Pączek

Pączek z lukrem i dżemem waży 70 g.

  100g na zdjęciu (70 g)
Energia 414 kcal 290 kcal
Białko 7,6 g 5,3 g
Tłuszcz 15,5 g 10,9 g
Węglowodany 62,1 g 43,5 g
Błonnik 1,5 g 1,1 g

Pączek kalorie w 100g: 414kcal

Zobacz więcej: sztuka 70g dżem pączek lukier

Ważenie dodano: 2010.02.07 w kategorii Słodycze i przekąski

Dzienne zapotrzebowanie

Porcja ze zdjęcia dla 2000 kcal
pokaż dla mojego zapotrzebowania

Mamy 191 opinii na temat ważenia - napisz własną

  • Maciej[autor ilewazy.pl] 2010/02/11 15:06
    Pączka ważyliśmy już wcześniej i był dostępny na naszej stronie od dłuższego czasu, ale ze względu na dzisiejszy tłusty czwartek i Wasze prośby przesunęliśmy go na stronę główną, żeby nikt go nie przegapił i żebyście mogli sprawdzić ile tłusto czwartkowe "grzeszki" będą miały kalorii ;) Gdyby ktoś szukał to faworki też mamy: http://www.ilewazy.pl/5-faworkow
  • iwoncita 2010/02/11 16:39
    Rewelacja dzis zjadłam 1 choc jestem na diecie:)dzieki!
  • dostałam dzisiaj pączka na obiad ;( leży i kusi, ale to ma tyle kalorii, postanowiłam że nie będę jeść słodyczy... zuee!
    swoją drogą, myślałam że pączek ma duużo więcej kalorii ;p
  • Uwielbiam! ale trochę dużo tłuszczu, ile mogę jeść dziennie tłuszczu, jeżeli chcę schudnąć?
  • marcia jezeli zeczywiscie chcesz schudnac to tluszcze sa potrzebne, ale zalezy jakie. jedzac takiego poczka dostarczasz tych zlych tluszczow natomiast orzechy i ryby zawieraja te dobre. jednak to tez z umiarem
  • A jakby ten pączek zamiast lukru , był leciutko posypany cukrem pudrem ? Zmniejszyłoby to jego kaloryczność ?
    Pozdrawiam :)
  • pewnie tak bo tego cukru bedzie mniej ale na wiecej niz 30 kcal roznicy bym nie liczyla. paczek i tak bedzie niezdrowy i zostanie bomba kaloryczna
  • Claudiaa 2011/02/19 17:24
    Kocham pączki ^^ Tak zmniejszy się kaloryczność ale minimalnie : )
  • Nigdy nie lubilam paczkow...
  • @Ola , @Claudiaa - Dzięki ;)
    W sumie ja za pączkami też nie przepadam , ale czasami zagoszczą w domu - to normalnie , a wtedy jest się zmuszonym do ich zjedzenia xD
  • Czy w związku z tym, że znów zbliża się tłusty czwartek czy jest szansa na dodanie pączka z toffi i malutkich pączków tzw "liliputków" ?
  • Karolcia 2011/02/25 13:18
    A ja mam w planach nie "obchodzic" w tym roku tlustego czwartku, ciekawe czy wytrzymam, 1 maly paczek a tyle kalorii, a jak wiadomo na jednym sie nie konczy w takie dni ;)
  • aliceglass 2011/02/25 14:19
    wg mnie tłusty czwartek to głupota.. ten dzień to tak naprawdę tylko wymówka by móc bezkarnie nawpierdzielać się pączków. równie dobrze pączka można jeść każdego dnia..
  • Ja myśle ze jest jednak różnica pomiędzy jednym dniem objadania się paczkami i faworkami a jedzeniem ich codziennie...
  • @ haruka: myślę podobnie. uważam, że to nie jest wcale głupie święto i byle pretekst do 'nawpierdzielania się'. nie dajmy się zwariować, jeden pączek nas nie zabije. nikt nie każe nam ich jeść codziennie. ja w zeszłym roku w szale odchudzania nie zjadłam ani pączka, ani faworka. i wiecie co? było mi niesamowicie przykro, sama nie wiem czemu. teraz, chociaż mam ogromny problem z utrzymaniem wagi po odchudzaniu, i tak skuszę się na jednego ;)
  • Ania: zgodzę się z Toba, to nie jest absolutnie głupie święto i też mi dziwnie źle jak nie zjem tego pączka w tłusty czwartek, Ty utrzymujesz wagę ja natomiast odchudzam się przy okazji liczę kalorię i wrzucę go w drugie śniadanie wiedząc że nie zaszkodzi.

    Ludzie z umiarem można wszystko zjesc:)
  • oczywiście, że tak ;-) zresztą - taki pączek w tłusty czwartek smakuje obłędnie! ;) jakoś w pozostałe dni wcale mnie do nich ciągnie. za to raz w roku nie umiem (i nie chcę!) przejść obok nich obojętnie ;)
  • @ bo jak widzisz, ze wszyscy wokół jedzą to sama nabierasz ochoty ;) prawda jest taka, ze nie warto sobie wszystkiego odmawiać - czasem dobrze jest pozwolić sobie na małe szaleństwo, a potem spokojnie wrócić do dietowania. także w czwartek nie zastanawiajcie się, który paczek będzie najmniejszym złem tylko wybierzcie ten, na który macie najwieksza ochotę :) smacznego!
  • Karolcia 2011/02/26 20:31
    No tak, tylko jak zjem paczka to juz nic wiecej w ten dzien nie bede mogla...
  • mam nadzieję, że to jakiś żart.
  • @Karolcia niecale 300kcal starcza Ci na caly dzien :O to co Ty normalnie jesz... chyba sama salate
  • Karolcia 2011/02/26 21:11
    Wbrew pozorom 300kcal mozna sobie fajnie rozlozyc na 3 posilki. Bazuje na warzywach i na jogurtach 0% bez cukru. Ale to chyba nie stronka o tym ;)
  • No to w takim razie WSPÓŁCZUJĘ Ci. ;)

    Dieta dietą, ale ja zamierzam zjeść takiego pączka albo angielskiego :D

    A swoją drogą, wiecie może gdzie można kupić marmolade różaną?? :)
  • Kasiunia 2011/02/26 21:29
    Ja ostatnio kupowałam w tesco, taki mały kwadratowy słoiczek ;) Strasznie słodka, ale nawet smaczna.
    Swoją drogą nigdy nie lubiłam pączków ani faworków( na szczęście dla mojej biednej wątroby), więc nie zamierzam ich jeść w tłusty czawrtek ;>
  • Karolcia 2011/02/26 21:55
    W Biedronce jest marmolada rozana i wieloowocowa ;)
  • ajjj... zbliża się tłusty czwartek....
  • A ja zamierzam zjeść paczki zrobione przez moja babcie z nadzieniem rownież jej roboty :D
    @Karolcia 300 kcal nie pokryje nawet Twojego dziennego zapotrzebowania na białko nie mówiąc o reszcie... Jedząc w ten sposób spalisz mięśnie, nie trzeba się glodzic żeby być szczuplym :)
  • Karolina 2011/02/27 00:14
    Misia - w Kauflandzie też jest, w plastikowych pudełkach.

