Ile waży?

Fotograficzny przelicznik wag
przydatny przy gotowaniu i dietach

Ilość ważen: 1706 - codziennie przynajmniej jedno nowe

Rodzynki w czekoladzie mlecznej

Garść rodzynek (49 %) w czekoladzie mlecznej (48 %) Milka waży 50 g.

Skład: rodzynki, czekolada mleczna 48 % (cukier, tłuszcz kakaowy, odtłuszczone mleko w proszku, miazga kakaowa, serwatka w proszku, tłuszcz mleczny), pasta z orzechów laskowych, emulgator (lecytyna sojowa), aromat), substancje glazurujące (guma arabska, wosk pszczeli), tłuszcz kakaowy, olej roślinny. Masa kakaowa w czekoladzie mlecznej: minimum 30 %. Zawiera mleko, orzechy laskowe, soję. Może zawierać śladowe ilości orzeszków ziemnych, innych orzechów oraz pszenicy.

Producent: Kraft Foods

Marka: milka


Wykres źródeł energii ładowanie wykresów pomoc do wykresów

Źródła energii Skład produktu

Wartości odżywcze w 1 garści ładowanie opcji przeliczania 

 w 100gw 1 garści (50g)
Energia 430kcal 215kcal
Białko 4.8g 2.4g
Tłuszcz 15g 7.5g
Węglowodany 68g 34g
Błonnik 3.9g 2g
Czas potrzebny do spalenia energii z porcji na zdjęciu

drukuj

Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl

Rodzynki w czekoladzie mlecznej - kalorie w 100g: 430kcal. Zobacz więcej: , , , , dodano: 09.06.2011

Podobne ważenia:
Łyżka rodzynek w czekoladzie Garść wiśni w czekoladzie Garść migdałów w czekoladzie Garść czarnej porzeczki w czekoladzie Garść orzechów laskowych w czekoladzie

Odpowiedzi: 37

  1. E. says:

    Uwielbiam, są przepyszne. Ale jakie kaloryczne …
    Dziękuję za to ważenie, czekałam aż coś takiego się pojawi :).

  2. nimfaa says:

    mniam ;] chociaż o wiele bardziej wolę orzechy arachidowe/laskowe/jakiekolwiek w czekoladzie ;P

  3. Majek says:

    Mam ślinotok… Rodzynki w czekoladzie lubię tylko Milki i to tak bardzo, że maaatkooo… :D

  4. Alex says:

    Dobrze, że nienawidzę rodzynek, bo niedość, że te w czekoladzie są kaloryczne, to jeszcze mogą zawierać gluten. Za to orzechy w czekoladzie uwielbiam!

  5. jo says:

    rodzynki w czekoladzie (najlepiej gorzkiej) nie są najgorsze. Dla mnie absolutnym numerem 1 jeśli chodzi o tego typu słodycze to Milka Crispello. Jeszcze rok temu potrafiłam wszamać pół paczki :”>

  6. karla says:

    @Alex ja też nienawidzę rodzynek:) A orzechy, czy to w czekoladzie czy w lukrze, uwielbiam, ale pozwalam sobie tylko na kilka sztuk od czasu do czasu, coby w boczki nie poszło:)

  7. haruka says:

    @jo tylko pól? Ja moge cała bez problemu :P
    A rodzyny milki w czeko są naprawdę bossskie

  8. Lila88 says:

    Ja uwielbiam rodzynki,ale bez czekolady, bo i tak sa slodkie ,a z Milki to lubie te duze kulki czekoladowe z orzechem w srodku, odkryte dzieki mojemu bratu :D:D
    A ja wcale nie lubie czekolady, a ten produkt posmakowal mi jednak.

