Ile waży?

Fotograficzny przelicznik wag
przydatny przy gotowaniu i dietach

Ilość ważen: 1717 - codziennie przynajmniej jedno nowe

Sandwich z pieczywa chrupkiego
Sandwich z pieczywa chrupkiego - zdjęcie nr 2

Kanapka z pieczywa chrupkiego z serkiem, pomidorami i bazylią waży 20 g.

Skład: mąka pszenna (57 %), tłuszcz roślinny, ser w proszku (9,1 %), maślanka w proszku, maltodekstryna, drożdże, cukier, aromat, sól, odtłuszczone mleko w proszku, pomidory (0,7 %), masło, bazylia (0,02 %).

Producent: Barilla

Marka: Wasa


Wykres źródeł energii ładowanie wykresów pomoc do wykresów

Źródła energii Skład produktu

Wartości odżywcze w 1 sztuce ładowanie opcji przeliczania 

 w 100gw 1 sztuce (20g)
Energia 490kcal 98kcal
Białko 13g 2.6g
Tłuszcz 25g 5g
Węglowodany 51g 10.2g
Błonnik 4g 0.8g
Czas potrzebny do spalenia energii z porcji na zdjęciu

drukuj

Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl

Sandwich z pieczywa chrupkiego - kalorie w 100g: 490kcal. Zobacz więcej: , , , , , , , , , dodano: 29.11.2011

Podobne ważenia:
Pomidor zapiekany z papryczką w oleju Łyżka pesto z bazylią Hamburger Kromka bagietki z masłem czosnkowym Mikołaj z czekolady mlecznej

Odpowiedzi: 55

  1. Filemonkowa says:

    Czy ludzie naprawdę są tacy leniwi, że nawet kanapki z pieczywa chrupkiego nie chce im się robić, tylko gotowe kupują? ;D

  2. fiolka says:

    To wybawienie w podróży!
    Taki serek w kanapce długo nie potrzyma świeżości. A tak to odpakujesz i wcinasz wszędzie gdzie tylko chcesz ;)

  3. BaŁaMuTkA says:

    nie wierze…. ;D

  4. chiyeko says:

    Ile kosztuje coś takiego i ile jest tego w opakowaniu? I gdzie to można kupić w ogóle, bo pierwszy raz to widzę ;D jak w sklepie u mnie są produkty Wasy, to jest szansa, że jest też to? bo rzeczywiście bardzo fajne by to było na jakiś wyjazd ;)

  5. drugsx says:

    Nie przekonuje mnie to :)

  6. gosiam says:

    ja kupowałam pierwszy raz w maszynie takiej z batonikami itp pod maszyna z kawa :D jakies 2 lata temu. i były wersje na słodko też. np z serkiem truskawkowym. próbowałam i nie smakowało mi. od biedy da sie zjeść ale wole kanapkę na razowcu alboo grahamke. w podróży czesto mam sucha grahemke i np jogurt pitny.
    w opakowaniu są dwie takie kanapeczki.

  7. epileptyk says:

    yyy ja bym nie zjadł gotowej kanapki,jak nie wiemn kto ją robił :/ jakoś bym sie brzydził,nie wiadomo kto to mial w łapach

  8. gosiam says:

    ah gdzie mozna kupic? ostatnio widziałam w społem i bomi i kauflandzie także myśle ze w kazdym markecie będą.

  9. agatta says:

    chiyeko – w Szczecinie w Carrefoure widziałam takie po 1.99 :) Są jeszcze inne smaki z inną wartością odżywczą ale na dziale płatki/wafle ryżowe.pieczywo chrupkie itp poszukuj. W każdym opakowaniu są 2 takie kanapki. Swoją drogą w smaku dobre ;)

  10. Dorota says:

    Nie ma to, jak porządna kanapka z pomidorami i serem… Dobrze, że nie muszę podróżować…

  11. jo says:

    to jest genialny pomysł jeżeli ktoś nie ma czasu na przygotowanie śniadania, albo nie lubi kanapek ze zwykłego pieczywa :) własnoręcznie robione kanapki z chrupkiego pieczywa po kilkudziesięciu minutach robiły się rozciapciane przez serek, a te się trzymają :)

  12. Dorota says:

    @epileptyk: Najpewniej robią to maszyny w odpowiednich warunkach, nie sądzę, żeby te kanapki miały kontakt z czyimiś rękami…
    Pomyśl lepiej o tych smakach pysznych: ser w proszku, mleko w proszku, pomidory w proszku :)

  13. ania says:

    jedna z moich propozycji, dziękuję! jeszcze gdybyście zamieścili wersję pełnoziarnistą to już w ogóle byłoby pięknie ;) swoją droga bardzo dobre są te sandwiche :)

  14. klaudia says:

    Osobiście nie próbowałam, ale z tego co wiem zakupić je można w auchanie :).