    A w którym popularnym sklepie można kupić angielskie pączki?
    Tu chodzi o takie coś jak "donut" Z Lidla?
  • A ja sobie 2 w czwartek wszamam z różą (uwielbiam) , chociaż od 1,5 roku jestem na diecie.To znaczy ograniczyłem słodycze i na oko liczę kalorie.
  • A ja z kolei upieke sobie pyszne ciasto bananowe :) :D Mniam..
  • Hej a pączek nie ma przypadkiem ok. 500 kcal??
  • Karolcia 2011/03/01 22:54
    Moze i ma, zalezy od paczka. Jezeli kupisz wiekszego niz ten na zdjeciu bedzie mial wiecej kcal, ale az 500 to moim zdaniem troszke za duzo jak na paczka, chyba ze naprawde duuuzy...
  • jutro tłusty czwartek!
    Mmm.. najlepsze są mojej mamy..
    Mięciutkie, z masa marmoladyy!
    mm, nadchodzę! ;D
  • Hmm.. ja angielskie pączki kupuję w cukierni. :))
  • Maciej[autor ilewazy.pl] 2011/03/03 09:12
    Ze względu na tłusty czwartek podobnie jak w zeszłym roku przesunęliśmy pączka i faworki na stroną główną, abyście nie musieli za dużo szukać.


    Pączki w opinii Izabeli: (Głos Koszaliński, 3 Marca 2011): Izabela dla Głosu Koszalińskiego
  • Widziałem w telewizji kolejkę bodajże w Warszawie za pączkami, masakra. Jakby jakaś wojna się szykowała. Nie jadłem jeszcze, pewnie zjem sobie jednego ot tak. Patrząc, to 250-290 kalorii nie jest aż tak dużo.
  • A ja nie zjem, bo mi nie smakują :) Po co trzymać się tradycji, skoro nie jest ani korzystna dla zdrowia, ani przyjemna? :)
  • @ Martin, jeden pączek nikogo nie zabije, i nie przyczyni się od razu do pogorszenia stanu zdrowia. Zresztą można zjeść i nawet dwa a następnie aktywnie spędzić czas. Wilk syty i owca cała ;)
  • zjadając 3 pączki będę rozgrzeszona, jeśli każdy z nich był zjedzony zamiast trzech posiłków? ;))
  • Jedzmy pączki i się nie przejmujmy!!! Kimże byśmy byli bez podtrzymywania naszych Tradycji!!!
  • Izabela[autor ilewazy.pl] 2011/03/03 13:12
    @mgds: Odpowiadając na Twoje pytanie: opcja ta nie będzie racjonalnym podejściem do tradycji w tym dniu. Dlaczego? Otóż, pączki składają się z węglowodanów - głównie tych prostych - będzie ich tam tym więcej - czym więcej będzie dodatków w postaci cukru pudru, marmolady, lukru, kolorowej polewy itp..., tłuszcz pochodzi zarówno z dodanej margaryny do środka ciasta, jak i z frytury / oleju / smalcu.
    Margaryny piekarnicze utwardzone, zawierają kwasy tłuszczowe o niekorzystnej dla zdrowia konfiguracji trans, natomiast przesmażony tłuszcz (wielokrotnie), będzie utrudniał żołądkowi trawienie i w dalszych procesach jego przyswajanie.
    Druga ważna kwestia to taka, że zjadając pączki zamiast kilku ważnych posiłków nie dostarczymy w tym dniu wielu ważnych składników odżywczych (między innymi białka, składników mineralnych, witamin, błonnika). A w następnych dniach ciężko nadgonić tą ilość nie chcąc zwiększać wartości energetycznej naszych posiłków. Optymalnym rozwiązaniem będzie spożycie 1 do 2 pączków w ramach drugiego śniadania, dodając do niego świeży owoc lub fermentowany napój mleczny.
  • Uwielbiam Pania i uwielbiam Pani profesjonalne porady !!!
  • Karolcia 2011/03/03 13:55
    Pani Izo jest Pani Aniolem :)
  • Izabela[autor ilewazy.pl] 2011/03/03 14:19
    Dziękuję za uznanie. Bardzo mi miło. Sprawia mi przyjemność, gdy mogę wyrazić opinię lub odpowiedzieć na pytanie ze swojego punktu widzenia - i ta przyjemność jest tym większa, im bardziej ktoś zastanowi się nad interpretacją moich słów i weźmie je pod uwagę w swoim codziennym życiu :)
  • a ja sobie zjadłam pół takiego! Co mi tam ;).
    Wybrałam klasyczną wersję, ale na barku stoi caaały talerzyk tych pyszności w różnych smakach. Między innymi z budyniem i polewą czekoladową. Chyba wyjdę z domu, bo nie mogę patrzeć. :d
  • a ja szamam już 6 ;D a gdzie tam koniec dniaa? ; D
  • a ja zjadłam pół takiego z pudrem i pół obwarzanka, właśnie żeby trzymać się tradycji, trudno, a teraz mam ochote na pyszne, soczyste jabłko ;p
  • a ja zjadłam trzy: na drugie śniadanie i na obiad :)
  • a ja 5... i tak niezle w tamtym roku zjadlam 12 ;)
  • Canditti 2011/03/03 17:48
    A ja szukałam wcześniej pączka w wyszukiwarce i nic nie znaleziono:/Nawet starałam się szukać pod różnymi hasłami, no nie było. Dobrze, że jest na stronie głownej;) Zjadłam dzisiaj dwa pączki i trochę mi ciężko po nich:P Ale w koncu mamy tłusty czwartek;)
  • Ja upieklam pyszne ciasto bananowe,jak pisalam. Nie wyobrazam sobie zjedzenia 5 paczkow! Zemdliloby mnie chyba po dwoch juz. 12 ?!
  • jak przez iles lat funkcjonowalo sie na frytkach, chipsach i slodyczach (praktycnie tylko to jadlam) to naprawde nie ma sie zadnych dolegliwosci po paczkach... szczerze mowiac chetnie zjadlabym jeszcze :(
    i tak sie ciesze, ze udalo mi sie ograniczyc ze slodyczmi do jedzenia ich raz w tygodniu, frytek i chipsow praktycznie juz nie ruszam, a na codzien jem raczej zdrowe produkty (pozatym, ze szukam wszystkiego w wersji light, 0%, no i naduzywam slodzika ;) )
  • Karolcia 2011/03/03 18:13
    A ja nie zjadlam nic zwiazanego z tlustym czwartkiem i juz dzisiaj nie zjem bo w domu nie mam a do sklepu sie nie wybiaram ;) W zamioan za paczka zjadlam marchewke ;p
  • Ja pączków nie ruszyłam, bo jestem weganką, ale sądzę, że 1-2 pączki nie zaszkodzą :) Najważniejszy jest umiar.
  • Kasiunia 2011/03/03 19:55
    Misia, piekłaś może kiedyś wegańskie pączki? Bo ja właśnie mam przepis, ale nigdy ich nie przygotowywałam. Jeśli piekłaś, to jakie były w smaku? ;)
  • a ja dzis nie miałam umiaru, zjadłam aż 5 pączków i nie czuję się z tego powodu winna. nie ważę 100 kg i myślę, że te 2 kilogramy, które mi przybyć mogą (maksymalnie w co i tak wątpię) szybko zrzucę w 2 tygodnie, ale w ten jeden dzień sobie nie odmówię niczego :)
  • Wstyd się przyznać, ale zjadłam dzisiaj 11 pączków i jest mi tak nie dobrze, że chyba zwymiotuję i nigdy nie tknę pączków :|
  • ja pamietam jak na zakonczenie roku szkolnego zjadłam tyle słodyczy (naprawde dużo) na obiad nalesniki z dzemem i do tego jeszcze wiecej słodyczy to potem przez całą noc wymiotowałam, schudłam 2kg i przez 2 tygodnie nie tknełam ani grama cukru. a teraz jestem bez słodyczy od paru miesiecy (nie liczac wczorajszego pączka i 2 kostek gorzkiej czekolady w 2 niedziele (nalezy mi sie xdd)
  • mnie nigdy nie odrzucilo od slodyczy niestety :( kiedys posluchalam "rady" zeby przez pare dni jesc tylko czekolada i nic innego to potem przeje mi sie i nie bede juz miala na nia ochoty (kolezanka tez uwielbiala czekolade, a po tej takiej "terapii" nie mogla na nia patrzec, teraz dalej juz wlasciwie jej nie je - czasem kostke albo dwie)... no i coz zaczelam w pewien poniedzialek jesc tylko czekolady i pamietam, ze doszlam do weekendu i porzucilam dalej ten pomysl, bo nie chcialam spasc sie jak swiniak, a czekolady mi sie wcale nie przejadly. wrecz przeciwnie - wkrecilam sie jeszcze bardziej ;(
  • Karolcia 2011/03/04 21:44
    Pierwszy raz slysze taka metode "oduczania" jedzenia slodyczy. Moim zdaniem trzeba byc silnym, przemeczyc sie pewien czas, a ochota na slodycze z czasem bedzie mniejsza. No ale wiadomo, na kazdego dziala cos innego.
  • hehe ja tez juz w zadne takie cuda wiecej nie uwierze ;)
  • ja w tlusty czwartek zjadlem 8 pączków ;D
  • To "oduczanie się" naprawdę działa. Nieświadomie znienawidziłam już tak kilka rzeczy. Co prawda słodycze nadal uwielbiam (szczególnie gorzkie czekolady), pączki także,chociaż nigdy bym nic nie posłodziła, ale pamiętam, że jak miałam 6 lat zjadłam około 30 ptysiów, które nie były chyba do końca świeże. Rozchorowałam się po tym, wymiotowałam, ale ptysia już nigdy więcej nie tknęłam.
    Niestety wczoraj nie zjadłam żadnego pączka, bo niedawno stwierdzono u mnie celiakię. To były prawdziwe katusze!
  • Wiesz jak byłam w 2 klasie podstawówki to ciocia przywiozlam mi torbe cukierkow (nie taka zwykla papierowa tylko naprawde spora) zjadłam ich tyle, ze zwymiotowalam... Niestety, wstyd się przyznać, ale jeszcze tego samego dnia zjadłam resztę cukierków ;( inna sprawa, ze po tym incydencie czułam się okropnie (psychicznie) - byłam pewna, ze zrobiłam coś strasznie złego.
    Swoją droga objadalam się w dzieciństwie slodyczami bez żadnego umiaru, a mimo to byłam chuda jak patyk :O chociaz może to dlatego, ze normalne jedzenie zawsze starałam się pochować po kieszeniach jak nikt nie widział i potem gdzieś wywalić, bo go nie lubilam :|
  • Żeby nie było - teraz już zmadrzalam ;) chociaż apetyt na słodkości pozostał :/
  • W tym "oduczaniu się" chyba rzeczywiście coś jest... ja kiedyś zjadłam fasolę czarwoną (która mi swoją drogą średnio smakuje), ale potem się strasznie źle po niej czułam. Wiem, że to mógł być zbieg okoliczności, ale fasoli raczej już nie tknę... jakaś bariera psychiczna się utworzyła. Cóż, szkoda, że to nie była czekolada. :D
  • Agnieszka 2011/03/05 14:36
    Ja mam taką "barierę" na zupę kapuściana od czasu prób odchudzania się za jej pomocą...bleee
  • @Kasiunia wegańskich pączków jeszcze nigdy nie robiłam, chociaż przymierzam się od dłuższego czasu :) może za rok...
  • He, u mnie na takiej liście njiepodzielnie króluje śledź w każdej postaci - nawet końcem widelca nie tknę i już!

