Kawałek ciasta biszkoptowo – tłuszczowego “sękacz” waży 50 g.
Skład: mąka, jaja, cukier, śmietana, masło.
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 porcji
| w 100g | w 1 porcji (50g) | |
|---|---|---|
| Energia | 477kcal | 239kcal |
| Białko | 14.5g | 7.3g |
| Tłuszcz | 28.8g | 14.4g |
| Węglowodany | 45.6g | 22.8g |
| Błonnik | 1.3g | 0.7g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







Dzisiaj prezentuję Wam kawałek sękacza, o którego dość często się pytacie.
Dane o wartości odżywczej i energetycznej zaczerpnęłam z czasopisma: “Bromatologia i Chemia Toksykologiczna” Artykuł: “Wartość odżywcza wybranych produktów żywności tradycyjnej. Cz. 1. Wartość energetyczna i zawartość składników podstawowych” Beata Przygoda, Hanna Kunachowicz, Małgorzata Pacz
Wojciech Daniewski, Włodzimierz Sekuła.
super ważenie! zawsze kochałam to ciasto :D obowiązkowo przed zjedzeniem trzeba było rozdzielić na warstwy, które wydzielała czekolada :)
Kochaaam <3 dzięki za zważenie :))))
@jo – w sękaczu nie ma czekolady, chyba że ty jadłaś jakąś udziwnioną wersję. Te ciemne paski, to mocniej przypieczone ciasto ;)
jak to smakuje? nie jest suche?
Uwielbiam! Jesteście niesamowici :)
aa dziękuję,wkońcu się doczekałam!
suche hmm zalezy co masz na mysli, wg mnie jest,bo nie ma żadnego kremu,ani nadzienia,ale większość Ci powie,że nie jest ;]
jest suche. Zawsze miałam nadzieje ,ze to jest takie ‘mokre’ jak sernik do póki tego nie spróbowałam. Sam biszkopt, ble
co to za sękacz??zwykle widze czekoladowe w polewie
@M. kiedyś oglądałam program w tv jak panie piekły sękacza i miały ciasto na ruszcie, niczym dzika i kręciły nad ogniem, co jakiś czas polewając właśnie czekoladą :)
Dziękuję ślicznie za zważenie! Bardzo lubię to ciasto (szczególnie na Święta Wielkanocne), a nigdzie nie mogłam znaleźć jego wartości kalorycznej.
Dużo ma w jednym kawałku, a na święta można sobie pozwolić :)
Pozdrawiam! :)
To jest właśnie prawdziwy sękacz :) Czyli ciasto z dużą zawartością żółtek. Tradycyjnie piecze się go na wolno obracającym się rożnie dzięki czemu później ma taką ciekawą fakturę. Prawdziwego się nie oblewa, ale w handlu spotkać można wersje w czekoladzie czy z lukrem.
A co do pytania czy jest suchy… wydaje mi się że w porównaniu np. z ciastem biszkoptowym jest “mokry”.
dziękuję bardzo!
choc zawsze myslalam, ze ma to mniej kalorii.
jest wystarczająco mokry, suchy. cudny. cudny. i nigdy nie jadłam w czekoladzie. tradycyjny, pyszny. ;)
moje dzieciństwo i każda impreza rodzinna, komunie itp. ;)
ja jadłam raz jedyny sękacza, takiego samego wyglądowo jak ten ze zdjęcia ale nie porwał mnie… jak dla mnie właśnie taki suchy i bez wyrazu…po prostu biszkopt i tyle
pyyyyszny…. kojarzy mi się z rodzinnymi uroczystościami- weselami, komuniami…. raz nawet sama robiłam go razem z ciotką, tzn. kręciłam rożno nad ogniem :)
ale rozczarowałam się co do kalorii, myślałam, że ma mniej- ale co tu się dziwić, masę jajek idzie do niego, jajek i nie tylko :/
nigdy nie jadłam takiego cuda. lubię ciasta bez nadzienia, więc muszę kiedyś spróbować ;)
ja to uwielbiam ;) pychaaa
Mnie zastanawia zdjęcie – w sensie, jak ukroić tak duży kawałek sękacza? bez charakterystycznego zaokrąglenia itp.?
