Deser Satino o smaku czekoladowym z bitą śmietanką waży 175 g.
Skład: mleko pasteryzowane (15%), cukier, kakao o obniżonej zawartości tłuszczu, skrobia modyfikowana kukurydziana, proszek czekoladowy (0,05%), żelatyna wieprzowa, substancje zagęszczające: karagen, guma tara, emulgator: E472b. Może zawierać śladowe ilości glutenu i orzechów.
Producent: Bakoma
Wykres źródeł energii
Wartości odżywcze w 1 porcji
| w 100g | w 1 porcji (175g) | |
|---|---|---|
| Energia | 107kcal | 187kcal |
| Białko | 2.4g | 4.2g |
| Tłuszcz | 3g | 5.3g |
| Węglowodany | 17.6g | 30.8g |
| Błonnik | 0g | 0g |
Wydruk pochodzi z fotograficznego przelicznika wag www.ilewazy.pl







lepszy jest Satino light 0,9%:)
z informacji na stronie producenta wynika że ten deser ma 168 kcal na cały deser
http://www.bakoma.pl/pl/tabela/desery/satino
@lola: wszystkie informacje znajdujące się pod zdjęciem również pochodzą od producenta. Zostały spisane z opakowania deseru.
Mmm… Uwielbiam :) Od czasu do czasu na podwieczorek może być :D
Co to za różnica 20 kcal w to czy w to ? o.OO ;p
Nie rozumiem dlaczego ważone są, podawane są składniki itp. produktów pakowanych, gdzie wszystkie te informacje widnieją na opakowaniu ???
@lubka000, ten temat był już poruszany setki tysięcy razy… Niektórzy używają ilewazy.pl do planowania swoich zakupów – zamiast stać jak kołki w markecie i oglądać etykietki, mogą jeszcze przed wyjściem domu sprawdzić, czy warto kupić dany produkt.
Co do deserku, waniliowe są bardzo smaczne. Czy da się zrobić jakąś zdrowszą, domową wersję?
@jo – jadłam te z Satino 0,9% ale moim zdaniem nie dorównują smakiem deserom z bitą śmietanką, mmm :)
@ drugx: ale przecież wszystko, co 0% i light, jest lepsze :P
nie ważne, czy da się to przełknąć, czy nie (i czy nie przyczyni się to aby do większej ilości chorób w przyszłości) -.-
Drugsx, dla mnie ta bita śmietana jest strasznie sztuczna i dlatego wolę wersję light.
tak, ja się zgadzam z jednym z komentarzy. korzystam z tej strony już od dawna, świetna sprawą jest ważenie składników, a nie gotowych produktów. wiadomo, że idziesz do sklepu to popatrzysz chcąc nie chcąc na skład i kaloryczność..przynajmniej tak robią osoby na diecie, więc o wiele bardziej interesujące jest ważenie tych jeszcze nieskonstruowanych posiłków:) przynajmniej tych nie kupowanych, tylko przyrządzanych w domu:)pozdrawiam.
@Joasia: chcielibyśmy zadowolić każdą osobę zaglądającą na ilewazy.pl z osobna, ale po prostu fizycznie nie jest to możliwe do zrealizowania. Gdy pojawi się sporządzona przeze mnie potrawa, od razu widać po statystykach, że jest przez Was “rozchwytywana”. Lubicie wówczas ją oglądać, wydawać swoją opinię, czytać komentarze na jej temat wystawione przez innych użytkowników. Jednym słowem dania sporządzane w domu mają “najlepsze wzięcie”. Jednak ze względów czasowych, na tą chwilę nie jest możliwe, aby ukazywało się ich więcej. Dlaczego zważyliśmy powyższy produkt posiadający wartości odżywcze na opakowaniu (lada moment każdy produkt będzie je posiadać) ? Odpowiedź znajdziecie tutaj: http://www.ilewazy.pl/o-wyborze-produktow-do-zwazenia-slow-kilka
Czyli jednym zdaniem: życzę Wam sympatycznego wymieniania się opiniami na temat powyższego produktu :)
@Joasia, dla osób odchudzających się na dietach niskokalorycznych ważenie gotowych produktów może mieć znaczenie. Jasne, można spojrzeć w sklepie na etykietkę, ale otrzymamy tylko informację o wartości odżywczej dla 100g… Przecież nikt nie będzie wyciągał kalkulatora i liczył dla opakowania. ;) A tak to wstukuje się ilewazy.pl i od razu jest wszystko podane.
Szkoda tylko, że na stronie promującej zdrowe odżywianie najwięcej jest ważeń słodyczy. :(
Przepraszam za offtopic, już siedzę cichutko.
Oczywiście dla 100 g wystarczy..kto liczy kalorie, zna się na składzie, temu wystarczy te 100 g, i będzie wiedział na czym stoi:) co do tego deseru.. miałam okazję go kiedyś kupować i wiele podobnych, u mnie w sklepie pod domem są często w promocji oraz w wersji light, jeden i drugi uważam jednak za mało treściwy:) chwila przyjemności a nic w tym wartościowego, jako osoba, która zrzuciła ostatnio 12kg polecam jednak unikać tego typu deserów na diecie, a zastępować je swoimi własnymi deserami:)przygotowywanymi w domu:)niby nie całe 200 kcal, ale ile można lepszych rzeczy zjeść i lepiej spożytkować 200kcal?:)jest 1000 sposobów. pozdrawiam serdecznie. p.s ta strona jest uzależniająca:) i już zaraziłam pół rodziny nią:)
@Gabriela skoro użytkownicy proszą głownie o słodycze to je dostają ;)
@Joasia ja tez uważam, ze jeśli podana jest na opakowaniu wartość kcal/100g i waga opakowania to zupełnie wystarczy, większość rzeczy można w przybliżeniu obliczyć na szybko bez kalkulatora :P w sklepie zawsze przeglądem etykiety i wcale jak ciolek się z tego powodu nie czuje :P
Jesteśmy otwarci na uwagi i propozycje dotyczące wyboru produktów do zważenia, jednak deser o smaku czekoladowym nie jest właściwym miejscem na ich zgłaszanie, odpowiednie miejsce jest tutaj: http://www.ilewazy.pl/o-wyborze-produktow-do-zwazenia-slow-kilka
Bakoma słynie z upychania zwierzaków (czyt. żelatyny wołowej) w swoje jogurty i desery.. Jako wegetarianka omijam ich produkty szerokim łukiem…
Ja tak samo jak Olka, nie jem Bakomy przez to, że nie jest wegetariańska.
Co prawda nie jestem wegetarianka, ale wydaje mi się, ze na produktach teoretycznie “bezmiesnych” powinna znajdować się informacja, czy nadaje się on do spożycia przez wegetarian/wegan. W końcu takich osób jest całkiem sporo…
Nigdy nie zwróciłam uwagi na zawartość żelatyny, a jadłam je kilka razy. W wersji light też jest zawarta?
Haruka-po prostu są pewne produkty które same przez sie rozumie się,że są wege (warzywa? kasze itp) ale np jogurty powinny byc NATURLNIE gęste a zazwyczaj domeną tanich zamienników (takich jogurtow jak np. Fruttis firmy Campina) jest dodawanie dużej ilości cukru zamiast owoców oraz wlaśnie żelatyny zeby zabić to jak rzadkie są z natury (kiepskiej jakości mleko)
@haruka – dlatego podoba mi sie podejscie do wegetarian/wegan w Anglii. Tutaj kazdy produkt – doslownie! no, moza poza tak oczywistymi jak zwykly ryz czy ziemniaki ;) – ma lub nie znak ‘nadajace sie do spozycia dla wegetarian/wegan’. Sama nie jestem wege, jednak jakbym miala sie na to zdecydowac, byloby mi latwiej, bo orientowanie sie w tych wszystkich dodatkach moze zajac troche czasu.
Co do deserku, nie smakuje mi. Od pierwszego lizniecia mi nie podpasowalo, nie jestem jakos fanka takich deserkow. Tym bardziej, ze to male, robi ochote na wiecej, a kalorii tak malo nie ma.
O, i jesli chodzi o liczenie – ja nie lubie baaardzo, jak mam podane wartosci tylko dla 100 g, a opakowanie ma, powiedzmy, 137. Niby da sie na oko, ale denerwuje mnie takie liczenie, uwazam, ze producenci mogliby byc dokladniejsi, jesli o to chodzi. Poza tym, nienawidze stac godziny nad jednym serkiem, to kara za grzechy.
Ale teraz na większości produktów podana jest też ilość kcal dla np 1 ciasteczka, garści chipsów. To jest dopiero zgubne, bo nie powiem, mnie wpędziło w jeszcze gorszą chorobę. Jadłam wafelki ktore miały 390kcal na 100 g ale jak przeczytałam na pudełeczku że 1 szt ma 60 kcal to już nie wyobrażam ich sobie tknąć…;/
@Izoch jak się liczy na szybko to trzeba zokraglac ;) jak produkt miałby te 137g to policzylabym kcal ze 100g + 1/3 ze 100g, jeśli powiedzmy w 100 g byłoby 248kcal to bym zaokraglila do 250 itd. Takie obliczenia w głowie robi się już bardzo szybko :) zreszta jak widzę niektóre liczby to już w ogóle mam ich niektóre ułamki zakodowane ;) ale to pewnie pozostałość po moim szkolnym lenistwie – nigdy nie chciało mi się za dużo pisać to bardzo dużo obliczeń robiłam w głowie. Nienawidzę ręcznie pisać :P
Inna sprawa, ze producent podaje właśnie czasem kcal dla jakiejś “porcji”, która jest np. 2/3 opakowania (co jest dopisała małym druczkiem i można to przeoczyć) – to dopiero jest mylące.
Często tez takie desery/serki homo itp. maja podobna wagę, wiec sprawdzając kcal w 100g wiesz już, który będzie bardziej lightowy ;)
W ogóle nie kupuję i nie jadam takich produktów. Nie mam ochoty. NIe kupuję też w ogóle gotowych ciast.
gotowych ciast tj takich z paczki czy z cukierni?? ja akurat te gotowe budynie, w przeciwieństwie do galaretek, całkiem lubię :)
Sprawdziłam, jeśli to kogoś interesuje, wersja satino 0,9% tłuszczu nie ma żelatyny. I jest całkiem smaczna, a przede wszystkim nie ma tej dziwnie smakującej śmietanki na wierzchu :P