    ...przepraszam za offtop :) w temacie pączków nic nie napiszę, bo nie wiem już jak smakują, na szczęście do słodkiego nie ciągnie mnie ani trochę
  • @Kasiunia - chodzi o takie paczki, do których zamiast jajka dodaje się tofu? Jeśli tak to miałam kiedyś okazje spróbować i nie były smaczne, w sumie nawet nie smakowaly jak paczki.
  • hej, dodam to co chce napisac tutaj bo to na co wpadłam przydało by się na tłusty czwartek. Szkoda ze nie wpadłam na to wczesniej :(. Znalazłam swietny pomysł aby mozna było bezkarnie zjesc jakies 3 paczki. nie ma prawie zadnych wad, oprocz tego ze mozna to robic raz na jakies pare miesiecy i trzeba byc zdrowym. Dzieki temu bedziemy mogli spozyc jakies 1000 kcal (dodatkowych oczywiscie) bez wyrzutów sumienia i na dodatek pomagamy innym. Moim pomysłem jest aby w dzien np. tłusty czwartek oddac krew. nie potrzeba do tego zadnego wysilku a mozemy uratowac komus zycie. gdy oddajemy krew organizm potrzebuje wiecej energi aby ten ubytek odrobic.
  • i co myslicie o moim pomyśle (wyżej)? Tylko nie piszcie że coś tam coś tam wszystko zrobie dla spalenia kcal jak jakaś wariatka bo mi chodzi o to że z tak dobrego uczynku można jeszcze dla siebie kożyści wyciągnąć. :)
  • Chciałem napisać, że Polak naprawdę potrafi wszystko wykombinować. Teoretycznie by uzupełnić energię dostaję się 8 czekolad, przynajmniej tyle u mnie. I 8 czekolad pokryje energię, ponieważ w przybliżeniu mówi się, że człowiek by odrobić te 450 ml krwi potrzebuje zużyć 4500 kcal.
  • Karolcia 2011/03/07 17:59
    Pomysl bardzo fajny! Ja kiedys oddawalam krew i bylam z tego powodu bardzo dumna, ale niestety teraz ze wzgledow zdrowotnych nie moge ;/ Ale jezeli jestescie zdrowi, wazycie minimum 50kg (taki wymog, ale i przy 51 kiedys nie moglam oddac bo niby za malo wazylam zalezy od punktu) to w 100% popieram :))
  • A ja nie jestem za, bo jak się odda krew to nie można tego dnia ćwiczyć. Wole iść na trening :P
  • nie mozna cwiczyc? szkoda, ale pare brzuszkow nie zaszkodzi a te 4500kcal to naprawde duzo, jednak ja i tak nie moge oddawac krwi bo nie mam skonczonej 18 i nie waze 50 kg, ale chyba nie trzeba wazyc az 50 kg? przeciez to zalezy od wzrostu, poza tym chyba mozna oddac mniej krwi niz 450ml
  • Nie, nie można ćwiczyć, nie można pracować fizycznie etc.
    @ola, czasami ważą i jeśli ktoś ma mniej, to nie dostaje dopuszczenia. Nie, nie można mniej, krew pełna to 450 ml, jedynie możesz zdecydować się oddawać inne składniki krwi, wówczas krew wraca do organizmu drugim wejście, lecz pozbawiona pewnych składników.
  • hmm... to do 18 jeszcze urosne to przybedzie mi te 5 kg, ale przeciez powinno sie dobierac wage po wzroscie bo jest roznica miedzy mezczyzna z 190 wzrostu a kobieta z np. 120cm a oboje by wazyli 50 kg. a to przeciez duza niedowaga i nadwaga. ale wrocmy do paczkow bo zaraz pan Maciek bedzie komentarze kasowac :)
  • [komentarz niekulturalny i nie na temat] - komentarz jak i wynikająca z niego dyskusja usunięta. Maciej.
  • O, niezła dyskusyjka się rozwinęła pod tym nieszczęsnym pączkiem ;) Leży przede mną taki paczek i mama zmusza mnie do zjedzenia a ja się strasznie boje kalorii. Już teraz jak pomyslę o karnawale i tłustym czwartku to mnie to mam prawie że, stany lękowe. A wliczajac w to moja nerwicę (potwierdzoną u lekarza)... to w końcu z tych nrwów zjem pół cukierni ;) Czemu paczki są taaaakie pyszne?
  • moze kolejnym lekarzem do którego powinnać pojść jest psychiatra? Takie zaburzenie należy leczyc!
  • Ale mam smaka na takiego pączka z marmoladą mmmm... A do tłustego jeszcze trochę :P
  • no to zrob sobie tlusty czwartek w jutrzejszy czwartek :D
  • Madziana 2012/01/09 15:31
    A dziś spojrzałam na stronie Oskroby i kaloryczność na 100g pączka jest dużo, dużo mniejsza. Czy to możliwe, że oni robią to jakoś bardziej dietetycznie?
  • Oskroba to kiepskiej jakości przemysłówka, a pączki są dmuchane powietrzem,


    http://www.oskroba.pl/produkt.php?id_podkat=30&id_kat=3&id_produktu=143

    Poza tym- czy 60 kcal/100g różnicy to jest dla Cienie aż tak DUZO DUŻO?! No i jaki muszą mieć wspaniały skład, skoro mają pół roku ważności 0_o
  • mi nie przeszkadza to, ze cos jest "nadmuchane", a wlasciwie to nawet bardziej mi smakuje. lubie odrywac kawalkami taka "pajeczyne" i czekac az sie rozpusci na jezyku ;)
  • Blania, mają pól roku ważności, bo są zamrożone.
  • hej, a nie uwazacie, że ten paczek jakis mały jest?
  • To zaezy od piekarni. Kiedyś zważyłam i miał 100gram,kiedyś właśnie koło 70 =)
  • wiem, ze 70g mają tez u mnie takie dużo większe,ale to znaczy, że jest to powietrze w środku- warto patrzeć na masę (w piekarniach marketach jest zazwyczaj napisane lub posiadają takie onformacje) a nie na wielkość, bo powietrze moze bardzo mylić (a nie daj boże te "duże" będą jeszcze droższe, wlaśnie ze względu na rozmiar)
  • Tłusty czwartek już niedługo :D 16.02
  • Jak dla mnie to nie jest dużo. W sam raz na moją kolację, choć pączków nie lubię i nie jadam. ;) I tak, wiem, że za tłuste, niezdrowe przed snem.
  • Canditti 2012/02/12 22:56
    Ja tam sobie robię zawsze w tygodniu słodki dzień, w piątek lub sobotę, więc jak przesunę go na czwartek to nic sie nie stanie :P Jeden pączek nie zaszkodzi. Po dwóch ostatnim razem było mi ciężko coś. ;p
  • BaŁaMuTkA 2012/02/13 23:25
    coraz bliżej....do pączków ;D jeszcze tylko wtorek... środa i z czystym sercem można wciągnąć pączusia :)) w tym roku zjem! w tamtym zrezygnowałam i juz nawet nie pamiętam jak smakuje ;D
  • BaŁaMuTkA- podziwiam, że potrafisz zapomnieć choc na chwilę smak tego obrzydlistwa- mnie aż przewraca w żołądku jak o nim myślę! Nigdy nie zapomnę, a jedyne co lubiłam w pączku kiedyukolwiek to nadzienie różane lub ajerkoniakowe/adwokat- ale już znalazłam odpowiednie produkty bez tej tłustej, wysmażonej "osłonki"
  • A ja myslalam, ze pączki maja 250 kcal. Tak przynajmniej mówili w telewizji. ;) Naszczęscie ja nie jem slodyczy wiec na pączka tez sie nie skuszę ;) Pozdrawiam.
  • Ścieźla 2012/02/16 11:05
    nie jem tego, ale za to wydłubuję po kryjomu dżem różany ze środka i beszczelnie tuszuję całą sprawę... czasami ktoś się zorientuje i dziwi się że słabo nadziane te pączki ;D
  • zjadłam dziś już 4 :D w każdym sklepie i urzędzie mnie częstowano!
  • Wczoraj zrobiłam dwie tace pączków, takich tradycyjnych, więc i tłustych. Zjadłam dwa. Dzisiaj porozdawałam, zjadłam kilka... Taaak, teraz i mnie czeka post ;D
  • a ile może mieć taki sam paczek tylko w środku z adwokatem ( lub ajerkoniakiem, trudno mi je odróżnić ) czy kaloryczność o dużo się zmieni?
  • raz na jakiś czas zgrzeszyć można :)
  • [Komentarz usunięty. Nie mamy nic przeciwko podawaniu adresów innych stron, ale muszą one coś wnosić do tematu, na nachalną promocję się nie zgadzamy. Maciej]
  • Ja zjadłam 1/3 pączka :D Nie miałam ochoty jakoś specjalnie.
  • a ja zjadłam pączusia i był pysznyyy ;)
  • Madzia- adwokat/ajerkoniak ma więcej kcal niż powidła- jest bardziej słodki i tłusaty, ale z kolei nie widziałam pączka z adwokatem i lukrem- zawsze z cukrem pudrem więc na tym sie trochę kalorii oszczędza.
  • ~~~~~~~~ 2012/02/17 11:03
    Tyle hałąsu o nic. To jeden dzień w roku. Kilka pączków. I kilkadziesiąt wpisów.

    Po co się katować - zjeść z bliskimi, cieszyć się jedzeniem (to jedna z niewielu prawdziwych frajd w życiu).

    Jak ktoś zje za dużo - wypocić. I mieć wspaniałe samopoczucie!
  • a tan pączek nie ważył wcześniej 65 g? No dałabym sobie uciąć rękę, że tak było... ;p
  • ha! tak strzelałam że około 300 kal a kumpela się ze mną kłóciła że ma 500!
  • Tyle kalorii a i tak się takim nie idzie najeść xd
  • Jeśli w ogóle miałabym sobie na takiego pozwolić to chyba zrobiłabym z niego niezbyt zdrowe śniadanie :P
  • pączki bez skórki pomarańczowej i bez marmolady z dzikiej róży się nie liczą :>
  • Można prosić o pączek z czekoladą?
  • A ile będzie mieć pączek w czekoladzie lub z budyniem ? :) Uwielbiam także z różą.
  • już jutro;p
  • Nie znoszę pączków od dzieciństwa - buła nadziana dżemem i nasiąknięta tłuszczem, fuj, fuj.
    Za to kocham faworki. <3 <3 <3
    Ale i tak nie zjem, bo chyba opamiętałabym się dopiero po dwóch kilogramach tych pyszczności. Pozostaje mi chyba tylko paczka sezamków. :P
  • A ja nie lubię ani pączków, ani faworków - od razu wyczuwam ten tłuszcz w ustach i jak dla mnie to to nie jest żadna przyjemność jedzenia. Dlatego też u mnie zazwyczaj nigdy się nie praktykowało w domu tego typu święta, no chyba że mama robiąc poranne zakupy w piekarni w Tłusty Czwartek skusiła się na zakup jednego czy dwóch :) Za to mój dziadek jadał pączki na potęgę - przynajmniej 20 w ciągu tego dnia (ale wykonywał też ciężką pracę). Osobiście nie jestem zwolenniczką tego święta, gdyż według mnie, ludzie dostają wtedy "małpiego rozumu", kupują tysiące pączków, a potem z racji tego, że nie ma kto tego zjeść, ładują w siebie na siłę kolejnego pączka. Według mnie, pączki powinniśmy jeść wtedy, kiedy mamy na to ochotę i w rozsądnej ilości, a nie dlatego że inni akurat w ten dzień jedzą pączki :D
  • A ja się nie zgadzam, według mnie to jest fajna tradycja. Właśnie w ten jeden dzień w roku można się napchać pączkami i innymi słodkimi wypiekami, w takiej fajnej atmosferze ;)
  • Emilie, też myślę, że to nie takie głupie, choć do niedawna miałam nieco inne zdanie. Nie popieram napychania się, ale uważam, że to takie pozytywne "święto". Tym bardziej, że zaraz następuje Wielki Post i wiele osób odstawi słodycze całkowicie na ponad miesiąc.
    Lilka, "Według mnie, pączki powinniśmy jeść wtedy, kiedy mamy na to ochotę i w rozsądnej ilości, a nie dlatego, że inni akurat w ten dzień jedzą pączki :D" Zgadzam się z tym zdaniem w pełni. Tyle że ja największą ochotę mam wtedy, kiedy inni jedzą :-)
  • Też się zgadzam z Lilką i mam to szczęście, że jutro siedzę prawie cały dzień sama w domu, więc nikt mnie nie skusi, chyba, że jakaś sąsiadka zapuka z pachnącymi faworkami... :D
    U mnie w domu też się za bardzo nie obchodziło tłustego czwartku, chyba, że mama kupowała takie małe pączusie, ale one są jeszcze gorsze od tych dużych, bo suche.
  • Ja tam uwielbiam pączki :) Już zjadłam jednego :) A od jutra zaczynam dni bez słodyczy :)
  • Ja dzisiaj zamiast na pączka, nabrałam ochoty na 3 Bita hehe. Mój tatuś kupił 7 pączków na trzy osoby, na szczęście z Biedronki. A te mają specyficzny smak i na ich widok nie dostaję małpiej gorączki, tak jak na te z innych sklepów! :D
  • Maciej[autor ilewazy.pl] 2013/02/07 09:36
    Zgodnie z tradycją z lat poprzednich w dniu dzisiejszym "przypinamy" pączka na stronę główną, żeby za długo nie trzeba było go szukać ;)
  • na moim koncie już 4 :D po 2 do kawy :)
  • Na moim koncie trzy. Każdy w odstęoach po 3 godziny, wiecie, dietetycznie :)
  • A juz dzisiaj zjadłam trzy pączki, dwa faworki i jednego minipaczka i mam to wszytsko gdzieś:)Dzień się jeszcze nie skończył
  • telepcia 2013/02/07 14:38
    Ja zjadłam 4 pomimo diety dukana i zadowolona jestem. Jeden dzien obzarstwa nic nie wniesie. To pierwsze takie słodycze od chyba pol roku wiec nie zalowalam sobie :D
    ehehh... Pojde pobiegac dziś :D
  • a ja jestem po pięciu ;p
    [komentarz edytowany. Promowanie niewłaściwych wzorców odżywiania. Maciej]
  • Ania1105 2013/02/07 15:39
    pączki jem tylko raz w roku. teraz zdecydowałam się pierwszy raz usmażyć sama. zjadłam już pięć i, mimo diety, nie mam wyrzutów ;-) smakują mi, co mam sobie raz w roku odmawiać. życie jest za krótkie;-)
  • Ja po czterech pomimo diety 1200 kcl ale jest szansa według tradycjii że kasy mi nie braknie :D
  • a ja się nie skuszę ani na takie ani na te, które upiekłam wczoraj sama. ;)
  • melduję spożycie półtorej sztuki! (więcej nie było w zasięgu, alleluja)
  • @Ania1105 poka fotę pączków!
  • Ja mimo diety 1300 - zjadłam 2. Ale zaraz wsiadłam na rower i 50 km 2 h jazdy zrobiłam. Także w pełni spalone ;)
  • Ania1105 2013/02/07 20:06
    proszę :-) http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/480162_500779926628121_1598223998_n.jpg http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/529900_500779966628117_1596860627_n.jpg
  • Sliczne pączki Aniu :) Dziewczyny! Te diety "samoróbki", jak to nazywam, to głupota! Do dietetyka marsz i odchudzać się bezpiecznie, a nie same ograniczacie liczbę kalorii, bo jeszcze sobie czegoś złego narobicie. Mówię z własnego doświadczenia. A co do pączka do zjadłam dziś i zjem pewnie jutro jak mnie najdzie :)
  • Popieram to, co powiedziała Klaud, i dodam od siebie:
    Oponki, jak z kształtu wynika, idą w oponkę, ale pączki tylko w biust! :D
  • @Ania1105 eno, eleganckie (i pączki i zdjęcie) :). Ciekawe, czy kiedys będzie mi dane spróbować takich domowych ;)
  • [komentarz usunięty. Nie na temat. Maciej]
  • [Komentarz usunięty. Mimo, że ciekawy to opis swoich doświadczeń dietowych jest tutaj nie na temat. Maciej]
  • @IAMX: dietetycy są od diet. Ludzie są od stosowania się do ich zaleceń :P

    Kończymy temat, bo to nie ma nic wspólnego z pączkmi.
  • Witam,
    A ja zjadłem 14 pączków wczoraj. 9 zwykłych 3 malutkie 1 z polewą czekoladową, 1 z airkoniakiem i poprawiłem Wieśmiakiem ze colą i frytkami.
    To był naprawdę tłusty czwartek.
    Pozdrawiam wszystkich
  • A ja mimo, że jestem na diecie wczoraj zjadłam 3 pączki i kilka faworków ale poszłam też na półtora godzinny spacer i odmówiłam sobie kolacji, więc nie było aż tak tragicznie. Nie można dać się zwariować. A propo tego serwisu ... jakiś czas temu odnalazłam tą stronkę i teraz nie ma dnia że czegoś nie sprawdzam. Dziękuję założycielom, strona jest rewelacyjna.
  • Marcin jakos mi sie nie chce wierzyc w to co napisales, a jesli to prawda to nie masz sie czym chwalic ;/ ja rozumiem 2-3 paczki,ale takie przegiecie w druga strone to jest dopiero straszne!
  • [komentarz usunięty. Nie tolerujemy ataków osobistych. Maciej]
  • Tak jak mówiłam wcześniej - dzisiaj też zjadłam pączucha. Takie poprawiny z tłustego czwartku :P
  • r, a co Ci do tego? Miał ochotę to zjadł, i jak widać czuje się dobrze :P Tłusty czwartek jest raz w roku!

    Ja zjadłam wczoraj 'tylko' dwa bo jestem świeżo po skończeniu diety i obawiam się jojo :-)
  • r. Nie rozumiem cie xd jak lubi to je, tak ? Ja zjadlam 4 paczki i z 30 faworkow i dobrze mi z tym xd dalej mam niedowage :p jak ktos lubi to je i tyle !
  • @basia- no to ja ci zazdroszczę że masz niedowagę, ale widzisz, wiekszość osób tutaj ma odwrotny problem i nawet jak lubią to nie jedzą dużo
  • "jak ktos lubi to je i tyle !" - tia, a potem zapchane żyłki i do wyboru: operacyjka albo trumienka ;)
  • ja nie zjadłam ani jednego i jestem z tego dumna;)
  • nie ma czego zazdrościć -,-
    ja was rozumiem, ale tlusty czwartek jest raz w roku, czasem chyba mozna sobie pozwolic.

    Ja jak sie odchudzalam to jadlam ciasto czy cos slodkiego w kazda sobote i duzoo schudlam :p
  • Maciej[autor ilewazy.pl] 2013/02/08 18:48
    Bardzo proszę o komentowanie pączka, dywagacje na temat chudnięcia, wagi, itp. będą usuwane.
  • Ja nienawidzę pączków ;) Moim zdaniem faworki o wiele lepsze.
  • Zbyt tłuste, zbyt słodkie, zbyt kaloryczne FUJ :(
  • Pączki są pyszne.
    Nic się nie stanie jak raz na jakiś czas zjemy takie pyszności na drugie śniadanie.
    Warto zapamiętać, że dziennie spalamy ok 1300kcal bez ćwiczeń :D
  • Nataalia: te 1300 kcal (+/-) to spalamy na samo "życie" (pracę organów, oddychanie, etc). Nawet leżąc plackiem spalasz dodatkowe kalorie ;) Wykonując podstawowe czynności dobijasz już do jakiś 1800 (oczywiście orientacyjnie- zależy od wieku, płci, wzrostu, wagi etc). Dokładając jakikolwiek ruch można spokojnie dobić do 2000- 2500 kcal ;)
    Ale masz całkowitą rację- pączuś raz na jakiś czas nie zaszkodzi ;)
  • @Venuz- o to mi właśnie chodziło. Dziennie spalamy ok 1300kcal, każdy dodatkowy ruch to zawsze kilkadziesiąt kcal w dół.
    Chyba mnie nie zrozumiałaś ;)
  • Nataalia: napisałaś "1300 kcal bez ćwiczeń", więc ja tylko precyzuję, że nie chodzi o ćwiczenia sensu stricte- sam fakt leżenia, czy wstania z łóżka i pójścia do łazienki to już dodatkowe spalone kcal. Czyli chodziło mi o to, że bez ćwiczeń, a wykonując najprostsze codziennie czynności już jest jakieś 1800kcal, a nie 1300 ;)
  • @venuz bez przesady, sądzę, że to już trzeba mieć dość aktywny dzień, żeby koło 2000 spalić. Przy spokojnym trybie życia max 1000 na czynności życiowe. Jakby każdy spalał po 2000 bez ćwiczeń to problem tak dużej otyłości by raczej nie istniał
  • niccoe: dużo chyba zależy od indywidualnych potrzeb organizmu, jakości tych kalorii, ogólnego trybu życia itd.
    Przy niezdrowych nawykach serio bardzo łatwo te 2000 uzbierać, przynajmniej ja kiedyś nie miałam z tym najmniejszego problemu- ot nawiązując do wyżej wymienionych pączków. Nie zdarzyło wam się nigdy zjeść bezmyślnie kilku- kilkunastu pączuszków (mówię o tych malutkich) przy kawie? albo paczki ciastek?
  • @Venus- faktycznie, zabrzmiało to nie tak jak powinno, ale chodziło nam o to samo ;)
    No i co z tego jak człowiek spali dziennie 2000kcal, a zje dwa pączki, paczkę chipsów czy pizzę? A co jeśli zje kolacje kwadrans przed spaniem.
    Zwykły kebab to około 800kcal, więc uzbieranie w ciągu dnia 2500kcal to dla niektórych pikuś
  • Nataalia: amen :) widzę, że udało nam się dogadać i chodziło nam dokładnie o to samo.
    ... To co, po pączuszku? ;)
  • Po pączuszku :)
  • oj pączusie ;) za młodu się jadało xD teraz jakoś nie lubię, ale to może i dobrze :DD
  • Czy mogłabym prosić informacje na temat paczka wiedenskiego? Takie pogrupowane gniazdo z lukrem
  • paczekmasta 2013/11/10 16:56
    Jem pączki codziennie po 3 żeby dodać kalorii do mojej diety, po śniadaniu obiedzie i kolacji, nie tyje, czasem jem po 6.
  • U Bliklego w tym roku można kupic pączki inne niż zawsze - z marmoladą "wiśnia z chili" i polewą szampańską oraz z marmoladą "pomarańcza z imbirem" i lukrem. Jadłam wiśniowego i polecam, choć chili jakoś mało czuć. Ale i tak pycha, jak zawsze od Bliklego :-) Wiecie może gdzie można kupić dobre pączki z adwokatem lub budyniem i pudrem w Warszawie? Od wieków takiego nie jadłam, a taki z marketu mnie nie interesuje.
  • Kitek: naprawdę tak bardzo smakują Ci pączki od Blikle? moim zdaniem są strasznie przereklamowane i zwyczajnie smakowo nieadekwatne do ceny (a próbowałam kilka razy). może spróbuj u Pawłowicza na Chmielnej? są naprawdę lepsze od Blikle ;-) ewentualnie ja Ci mogę usmażyć, jestem z Warszawy ;-D
  • nucha92, nie jestem jakąś koneserką pączków, bo jem nieczęsto, ale te od Blikle owszem, smakują mi. Chyba głównie dlatego, że zawsze mają sporo marmolady :-) Choć muszę przyznać, że cena jest wygórowana jak na tak małego pączka. O tych na Chmielnej czytałam na jakiejś stronce w necie, że pyszne, ale też przesadnie tłuste, nawet jak na pączki. Nie wiem ile w tym prawdy, bo nie próbowałam, ale myślę, że to się wkrótce zmieni. Dostanę tam takiego z budyniem? Byłoby cudnie :-) No i muszę dodać na koniec - szacun dla Ciebie. Ja bym się smażenia pąków w domu nie podjęła. Po przygodzie z bajglami-kapciami stwierdziłam, że ja się tak nie bawię ! :D
  • Kitek: ja kształcę się na cukiernika, więc dla mnie to czysta przyjemność i zarazem codzienność ;) na Chmielnej jest mnóstwo wariantów do wyboru, z budyniem albo adwokatem dostaniesz na pewno (chociaż ja zawsze stawiam na klasykę- róża) ;-) Widziałam tam też z ... chałwą! Czy są przesadnie tłuste? cóż, to kwestia indywidualna. Moim zdaniem pączek nie może być ani za tłusty ani za suchy (bo wtedy to już nie pączek a drożdżówka z posmakiem tłuszczu ;D). Te z Chmielnej mogłyby mieć mniej tłuszczu (tak jak moje <3), ale nie powiedziałabym, że są jakoś specjalnie nasiąknięte. Na pewno nie bardziej od tych od Blikle (które smakują, jak z dnia wczorajszego...) :-) Spróbuj jeszcze ciepłego (wielki plus dla nich za sprzedawanie jeszcze gorących wyrobów!) i sama oceń :-)
  • Jutro tłusty czwartek, ostatni moment aby samemu upiec pączki. Takie domowe są absolutnie idealne, cieplutkie, pulchne, z ulubionym dzemem, można spokojnie zjeść cały talerz :) Dla mnie smażenie/pieczenie pączków to czysta przyjemność!