  15. LuiKa says:

    Jadlam i mi nie smkowalo. Niet, niet! A kcal duzo ze az sie za glowe zlapalam, to ja juz wole czekolade :)

  16. Zireael says:

    jak jesteś na maksa głodny to taki asortyment ratuje cię np. przed kupieniem batona… więc nie takie głupie to, ani o lenistwie nie świadczy..

  17. Dorota says:

    To jest jakaś specjalna różnica między tą kanapką a batonem?

  18. haruka says:

    To o tych kanapkaxh pisałam pod wasa ;) tutaj akurat pojawiła sie najbardziej kaloryczna wersja, najmniej ma ziolowa – 75kcal w kanapce

  19. haruka says:

    Acha – mi akurat niezbyt smakują, kupiłam tylko po 1 opakowaniu z każdego rodzaju na spróbowanie i raczej sie już nie skusze ;) sa moim zdaniem strasznie tłuste w smaku choć po składzie tego bym nie powiedziała… Ja w podróż zabieram rożne rzeczy, często jakaś sałatkę z kurczakiem :P można zrobić do pojemnika przecież i po problemie :P a pozatym robię tez kawę do termosu bo te z automatów są badziewne :P

  20. Blania says:

    niebardzo, dużo kcal i tłuszczu- nie zazdroszcze ludziom, którzy jedza to z wyboru i mysląś ze robią dobrze…

  21. milenka says:

    ja całe życie w podróży jem normalne kanapki i jakoś nie umarłam ;D nie wiem co by mnie musiało zmusić do kupienia czegoś takiego, chyba wielki głód i tylko fast-foody w alternatywie (np na uczelni) ale zawsze mam jabłko na wszelki wypadek, więc mi to nie grozi…

  22. marta says:

    wybawienie w podróży? Po pierwsze wątpię żeby tym się ktoś najadł, a jako przekąska już lepsza paczuszka z mieszanką studencką ( nawet w przydworcowych kioskach są) niż to. Moim zdaniem lepsze i zdrowsze będzie normalne pieczywo i jakiś owoc- w podróży jak znalazł.
    Swoją drogą ciekawe dlaczego domowe sandwiche z wasy namiękają i robią nieapetyczne, a te nie….
    Kolejny dowód na to, że te wszystkie fit przekąski wcale takie fit nie są. Mało kalorii, ale w środku śmieci.
    Wchodząc tu myślałam, że większość wpisów będzie dotyczyła tego, że to niezdrowe i niepolecane, a tu większość wpisów pochlebnych:)

  23. marta says:

    Poza tym zgadzam się z Dorotą- nie widzę specjalnej różnicy między tym, a batonem. Kaloryczność tej kanapki to prawie 500kcal/100g i 25g tłuszczu/100g…

  24. iza says:

    Jadlam w wersji zwykłej (mlecznej) i ze szczypiorkiem, szczypior mi bardzo smkaowal ;) bez dodatków juz mniej.

  25. Gabriela says:

    Bez sensu. Również należę do tych, którzy wolą zjeść rządek gorzkiej czekolady czy kilka orzechów, zamiast czegoś takiego.
    Zresztą – nie jestem w stanie najeść się pieczywem, a już zwłaszcza chrupkim. :P

  26. lekkajaklen says:

    to nawet w sklepie w lodówce nie leży ;p

  27. haruka says:

    Lekka przekaska to nie jest :P czekolada ma niewiele mniej kcal w 100g :P

  28. Elza says:

    Taki produkt bez sensu, ale skoro mowa o pieczywie chrupkim to mam pytanie. W szkole jem kanapki z chleba żytniego bez drożdży. Chleb jest raczej suchy, ciężki, niewygodnie się gryzie dwie kromki na raz. Czy gdybym posmarowała jedną kromkę serkiem, położyła kawałek pieczeni z kurczaka i na to kromkę pieczywa chrupkiego to ono nie zmięknie? Od serka rozumiem, ale od kontaktu z mięsem?