sękacz pochodzi z moich okolic – suwalszczyzna i zapewniam Was że w wersji podstawowej nie dodaje się żadnej czekolady, kupiony w sklepie to lipa, suchy i rzeczywiście przypomina biszkopt, prawdziwy sękacz jest inny w smaku, nieco wilgotny, pychoooota, u mnie co druga sąsiadka kręci swój własny… jak ktoś nie ma problemów z cholesterolem można jeść – bo masakrycznie dużo idzie do niego jaj, u nas podawany jest tradycyjnie na każde chrzciny, komunię, wesele, jako prezent z wdzięczności itp…
do ulubionych ciach bym go nie zaliczyla, z takich bez dodatkow, czyli kremow, owocow, bakalii zdecydowanie wole babke, murzynka albo marmurek :)
Ja nie cierpie ciast z kremem, bita smietana,etc,gdyz sa dla mnie za mdle. Sekaczs lubie,nie sa wcale suche,ale podobnie jak Haruka wole babke czy murzynka.
Nigdy nie jadłam sękacza, ale zawsze wyobrażałam sobie, że smakuje, jak chałwa z orzechami, a tu widzę, że to jednak coś całkiem innego.
kocham sękacza ! :)
dziękuję za zważenie :)
Jadłam tylko w formie batona z czekoladą i mi smakowało ;)
dzisiaj widzialam taki w tesco, i odrazu pomyslalam sobie – to ma duzo kcal uwazaj :P
Też zawsze nazwa “sękacz” kojarzyła mi się z batonem :) a ten… jak byłam mała to widywałam to w sklepach i miałam na to straszną ochotę, niestety wtedy wykraczało to poza moje fundusze ;D muszę po to sięgnąć jak będę widzieć następnym razem. Raz nie zaszkodzi ;)
sękacz jest przepyszny :-)
[komentarz usunięty] – polecam http://www.zaburzeniaodzywiania.info – Maciej
[komentarz usunięty] – nie na temat – Maciej
Lubię sękacza. Najlepszy był z piekarni-cukierni, w której kupuję chleb na zakwasie (wyjątkowo dobry, nie jest gorzki tak jak z niektórych). Ale i tak w ramach odpustu kupiłabym raczej metrowca, omleta z bitą śmietaną i dżemem albo rurkę z bitą śmietaną ;). Uwielbiam wszystko co kremowe, mdłe, przesłodzone.
kiedyś, dawno temu jadłam takiego sękacza i z tego co pamiętam to bardzo suchy był i do tego mało słodki… jak na desery to nie do końca mój wybór ;)
ale to wszystko zależy, od tego czy się dany sękacz udał, od tego kto jaki piecze. moja babcia ma panią, od której takie sękacze kupuje i zawsze są świeżutkie, lekko wilgotne, rumiane i zakończone takimi śmiesznymi ‘kolcami’ i nigdy w czekoladzie, takiego nawet na oczy nie widziałam. xD
Prawdziwy sękacz jak na zdjęciu nie ma nic wspólnego z batonem o tej nazwie…
@peeky – zdaję sobie z tego sprawę. Ale jest dobry wg mnie.
Jadłam parę razy sękacza. Nic specjalnego.
zaawsze byłam strasznie ciekawa ile ma kcal, bo czułam że musi być sporo skoro ciasto jest tak “ciężkie” i “gęste”
super że zważyliście ;)
jedyny i nalepszy z mazur, dobrze że mam tam rodzinę :)
płaskie,niesękate podróbki z czekoladą z marketu powinny mieć wogóle inną nazwę
[Komentarz usunięty] – Nie na temat. Izabela
Jak byłam mała zawsze urywałam sęki, ponieważ są najlepsze :)
Uwielbiam sękacz, to taki smak z dzieciństwa.
Będę musiała niedługo zakupić, bo aż narobiliście mi ochoty ;p
ktoś ma może przepis i może tu podać, bo wygląda smakowicie!
prawdziwego sękacza nie zrobisz w warunkach domowych ;-)
ja zawsze kupuję takiego firmy SECPOL co jest w TESCO i w Real. Jak szukałem to znalazłem na http://www.sekacz.pl
Mają też takiego w czekoladzie i jest nawet lepszy od zwykłego
boże, to jest cudo! :)
@Alter – to co piszesz to zwykła reklama. Ale rozumiem, że marny produkt ciężko sprzedać. Sękacz SECPOL w czekoladzie nie jest w czekoladzie, a w polewie czekoladobodnej, gdzie pierwszą pozycją w składzie polewy jest tłuszcz roślinny.