  • OliwiaKalinowska: jutro? za tydzień ;)
  • @nucha92 nawet mojej siostrze, ktora jest strasznym lasuchem nie smakują te paczki od bliklego :P ostatnio odkryla jakies podobno wspaniale paczki w cukierni 24h jednak nie zdolala żadnego dowieść do domu:'(
  • Za tydzień? Oł dear, pomyliłam tygodnie,a talerz świeżo usmażonych pączków juz czeka na stole. No nic, będę miała 2 tłuste czwartki :) Może to podświadomość mnie zmyliła? ;D Po stokroć wolę tłusty czwartek niż Walentynki
  • @OliwiaKalinowska hahahaha! Na pewno pączki się nie zmarnują! :-) Powiem w tajemnicy, że też wolę Czwartek! Dodatkowa praktyka w smażeniu nie zaszkodzi, ot co! :)
  • nucha92, w takim razie na pewno spróbuję, ocenię i napiszę jak wrażenia :)
  • @OliwiaKalinowska Rozbawiły mnie Twoje posty bo tez tak miałem w tamtym roku :-P Zazdroszcze Ci dwóch tłustych czwartków ;-D a teraz juz tylko niecała godzina do czwartku! wielkie odliczanie czas zacząć! :-D Mam zamiar pobić mój rekord w jedzeniu pączków! ;-D Tłusty czwartek jest spoko, tylko potem za bardzo nie lubie kolejnego dnia czyli piątku :-P
  • ja mam w takim razie na spokojnie ten dzień bo bardzo nie lubię pączków:)wmuszamjednego do kawy z rodzinką,i ble.
  • Na mnie już czeka pączuś z marmoladą różaną i lukrem:P Aż zważę, bo wygląda na olbrzyma:P A na Chmielną się wybieram w przyszłym tygodniu:D Jakie pączki stamtąd polecacie? Podobno rodzajów od groma:)
  • Malutki ten pączek! Albo te w moim mieście są napompowane i to powietrze sprawia, że wyglądają na 2 razy większe, albo niestety są i dwa razy większe i dwa razy bardziej kaloryczne. To już kolejny raz na tej stronce jak widzę jakiś produkt znacznie mniejszy niż powszechnie przyjęta norma (np. kotlet mielony, kromka białego pszennego chleba). Bywam w wielu regionach Polski i wszędzie wszystko jest prawie jednakowe a jednak tutaj na stronie zawsze tego typu produkty są mniejsze.
  • Miałam zamiar zjeść dzisiaj 2 pączki. Wesoło potruchtałam do piekarni na drugim końcu miasta, co by pączek za bardzo nie zaszkodził. Chcąc wrócić również na piechtaka do domu kupiłam pączki zapakowane w plastikowym pojemniku. Na miejscu dopytywałam się na jakim tłuszczu wypiekane były owe słodkości, miła pani oprócz tego, że wyłożyła mi całą historię jej piekarni z sanepidem również zapewniła mnie, że wypiekane były one na oleju roślinnym.
    w domciu szykując się już do ugryzienia zauważyłam, że na pojemniku jest skład. Z przyzwyczajenia i poniekąd ciekawości przeczytalam go. Wszystko bylo piękne do momentu ostatniej linijki- smalec wieprzowy.
    "szczęśliwa" wegetarianka odda pączki w dobre ręce :'(
  • Pozdrawienia dla wszystkich dietowców od kolegi na masie ;) Z 10 pączków dzisiaj wejdzie :)
  • @dzienniczek mam podobne wrażeni. Podejrzewam, że suto lukrowany i posypany skórką pomarańczową pączek, którego dzisiaj w siebie wepchnęłam mógł mieć nawet 500 kcal :x
  • Mój miał 130 gram...:P Więc ciężarowiec. Reszta domowników przyniosła inne - żaden nie ważył mniej niż 110 gram. Wszystkie były kupione w cukierniach, nie marketach.:)
  • wow, 130 g? Z wrażenia pobiegłam zważyć dwa pączki-niedobitki, z których opadła już pomarańcza: wyszło 68 g i 74g. Ufff... :P
  • * kupowane tak że w cukierni ;)
  • Wiesz, dlatego zjadłam pół pączka:D Też byłam w szoku - 130 gram, a nawet 131:P załamałam się:D To był pączek z nadzieniem różanym i lukrem. ;) Co cukiernia to inaczej:P Lepiej zawsze zważyć zanim się zje;P
  • Ola12345 2014/02/27 21:41
    Jakoś wbiło mi się do głowy, że pączek ma 500 kcal, a tu taka niespodzianka! To można jeszcze jednego:)
  • Co do Chmielnej: była, jadłam i muszę przyznać, że ciasto pączkowe (drożdżowe) jest absolutnie przepyszne! Mięciutkie i pachnące (a nie śmierdzące starym olejem), naprawdę super. Jednak to, że te pączki są bardziej tłuste niż przeciętne, to moim zdaniem fakt - zauważyła to nawet osoba mi towarzysząca. Nadzienie było przeciętne i było go (nie wierzę, że to piszę) za dużo. Zwykle poluję na pączki z dużą ilością wkładki, ale tu naprawdę było za hojnie. Zważywszy na to, że tą wkładką był adwokat, zrobiło się nieco muląco. Jednak myślę, że warto się tam wybrać dla tego zniewalającego ciasta. Ciepły pączek jedzony w czasie spaceru po Nowym Świecie to niesamowita przyjemność.
  • Jak ja bym chciała żebyście babeczkę z budyniem dodali! ;^;
  • Pączek na zdjęciu wygląda smakowicie :) Dziś właśnie zjadłam pączka z marmoladą i lukrem, akurat takiego dopadłam w domu, chociaż wolę te z budyniem lub czekoladą...

Dodaj komentarz na temat ważenia

Oceń smak i właściwości produktu. Podziel się ciekawym przepisem, napisz jak wykorzystujesz go w kuchni. Jeśli produkt jest dla Ciebie nowością nie krępuj się pytać o sposób przyrządzania czy dostępność.

Możesz dodać komentarz jako niezalogowany lub zaloguj się albo zarejestuj aby w pełni korzystać z ileważy.pl

Zobacz jakie są zalety rejestracji przy komentowaniu

Jakie są zalety rejestracji przy komentowaniu?

  • powiąż komentarze z Twoim kontem użytkownika
  • nie czekaj na moderację komentarzy
  • zarezerwuj swój podpis / pseudonim
  • dla zalogowanych użytkowników nazwa przy komentarzu prowadzi do profilu gdzie możesz promowac swoją stronę / bloga
  • podstawowe konto jest darmowe a rejestracja trwa ok. minutę