Faworek waży 17g.
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 sztuce
| w 100g | w 1 sztuce (17g) | |
|---|---|---|
| Energia | 511kcal | 87kcal |
| Białko | 8.8g | 1.5g |
| Tłuszcz | 31.6g | 5.4g |
| Węglowodany | 49.5g | 8.4g |
| Błonnik | 1.2g | 0.2g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







ze 100, albo więcej takich zjadałam jeszcze 3 lata temu…
;///
a chciało się dziś nasmażyć…:(
oh… ja sobie daruje wole zjeść gotowane mięso z ryżem brązowym i sosem pomidorowym niż te 4 -5 faworki… ehh kiedyś też tego potrafiłam zjeść i się odbiło na wadze ;/// cóż jestem mądrzejsza niż jak miałam 15 lat :)
Asia moze poprostu uwazasz na to co jesz niz jak mialas 15 lat ;) bo czy mozna madrym nazwac kogos kto nie je paczkow a juz ci co je jedza sa glupcami? ;). Sa tacy co moga opychac sie paczkami a sa tacy co im te kalorie z paczkow w d… ida, ja zaliczam sie do tej drugiej kategorii, wiec dzisiaj czeka mnie kolejne wyrzeczenie by w tlusty czwartek nie zjesc paczka i nie zniweczyc mojej diety zmiany nawykow zywieniowych.
Faworek na zdjeciu jest “grubym” faworkiem. Moje faworki sa cieniutkie. Specjalnie sprawdzilam i jeden wazy ok. 7 g.
masakra!!! a przeciez zazwyczaj sie je ich kilkanascie
Tosz to jakaś masakra!!! Ja potrafię zjeść duuuuuuuuuuuuuuuuuużo więcej!!
babcia zrobiła i jutro znając życie będzie : no zjedz “podsuwa michę faworków”, babcia specjalnie dla ciebie zrobiła. I co ja mam zrobić? ;( tak je kocham…
to jest jakiś okropny wytwór ze sklepu spożywczego co ledwo obok faworka leżał… nigdy takich nie kupuje, bo moim zdaniem smakowo nijak się mają do tych robionych samodzielnie. ich grubość i konsystencja wręcz obrażają te nadzwyczaj kruchutkie ciasteczka.
piszę o tym bo właśnie zobaczyłam post na Kwestii Smaku (http://www.kwestiasmaku.com/blog/files/faworki.php), gdzie właśnie pojawiają się takie ‘prawdziwe’ faworki jakie mam na myśli i dopadła mnie nostalgia. tam z wagą trochę inaczej zapewne :) dlatego zastanawiam się w sumie, czy pani Izabela byłaby skora skusić się na taki wypiek i poddać go zważeniu?
@d, niektórzy robią takie grubsze i też są to faworki, tak smakują itd. bardzo podobne robiła moja babcia, jak jeszcze żyła. natomiast w produkcji cienkich i baaardzo kruchych specjalistką jest moja sąsiadka.
ze wszystkich tłustoczwartkowych ‘specjałów’ osobiście najbardziej lubię faworki. wysoko kaloryczne i niezdrowe, jak wszystkie inne, ale je uwielbiam. w przyszłym roku zrobię zamiast pączków :>
tu jest przepis na faworki orkiszowe, z pełnoziarnistej mąki, są o wiele zdrowsze, wchłaniają mniej tłuszczu podczas smażenia i podobno smakowo dużo lepsze :)
http://bezcukiernia.blogspot.com/2011/02/faworki-orkiszowe-jasne-i-razowe.html
slowa razowy i faworek jakos mi do siebie nie pasuja…