  29. I'm fine says:

    Eliza, jeżeli kurczak był np. pieczony, to raczej będzie dość suchy, prawda?
    A te gotowe kanapki są nawet ok w smaku, ale wydają mi się równie niezdrowe jak chipsy. Kiedyś, dawno temu, były podobne kanapki z Wasy, ale w opakowaniu tylko to było w jednym kawałku, a nie w dwóch- razi mnie, bo zrobili to chyba po to, żeby napisać że jedna porcja ma mniej niż 100kcal. Ściema i robienie klienta w jajo.
    Nie zamierzam się przejmować tym, że ten produkt jest “niezdrowy”- osoby, które chcą jeść tylko “zdrowe” rzeczy, często chodzą głodne, a ich dieta jest bardzo uboga. Ale te kanapki nie wydają mi się najlepszym wyjściem, no i strasznie złości mnie to ściemnianie z “wielkością porcji”. “Tłuszcz roślinny” w tym produkcie niewątpliwie jest tłuszczem utwardzonym. Krótko mówiąc: niezdrowa przekąska jakich wiele, i nie złościłoby mnie to, gdyby nie udawała zdrowej.

  30. migliore says:

    Ble. niesmaczne… nie polecam

  31. D. says:

    Nie wiedziałam nawet, że coś takiego istnieje.

  32. Dorota says:

    @Elza: jeżeli włożysz to do jednego pojemniczka (torebki, czy innego opakowania) to możliwe, że po jakimś czasie zmięknie. Nie wiem, ile czasu upływa od zrobienia kanapki do jej spożycia… Taka chrupka kromka mięknie nawet po iluś dniach, pozostawiona w pomieszczeniu bez opakowania.
    Może lepszym pomysłem będzie krojenie cieniutkich, półcentymetrowych kromek chleba żytniego i robienie z nich kanapek.

  33. Blania says:

    Zgadzam się z Dorotą. Poza tym chrupki chleb może Ci się połamać jeśli będzie pod nim pieczeń z kurczaka (lub cokolwiek innego nie-mokrego, nie-miękkiego i nie-wilgotnego). A i tak sądzę, ze taka kanapka nie bedzie ani zbyt smaczna, ani tymbardziej funkcjonalna do szkoły, ale..warto próbować!:)

  34. ds says:

    widzialam to niedawno i się właśnei zastanawiałam jak smakuje,ale kupić się nie odważyłam ;]

  35. Kaja says:

    a ja sobie kupiłam, jak byłam na zakupach po zajęciach na głodzie, że niby dietetyczne… zjadłam prawie 200kalorii w ogóle niesmacznych, lepiej by było jogurt kupić.

  36. dodźka says:

    w smaku okropne jak dla mnie, strasznie ale to strasznie tłuste!

  37. Blania says:

    no wlaśnie. robi to tak ze pieczywo chrupkie (inne niz to samo) obsypuja tymi gownami w proszku, zalewają tłuszczem i kanapeczka gotowa!!

  38. lola says:

    Ludzie, to nie jest do codziennego jedzenia. Przydaje się raczej w czasie podróży, wycieczki.

  39. Elza says:

    Z krojeniem chleba byłby problem. Nie mam takich dobrych noży. Żytni chleb bez drożdży kruszy się, kupuję krojony na miejscu (maszynę pewnie dałoby się ustawić tak żeby kroiła cieniej, ale już sobie wyobrażam mordercze spojrzenie sprzedawczyni ;)). No nic, spróbuję. Nabyłam wasę żytnią, bardzo kruchy chlebek o specyficznym smaku. Mam nadzieję, że zwiększy to mój komfort jedzenia. Ech, jak ja nie lubię tego robić w szkole. Na korytarzu, a nie przy stole, bez talerza, często bez możliwości umycia rąk (dlatego kanapki są najbardziej higieniczne, można spożywać dotykając jedynie folii).

  40. haruka says:

    jejku, ale robisz problemy… serio :| zrob sobie salatke, czy cokolwiek innego do pojemnika, spakuj widelec i zjesz dodtykajac jedynie jego… Jakos mi brak stolika i 1000 innych pierdol nighy nie przeszkadzal, spojrzeniem “reszty swiata” tez sie nie przejmowalam (i nie przejmuje)…

  41. Elza says:

    Cóż, ja się przejmuje, taka natura. Z mojej strony OT.

  42. Dorota says:

    @Elza: Mordercze spojrzenie sprzedawczyni… :) Znam je doskonale, nauczyłam sobie z nim radzić, choć są przypadki niereformowalne.
    Chleb żytni kruszy się zwykle dlatego, że jest za wcześnie rozkrojony. Najlepiej kroić go po 12 godz. od upieczenia. Lekko czerstwy jest idealny do krojenia, ale mało kto taki lubi (ludzie wolą chrupki raczej, jak już mają jeść nieświeży).
    Mi bardzo odpowiada taka kromka cieniutka czerstwego chleba żytniego. Bardziej po stokroć, niż ten sandwich z “pomidorami”.
    I jeszcze… jeśli @Izabela i Maciej pozwolą nie na temat w/w kanapki – pakuj pieczywo do szkoły w papierowe torebki, a sprawę mycia rąk poza domem załatwi taki płyn: http://www.boots.com/en/Carex-Hand-Gel-Sensitive-50ml_870286/

  43. haruka says:

    Ludzie z czasem przestają zwracać uwagę na to, ze jesz inaczej, a niektórych nawet “zarazilam” tego typu jedzeniem na “wynos” chociaż jak jem beef jerky (suszone wolowina) to dalej słyszę – znowu whiskas ;) pozatym kolega będąc na masie nosił na uczelnie po 12 gotowanych jajek i je szamal nieprzejmujac sie wzrokiem ludzi :P
    Odnośnie kanapki to nie rozumiem czemu tak nie podobają wam sie pomidory w proszku. Co w tym złego? Przecież np. chilli to ostra papryka w proszku – normalna przyprawa… Moim zdaniem to zwykły produkt tylko zmielony i bez wody, pewnie łatwiej to przechowywać żeby sie nie psuło. Tak samo jak mleko w proszku.

  44. Dorota says:

    @haruka: pamiętam, jak byłam małą dziewczynką, pojawiły się teorie, że za ileś lat ludzie będą jedli, jak kosmonauci. Mała tabletka zamiast kotleta schabowego, inna zamiast surówki, a kolejna – zastąpi w pełni puree ziemniaczane. Nikt w to nie wierzył…
    Minęło trochę czasu… i pojawia się Twoje pytanie, co nam przeszkadza pomidor w proszku?
    Niby nie przeszkadza, ale chodzi o smak. Miękki, soczysty, słodki, kwaśny, mięsisty, wodnisty – pomidor poprostu!
    Na koniec. Nie chce mi się wierzyć, że wystarczy wysuszyć zwykłego pomidora, zmielić i bez skomplikowanych procesów chemicznych przechowywać w kuchni. Pomidora, to nawet bez chemii, nie bardzo da się wyhodować w ogrodzie.

  45. haruka says:

    hmmm chyba w podstawowce czytalam takie opowiadanie o swiecie przyszlosci, w ktorym nie chodzilo sie do szkoly tylko ogladalo nauczyciela na kompie, a wlasnie zamiast jedzenia byly tabletki. Zolte byly o smaku drozdzowek ;)
    ale wracajac do pomidora – chodzi mi poprostu o to, ze przyprawy, ktorych uzywamy na codzien, to rowniez sproszkowane ziola lub warzywa, ktore czesto ciezko byloby przechowywac w innej formie. Mam nawet woreczek “eko” przyprawy (sa sprzedawane na wage, kupuje je poniewaz nie zawieraja soli), w ktorej sklad wchodza pomidory, czosnek i bazylia. Moze nie jest to calkiem proszek, ale sa bardzo drobniutkie. Wodnistosc pomidora wlasnie czasem moze byc jego wada – jesli tylko chce, aby cos mialo jego posmak ale nie bylo “mokre”.

  46. Blania says:

    Zachecam do obejrzenia “wiem co jem” odc. ZUPY i tam jest o tym jakie to świństwo suszenie rzeczy których tak naprawde nie trzeba suszyć (dlatego zupy w proszku są niezdrowe!!) To jest sama chemia;/

  47. haruka says:

    Wiesz, teoretycznie owoców tez nie trzeba suszyc :|

  48. Blania says:

    nie trzeba dlatego jadamy również świeże.
    Ale można i wtedy uzyskujemy suuper- skoncentrowane wlaściwości np. żurawiny- wiesz ile musiałabyś zjeść kg świeżych owoców zeby uzyskać tak silne działanie jak suszonej?
    Wydaje mi się, że te składniki w sandwichu nie są najzdrowsze i lepiej unikać czegoś takiego..

  49. Blania says:

    i jeszcze 1 ciekawy fakt nt tych “kanapek” spostrzegłam dziś będąc w Carrefourze – nie zawirają konserwantów, a mają datę do 10.2012. Ciekawe…

  50. olcia says:

    a ja mysle ze fajnie miec mozliwosc kupienia takiej kanapki w sklepie :D moze to i dla leniwych, alee jestem w pracy i zamiast slodki batonik to zjem pyszna kanapeczke :D nie wiedzialam ze takie cos istnieje, a teraz :D wow dzieki