  9. Paula says:

    jakbym sie do nich dorwala to bym pochłoneła pewnie z 2 garście naraz dobrze ze to dodaliscie teraz bede sie tzrymac z daleka pozostane przy swiezych warzywkach i owocach

  10. bolkowa says:

    Rodzynki i czekolada – lubię takie zestawienie :) Jednak obecnie pozostały mi same rodzynki ;)

    Jo, dla mnie Crispello też numer 1. Kilka miesięcy temu pół paczki to też nie był problem. Stare dzieje… ;)

  11. ola says:

    lubie czekolade i lubie rodzynki, ale razem nie. Czekolada i rodzynki po prostu nie pasują. Nigdy nie lubiłam czekolad z bakaliami, ani właśnie powyższysz rodzynek. Za to orzechy i czekolada to idealne połączenie.

  12. AnisseQ13 says:

    za rodzynkami w czekoladzie nie przepadam.. może i dobrze, bo kalorie (sporo) mają..

  13. Diana says:

    czekolada + rodzynki = pyszota
    W ogóle kocham bakaliowe czekolady. To jest taK zaje***ty smak, że ach! Ale rodzynki w czekoladzie czy rodzynki w czekoladzie też dają radę ;)

  14. jo says:

    @Haruka: tylko pół?? aż pół!! nigdy w życiu (nawet jak teoretycznie z moim odżywianiem było ok) nie zjadłam sama nawet połowy tabliczki czekolady, nie mówiąc już o całej.
    @Bolkowa: nie wiem czy cieszyć się czy smucić, że nie tylko dla mnie słodycze (w większych ilościach niż jedna kostka czekolady) są wspomnieniem.
    @Lila88, a te kulki to właśnie nie jest Crispello?? :)

  15. haruka says:

    @jo aj widzisz ja moge i 3 tabliczki naraz wciagnac (pamietacie edycje olimpijska milki? byly “medalowe” czekolady – zlota, srebrna i brazowa – nidgy nie moglam zdecydowac sie na jedna…), ale teraz juz tego nie robie. Poprostu nie kupuje wiecej niz jedna tabliczke, choc oczywiscie nie potrafie odlozyc z niej ani kostki na pozniej :/ Chcialabym zeby slodycze mi poprostu nie smakowaly ;) A tak pozatym to z Twoim odzywianiem musialo byc bardzo OK skoro nie jadlas takich smieci :)

  16. Alex says:

    @Haruka, mam tak samo. Ja osobiście preferuję gorzką czekoladę, choć prawie wszystkie mi smakują (oprócz z bakaliami, kamelem i likierami). Niestety ostatnio po tej tabliczce czekolady jem prawie codziennie.

  17. jo says:

    nie wiem czy było ok, bo nawet będąc w podstawówce, jak mi było za słodko często wcinałam ogórka kiszonego (nawet po ptysiu z bitą śmietaną), żeby zmienić smak no i nie potrafiłam odmawiać sobie chipsów i kebabów (chociaż zjedzenie całego też mnie przerastało).
    słodyczy nie jadłam dużo, żeby się nie przejeść i nie znudzić, tylko się rozkoszować :)

  18. bolkowa says:

    jo, cieszyć! Jest tyle innych smacznych rzeczy, które można jeść :) Ja słodycze zastępuję owocami suszonymi, chociażby rodzynkami i świeżymi owocami. Chociaż trochę tęsknię za czasami, gdy bez wyrzutów mogłam zjeść całą tabliczkę czekolady. Teraz też mogłabym sobie na to pozwolić (ważę poniżej 50 kg), ale pożarły by mnie wyrzuty sumienia…
    Żeby nie było spamu – czekolady Milki są w sumie dość słodkie, są chyba też rodzynki w czekoladzie gorzkiej. Chyba gdzieś widziałam w Piotrze i Pawle, ale pewności nie mam. Mogłyby być niezłe :)

  19. jo says:

    rodzynki w gorzej czekoladzie na pewno produkuje Jutrzenka :)
    zdecydowanie wolę świeże owoce niż suszone. a co do wyrzutów sumienia to nigdy nie czułam się dobrze jedząc słodycze. Teraz taka paczka albo i dwie wyszłyby na dobre, ale blokada nie pozwala.

  20. Nyu says:

    Oj, blokada. Też się taką “blokadą” przejmowałam, ale patrzę na to tak: po co mam żałować słodyczy i chipsów, skoro jest tyle innych smacznych rzeczy?

  21. liz says:

    Fajnie, jakby pewnego dnia pod każdym ważeniem nie pojawiałyby się dziesiątki komentarzy dziewczyn, które szczycą się faktem, że bez słodyczy żyć mogą, chociaż patrząc na to, jak wielką ekscytację wywołuje każde ważenie możnaby pomyśleć, że jest zupełnie inaczej.

    Milka faktycznie produkuje bardzo smaczne rodzynki, ale za to bardzo słodkie; chociaż wrzuciłam ostatnio kilka sztuk do owsianki z truskawkami i dają radę w takiej wersji.

  22. maliness says:

    taak, ale czasem niestety blokada jest nie do przełamania…

  23. bolkowa says:

    Ja tam się nie szczycę, raczej ubolewam, że ze względu na zdrowie nie mogę sobie na nie pozwolić :) Z drugiej strony po to są te komentarze, żeby wymieniać się doświadczeniami/opiniami. Ileż można dyskutować o samych rodzynkach w czekoladzie ;)
    A swoją drogą można by samemu pokusić się o przygotowanie takiego przysmaku. Polać rodzynki swoją ulubioną czekoladą i dać do zastygnięcia. Lub jakieś inne suszone owoce. Chociaż nie wiem, czy coś innego by się z czekoladą komponowało.

  24. Izabela says:

    Zaproponuję Wam swój pomysł na korzystniejszą pod względem zdrowotnym wersję rodzynek w czekoladzie (i według mnie znacznie smaczniejszą oraz oryginalniejszą)
    Kupiłam kiedyś taką foremkę do “samorobnych” czekoladek:
    http://www.modnakuchnia.pl/pliki/produkty/oryginalne/-195541960.jpg
    - do każdej komory wrzucam rodzynki (lub rodzynkę – w zależności od wielkości)
    - w garnku do mleka z podwójnymi ściankami http://www.pieknowdomu.pl/media/catalog/product/cache/1/image/265x/5e06319eda06f020e43594a9c230972d/i/m/image_1745.jpg roztapiam czekoladę (ja jestem zwolenniczką powyżej 70 % – ale według gustu)
    - roztopioną czekoladą uzupełniam do pełna każdą dziurkę.
    - odstawiam do zastygnięcia.
    Oczywiście zamiast rodzynek, możecie wykorzystać taki składnik, na jaki macie tylko ochotę. Mi najbardziej smakuje wersja z orzeszkami piniowymi albo z żurawiną :)
    A i jeszcze Wam powiem, że ciekawe są reakcje znajomych na takie “samorobne” czekoladki.
    Czekoladę można również zakupić taką specjalistyczną, w proszku, ale nie wiem jakby się sprawdzała, bo takiej nie posiadam.

  25. karla says:

    ooooo ja uwielbiam żurawinę a jakby jeszcze była w czekoladzie, to chyba moje kubki smakowe byłyby w ekstazie:P muszę spróbować zrobić takową :)

  26. klaudia says:

    @karla
    ostatnio jadłam suszoną żurawinę w białej czekoladzie, polecam z czystym sercem :D była przepyszna! ale niestety baardzo kaloryczna ale co tam, raz na jakiś czas można :)

  27. karla says:

    @klaudia a sama ją zrobiłaś czy gdzieś można kupić taką?:)

  28. I'm fine says:

    Ja z takich produktów (acz niezbyt zdrowych, i bardzo kalorycznych) uwielbiam liofilizowane truskawki w belgijskiej białej czekoladzie, z Marks&Spencer. Nawet Milka może się wypchać w porównaniu z tym ;)

  29. jo says:

    pierwsze o czym pomyślałam to płatki fitness (pokruszone) zalane białą albo gorzką czekoladą.
    i jeszcze pytanie: czy czekolada powinna być specjalna, do roztapiania?? czy ‘zwykła’??

    @Liz: nie sądzę, że ktoś się szczyci tym, że może żyć bez słodyczy. Każde ważenie jest przeglądane, żeby móc wybrać najkorzystniejszą i najzdrowszą opcje. Poza tym opcja komentarzy jest po to, żeby się dzielić swoimi uwagami.

    @Nyu: nie ma co żałować szczególnie teraz latem, kiedy owoce są słodsze od czekolad :)

  30. klaudia says:

    @karla kupiłam w hurtowni:) ale samemu też można zrobić tak jak Pani Izabela podała, wystarczy tylko produkty podmienic i gotowe :P

  31. M. says:

    jakie te truskawki? xD
    a o rodzynkach może wyrażę się tak: <3

  32. haruka says:

    @I’m fine co to za truskawki? takie jak sa w multikinie na wage?

  33. I'm fine says:

    Haruka, one są w sklepach Marks&Spencer (po prostu niektóre z tych sklepów mają, oprócz ciuchów, niewielki dział z importowaną żywnością). Te truskawki są w błyszczących, czerwonych torebeczkach, chyba po 70g. Pojedyńcze “draże” są bardzo duże, niektóre prawie takiej wielkości jak normalne truskawki. Jak dla mnie w kategorii różnych-dziwnych-rzeczy-w-czekoladzie są bezkonkurencyjne. W Marks&Spencer bywają też rodzynki, orzechy itp w różnych rodzajach belgijskiej czekolady, i mieszanka owoców jagodowych (w różnych rodzajach czekolady, pomieszane), ale truskawki w białej najbardziej mi smakowały.

  34. haruka says:

    Hmmm no to muszę spróbować bo jestem milosniczka takich cudów ;) jutro I tak będę w arkadach to wpadne do spencera

  35. nimfaa says:

    a co do rodzynek, ale w gorzkiej czekoladzie ;) w biedronce są ;] smaczne, chociaż mi wiele do szczęścia nie potrzeba :P
    ostatnio dodałam rodzynek w czekoladzie (z braku zwykłych) do ciasta i powiem że efekt był ciekawy, i apetyczny ;]

  36. I'm fine says:

    No i rodzynkom (czy innym suszonym owocom w czekoladzie) trzeba jedno przyznać: w przeciwieństwie do większości produktów z kategorii “słodycze i przekąski”, zawierają błonnik :)

  37. Paula says:

    rodzynki w czekoladzie z firmy Skawa mają 404 kcal w 100 g

Opinie na temat: Garść rodzynek w czekoladzie



Maciej i Izabela - autorzy strony

Czytaj bloga autorów ilewazy.pl

napisz do nas

Ostatnie komentarze

2012/05/19 12:57 do wpisu:Kawałek ciasta marchwiowego
Anonimowa.: Również prosiłabym o przepis. :)
2012/05/19 12:54 do wpisu:Porcja serka śmietankowego Danio light
Sandra: Jak dla mnie serek został stworzony właśnie z myślą o osobach, które nie lubią...
2012/05/19 12:37 do wpisu:Garść świeżego szpinaku
Basia: Szpinak zakupiony, wypróbuję wasze przepisy :) Pozdrawiam :)
2012/05/19 11:55 do wpisu:Kawałek ciasta marchwiowego
Mimi: Ja też chce! =)
2012/05/19 11:36 do wpisu:Porcja serka śmietankowego Danio light
Mirabelka: Oj, ja już wiem, że by mi nie smakował. Zwykle żelatyna w nabiale jest dla mnie...
2012/05/19 11:20 do wpisu:Porcja serka waniliowego Danio light
jo: jest lepszy niz ‘normalny’, bo mniej słodki :) i jest super do sernika na zimno...
2012/05/19 10:51 do wpisu:Porcja serka waniliowego Danio light
Beata: O wiele lepszy. nie jest przesłodzony

Przeglądaj zważone produkty

Według jednostek:

Często ważone:

Kategorie specjalne: