pstrąga waży 250g.
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 porcji
| w 100g | w 1 porcji (250g) | |
|---|---|---|
| Energia | 160kcal | 400kcal |
| Białko | 18.6g | 46.5g |
| Tłuszcz | 9.6g | 24g |
| Węglowodany | 0g | 0g |
| Błonnik | 0g | 0g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







Czy ten filet z pstrąga nie miał być łososiem? ;)
Chodzi Ci pewnie o kolor? Jest to typowy dla pstrąga kolor mięsa, świadczy o dobrej jakości ryby. :)
Kolor także brałam pod uwagę, oraz charakterystyczną błonkę którą mają filety z łososia.
Sama wielkość jest także imponująca jak na pstrąga ;)
wyjaśnie:
Pomaranczowy ,łososiowy kolor pstrąga jest na zdjęciu taki, poniewaz jest to pstrąg dziko zyjący w potokach, pstragi hodowlane ze wzgledu na karmienie specjalną pasza dla ryb kolor mięsa jest biały. :)
Dziękuję :) będę zwracała na to uwagę jedząc pstrągi w przyszłości :)
ostatnio kupilam w tesco zamrozonego pstraga a dzis ugotowalam go na parze i byl PRZEPYSZNY myslalam na poczatku ze nie bedzie dobry bo ryba miala intensywny nieprzyjemny “rybi zapach” ale potem caly smrod przeszedł do wody. Polecam ;)
po obiedzie pozwoliłam sobie na kostke gorzkiej czekolady to załowałam że ją zjadłam bo zamaskowała smak tej cudownej ryby. Ach jaka była delikatna
Pani Izo, mam nietypowe pytanie.
kupiłam dziś świeżego pstrąga i chciałabym go jutro na obiad przyrządzić na grillu. i tu moje pytanie – jak go fajnie przyprawić i, co najważniejsze, z czym podać, żeby było smacznie, lekko i zdrowo? ;-) z góry dziękuję i pozdrawiam!
@Ania1105 nie jestem panią Izą, ale ja też ci mogę coś podpowiedzieć. Ostatnio robiłam takiego pstrąga na parze i jak pisałam był cudowny. Ja się za bardzo z przyprawami nie bawiłam tylko kupiłam gotową mieszankę przypraw do ryb cytrynową. Ale wiem że świeże przyprawy będą o wiele lepsze. Możesz dzień, lub kilka godzin wczesniej namacerować rybę przyprawami i polać sokiem z cytryny (bez żałowania). A i jak będziesz grilować pamietaj o jakiejś aluminiowej podstawce aby ryba nie była bezpośrednio na ruszcie (gdy tłuszcz będzie kapał na węgiel ryba straci swój cenny tłuszcz i powstaną rakotwórcze substancje).
Nie smakuje mi ta ryba :| moim zdaniem jest jakaś mdla…
Swoją droga nigdy nie grilluje w folii właśnie po to żeby tłuszcz z takiego np. lososia sie wypalił :D
ale tłuszcz z łososia to samo dobro, tak jak z innych ryb- oprucz maslanej i pangi. jak juz tak bardzo pilnujesz zeby nie przytyc od tłuszczu to powiem ci ze kwasy omega działają (słabo, ale działają) jak fasolamina i powstrzymuja trawiemnie weglowodanow. pozatym ma wiele witamin. ludzie tran zeby poprawic zdrowie a ty go zmieniasz na rakotworcze substancje (troche mnie poniosło, bez urazy jakby co)
@Ania1105: jednym z najczęściej wykorzystywanych przeze mnie sposobów na smaczną rybkę jest co najmniej kilka godzin przed obróbką trzymanie jej w marynacie.
Do miseczki wlewam dobrej jakości tłuszcz roślinny, sok wyciśnięty z cytryny, sos sojowy, dodaję wyciśnięty przez wyciskacz czosnek, świeżo zmielony kolorowy pieprz, zioła prowansalskie lub inne tego typu. Dokładnie nacieram każdy filet. Dla mnie w przypadku grilla, ryba musi być szczelnie owinięta folią aluminiową.
Delikatnym i soczystym dodatkiem, a przeze mnie już wielokrotnie sprawdzonym na sobie i innych jest sałatka grecka. Można też sporządzić wiele innych sałatek na bazie wiosennych warzyw :) Dla mnie dopełnieniem byłby jeszcze pełnoziarnisty ryż. Napisz, jakie wybrałaś rozwiązanie :)
@Ola nie mam pretensji o żadne komentarze dopóki są na jakims poziomie ;) każdy ma swoje zdanie. Nie rozumiem tez w jaki niby sposób powstają rakotworcze substancje skoro ja tej ryby nie przypalam – nie robię z niej przecież wegielka jak niektórzy. Zdejmuje z rusztu zanim cokolwiek sie przypali. Co do tranu – w dzieciństwie mi go raz babcia wcisnela, pamietam ze był mega obrzydliwy (taki wlasnie do picia, na lyzeczce a nie w tabsach) i potem jak chciała dać mi następnym razem to tak strasznie sie poryczalam, ze odpuscila mi już na zawsze ;) No ale pozatym to chyba tranu nie pozyskuje sie z łososia :)
bardzo dziękuję za obie odpowiedzi! ;-) nie miałam pojęcia, że należy rybę piec w folii, więc na pewno teraz tak zrobię. w lodówce mam sałatę lodową, ogórki, pomidory, cukinię i paprykę, więc coś z tego postaram się wyczarować. a wskazówki co do marynaty koniecznie wykorzystam, bo brzmią świetnie, dzięki! ;-) jutro zdam relację z efektu końcowego ;-)
tran sie pozyskuje tłustrzych ryb- żeby pozyskać wiecej tranu z mniejszej ilości ryb (biznes wiadomo) ale w takim łososiu ten tran też jest (bo to po prostu rybi tłuszcz) a jeśli chodzi o smak to jak byłam mała to mama dawała mi w tabletkach to wyrzucałam za tapczan :)
Jeśli chodzi o te rakotwórcze substancje to powstają gdy tłuszcz skapnie na gorący węgiel i unosi sie a ryba bądź mieso je wchłania
czy to jest może pstrąg tęczowy ? w internecie są straszne rozbieżności w wartościach odżywczych pomiędzy tym rodzajem (o ile to właśnie tęczowy – około 9,6g tłuszczu /100g) a pstrągiem strumieniowym (2,1g)
i jeszcze jedno pytanie – te 250g to pewnie nie tylko część jadalna ?
Na zdjęciu jest jak widzę sama część jadalna (skoro filet, to bez ości). Czyli 250 to masa produktu jadalnego.
Właśnie miałam pstrąga na obiad i muszę powiedzieć, że jedząc miałam wrażenie, że ma mniej kcal :D A mój kawałek był dużo większy od tego na zdjęciu. Cóż, akurat ryba to jedna z nielicznych potraw, która nie wywołuje u mnie wyrzutów sumienia po zbyt dużej ilości kcal. Mnóstwo białka i zdrowych tłuszczy – mój organizm tego potrzebuje, szczególnie, że średnio przepadam za rybami i dość rzadko je jem (niestety…). Ta jednak wyjątkowo mi zasmakowała, pieczona w folii, skropiona sokiem z cytryny, podana z gałką ziemniaków z koperkiem i górą surówki z marchewki i jabłka :)