  51. I'm fine says:

    Blania, co ty tak z tymi konserwantami… Tłuszcze nasycone są znacznie gorsze od twoich wyimaginowanych konserwantów. Btw. suche produkty mają długą datę przydatności, ponieważ nie ma w nich wody, w której mogłyby rozwijać się bakterie. Dlatego np. cukier prędzej mrówki zjedzą, niż by się zepsuł. Puszkowane owoce warzywa nie muszą zwierać konserwantów, chociaż też mają długą datę ważności, ponieważ są zamknięte w puszce, bez dostępu powietrza, a bakterie zabito wysoką temperaturą.
    Jak już pisałam, też mnie nie zachwyca ta kanapka, ale nie rozumiem takiego oburzania się na ludzi, którzy to jedzą, i wywyższania się, że wy jesteście ponad to. Czasami mam wrażenie, że niektórzy tutaj chętnie spaliliby na stosie osoby jedzące hamburgery. W czym problem? Przecież nikt wam nie każe tego jeść.
    Jeszcze raz powiem: kanapka da się zjeść, ale nie podoba mi się promowanie jej jako takiej “fit”, zdrowej i dla dbających o linię. Gdyby była sprzedawana uczciwie, jako kolejna przetworzona przekąska, nic by mi ona nie przeszkadzała, podobnie jak nie przeszkadza mi fakt, że istnieją chipsy i frytki, i że niektórzy czasem je jedzą, i że ja czasami ja też zjem coś takiego. Przeszkadza mi, kiedy taki produkt jest zachwalany jako zdrowy. Jeżeli chodzi o zdrowie- zgadzam się, że domowa kanapka lepsza. Ale wolę czasem odpuścić zdrowe jedzenie, niż układać sobie plan dnia tak, żeby koniecznie zjeść coś zdrowego, domowego i bez konserwantów.

  52. haruka says:

    mnie tez wkurzaja produkty light albo fit, ktore maja w skladzie mase cukru lub tluszczu :/ to zwykle naciaganie ludzi, ktorzy nie przestudiuja dokladnie opakowania, albo nie doczytaja gdzies z tylu, ze wartosci podane sa dla wymyslonej przez producenta porcji, czyli powiedzmy 1/3 opakowania, a nie dla calosci…

  53. Kina says:

    sa swietne, troche male :P ale pyszne, zamiast batona lepiej zjesc taka kanapeczke

  54. Michał says:

    Tak w ogóle to nieźle to ma tłuszczu. Szybciej bym się najadł serkiem wiejskim (200g, 2.5% tłuszczu – około 160 kcal z dodatkiem łyżki otrąb) niż tym sandwichem…

  55. karolcia says:

    Kupiłam to kilka razy na podróż, żebym miała coś na nudę w autobusie. W smaku średni, dla mnie za bardzo jest wyczuwalny ten proszek z serka, przeszkadza mi to w jedzeniu. Najeść się tym oczywiście nie można. Moim zdaniem nie wart swojej ceny, za te 1.99 lepiej kupić coś innego.

Opinie na temat: Sandwich z pieczywa chrupkiego



Maciej i Izabela - autorzy strony

Czytaj bloga autorów ilewazy.pl

napisz do nas

Ostatnie komentarze

2012/05/23 14:33 do wpisu:Łyżka ugotowanej kaszy gryczanej niepalonej
gosia88: Pani Izabelo, kupiłam tę kaszę. Ile czasu ją gotować?
2012/05/23 14:23 do wpisu:5 galaretek o smaku owocowym w cukrze
Diana: Te galaretki potrafią w małej ilości maksymalnie zasłodzić. Pyszne, ale w małej ilości,...
2012/05/23 14:03 do wpisu:Kiełbasa wieprzowa a’la kabanos
karolina: chwila cierpliwości, z pewnością Maciej szybko naprawi ten błąd ;)
2012/05/23 13:01 do wpisu:Szklanka ugotowanej kaszy gryczanej z warzywami
karolina: jakie tam warzywka producent dodał, jeśli można wiedzieć? :))
2012/05/23 12:14 do wpisu:Porcja surówki colesław
Dorota: @Patulineczka: nie chcę być odebrana, jako obrońca majonezu, ale to tylko żółtko i olej. Nic z czym...
2012/05/23 10:15 do wpisu:O wyborze produktów do zważenia słów kilka
Dorota: Zakochałam się w kalkulatorze. Rewelacyjnie sprawdzają się tu właśnie piętnowane...
2012/05/23 09:36 do wpisu:Kiełbasa wieprzowa a’la kabanos
dzasta1555: gdzie kalorie? dodatkowo brak zdjęcia…

Przeglądaj zważone produkty

Według jednostek:

Często ważone:

Kategorie specjalne: