Karmelek nadziewany (30 %) z nadzieniem kakaowym waży 5 g.
Skład: cukier, syrop glukozowy, mleko zagęszczone słodzone (mleko, cukier), kakao z obniżoną zawartością tłuszczu (4 %), tłuszcz roślinny utwardzony, spirytus, śmietanka kremowa, kwas cytrynowy (regulator kwasowości), lecytyna sojowa (emulgator), aromaty.
Producent: Wawel S.A.
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 sztuce
| w 100g | w 1 sztuce (5g) | |
|---|---|---|
| Energia | 400kcal | 20kcal |
| Białko | 1.7g | 0.1g |
| Tłuszcz | 5.9g | 0.3g |
| Węglowodany | 80g | 4g |
| Błonnik | 0g | 0g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







Jak typowy cukierek ;) Aczkolwiek nie przepadam, to nadzienie jest dla mnie hm.. dziwne.
pyszniutkie są!
dużo jak na jednego, jak ja się dossę do nich to nie moge przestać!
o ja. Ale dużo w takim małym cukiereczku :D
mmmm, lubie to! :D Chociaż wole michałki ;)
80% cukier a reszta barwniki i konserwanty :)
fajna nazwa.
CUKIER Kukułka. :)
@emma: w sumie to za dużo od prawdy nie odbiega ;) poprawione.
Średnio przepadam, ale kiedyś wpadł mi oko przepis na likier i ślinka pociekła.
@drugsx właśnie nadzienie jest w nim najlepsze ;)
@ Maciej: nie zaprzeczę. (:
Blanka, a gdzie tam widzisz barwniki i konserwanty? Patrzę na skład, i nie widzę. Nie potrzeba żadnych konserwantów, żeby to się nie zepsuło (bo to sam cukier, za przeproszeniem zgnił ci kiedyś cukier, taki w torebce? albo spleśniał? nie, bo takie rzeczy się nie psują, najwyżej mrówki to zjedzą :P). Gdzie widzisz w tym składzie barwniki? Kakao jest brązowe. Takie z torebki też. Myślisz, że ktoś daje barwnik do kakao, żeby było brązowe? Myślisz, że jaki niby ono ma kolor?
Gadasz, kobieto, od rzeczy. Jest aromat (pewnie waniliowy, o mój Boże, trageeeedia, pewnie powoduje raka i świecenie w ciemnościach! bóóóóóójcie się!), ale barwników i konserwantów brak. Jest od cholery węglowodanów, no ale czego się spodziewałaś w cukierkach? Cukru przecież. I niezdrowe są przez ten cukier, a nie przez twoje urojone konserwanty. Szerzysz dezinformację. Prędzej człowiek od takich cukierków utyje i dostanie próchnicy, niż mu zaszkodzą chemiczne dodatki, których zresztą w “Kukułkach” jest niewiele, i nie są to ani barwniki, ani konserwanty.
ogólnie nie przepadam za cukierkami “do ssania”, wolę takie które można od razu pogryźć lub rzuć ;) ale akurat kukułka jest wyjątkiem od reguły i całkiem mi smakuje.
I’m fine – prędzej wanilinowy aromat ;) prawdziwy waniliowy byłby nieopłacalny dla producenta.
Kocham te cukireki :D