Łyżeczka nutelli waży 15g. Taka ilość jest wystarczająca do posmarowania połowy bułki pszennej.
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 łyżeczce
| w 100g | w 1 łyżeczce (15g) | |
|---|---|---|
| Energia | 530kcal | 80kcal |
| Białko | 6.4g | 1g |
| Tłuszcz | 31g | 4.7g |
| Węglowodany | 56.4g | 8.5g |
| Błonnik | 3.5g | 0.5g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







:o dużo strasznie!!!
i jak tu sobie można pozwolić na kanapkę z nutellą? ;(
` jak ktoś prowadzi aktywny tryb życia to może sobie pozwolić nawet na 2 łyżaczki :P A co do Nutelli to akurat była mi potrzebna kaloryczność, takiego kremu czeko :] Dzięki wielkie że jesteście <3
wafle ryżowe z nutellą – ubóstwiam ! polecam dla tych, którzy nie dbają akurat o sylwetke :P A tym, którzy są ciekawi połaczenia – ODRADZAM, bo od razu je się całe opakowanie wafli ……strasznie wciąga.
*są ciekawi, a dbają – miało być ;)
Przerzucę się na dietę nutelkową …. :D Obliczyłam że jeżeli łyżeczka 15g ma 80 kcal to słoik 450 g NUTELII ma 2400 kcal czyli ENERGIA NA CAŁY DZIEŃ !!
na cały dzień i kawałek następnego…
OK tylko spróbuj się najeść samą nutellą :P niestety, czy chcemy, czy nie, potrzebujemy po trochę wszystkich typów składników odżywczych ;) Więc dieta nutelkowa nie jest zbyt racjonalna ;* choć pyszna :D
ja zjadam codziennie rano łyżeczkę nutelli lub łyżeczkę masła orzechowego na połówce grahamki.. Na drugiej połowie zwykle zjadam jakąś szynkę, warzywa.
Wszystko jest dla ludzi, trzeba znać umiar.
nutella z chlebkiem jest chyba lepszym rozwiązaniem niż snikers albo inne badziewie – przynajmniej można jakoś się tym zestawem najeść.
żeby się najeść nie jest potrzebne pieczywo ;) snikersem też można.
Bardzo mi smakuje z chlebkiem ze słonecznikiem. Normalnie niebo w gębie ! :)
Dobra jest z bananem w naleśnikach albo na grzankach.
Rzeczywiście, nutella z bananem jest super połączeniem. :)
e, za dużo. Wolę jednak mieć przyjemność z chudnięcia niż z jedzenia nutelli :)
za dużo… chciałam dzisiaj kupić nutellę, ale dzięki tej stronie wiedziała, ile to kalorii i się wstrzymałam :)
Poszukajcie sobie przepisów na domową nutellę w wersji dietetycznej, w sieci sporo tego jest, dla chcącego nic trudnego.
Zwykły jogurt naturalny, najlepiej grecki/bałkański albo super gęsty z Bakomy, porządna łyżeczka kakao, można do tego zmielić kilka orzechów, wymieszać i jest super!
Przepis z netu, bardziej light chyba sie nie da ;)
7 łyżek mleka odtłuszczonego w proszku
1 czubata łyżeczka kakao odtłuszczonego
3 czubate łyżki słodziku
8 kropli aromatu orzechowego
2-3 płaskie łyżki odtłuszczonego mleka płynnego
Wychodzi w smaku naprawdę podobna do tej zwykłej :] chociaż ja robiłam ze slodzikiem w płynie a nie w proszku.
pomysl z jogurtem jest beznadziejny i niedorzeczny- przeciez sam kwaskowaty smak jogurtu jest zupełnie niepasujący do nutelli! Popieram przepisy wyżej- sama wielokrotie robiłam i jest super choć dość mało wydajny ilościowo (cala masa się “kurczy”c po wymieszaniu z mlekiem
Blania, jeśli nie próbowałaś-nie mów,że to pomysł beznadziejny.Chociaż niedorzecznie brzmi,bo wydawać się może że nie pasuje ten kwaśny smak.Ja osobiście mam sprawdzony przepis podobny do przepisu Haruki (korzystają z niego Ci co są na Dukanie),jedynie nie daję aromatów,daje o 3 łyżki więcej mleka odtłuszczonego i dodatkowo 3-4 łyżki jogurtu właśnie.Mieszami do stracenia grudek.Jest naprawdę świetnym zamiennikiem a juz napewno można z tego zrobić świetne czekoladki.Nakładam do foremek na lód i do zamrażarki.Przechowuję je cały czas w zamrażalniku i jem kiedy mam ochotę.Polecam
Potwierdzam, że jogurt z kakao jest pyszny :) Szczególnie jeśli się go dosłodzi-słodzikiem, cukrem – jak kto woli. Podobnie biały ser półtłusty + trochę mleka + kakao + cukier – pyszny farsz do naleśników na słodko :)
:( właśnie zjadłam 2 kromki chlebka z nutellą , myślałam że taka łyżeczka ma z 50 góra 60 kcal
@p: 60 kcal myślałaś, tu ma 80. Zakładamy, że użyłaś 2 łyżeczki na kromkę, to różnicy jest 80 kalorii. Bez przesady, to nie są ilości od których utyjesz…
Łyżeczka taka mała?Ja myślałam że łyżka
Zabójcza mieszanka cukru i tłuszczu ze znikomą ilością białka. Można się pocieszać na wiele różnych sposobów, ale jest to słodycz i nawet zdrowy olej roślinny i orzechy laskowe tego nie zmienią. Już mała dawka powoduje gwałtowny wyrzut insuliny i zaraz znowu chcemy bułeczkę z Nutellą. Szczerze odradzam, to nie jest ani zdrowe, ani pożywne, ani sycące. Bardzo często robi się też nieświadomie krzywdę swoim pociechom z przekonaniem, że odżywia się je zdrowo, ale niestety, tuczymy je i wciągamy w uzależnienie od słodkiego smaku.
@Patulineczka: Oczywiście, że to jest niezdrowe. Ale tak na prawdę od czasu do czasu nikomu 2 kanapki z nutellą nie zaszkodzą. Niektóre znane mi dzieci zjedzą słoik na raz, a są szczuplutkie jak patyki. Moim zdaniem nie wolno wszystkiego czego się je, rozpatrywać tylko i wyłącznie pod względem składników odżywczych i energetycznych (mowa np. o nie zjem tego, bo za dużo kcal, tylko tamto, albo zawsze wybierać zdrową alternatywę, mimo, że ma się chęć na coś innego) bo łatwo popaść w zaburzenia odżywiania. Zdrowe odżywianie ma być świadome i z chęcią, a nie zmuszanie się do czegoś na siłe i rezygnacja z innych rzeczy, wbrew swojej woli, tylko dlatego, że coś jest zdrowe, bo wtedy to się mija z celem.
@Michał: Rozumiem Cię i masz prawo tak myśleć, ale ja sądzę, że to, że dziecko jest szczupłe, to tym bardziej powinno się o nie dbać, a nie, że jak jest chude, to na wszystko można mu pozwalać. Skutki takiego dokarmniania są widoczne dopiero w przyszłości. Dziecko ma problemy z odżywianiem. Nie chce jeść niczego innego poza słodyczami, drożdżówkami, słodzonymi napojami – bo to zostało mu wpojone od małego, a jak wiadomo rodzice są wzorcem dla dzieci. Moim zdaniem na blacie stołu zamiast Nutelli powinna stać miseczka z ochechami, suszonymi owocami, słoik masła orzechowego, którego dziecko dużo nie zje, bo jest po prostu sysące, nie tak smaczne jak Nutella, a co najważniejsze nie zrobi mu to dietetycznej krzywdy. Bardzo irytują mnie reklamy Nutelli, które zachęcają rodziców do faszerowania nią swoje pociechy. Jak tak dalej pójdzie będziemy mieli nowe pokolenie małych grubasków. To przykre, kiedy widzę 5 letnie dziecko z nadwagą, a jego rodziców z otyłością – wszystko jest już jest wtedy jasne.
I tak jeszcze dodam, że się ani nie wymądrzam, ani nie prawię nikomu morałów. Sama zostałam wychowana na niezdrowych produktach i sądzę, że jestem wielką szczęściarą, że w pewnym momencie się zatrzymałam i powiedziałam sobie STOP. Miałam jednak to szczęście, że zawsze miałam niedowage, ale to o niczym nie świadczy. Niedowaga nie chroni przed cukrzycą, rakie i innymi chorobami. Trzeba się zdrowo odżywiać – koniec kropka.